14:29, 17.04.2014
14:19, 17.04.2014
14:24, 17.04.2014

Logo dostawcy Nabici we franka

Gazeta Bankowa | dodane 2012-12-04 (09:28) 1 rok 4 miesiące 13 dni 5 godzin i 1 minutę temu | 1105 opinii
 
Nabici we franka

Nie ma darmowych obiadków - stare jak system finansowy powiedzenie jest coraz bardziej aktualne. Przekonali się o tym Polacy, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w szwajcarskiej walucie.

Obecnie banki działające w Polsce obsługują ponad 2 mln kredytów hipotecznych, z czego blisko 50 proc. zostało zaciągniętych w CHF, EUR, USD. Większość tych umów pochodzi z trzech lat boomu kredytowego, kiedy to banki udzielały kredytów nawet do 130 proc. wartości nieruchomości. Wystarczyło więc i na meble, i często na samochód. Rozrastała się młoda klasa średnia "na kredyt”. Ci, którzy w tamtym czasie wzięli kredyty w walutach obcych, patrzyli z niekłamaną wyrozumiałością na "frajerów”, którzy zadłużali się w rodzimej złotówce.

Ale te 130 proc. kredytu na kupno nieruchomości już na starcie nie było "na piękne oczy”. Kredytobiorcy byli zobligowani nie tylko do wykupienia ubezpieczenia na życie kredytobiorcy, ale również ubezpieczenia na czas wpisania nieruchomości do księgi wieczystej (tzw. ubezpieczenia pomostowego) oraz ubezpieczenia niskiego wkładu kredytobiorcy - dla tych ze stanem portfeli poniżej 20 proc. wartości kredytowanej nieruchomości.

Dzisiaj "złotówkowcy” śpią spokojniej, a "frankowcy”? Czy mogli przewidzieć tak głęboki kryzys finansowy, a także stagnację płac i drastyczny wzrost kosztów utrzymania oraz szybującego w górę franka? W październiku 2006 roku 1 CHF był wart około 2,4 zł, w lutym 2008 roku mniej niż 2 zł, a obecnie 3,3931 zł - sprzedaż, 3,4331zł - kupno (NBP, 3.11.2012 r.).

- W latach boomu 50 mkw. Mieszkania kupowało się za pół miliona złotych. Od banku kredytobiorca dostawał 250 tys. CHF. Obecnie wartość wielu tego typu mieszkań wynosi 200 tys. zł, a kredyt milion zł i od tej kwoty bank nalicza należne odsetki. Natomiast podczas egzekucji komorniczej biegły rzeczoznawca wycenia metr kwadratowy mieszkania na 2000 zł, czyli owe 50 mkw. jest warte 100 tys. zł minus koszty egzekucji (około 20 proc.) i koszty sądowe, biegłych etc. Do banku trafi 60 tys. zł! A reszta? Z weksli od kredytobiorców do "końca świata”, bo i dojdą odsetki karne od miliona złotych. Po paru latach urośnie ta suma do 5 i więcej milionów złotych. Tylko wiać z takiego kraju” - uważa Roman Sklepowicz, prawnik, prezes Stowarzyszenia Pokrzywdzonych przez System Bankowy i Prawny.

Czy grozi nam kryzys subprime

Kryzys subprime na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych ujawnił się w pełni w połowie 2007 roku, choć sygnały wskazujące na jego nadejście pojawiały się dużo wcześniej. Amerykanie porzucali swoje wypasione, kupione na kredyt domy, ponieważ nie stać ich było na spłaty rat, a aktualna wartość ich nieruchomości nie pokrywała zaciągniętego zobowiązania.

Czy grozi nam kryzys subprime? Polscy nadzorcy i przezorni bankowcy już przyhamowali akcję kredytową. W 2011 roku udzielono mniej kredytów w CHF niż 2010 roku. Choć liczba hipotecznych kredytobiorców przekroczyła 1,6 mln osób, to zagrożonych jest zaledwie około 35 tys. i mimo wzrostu rat kredytów we frankach nadal odsetek kredytobiorców mających problem ze spłatą kredytów jest mniejszy niż wśród spłacających kredyty w złotych polskich. BIG InfoMonitor podaje, że odsetek kredytów we frankach lub euro, których spłata stoi pod znakiem zapytania, wynosi 1,6 proc., a jeśli chodzi o kredyty w złotych, jest to 3,3 proc.

Szacuje się, że około 150-200 tys. kredytobiorców spłacających kredyt w CHF jest obciążonych długiem przewyższającym wartość nieruchomości. Tak się dzieje m.in. dlatego, że kredyt walutowy spłaca się w złotówkach według aktualnego kursu waluty kredytu. Jeśli wartość złotego spada, rośnie nie tylko rata spłaty, ale i całe zadłużenie. Np. ten, kto pożyczył latem 2008 roku równowartość 300 tys. zł w CHF, spłacając dzisiaj cały kredyt, musiałby dodać bankowi dodatkowe 200 tys. zł. - Pod koniec 2011 roku udział kredytów zagrożonych w hipotecznych portfelach banków wyniósł tylko 2,2 proc. To między innymi zasługa banków, które rzetelnie oceniały zdolność kredytową Polaków i nie dopuściły do ich nadmiernego zadłużania, jak to miało miejsce w innych krajach europejskich - podkreśla Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

I mimo wielu dzisiejszych zastrzeżeń to dzięki dostępności kredytów hipotecznych 69 proc. Polaków posiada nieruchomość na własność - wynika z ankiety przeprowadzonej niedawno na zlecenie Grupy ING. Podobny procent własnego M na kredyt mają: Włosi, Hiszpanie i Amerykanie (wszędzie powyżej 60 proc. kupujących). Relacja zadłużenia hipotecznego do PKB w 2010 roku wynosiła odpowiednio w tych krajach: 22 proc., 64 proc. i 76,5 proc. - wynika z danych European Mortgage Federation. Ten sam wskaźnik dla Polski wynosił w tym czasie 19 proc.

Zapętleni Polacy

Na razie Polsce nie grozi kryzys sektora bankowego. Mimo to, gdy chodzi o kredytobiorców, dotykamy często dramatycznych sytuacji młodych rodaków, którzy przeszarżowali w wyobraźni i pokusili się na zbyt duże własne M. Nie przewidzieli - bo niby jak - że kryzys sektora finansowego Ameryki dotrze do Europy, Polski, że frank poszybuje, a ceny mieszkań z wywindowanych spadną, że… Przystopowali dopiero w 2001 roku, kiedy to udzielono mniej kredytów hipotecznych we frankach niż w 2010 roku (od 2007 roku Polacy uzyskali ponad 350 tysięcy nowych kredytów hipotecznych). Ci, którzy kupili mieszkania na kredyt, są obecnie winni bankom prawie 318 mld zł. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że w połowie 2012 roku w bankowych segregatorach znajdowało się 1,66 mln czynnych umów kredytowych. Jeszcze w połowie poprzedniej dekady było ich prawie 717 tys. Siedem lat wystarczyło, aby liczba zawartych kredytów hipotecznych wzrosła o ponad 130 proc. I wydaje się młodym, że to znak czasów, a przecież w niektórych zachodnich krajach za atrakcyjniejszy od dawna uznaje się wynajem mieszkania.

A inne kredyty? Jak wynika z wielu danych z sektora finansowego, przeterminowane długi Polaków rosną i przekroczyły już 35,5 mld zł - generuje je ta sama grupa osób. Chodzi o ponad 2-milionową rzeszę trwale "przekredytowanych”, którzy od dawna tkwią w pętli długów. Długów mizernych - 60 proc. to zadłużenia do 5 tys. zł.

Więźniowie hipoteki

Zachodnia prasa nowy typ posiadaczy nieruchomości na kredyt nazywa "więźniami hipoteki”. To ci, którzy załapali się na promocyjne kredyty w trakcie boomu, a obecnie, kiedy koszty długu są zbyt wysokie, nie mogą ich refinansować. Obecnie wielu z nich albo nie stać już na dotychczasową nieruchomość, ale (z racji spadków rynkowych cen) nie mogą jej sprzedać albo z trudem radzą sobie ze spłatą zadłużenia, ale nie na tyle dobrze, aby bank zgodził się kredytować nowe inwestycje. Np. w Wielkiej Brytanii mówi się nawet o milionach dwudziesto- i trzydziestokilkulatków "uwięzionych” w pierwszym własnym mieszkaniu czy domu. Jeżeli to umieścimy w kontekście problemów na rynku pracy i rosnących kosztów życia, to spłacenie pierwszego własnego mieszkania staje się wyzwaniem.

Według danych Biura Informacji Gospodarczej na koniec I połowy 2012 roku w Polsce blisko 200 tys. Polaków znalazło się w sytuacji, kiedy ich zadłużenie w banku przekroczyło wartość posiadanej nieruchomości. Rosnący kurs franka powoduje, że miesięczna rata wrosła już o kilkaset złotych w porównaniu z pierwszą ratą, a wyższe różnice pomiędzy kursem kupna i sprzedaży franka w banku, czyli spread, podnoszą ratę o kilkanaście złotych. Ale gorsze dopiero nadchodzi. Banki upominają się o dodatkowe tysiące złotych na doubezpieczenie, ponieważ wartość kredytu przekroczyła rynkową wartość nieruchomości.

Polub finanse.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 0 50,00%
nie 0 50,00%

Opinie (1105)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~wycienty 2013-03-07 (08:30) 1 rok 1 miesiąc 10 dni 5 godzin i 59 minut temu

Czy autor mógłby doprecyzować poniższe podając owe regulacje? "Zgodnie z obowiązującymi regulacjami prawnymi bank ma obowiązek wypowiedzieć kredyt i postawić go w ciągu 30 dni w stan natychmiastowej wymagalności, gdy zabezpieczenie jest niewspółmiernie niskie do udzielonego kredytu."

odpowiedz

30
17
~dadas 2012-12-04 (22:13) 1 rok 4 miesiące 12 dni 16 godzin i 16 minut temu

STEK BZDUR !!! wziąłem kredyt we frankach 200 000 (82500 CHF) w 2006 roku. Kupiłem mieszkanie 68 m2 za 210 000 za 80 000 wykończyłem na full. Po 6 latach spłacania zostało mi 71000 CHF tj. na dziś ok. 250 000 PLN, wartosć nieruchomości 400 000 PLN więc sprzedając spłacę kredyt i zostanie mi jeszcze 150 000 PLN . Tak przy okazji różnicę w wysokości rat przy kredycie złotówkowym tj. 600-500 PLN odkładałem i dziś mam zabezpieczenie w wysokości 50 000 PLN . Wniosek z tego taki że kto trochę pomyślał to nie stracił na kredycie we frankach, a czas pokaże kto na końcu będzie miał rację. Po okresie stagnacji na rynkach europejskich polski złoty odrobi stratę wówczas można będzie za zaoszczędzone na róznicy rat pieniądze przeznaczć na wcześniejszą spłatę kredytu. LICZCIE LUDZIE KASĘ I NIE SŁUCHAJCIE TYCH TĘPYCH PISMAKÓW Z "WP".

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

8
4
~mamCHF 2012-12-05 (10:58) 1 rok 4 miesiące 12 dni 3 godziny i 31 minut temu

oj chyba zaraz będze akcja ubezpieczeniowa i szykuja sobie pole...:) Prawda jest taka, że kredyt spłaca sie przez 30 lat a nie liczy się go na dzień dzisiejszy. Raz rata jest wyższa a raz niższa. Rónica jest taka, że od 2008 robi sie nagonke na kredyty w CHF a rata do dzisiaj i tak jest niższa niż ta w PLN. Dla porónania moja rata za 136m2 wzrosła od 2006 z 1860 PLN na 2200 PLN a mam kredyt w CHF. W PLN płacił bym co miesiąc 3600 i kazali by mi być szczęśliwym ze nie mam ryzyka kursowego :) Problem to maja ci co brali kredyt w 2008 gdzie CHF był po 2 PLN i zdolność kredytową na granicy a takich jest jakieś 10% wszytskich kredytów w CHF. Co do ubezpieczenia kredytu to od 2006 płacę za życie + OC 300 PLN/ miesiąc więc to tez nie jest wygórowana cena a na dodatek podpisałem aneks na spłate w CHF i kupująć samemu walutę oszczędzam miesięcznie 60-70 PLN co pokrywa ubezpieczenie i zostaje jeszcze na waciki :P ( NAJWIĘKSZE SRANIE TO MAJA BANKI BO NIE MOGĄ STEROWAĆ LIBOR3M a jeśli spłacasz w CHF to nie zarabiaja na spredzie i dlatego szukają opcji zarobku na ubezpieczeniach!!!)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

6
3
~mieczyslaw 2012-12-04 (14:24) 1 rok 4 miesiące 13 dni i 5 minut temu

ja tylko nie rozumiem dlaczego kryzys ma nie dotknac kredytobiorcow w PLN. ALbo niby dlaczego bardziej tych co brali kredyty w CHF. Jesli ktos traci prace to jaka to roznica. Nie stac go na rate. Bez wzgledu w jakij walucie wzial kredyt.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

3
0
~bobinfo 2012-12-05 (15:25) 1 rok 4 miesiące 11 dni 23 godziny i 4 minuty temu

Cheja wszyscy do Pawlaka , który publicznie uspokajał wszystkich przed zamianą kredytów na złotówkowe , NIECH SPŁACA Z TUSKOLANDIĄ

odpowiedz

1
1
~Woj 2012-12-05 (14:25) 1 rok 4 miesiące 12 dni i 4 minuty temu

Banki naganiają, na przewalutowanie z CHF na PLN. Chcą żeby kredytobiorca zrealizował stratę. Odradzam! W ciągu 1-2 lat PLN powinien się umocnić do CHF na 2,6-2,7 PLN. Więc będzie jeszcze okazja spłacić(nadpłacić) kredyt albo go wtedy przewalutować na PLN. W perspektywie 30 letniej spłaty kredytu, właśnie nadchodzi lepszy okres dla kredytobiorców.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
0
~@@@ 2012-12-05 (14:44) 1 rok 4 miesiące 11 dni 23 godziny i 45 minut temu

sznurek i do lasa te oszołomy!!! rodziców zostawiono samych bez opieki, to Pan Bóg skarał tą ciemnote, nadmiar wyuczoną///

odpowiedz

20
3
getinbank.wapienica 2012-12-04 (16:31) 1 rok 4 miesiące 12 dni 21 godzin i 58 minut temu

Wiele osób zapomina cały czas porównując wysokość raty co na ratę się składa i w jakich proporcjach. A więc w racie w PLN 70-80% to odsetki a pozostała częśc to kapitał. W racie w CHF proporcja jest odwrotna tj. około 30% to odsetki a pozostała częśc to kapitał. W kredycie na kilkanaście rat powinno się założyć że kilka razy stanie się tak że waluta będzie droga i tania. Uważam że w ogólnym rozliczeniu Ci co zaciągneli kredyt w CHF będą zadowoleni ze swojej decyzji. Inną sprawą jest że banki tracą na kredytach walutowych z marżą od 0,8-1,3% i na siłę budują atmosferę grozy wokół kredytów walutowych. Jestem przekonany że gdyby kredyty w walucie były bardziej dochodowe wciskałby je każdy bank

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

36
8
~pośrednik 2012-12-04 (12:17) 1 rok 4 miesiące 13 dni 2 godziny i 12 minut temu

To bardzo niedbale napisany artykuł ! W pierwszej części autorka pisze, że mieszkanie 50 m2 było kupowane za 500 000 zł czyli 250 000 CHF, a dzisiaj jest warte 200 000 zł ! To jawna manipulacja. Jestem pośrednikiem nieruchomości i nic takiego nie ma miejsca ! Jeśli ktoś kupił po 10000 zł za m2 to gdyby cena 50 m2 spadła do 200 000 zł oznaczało by to spadek 60 %, a tak nie jest. Owszem ceny spadły sporo i to co kosztowało 10 000 zł za m2 dzisiaj kosztuje 7000 - 8000 zł, a nie 4000 zł/m2 ! Poza tym kredyt w CHF generuje mniejsze raty ! Oczywiście, że zadłużenie jest wysokie i ewentualna sprzedaż jest bardzo kłopotliwa, ale jeśli nie ma konieczności sprzedaży raty są dużo niższe niż w złotych. To daje np. możliwość spłaty kredytu przychodami z najmu. Nie zawsze to się pokrywa, ale znam takich, którym najem spłaca raty. Potem jest napisane o biegłym rzeczoznawcy, który wycenia to samo mieszkanie na 100 000 zł. Pytam jak to jest możliwe ? i odpowiadam to nie jest możliwe, żeby biegły wycenił tak nieruchomość. Wspomniane 50 m2 kosztowałoby po 2000 zł /m2, a koszt budowy to 3500 zł ! Rzeczoznawca gdyby tak wycenił nieruchomość - to podałbym go do sądu i straciłby uprawnienia zawodowe! Pisze Pani bzdury i robi wodę z mózgu czytelników. Polecam słuchać kogoś kto wie co mówi i potrafi liczyć.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

2
0
~bolo 2012-12-05 (14:36) 1 rok 4 miesiące 11 dni 23 godziny i 53 minuty temu

hehe... rekomendacje? to przecież na zamówienie banków powstają. Ja bym chciał dzisiaj kupić kilka mieszkań na kredyt we frankach, tylko nikt mi go nie da - bo na 1000% straci!! Bank - to przecież działalność, ale dzięki mafi bankowej - działalność bez ryzyka przestańcie ludkowie wierzyć, że rząd czy ktokolwiek sie czymkolwiek interesuje... jeśli już to stanem swojego konta pozdrawiam

odpowiedz

3
0
~antyleming 2012-12-05 (14:31) 1 rok 4 miesiące 11 dni 23 godziny i 58 minut temu

PORZEKADŁO STARE JAK ŚWIAT : GŁUPICH NIE SIEJĄ - SAMI SIĘ RODZĄ. C'EST LA VIE ..........

odpowiedz

2
0
~real 2012-12-05 (14:29) 1 rok 4 miesiące 12 dni i 1 minutę temu

odgrzewany kotlet

odpowiedz

4
1
~Dr Frankenstein 2012-12-05 (14:26) 1 rok 4 miesiące 12 dni i 3 minuty temu

Cześć KRRREDYCIARZE ! Którego pieska darzycie większą sympatią: Tego rudego z apartamentu piętro wywżej który codzinnie wydala z siebie czarne bobki na chodniku przed waszą bramą, powodując że konieczne jest używanie patyczka do oczyszczania bucika przed wsiadaniem do auta? A może tego czarnego z apartamentu obok, który chyba ma jakieś problemy z kiszkami bo średnio co tydzień wylewa mu się z tyłka śmierdząca brązowa ciecz - czasem na korytarzu, ale z reguły w windzie? No jak tam? Czarny czy rudy, Królowie życia, hę?:))

odpowiedz

1
1
~frankowiec 2012-12-05 (14:01) 1 rok 4 miesiące 12 dni i 28 minut temu

(...)W latach boomu 50 mkw. Mieszkania kupowało się za pół miliona złotych(...) - rozumiem szacunek pana redaktorzyny dla "Mieszkania"- jak się mieszka z mamą to ludziom zdarza się o swoich marzeniach pisać z dużej litery. Innych głupot i błedów z tekstu nie chce mi się komentować. Zeby było rzeczowo- mam kredyt ok. 80 000CHF na 40 lat, obecnie rata 260CHF- w przeliczeniu jakieś 850zł. Za 10 lat to wciąż będzie ok. 260CHF, za 20- wciąż ok. 260 CHF( tak jak ktoś w złotówce ma i bedzie miał raty ok.1200). Oczywiście, wartośc mojego zobowiązania wobec banku w CHF zmalała( bo spłacam obecnie jakieś 100CHF kapitału w każdej racie), a w PLN wzrosła (bo aktualny kurs do spłaty jest o jakieś o jakies 60gr wyższy, niżw momencie uruchomienia).Czy w oczach pana redaktorzyny jestem frajerem? Z przyjemnością bym z nim porozmawiał w 4 oczy, bo byc może chłopca w domu nie nauczyli kultury, nie mówiąc o logicznym myśleniu i matematyce. Jęzeli ktos kupował nieruchomośc, którą rodzina będzie posiadać dłużej niz okres kredytowania-smiało mozna byłomyslec o kredycie walutowym. Jeżeli ktoś kupował nieruchomość którą chciał szybko sprzedać, albo sytuacja zmusza go do sprzedania- to ma niesteety mały kłopot. Jednak i tak niesłusznie podjeta decyzja finansowa nie upoważnia chłopczyka z wp do nazywania kogoś "frajerem"- na ludzi, którzy zawierzyli Amber Gold jakoś nikt na wp.pl tak nie jażedżał. Ciekawe, czy doczekamy się przeprosin.

odpowiedz

15
2
~NIE FRANEK BIORCA 2012-12-04 (12:44) 1 rok 4 miesiące 13 dni 1 godzinę i 45 minut temu

Jako ekonomista i bankowiec z zawodu Pytam się czemu widzicie tylko wysokośc raty a nie wysokość kapitału???

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

5
1
~zeta 2012-12-05 (13:33) 1 rok 4 miesiące 12 dni i 56 minut temu

jakim frajerem..i tak płace mniej niz placilbym w złotówkach..czy to nie jest smieszny artykuł haha

odpowiedz

3
0
~BIEDNY JAK KULCZYK 2012-12-05 (13:18) 1 rok 4 miesiące 12 dni 1 godzinę i 11 minut temu

KREDYTY BYŁY,SĄ I BĘDĄ DLA LUDZI MAJĘTNYCH KTÓRZY NIE CHCĄ INWESTOWAĆ SWOJEJ KASY W BIZNES KTÓRY ZAROBI NA ODSETKI I POMNOŻENIE MAJĄTKU.KREDYTY BIERZEMY W WALUCIE W KTÓREJ ZARABIAMY POZDRAWIAM

odpowiedz

7
4
~antyklerykal 2012-12-04 (14:14) 1 rok 4 miesiące 13 dni i 15 minut temu

zlotowkowi frajerzy! wzialem na apartament 400kpln w franeczkach kiedy byl na gorce /2006/ za jakis czas poszybowal w dol do ok 2pln - splacilem kredycik i jeszcze bank mi doplacil!:))) we franku jak przeliczylem i tak sie oplaca bo musialby byc ok 5pln aby dorownac zlotowce - mowie o bandyckim procencie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

11
3
~greg 2012-12-04 (20:17) 1 rok 4 miesiące 12 dni 18 godzin i 12 minut temu

Jedni piszą, że za naukę trzeba płacić, inny że kredyty we frankach i euro rosną. Ok raty są trochę wyższe niż były kilka lat temu. Ale i tak mam cały czas ratę niższą niż mój szwagier ma w złotówkach. Kredyt barny w tym samym czasie i podobna kwota. Ale nie zgodzę się z tymi głupkami ci piszą że ten kredyt rośnie bo franka drożeje. A kto wam głupie polaczki każe codziennie przeliczać ten kredyt na złotówki. kredyt spłacam we frankach a nie w złotówkach we frankach mi maleje. A co mnie k... obchodzi ile mam w złotówkach.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

18
26
~frank szwajcarski 2012-12-04 (22:39) 1 rok 4 miesiące 12 dni 15 godzin i 50 minut temu

ta głupota aż boli. Jak można pisać, że kredyt we franku jest niżej oprocentowany i dlatego jest lepszy tego w pln! Proszę dopiszcie do swoich postów ile mieliście do spłaty w dniu podpisania umowy a ile macie teraz. To jest istota sprawy - Pan "Kowalski" wziął 200 tyś franków na x lat po np 2 zł (czy 2,20, 2,40, nie ważne) więc miał do oddania samego kapitału 400 tyś pln (440 tyś, 480 tyś). Teraz od dłuższego czasu frank nie schodzi z 3,40 pln więc ten sam Pan kowalski musi już oddać tego samego kapitału 680 tyś pln!!! Naprawdę jesteście tak głupi, że tego nie widzicie? Kogo chcecie oszukać? Dalej uważacie za sukces niższe oprocentowanie franka?

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Reporter WP.PL

Zgłoś ciekawy temat
Wyślij zdjęcie
lub film

Napisz do nas

Znajdź pracę z pracuj.pl

Skorzystaj

Dzis w TV

Bądź z nami na bieżąco

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu:

Tagi: