Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Kryzys finansowy na świecie

PAP Obama stawia twarde warunki pomocy koncernom samochodowym

PAP | 30.03.2009 | 18:05

  A A A
 
Obama stawia twarde warunki pomocy koncernom samochodowym

Barack Obama, prezydent USA
(fot. AFP / JIM WATSON )

Dymisja prezesa General Motors, połączenie się Chryslera z Fiatem i jeszcze większe cięcia kosztów produkcji to warunki dalszej pomocy rządu dla koncernów samochodowych przedstawione w poniedziałek przez prezydenta USA Baracka Obamę.

Szef GM Rick Wagoner podał się już do dymisji w niedzielę. Zastąpi go Frederick Henderson. Koncern wymieni większość swoich dyrektorów. Administracja Obamy zapowiedziała, że przekaże koncernowi kapitał wystarczający na dalszą działalność przez 60 dni, w ciągu których firma ma przedstawić plan restrukturyzacji przewidujący większe cięcia kosztów niż poprzednio.

To ostatnie oznacza, że GM będzie musiał wynegocjować jeszcze znaczniejsze ustępstwa związków zawodowych w zakresie pakietu socjalnego.

Głównym obciążeniem dla GM i Chryslera są ogromne koszty świadczeń, w tym także dla byłych pracowników i ich rodzin, co stawia je na przegranej pozycji w konkurencji z zagranicznymi producentami aut posiadającymi swe fabryki w USA, takimi jak Toyota, Honda czy BMW.

Chrysler - oświadczył Obama - ma 30 dni na porozumienie z włoskim Fiatem w sprawie fuzji. Jeżeli oba koncerny się dogadają, Chrysler może otrzymać z budżetu kolejną pożyczkę w wysokości 6 miliardów dolarów. W przeciwnym wypadku pozwoli się na upadek firmy.

Administracja Obamy nie zażądała jednak dymisji dyrektora naczelnego Chryslera Roberta Nardellego, który kieruje przedsiębiorstwem stosunkowo krótko, od 2007 r.

Trzeci koncern z "wielkiej trójki" z Detroit, Ford Motor Co., jest w lepszej sytuacji niż pozostałe dwa i nie zwraca się o pomoc do rządu.

Obama powiedział też, że rząd może ostatecznie zmusić GM i Chryslera do ogłoszenia upadłości i zwrócenia się o ochronę przed wierzycielami. Pozwoliłoby to obu firmom na pozbycie się wielu kłopotliwych długów i zobowiązań kontraktowych.

GM i Chrysler sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu, twierdząc, że "nikt nie kupi samochodów od firm, które bankrutują". Dlatego - jak oznajmił Obama - fabryczne gwarancje na zakupione auta będą w razie czego gwarantowane przez rząd.

Prezydent ogłosił poza tym zachęty podatkowe dla nabywców samochodów. Kto kupi auto w tym roku, będzie mógł odpisać sobie jego koszty od podstawy rozliczenia podatków. "Może to oszczędzić każdej rodzinie setki dolarów i prowadzic do sprzedaży nowych samochodów łącznej wartości setek tysięcy dolarów" - powiedział Obama.

Oświadczył też, że rozumie frustrację tysięcy zwalnianych pracowników koncernów, jak również podatników, na których koszt ratuje się te firmy przed bankructwem. Podkreślił, że kryzys w przemyśle motoryzacyjnym jest zawiniony nie przez załogi GM czy Chryslera, lecz przez ich dyrekcje, a także "kierownictwo w Waszyngtonie".

W pierwszych komentarzach podkreśla się, że akcja rządu w sprawie dalszego losu producentów samochodów jest przejawem bezprecedensowej ingerencji państwa w sektor prywatny.

Niektórzy ironicznie nazywają teraz GM: Government Motors (zamiast General Motors).

Tomasz Zalewski

Najnowsze wiadomości na temat kryzysu. Przeczytaj »

TAGI: obama, usa, prezydent, warunki, koncern, auto, motoryzacja, kryzys, pomoc

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Akcja

oceń
0
0
Podziel się


Opinie

Ocena: 0 [0]
~ACH [2009-03-31 06:03]

real politic
Obama deception -zobacz na YT,szok !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kendo [2009-03-31 02:31]

obama wielka mistyfikacja
obejrzycjie sobie przemowienia obamy w aipec,i flim obama deception

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~logiczny [2009-03-31 00:57]

" Obama stawia twarde warunki pomocy koncernom samochodowym" - b. zabawne :) Bedac "wlascicielem" tych koncernow jak moze sobie stawiac twarde warunki? Czyzbysmy byli swiadkami amerykanskiej wersji PRL? Rzad US jest juz wlascicielem AIG, wiekszosci bankow, prawie caly przemysl samochodowy za wyjatkiem Ford... kto nastepny? :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~antek_emigrant [2009-03-30 23:00]

CZEŚĆ KOMUSZKI
PiSowska afera uwłaszczeniowa Kurskiego. Za PRL leśniczówka Danielówka była letnią siedzibą pierwszych sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z Elbląga. U schyłku III RP kupił ją Jacek Kurski za 20 tysięcy złotych. W IV RP sam wyceniał leśniczówkę już na blisko 300 tys. zł. Według dziennika, Kurski pojawił się w gabinecie wójta gminy Stary Dzierzgoń pod Malborkiem jeszcze jako wicemarszałek Sejmiku województwa pomorskiego. - Wójt zawiózł mnie do Danielówki. Od razu zakochałem się w tym miejscu - wyznaje Jacek Kurski. Nadleśniczy Michał Juchniewicz przekonuje, że leśniczówka niszczała, więc ucieszył się, że Kurski chciał ją wziąć. Nie ogłosił przetargu na dzierżawę, tylko podpisał w 1999 roku umowę najmu z Kurskim. - Bo kto inny by chciał wziąć taką ruinę? - pyta retorycznie. Przyznaje jednak, że Kurski zainwestował, bo widać wiedział, że wejdzie ustawa zezwalająca na wykup. Dziennik przypomina, że ustawa weszła w życie w 2002 roku. Miała umożliwić wykup nieruchomości leśnikom i ich rodzinom. Dom mógł kupić też każdy, kto wynajmował go od Lasów co najmniej trzy lata. Kurski skorzystał z tego, kupił leśniczówkę w 2004 roku za 20 tysięcy złotych. Właściciel agencji obrotu nieruchomościami z pobliskiej Iławy Wojciech Gutkowski ocenia, że to zbyt mała cena, bo sama działka z widokiem na jezioro kosztuje ponad 100 tysięcy. - Taką nieruchomość, jaką opisujecie, kupiłbym za 120 tysięcy i sprzedał za dwa razy więcej - mówi. Kurski w poselskim oświadczeniu majątkowym wycenił swoją leśniczówkę na 280 tys. zł.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~norbar1 [2009-03-31 00:38]

Obama oblawa
A moze cala produkcje swiatowa przenies do Chin low cost i wszyscy beda zadowoleni tylko za co my kupimy chinska tandete jak unas nie bendzie pracy moze za ryz

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marg [2009-03-30 21:49]

Mam stary samochod i chetnie wymienilabym go na nowy ale
ceny poprostu sa za duze. Za nowy trzeba teraz w Canadzie zaplacic okolo 30 tys.Jeszcze gdybym dostala za stary te 3.5 tys to moze bym sie zdecydowala a tak to niech im rdza zzera na locie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~HYDRAULK [2009-03-30 22:49]

A ZA ROK KTO BĘDZIE KUPOWAŁ
jak teraz kupi z doplatą. Jak kończy się rynek to tylko odwleka się jeszcze smutniejszy koniec.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jef [2009-03-30 22:24]

Szanowny Panie gzies ty widzial zeby tobie dali obnizke
Idz i sprobuj kupic samochod Ceny sa najpierw zawyzany a poznij sie robi idiotow z lodzi samochod jest obnizany NIe tylko TY mieszkasz w USA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mendy [2009-03-30 21:42]

bzdura
Jak tak barwny facet może cokolwiek postawić to nie gorąca panienka.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~!!!!!!! [2009-03-30 19:44]

VOLKSWAGEN
Zmienic im zarzad na ten z Volkswagena i szybko wyjda z kryzysu!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Jef [2009-03-30 19:40]

2500 euro Niemcy daja jak kupisz nowy samochod
a tutaj laduja miliardy w firmy inaczej Niemiecki zad jest dla lodzi a zad Canady i USA sa dal biznesow CZY SIE MYLE odpowiedz

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Asior [2009-03-30 20:53]

A co z bankami?
Dalej je dofinanasowują? Bo jeżeli tak, to największy przekręciaż żyje na koszt podatnika? Zresztą i tak już tak się dzieje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~luk [2009-03-30 19:43]

Modzio PiSowski blokuje teksty niePiSowskie
Głupek PiSowski z 19.12 użył mojego nicka w temacie o prezydencie i bezrobociu. A modzio PiSowski blokuje moją odpowiedź. Bolszewickie teksty tego PiSokomunisty o tzw."motłochu" nie są mojego autorstwa. PiSokomuszki atakują wejście Polski do strefy Euro i atakują Traktat Lizboński mający za zadanie większą unifikację państw europejskich tak jak krytykowali przystąpienie Polski do Unii Europejskiej i do NATO. Takie działania PiSokomunistów są oczywiście zgodne z polityką Kremla. Kremlowi zależy aby Polska nie integrowała się z Zachodem, aby Polski w strefie EURO nie było. Jakie są recepty gospodarcze "niezależnego" eksperta Szewczaka: zadłużajcie Polskę i wydawajcie ile tylko można. Jak nie będziecie mogli oddać, to dzieci za was oddadzą. A w ogóle dług to jest problem wierzyciela a nie dłużnika. Przy okazji jak państwo się nadmiernie zadłuży to już nas na pewno do strefy euro nie wpuszczą! I o to chodzi temu "niezależnemu" doradcy!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jef [2009-03-30 19:40]

2500 euro Niemcy daja jak kupisz nowy samochod
a tutaj laduja miliardy w firmy inaczej Niemiecki zad jest dla lodzi a zad Canady i USA sa dal biznesow CZY SIE MYLE odpowiedz

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polski robotnik [2009-03-30 19:22]

oby tak dalej ze spekulanckimi zydami
nie zmieniaj ani tonu ani represjii

odpowiedz