Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Media lubią straszyć

Przemysław Przybylski | 17.07.2009 | 09:07

  A A A
 

Gdy 1 lipca "Gazeta Wyborcza" na pierwszej stronie oznajmiła, że ZUS-owi zabranie 5-8 mld zł na wypłatę emerytur, w oddziałach Zakładu w całej Polsce natychmiast rozdzwoniły się telefony. Przerażeni starsi ludzie prosili, żeby przekazać im wypłatę wcześniej - zanim pieniędzy w kasie zabraknie. W tym czasie temat podchwyciły inne media i wkrótce o "wielkiej dziurze w budżecie ZUS" trąbiły wszystkie stacje radiowe i telewizyjne. Zastanawiam się tylko po co cały ten medialny szum, skoro żadnej dziury nie ma, a na emeryturę nikomu nie zabraknie...

System ubezpieczeniowy w Polsce, podobnie jak w większości krajów na świecie, jest tak skonstruowany, że wpływów ze składek jest zawsze mniej niż wydatków na świadczenia. A jednak pieniędzy nie brakuje, o czym może zaświadczyć 7,3 mln emerytów i rencistów, którzy co miesiąc regularnie i bez żadnych opóźnień otrzymują z ZUS należne im pieniądze. Jak to możliwe?

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS), z którego wypłacane są wszystkie świadczenia (a nie z budżetu ZUS!) zasilany jest zarówno przez składki na ubezpieczenia społeczne wpłacane przez wszystkich pracujących Polaków, jak również przez budżet państwa. Składki wpływają do FUS w trzech terminach: 5, 10 i 15 dnia każdego miesiąca, natomiast wypłaty realizowane są w pięciu terminach: 5, 10, 15, 20 i 25 dnia każdego miesiąca. Jeśli bieżące wpłaty składek uzupełnione o dotację z budżetu nie wystarczają na pokrycie wszystkich zaplanowanych wydatków, wówczas ZUS może sięgnąć po pożyczkę w banku i dołożyć brakujących środków. Nie jest to nic niezwykłego i zdarza się dość często - nie tylko zresztą w Polsce.

Kredyt zazwyczaj spłacany jest natychmiast po zaksięgowaniu w FUS kolejnej porcji składek i nie obciąża kieszeni ubezpieczonych. Dzięki temu, że ZUS korzysta obecnie z linii kredytowej uruchomionej w 2006 r. kiedy nikt jeszcze nie słyszał o jakimkolwiek kryzysie, a banki były bardzo chętne do udzielania pożyczek, jej oprocentowanie jest bardzo niskie - waha się w okolicach 3,5 proc.

Należy podkreślić, że sięganie po te dodatkowe środki nie świadczy wcale o złej kondycji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a tym bardziej nie świadczy o braku pieniędzy na emerytury. Wręcz przeciwnie - ZUS właśnie po to sięga po kredyty, żeby pieniędzy na wypłaty nie zabrakło. Fakt, że banki bez problemu udzielają pożyczek, a FUS bez problemu je spłaca, świadczy o zdrowych podstawach i bezpieczeństwie funkcjonowania całego systemu emerytalnego (bankrutowi przecież nikt by pieniędzy nie pożyczył).

Zatem raz jeszcze podkreślę, że wypłata emerytur i rent nie jest w żaden sposób zagrożona. Wszyscy uprawnieni klienci Zakładu otrzymują i będą otrzymywać je tak jak dotychczas. Nie dajmy się straszyć gazetom.

Przemysław Przybylski
rzecznik ZUS

TAGI: emerytura, wypłata, zus

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Bank

oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~va [2009-08-24 00:02]

la,la,la
poczekaj poczekaj az wyprzedamy wszystko

odpowiedz