Z
nadejściem chłodów na sklepowych półkach pojawiają się napary z imbirem i
innymi przyprawami korzennymi, aromatyzowane miodem lub z nutą owocowej
konfitury.
Z przeprowadzonych rok temu badań TNS OBOP na zlecenie marki Ahmad Tea
London wynika, że 96 procent polskich konsumentów pije herbatę, a dla co
trzeciego jest to ulubiony napój. Niemal 45 procent sprzedawanej w naszym
kraju herbaty to
herbata czarna (według raportu Nielsen Polska z 2009 r.).
Jej udział jednak z roku na rok słabnie, najbardziej na korzyść naparów
owocowych - aromatyzowanych lub z suszu owocowego. Ten segment przekroczył
już 24 procent. Coraz więcej klientów wybiera także zioła i mieszanki
funkcjonalne (12,2 procent), herbaty zielone i białe (9,9 procent) oraz
aromatyzowanego olejkiem bergamotowym (uzyskiwanym z jednej z odmian
pomarańczy) earl greya (6,6 procent).
Stały, stabilny wzrost sprzedaży
Rynek herbat od lat nie traci rozpędu. Z roku na rok w spokojnym tempie
zwiększa się
sprzedaż zarówno ilościowa, jak i wartościowa. Przy czym
wartościowy wzrost sprzedaży wyprzeda ilościowy. Wynika to głównie z
podwyżki cen produktów popularnych (rosną koszty importu surowców). Nie bez
znaczenia jest też zmiana preferencji konsumenckich - rynek odczuwa wyraźnie
rosnące zainteresowanie herbatami luksusowymi, kategorii premium.
Specjaliści oczekują, że podobnie jak w Europie Zachodniej segment herbat
wysokiej jakości będzie rósł szybciej od pozostałych.
Wartość sprzedaży herbaty według Nielsena w okresie czerwiec 2009 - maj 2010
przekroczyła 1,3 mld zł i była większa w porównaniu z poprzednimi 12
miesiącami o blisko 90 mln zł. Wielkość sprzedaży także rośnie, w badanym
okresie wyniosła 26,6 tysięcy ton. 78 procent sprzedawanej herbaty to
produkty ekspresowe (w saszetkach), pozostała część trafia do klientów w
postaci sypkiej.
Najpopularniejsze marki
Niekwestionowanym herbacianym liderem w Polsce jest Unilever, który ze
swoimi markami: Lipton i Saga odpowiada za 38 procent sprzedaży pod względem
ilościowym i 44 procent w ujęciu wartościowym. Daleko dalej są marki własne
sieci handlowych (odpowiednio: 13 i 8 procent) oraz Mokate, czyli np. marki
Minutka i Babcia Jagoda (12 i 7 procent). Pozostałe 40 procent rynku jest
silnie rozdrobnione, do najbardziej znanych brandów należą: Posti, Vitax,
Dilmah, Teekanne, Ahmad Tea London oraz Tetley.
Głównymi kanałami dystrybucji herbat i naparów ziołowych lub owocowych są
supermarkety i hipermarkety. Decyduje o tym nie tylko polityka cenowa dużych
sieci detalicznych, ale także możliwość wystawienia większej liczby
artykułów niż w sklepach o mniejszej powierzchni.
Do wyboru, do koloru
Oczywiście producenci i dystrybutorzy herbacianych marek nie przyglądają się
biernie sytuacji na rynku. Na sklepowe półki co rusz wprowadzają nowości.
Tempo pojawiania się nowych produktów zaskakuje nie tylko klientów, ale
także detalistów. Jeszcze pięć lat temu konsumenci mieli do wyboru mniej niż
200 artykułów w tej kategorii. Teraz w dużym markecie na regale z herbatami
znajdziemy dwa razy tyle propozycji.
W sezonie jesienno-zimowym szczególnie promowane są kompozycje rozgrzewające,
np. Ahmad Tea London Cinnamon o bardzo wyrazistym aromacie cynamonu lub
seria Grzaniec Loyd Tea (Kozacki na miodzie, Zbójnicki z ogniem, Śliwkowy
palony). Od ubiegłego sezonu swoją odpowiedź na niepogodę ma Herbapol -
herbatka Odporność ze składnikami pochodzenia roślinnego (maliną, lipą),
będącymi źródłem przeciwutleniaczy wspomagają system odpornościowy, a
dodatkowo skutecznym rozgrzewa. Producenci wykorzystują też sprawdzone
„babcine sposoby”. Niemal każda marka oferuje herbaty z aromatem miodu,
wanilii, czy owocowej konfitury.
Sprzedaż zapewnia miejsce na półce
Przy takiej różnorodności produktowej warto dobrze przemyśleć sposób
ułożenia pudełek z herbatami w sklepie. Przemyślana ekspozycja ułatwi
zarządzanie dostawami, a konsumentom pomoże odszukiwać nowości i ulubione
smaki. Urządzenie funkcjonalnego i estetycznego herbacianego stoiska
korzystnie wpływa na obroty sklepu.
Specjaliści od ekspozycji doradzają uwidocznienie podziału na poszczególne
gatunki: w jednym miejscu czarne, oddzielnie zielone, białe i czerwone,
osobna kategorię stanowią także napary owocowe i ziołowe (razem z herbatami
funkcjonalnymi, czyli np. wspomagającymi odchudzanie, obniżającymi
cholesterol, wspomagającymi prace serca, czy przewody pokarmowego).
Budując ekspozycję, warto kierować się wynikami sprzedaży osiąganymi przez
poszczególne marki i rodzaje herbat. Niewątpliwie sprawdza się stara zasada
kupiecka - im większa sprzedaż, tym więcej miejsca na półce. Dlatego
zupełnie uzasadnione jest przeznaczenie połowy regały na herbaty czarne.
Sporo miejsca zajmą także herbaty owocowe, gdyż w nich wybór jest
najszerszy.
MJ