Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Fakt Zobacz co jesz w parówkach. O fuuu!

Fakt | 26.08.2011 | 08:21

  A A A
 
Zobacz co jesz w parówkach. O fuuu!


(fot. WP)

Prosto je przygotować, uwielbiają je dzieci. Jednak kiedy weźmiemy do ręki opakowanie popularnych parówek i przeczytamy ich skład, aż włos jeży się na głowie. Są tłuste, naszpikowane substancjami chemicznymi i nikt nie ma pewności, z czego tak naprawdę się składają. Ze zgrozą można stwierdzić, że najgorszy skład mają parówki dla dzieci. Nie mają prawie mięsa! Fakt wziął pod lupę najpopularniejsze parówki i skonsultował ich skład z dietetykiem. Wnioski są przerażające...

- Parówki to prosty sposób na śniadanie - przyznaje Natalia Łapińska (25 l.) z Białegostoku. - Jednak kiedy je kupuję, zawsze czytam etykiety i szukam tych z największą ilością mięsa - tłumaczy.

Zgodnie z normami unijnymi parówki powinny zawierać przynajmniej 50 procent mięsa. I tak zazwyczaj jest. Producenci dają do kiełbasek od 50 do nawet 92 procent mięsa. Co jest w pozostałej części? Różne dziwaczne składniki, których proporcji producenci najczęściej w ogóle nie podają.

- To zazwyczaj tłuszcz, zmielone korpusy, skóry wieprzowe - mówi Tomasz Remus, dietetyk z Centrum Zdrowego Żywienia Ekostyl w Białymstoku. - Parówki zawierają też masę konserwantów, polepszaczy, przeciwutleniacz - dodaje.

Dietetyk tłumaczy, że konserwanty, polepszacze i przeciwutleniacze często powodują alergię. Ich częste spożywanie może także prowadzić do otyłości i chorób serca, bo tłuszcz, który zawierają łatwo odkłada się w naszym organizmie. Co zatem możemy zrobić? Rzecz jasna dokładnie czytać etykiety na opakowaniach i jeśli już mamy ochotę na parówki to wybierajmy zawsze takie, które mają najwięcej mięsa!


Tomasz Remus, dietetyk z Centrum Zdrowego Żywienia Ekostyl w Białymstoku: Z parówkami na prawdę trzeba uważać. W większości to produkt tłusty, niskogatunkowy, który zawiera resztki mięsa, korpusy, kości karku. Im tańsze parówki, tym gorsza jest ich jakość. Nie polecałbym parówek dla dzieci, gdyż zawierają fosforany i cytryniany, które hamują przyswajanie wapnia. Konserwanty natomiast powodują wiele alergii. Azotan sodu zawarty w parówkach jest tymczasem rakotwórczy.

    Parówki z szynki Sokołów
  • cena 6 zł 71 gr
  • zawierają 93 proc. mięsa
  • A oprócz tego tłuszcz wieprzowy, który odkłada się w organizmie i może prowadzić do chorób serca, a także otyłości. Parówki zawierają także skrobię, wzmacniacz smaku i konserwanty.
    Berlinki
  • cena 4 zł 90 gr
  • zawierają 71 proc. mięsa.
  • Reszta to woda, sól, stabilizatory, białko sojowe, wzmacniacz smaku, konserwanty. Te dodatki powodują uczulenia i alergie, także pokarmowe.
    Morlinki z indykiem
  • cena 5 zł 90 gr
  • zawierają 53 proc. mięsa
  • A do tego woda, tłuszcz, skóry wieprzowe, sól, glukoza, konserwanty, polepszacze smaku. Zawarty w nich cytrynian sodu blokuje wchłanianie wapnia potrzebnego do rozwoju kości Sokołów kiełbaski z cielęciną cena 5 zł 30 gr zawierają 70 proc. mięsa Reszta to woda, białko sojowe, skrobia ziemniaczana, gorczyca, seler, które mogą uczulać, a cukier i przeciwutleniacze mogą być niebezpieczne dla cukrzyków.
    Morliny parówki śniadaniowe
  • cena 4 zł 30 gr
  • zawierają 33 proc. mięsa
  • Reszta to mięso oddzielone mechaniczne, czyli skrawki ścięte z kości, tłuszcz wieprzowy, konserwanty, wzmacniacz smaku, który w nadmiernych ilościach może być rakotwórczy.
    Śląskie ekstra
  • cena 5 zł 90 gr
  • zawierają 82 proc. mięsa.
  • Pozostałe składniki to woda, skórki wieprzowe, skrobia, białko sojowe, szczególnie niebezpieczne dla alergików oraz błonnik pszenny, migdały i konserwanty.
Nie chcą nosić majtek po kolegach

TAGI: parówki, żywność, jedzenie, morliny, sokołów, unijne normy, konserwanty

oceń
346
91
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~kiwi7 [2012-03-03 10:35]

może skomentuję krótko: FUUUUJ!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Marta [2011-08-31 12:45]

Ja od dziecka wiem ze parówki są robione z krowich cyckow:D

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dora [2011-08-31 07:48]

Ostatnio kupiłam parówki o nazwie smakusie :/Miałam wrażenie że jem żelatynę przyprawioną maggi.takiego świństwa dawno nie jadłam.I to chyba parówki polecane dla dzieci.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~nick [2011-08-26 10:33]

jak nie będziecie kupować to zakłady staną i zatrudnienie spadnie. A więc trza źreć i nic nie gadać

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Andy [2011-08-29 09:56]

A miało być tak pięknie! Normy unijne, każda firma obowiązkowo musiała zdobyć certyfikaty (za pieniądze).Miał być nadzór Sanepidu i in. instytutów , organizacji niezależnych np. zielonych (ale oni dbają tylko o swoją kieszeń)A co robi Ministerstwo Zdrowia? Po co nam utrzymywać tych europejskich nierobów? Jak widać "zwyczajna" zawinięta w gazetę była zdrowsza.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Lol [2011-08-29 09:37]

Aha, dobrze wiedzieć ;-)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bozka53 [2011-08-29 07:18]

A więc nawet te z "dużą "zawartością mięsa nie nadają się do spożycia.Gdzie więc więc jest Główny Inspektor Sanitarny?Nie powinien taki produkt istnieć na rynku.Jest zagraża zdrowiu i życiu,to dlaczego to świństwo produkują dla ludzi?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wtorek [2011-08-29 01:23]

Temat parówek mam rozpoznany i jest mi bliski, więc miałbym ochotę napisać parę słów komentarza. Niestety: artykuł jest tak niewiarygodnie płytki, że musiałbym napisań nowy, własny, znacznie bardziej obszerny. Ale za to mi nikt nie zapłaci - w przeciwieństwie do autora komentowanych wypocin.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~exxx [2011-08-28 21:25]

w parówkach wieprzowych nie ma jedynie kwiku świnki...

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
bzyk [2011-08-27 14:26]

A kto panstwu broni kupic polówke lub cwiartke swiniaka i samemu sobie narobić wyrobów?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~parówkożerca [2011-08-28 20:00]

Podobno do parówek dodają zwroty gazety ,,Fakzeitung"

odpowiedz

Ocena: -3 [7]
~stalone [2011-08-27 11:27]

...a ja nie jem miesa...vegan straight edge.....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~klijent [2011-08-28 18:00]

co sie dziwic wedzonka kosztuje 15 zl a boczek 18 chwala donatanom

odpowiedz

Ocena: -7 [29]
~Karolina [2011-08-27 07:19]

Pyszne i zdrowe parówki. Autor powinien zastanowić się co pisze, a jeśli pisze głupoty z premedytacją - powinien być pozwany przez producentów. Co tam jest niezdrowego? Białko sojowe jest podstawą żywienia w wielu krajach i nie znają tam udarów, zawałów i żadnych raków. Dzieci, które mają alergię na mleko krowie , karmione są mlekiem sojowym. Sportowcy w swojej diecie również korzystają z soi. Absurdalny artykuł - myślę, że producenci zareagują.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~monika [2011-08-28 14:15]

Spójrzcie co Gerber (korporacja Nestle) wrzuca do słoiczków jako pokarm dla niemowląt. To jest już przegięcie! Straciłem całkowite zaufanie do Nestle już na zawsze! Moja córka już nigdy więcej nie włoży jakiegokolwiek produktu nestle do ust.

odpowiedz

Ocena: +12 [12]
~ADA [2011-08-27 18:08]

A GDZIE KONTROLE I KARY , GDYBY TAKI DOSTAL 100 TYS KARY BY TEGO NIE ROBIL A TAK ON SIE BOGACI A NAROD CHORUJE I ZUS PLACI

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~Parówki [2011-08-28 08:18]

Co za ulga.Wreszcie ktos powiedział mi co jem.A gdzie są ludzie z kontroli którzy biora niemałe pieniadze i nic nie robią?Mało mamy PIH,sanepidów i innych organów którzy na stwierdzeniach że cos jest niedobre poprzestają i czekają na kolejną wypłatę i premię?

odpowiedz

Ocena: -4 [4]
~luk [2011-08-28 02:24]

Łapinska to z ŁAP a nie Białystoku nie wie nic o zyciu w duzym miescie

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~ja [2011-08-27 01:40]

ludzie mięso to syf nie jedzicie tego w ogóle a że smakuje bo dodoaja substancje sztuczne zapachowe i smakowe !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [8]
~utyty [2011-08-27 12:12]

No jak nie utyć z tymi parówkami. Dziś wazę 134 kg. I bardzo lubię parówki, na śniadanie zjadam ich 16-18. Wszędzie trąbią że są dietetyczne. Jak poczytałem tę stronę to myślę to zgłupiałem. Nie ganiałem z kumplami, bo nie mogłem, szczawiu też nie jadłem, bo nie wiem co to jest, jak również i poziomki. Gdzie ja żyję.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź