12:36, 03.08.2015
12:29, 03.08.2015
12:10, 03.08.2015

Nomi złożyło wniosek o upadłość

WP.PL/ dlahandlu.pl | dodane 2013-12-03 (12:25) 1 rok 8 miesięcy i 12 minut temu | 277 opinii
 
Nomi złożyło wniosek o upadłość

15 listopada 2013 r. NOMI S.A., właściciel sieci marketów budowalnych, złożyło wniosek o upadłość układową - podał portal dlahandlu.pl

Pod koniec listopada 2013 r. sąd ustanowił Tymczasowego Nadzorcę Sądowego dla spółki, oraz wprowadził szereg zabezpieczeń, dzięki którym spółka będzie mogła funkcjonować do czasu rozpatrzenia wniosku przez sąd. Ma to nastąpić w połowie grudnia.

Nomi popadło w tarapaty po tym jak załamała się koniunktura rynku artykułów budowalnych na przełomie 2012 i 2013 r. Chociaż firma w trakcie tego roku przeprowadzała skuteczną restrukturyzację kosztów funkcjonowania, to ubezpieczyciele cofnęli limity ubezpieczeniowe, zaś jeden z banków zażądał spłaty udzielonego kredytu obrotowego. NOMI S.A. spłaciło kredyt w całości do początku września.

Jednak problemy z dotrzymywaniem terminów spłat zobowiązań, oraz wycofanie się pozyskanego inwestora, spowodowały, że zarząd podjął decyzję o złożenia wniosku o upadłość układową.

Jak podaje portal dlahandlu.pl wstępna propozycja jest taka, że wierzyciele zostaną spłaceni w całości, z umorzeniem odsetek, w ciągu 6 lat od zatwierdzenia układu przez sąd. Spółka chce dokonać tego przez zmniejszenie liczby sklepów, redukcję kosztów prowadzenia działalności, uwolnienie gotówki z części zapasu, oraz osiągając zysk wypracowany po zakończeniu czynności restrukturyzacyjnych.

Nomi nie zamierza się poddawać i chce kontynuować działalność handlową, jednocześnie negocjując warunki porozumienia z wierzycielami, planuje rozmawiać również z potencjalnymi inwestorami. Spółka zamierza także podjąć działania, których efektem miałaby być sprzedaż akcji inwestorowi zewnętrznemu, albo wprowadzenie akcji do obrotu na GPW.

NOMI S.A. istnieje na rynku polskim od 1993 r. Obecnie jest jednym z liderów rynku DIY ("Zrób to sam"). Jako pierwsza polska sieć handlowa zaoferowała klientom pełen wachlarz artykułów dla domu i ogrodu. Oferta NOMI składa się z artykułów z branży budowlanej, wykończeniowo - dekoracyjnej, wyposażenia łazienki i kuchni, elektryczno - oświetleniowej, metalowej, elektronarzędzi, artykułów sezonowych i wyposażenia ogrodu. NOMI jest siecią marketów budowlanych skierowanych do mieszkańców z mniejszych miast, do 200 tysięcy mieszkańców, obecnie posiada 28 sklepów.



Polub WP Finanse na Facebooku

Oceń
tak 45 13,35%
nie 292 86,65%

Opinie (277)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
0
Krzysztof Gil 2014-01-12 (16:55) 1 rok 6 miesięcy 21 dni 19 godzin i 42 minuty temu

Polskich producentów mebli niszczą, zatrzymując dziesiątki milionów z powodu wykrycia rzekomego błedu, który potem okazuje się być pomyłką urzędnika, przez co doprowadzają ich do upadłości. Czyżby w ten sposów przygotowywano rynek dla "inwestorów" zagranicznych? To samo od lat można było zaobserwować w innych sektorach gospodarki. Kto tak naprawdę rządzi Polską? My czy określone siły z zagranicy?

odpowiedz

19
1
~Lustro 2013-12-04 (06:58) 1 rok 7 miesięcy 30 dni 5 godzin i 39 minut temu

Czytam wasze opinie i robie wielkie oczy. Moze troche oswiece was z tymi marzami. Jak ktos pisze o marzach typu 300% to niech poszpera na internecie jakie marze wypracowuje sie a rynku DIY. Wszystkie te siecie co kwartal sa zobowiazane robic sprawozdania. Troche faktow: Nomi - jedyny market polski na rynku DIY ( z ang. Zrob to sam ). Co do cen pytam tych, ktorzy mowia ze drogo. Na ilu produktach sprawdzales cene? Nie od dzis wiadomo ( i robia tak wszyscy ) ze podstawowy produkt bardzo czesto jest na granicy oplacalnosci sprzedazowej ( czesto nawet a ujemnej marzy ) a towar komplementarny na wysokich marzach w celu zrekompensowania straty. Dlaczego kazdy pracownik proponuje wam cos dodatkowo? Ktos pisal o czynszach fak. Sprobuici isc do Castoramy i zapytac o rabat to was wysmieja a w Nomi byla cena elastyczna. Co do obslugi ( uczepie sie tej Castoramy) sprobujcie podejsc do pracownika z dzialu x ze chcecie cos z dzialu y. uslyszycie tam jest pracownik ja nie obsluguje tam bo maja zakaz opuszczania swoich dzialow. W nomi jak trzeba bylo to pracownik obslugiwal na wszystkich dzialach ( tak jest ich malo ale to w zwiazku z restrukturyzacja ) . Niestety najwieksze koszty to koszty pracownicze i najszybciej tam zrobic oszczednosci. A jak robia inni ( bo myslicie ze tylko Nomi ma kryzys ). Zwalniaja pracownikow i przyjmuja na ich miejsce innych z mniejsza stawka uccinaja swiadczenia socjalne itd. Ktos tam pytal jaki bank kazal splacic wszystko. Powiem tylko ze ten co wydaje kupe kasy na zagraniczne gwiazdy w reklamach. Niestety z uwagi na mala ilosc obslugi w sklepach klient nie moglbyc obsluzony odpowienio i do tego braki towarowe powodowaly jego zdenerwowanie. No coz ja lubie robic tam zakupy. SZKODA MI WAS Z TYCH MIAST GDZIE DLA NOMI BYLA TYLKO JEDNA KONKURENCJA BO TERAZ ODCZUJECIE MONOPOL WIELKICH GIGANTOW I NIE BEDZIE WYJSCIA BO POLAK POLECI KUPIC.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

12
5
~zadziwiony jak chole 2013-12-04 (06:35) 1 rok 7 miesięcy 30 dni 6 godzin i 2 minuty temu

niech mi ktoś wytłumaczy, jak to jest polska firma ma kłopoty a taki Leroy Merlin nie ma kłoporów?

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

0
0
~AL 2013-12-17 (17:48) 1 rok 7 miesięcy 16 dni 18 godzin i 49 minut temu

Poprostu -nie płacili dostawca ,kupowali auta kierowniką ,koszty wynajmu -astronomiczne i wynik sam się prosi

odpowiedz

0
2
~BABA 2013-12-03 (21:28) 1 rok 7 miesięcy 30 dni 15 godzin i 9 minut temu

A w EŁTU nie było i nie ma NOMI !!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~świadomy 2013-12-06 (14:14) 1 rok 7 miesięcy 27 dni 22 godziny i 23 minuty temu

małe i średnie firmy, te które zatrudniają kilku pracowników dłużej niż na jeden sezon - pomyślcie o tych firmach które utopiły swoje pieniądze! postępowanie będzie się ciągnąć, niewiadomo czy wniosek o upadłość układową zostanie zatwierdzony. będzie się to ciągnąć i ciągnąć, małych firm nie stać na kredytowanie lub i finansowanie wielkich sieci! płatności na fakturze 90 dni, w praktyce ponad 100 spokojnie. darmowy kredyt kupiecki. ale i tak każdy z was kupi w wielkiej sieci na strefie ekonomicznej a najlepiej importowane z chin. a później się dziwimy ze zamykane sa stocvznie, warsztaty, zakłady pracy. już nic nie miejmy swojego wszystko zimportujmy, a jak będziemy cos produkować to tylko cos co nam ktoś mądrzejszy pokaze bo do tego to zmierza by jakiekolwiek swoje marki produkty sprzedać w złym tego słowa znaczeniu. pozdrawiam

odpowiedz

1
4
~max 2013-12-03 (14:26) 1 rok 7 miesięcy 30 dni 22 godziny i 11 minut temu

Pierwsze slepy były. Pod szyldem obi wiedzieliscie ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~Ducki 2013-12-05 (09:46) 1 rok 7 miesięcy 29 dni 2 godziny i 51 minut temu

NOMI- nie znam tej firmy. Dlaczego ukrywano, że to Polska firma.Budowałem dom, ponad 300 tys. zostawiłem w obcych sklepach, nie wiedziałem, że są Polskie duże firmy budowlane i że można otrzymac rabat i że pracownicy pomagają w wyborze towaru. W Castoramie, Obi, innych,żeby coś kupic musisz przyśc z ekspertem, nikt Ci z pracowników w niczym nie pomoże.

odpowiedz

348
27
~xyz 2013-12-03 (14:13) 1 rok 7 miesięcy 30 dni 22 godziny i 24 minuty temu

Pogratulujcie sobie rodacy bo to wasza wina - zamiast kupować w nomi to lataliście jak z pęcherzem do praktikerów, ysków, castoram, obi itp... Pamiętajcie, że o tym czy dana marka przetrwa czy nie decydujemy my!

odpowiedz

pokaż 16 ukrytych odpowiedzi

88
2
~ddd 2013-12-03 (20:08) 1 rok 7 miesięcy 30 dni 16 godzin i 29 minut temu

Pracowałem w jednym markecie parę lat temu i powiem, że to była dobra firma. Uważam, że duży wpływ na upadek firmy miały wydarzenia sprzed lat - powodujące duże koszty działalności sklepów do dziś.. sporo sklepów płaci ogromne czynsze w euro (zupełnie nie rynkowe!) stąd sklep nawet w tłustych latach działał na granicach rentowności. Skąd to się wzięło. Firmę założył Pan X, który był "udziałowcem" także centrum handlowego. Nierealne umowy zostały podpisane po czym Pan X zbył firmę. Czynsze trzeba płacić. Dalej idąc firma lata temu została sprzedana kingfisher-owi (właściciel Castoramy!) i wcale nie miała się przez to lepiej - bo po co.. Potem poszła w inne ręce ale już zaległości nadrobić się nie dało - nieudolnie cięto koszty działalności czyli głównie obsługę co ciągnęło za sobą spadek sprzedaży. Pamiętam do dziś piękny letni dzień gdy w 2 osoby obstawialiśmy dział drzwi, narzędzi, chemię budowlaną i skład budowlany (kostkam ogrodzenia itp) .. obsługujesz jedną osobę .. jedną obsługujesz a 5 osób lata wokół i marudzi, że nie ma obsługi... (a jak ma być jak (Pan w garniaku przecież 5 worków na wózek sobie nie wrzuci - najlepiej wózek jeszcze pod nos podstawić i załadować do samochodu - oczywiście gratis worki, folia itp bo się bagażnik passata pobrudzi .. dobrze, że nie chciał żeby za niego zapłacić :D ) dramat ! stres , nerwy, bolące stopy. Ale ogólnie pracę i ludzi wspominam dobrze . Ratujcie polską firmę która płaci w Polsce podatki i daje pracę pewnie z 1 tys osób. Ja kupuję co mogę chociaż ludzie i market się zmienił i choć po półkach kryzys widać, ale mam sentyment. Co do cen bywa bardzo różnie ale zawsze można było cenę urwać jak się nacisnęło, że w konkurencji taniej. ps. Pozdrawiam normalnych i rozsądnych klientów. Innym tj. bur.. życzę pracy w handlu lub ew. usługach i takich klientów jak oni ;-)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Znajdź pracę z pracuj.pl

Skorzystaj

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu:

Tagi: