17:15, 09.12.2016
17:35, 09.12.2016
21:59, 09.12.2016

Emerytur nie będzie. Niczego nie będzie

WP.PL/ Wprost | aktualizacja 2014-06-24 (07:51) 2 lata 5 miesięcy 17 dni 3 godziny i 7 minut temu | 1356 opinii
 
Emerytur nie będzie. Niczego nie będzie

"Wprost" nie przestaje publikować zapisów z nielegalnie nagranych rozmów polityków. Jeden z nich pokazuje, że nawet wiceminister naszego rządu nie wierzy w polski system emerytalny. Za 30 lat świadczenia będą na "wegetacyjnym" poziomie i władza to wie, ale nie przeszkadza im w zmuszaniu Polaków do uczestniczenia w niewydajnym systemie.

Jednym z zapisów, opublikowanych przez tygodnik, jest rozmowa między Stanisławem Gawłowskim i Piotrem Wawrzynowiczem. Ten pierwszy to obecny wiceminister środowiska w rządzie Platformy Obywatelskiej, a drugi obecnie biznesmen, ale niegdyś członek PO. Był jednym z młodych i obiecujących działaczy, współpracował z Mirosławem Drzewieckim, byłym ministrem sportu i skarbnikiem PO. Jego kariera skończyła się wraz z aferą hazardową, z którą jak twierdzi nie miał nic wspólnego. Po odejściu z polityki rozpoczął swoją przygodę z biznesem i pracował dla Zygmunta Solorza, właścicielem Polsatu i Plusa, a obecnie dla Jana Kulczyka. Póki co, bo na taśmach przyznaje, że swojego szefa "ma leciutko w dupie".

To, co może najbardziej bulwersować z zapisu tej rozmowy, to fragment dyskusji panów na temat naszego systemu emerytalnego. Politycy wprost, w wulgarnych słowach, przyznają, że jest on kompletnie niewydajny.

Katastrofa będzie...

Jak wynika z zapisu rozmowy opublikowanej przez "Wprost" zarówno Wawrzynowicz jak i Gawłowski uważają, że warto inwestować w nieruchomości, bo nie wierzą w polski system emerytalny. Najaktywniejszy jest w tym momencie Wawrzynowicz.

- Za 30 lat będzie kompletnie rozjebany system emerytalny. Nie będzie istniał w takim sensie, jak dzisiaj istnieje. I wszyscy będziemy otrzymywać emeryturę 700 zł, 900, 1200, czyli taką żeby przeżyć, natomiast absolutnie umożliwiającą wegetację. (...) Bo to jest ten problem taki właśnie, który ja mam z tymi emeryturami. Że ja nie wierzę, że to dojedzie - cytuje słowa byłego polityka "Wprost".

Wiceminister środowiska w obecnym rządzie przytakuje tym słowom. Niby wszyscy wiemy, że z obecnym systemem emerytalnym jest poważny problem. Jednak może być coś szokującego w tym, że obecny wiceminister rządu przyznaje za plecami swojego szefa, że to porażka. Może ta brutalna szczerość otworzy niektórym oczy?

- Nie sądzę, żeby rząd też nie dawał do zrozumienia, że ten system emerytalny będzie istniał w obecnym kształcie za 30 lat. Zmiany, jakie są wprowadzane, i to nie tylko za tego rządu, prowadzą do tego, że przy każdej kolejnej tak zwanej waloryzacji, która polega na zmianie algorytmu wypłacania emerytur, świadczenia są coraz niższe - komentuje Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.

Sadowski przypomina, że obecnie najlepiej mają ci, którzy przeszli na emeryturę 10-15 lat temu. Dziś dostają, bowiem często nawet dwa razy więcej niż emeryci, którzy będą dostawać swoje pieniądze za kilka lat. Już teraz widać, jak w bardzo krótkim czasie obniżono w Polsce wypłaty emerytur.

- Nic dziwnego, że proces obniżania świadczeń będzie wciąż trwał. Mówimy o tym od lat, ale dopiero jak przecieka, że politycy to potwierdzają w swoich prywatnych rozmowach, że za 30 lat będą takie a nie inne emerytury, to można powiedzieć, że nabiera to powagi urzędowej - dodaje Sadowski.

Ekonomista przypomina, że było to do stwierdzenia od dawna. Wystarczyło zestawić ze sobą wskaźniki demograficzne, które pokazują jak dzietność zmalała, z sumą zobowiązań wobec poprzednich pokoleń. Wniosek jest jeden - świadczenia emerytalne muszą być zredukowane. Rząd nie dysponuje takimi pieniędzmi, by był w stanie wypłacać emerytury na dotychczasowym poziomie.

- Proces zmniejszania świadczeń odbywa się cały czas, tylko powoli, pełzająco. Tylko raz, w przypadku podwyższania wieku emerytalnego, zrobiono to tak spektakularnie, oficjalnie. Wtedy każdy to już zarejestrował - komentuje Sadowski.

Nawet 1200 zł nie wystarczy

Jeśli kogoś nie przeraża wizja niskiej emerytury i sądzi, że nawet te minimalne kwoty, które wymieniali politycy, będą mu pomocne na starość, niech wyrzuci swoje przekonania do kosza. Dotyczy to zwłaszcza młodego pokolenia, ludzi którzy na emeryturę będą odchodzić za 30-40 lat. Nieważne czy to będzie 700 czy 1200 zł.

- Rzeczą krytyczną w tym wszystkim jest nie wielkość świadczenia, tylko jego realna wartość. To bez znaczenia ile to będzie, o ile jeśli jakaś ta emerytura będzie, to kwestia tego, co za tę kwotę za te kilkadziesiąt lat młodzi będą mogli kupić. To nie kwestia nominału, ale dóbr jakie będzie można za nie nabyć - przypomina Sadowski.

Podczas nagranej rozmowy Gawłowski i Wawrzynowicz mówią o tym, że inwestycja w nieruchomości może być dobrym zabezpieczeniem na starość. Robią dokładnie to, co przewiduje Sadowski. Omawiając problemy systemu emerytalnego ekonomista zauważa, że "ci u władzy mogli już się uratować" - mając wiedzę i rozeznanie wcześniej podjęli kroki zaradcze, np. inwestując w prywatne fundusze, a jednocześnie wstrzymują obywateli od takich działań. Nieruchomości nie są wprawdzie funduszami, ale zasada pozostaje ta sama.

- Władza ciągle utrzymują złudzenie, że te emerytury starczą na życie. Każdy polityk, czy to z rządu czy opozycji, mówi o godnych emeryturach, ale to są czcze słowa, bo jak nie będzie w budżecie środków, to nie będzie tych emerytur niezależnie od składanych przysiąg - podsumowuje ekonomista.



Polub WP Finanse na Facebooku

Oceń
tak 1356 93,78%
nie 90 6,22%

Opinie (1356)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

56
86
~Arek 2014-06-25 (16:39) 2 lata 5 miesięcy 15 dni 18 godzin i 19 minut temu

Dwa idiotyzmy, które się tutaj w komentarzach przetaczają. Jeden to lament, ile to każdy miałby, gdyby na emeryturę oszczędzał sam, a nie przez ZUS, a dowodem na to ma być to, że przecież ludzie kiedyż żyli, chociaż systemy emerytalne nie istniały. G... miałby, chociaż rzeczywiście 100 lat temu emerytur nie było i ludzie jakoś żyli - tyle że krótko - średnia długość życia wahała się wtedy w granicach 40 - 50 lat. Obecnie, przez ok. 40 lat pracy na późniejszą emeryturę NIE ODŁOŻY SOBIE NATOMIAST NIKT - wszystko zeżre inflacja. Np. za Gierka kilo chleba kosztowało 4 zł, litr benzyny ok. 5 zł - inne ceny też były podobne do dzisiejszych. Tyle, że były to STARE ZŁOTE, w międzyczasie zdenominowane 10 tys. razy, czyli 1 milion procent! Po podzieleniu przez 40 lat daje to 25 tysięcy procent rocznej inflacji. Znacie bank, który daje tyle odsetek albo inną inwestycję, na której można tyle, w sposób ciągły, zarabiać? Jak nie to nie pieprzcie głupot. Gdyby państwo nie ściągało przymusowych kwot na emeryturę, to mielibyśmy w kraju miliony bezzębnych staruchów i staruszek dziamlających, że nie mają z czego żyć. Leczyć też by się za co nie mieli, bo przecież pozbawieni byliby oni ubezpieczenia, na które pieniądze potrąca się im także z emerytury. Ten pomysł zaowocowałby może jednak jednym pozytywnym efektem, który jest równocześnie odpowiedzią na pytanie, jak kiedyś ludzie żyli, skoro emerytury nie istniały. Otóż rodzili oni bardzo dużo dzieci. Gwarantowało im to jakąś opiekę na starość albo przynajmniej nadzieję, iż któreś z dzieci ich wtedy przygarnie. Obecny spadek urodzeń ma bowiem swoją główną przyczynę właśnie w fakcie istnienia emerytur - dzieci nie są już na starość aż tak bardzo potrzebne jak kiedyś. Ale jak wiadomo fakt ten ma inne negatywne skutki. Drugi idiotyzm, ciągle tu wpisywany, to to, że supermarkety nie płacą podatków. Czyli co? - za grunt, na którym stoją miasto nie pobiera opłat? Oczywiście, że pobiera! Czy właściciele supermarketów nie odprowadzają podatków od wypłacanych swoim pracownikom pensji? Oczywiście, że odprowadzają i nie piszcie głupot, że podatek ten odprowadza sam pracownik, bo skąd by na to brał? Odprowadza go zawsze jego pracodawca. Czy właściciele supermarketów nie odprowadzają podatku od zysków? Oczywiście że odprowadzają, tyle że każdy z tych właścicieli odprowadza go w swoim państwie, BO TAK SYSTEM PODATKOWY NA CAŁYM ŚWIECIE DZIAŁA!!! A gdzie właściwie np. niemiecki właściciel, mający supermarket w Polsce, miałby odprowadzać podatek od swoich zarobków i na co? Przecież on nie korzysta bezpłatnie z naszej służby zdrowia, z polskiego bezpłatnego szkolnictwa, nawet z naszej kultury i nie gwarantujemy mu późniejszego wypłacania emerytury czy też renty, a podatki są ściągane właśnie na to. Dlatego nie daj Boże, żeby ktoś nakazał mu płacenia podatków w Polsce, bo wtedy, w myśl prawa międzynarodowego, wszystko to musielibyśmy mu zapewnić. I to dotyczy nie tylko właścicieli supermarketów. Jeżeli więc jakiś np. Rosjanin sprzedałby coś na rynku i odprowadził od tego podatek do polskiego fiskusa, to też musiałby mieć zagwarantowane bezpłatne leczenie, naukę, wszystkie świadczenia itd., a na cholerę nam to??? Przed tym bronią się wszystkie państwa i dlatego jeżeli nawet ktoś coś za granicą kupi i weźmie za to fakturę VAT, to ten VAT jest mu na granicy zwracany. On obowiązuje tylko własnych obywateli. Ludzie! - zacznijcie się uczyć ekonomii, a nie tylko religii!

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

1
0
~willa w Kazimierzu n/Wisłą 2014-07-20 (14:06) 2 lata 4 miesiące 20 dni 20 godzin i 52 minuty temu

Fakt, ze najwyższe emerytury mają ci, którzy przeszli na emeryturę 10-15 lat temu dowodzi, że to komuniści pozornie oddając władze, ustawili całą reformę emerytalna "pod siebie". Przypominam, jak zaraz po smoleńskiej katastrofie i śmierci Lecha Kaczyńskiego, PO do spółki z SLD zmieniły ustawę o wynagrodzeniach byłych Prezydentów RP i zagwarantowały żyjącym: Jaruzelskiemu, Bolkowi-Wałęsie, Kwaśniewskiemu oraz (w ramach podziału łupów) Komorowskiemu, dożywotnie wynagrodzenie w w wysokości uposażenia aktualnie urzędującego Prezydenta!

odpowiedz

0
1
~Adam 2014-06-28 (16:45) 2 lata 5 miesięcy 12 dni 18 godzin i 13 minut temu

I właśnie tego się spodziewam, dlatego od dłuższego czasu odkładam w getinie na lokatach myślę że za kilka lat zainwestuję w ziemię lub nieruchomość, samemu trzeba myśleć o przyszłości bo politycy mają nas w nosie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

3
0
~ja 2014-06-30 (19:40) 2 lata 5 miesięcy 10 dni 15 godzin i 18 minut temu

To po h...ja pracujemy dłużej ?

odpowiedz

3
0
piotrcatania 2014-06-28 (16:23) 2 lata 5 miesięcy 12 dni 18 godzin i 35 minut temu

To po grzyb płacić ZUS???????? Przecież to złodzieje!!!!! Trza pakować walizę i zostawić te biedę niech ZŁODZIEJE POLITYCY PRACUJĄ NA SIEBIE I EMERYTÓW. JA MAM DOŚĆ.amen

odpowiedz

6
0
~xyz 2014-06-28 (16:01) 2 lata 5 miesięcy 12 dni 18 godzin i 57 minut temu

Znaczy , że Kononowicz miał rację mówiąc , że ,,Niczego nie będzie".

odpowiedz

3
0
~karolk 2014-06-26 (21:06) 2 lata 5 miesięcy 14 dni 13 godzin i 52 minuty temu

Trzeba uciekać z tego kraju, i to jak najszybciej... Póki jeszcze jest czas, póki jeszcze można nazbierać na emeryturę w innym normalnym kraju.

odpowiedz

2
0
~aser 2014-06-26 (20:34) 2 lata 5 miesięcy 14 dni 14 godzin i 24 minuty temu

Hasło"By żyło nam się lepiej".NO i będzie się im żyło lepiej za nasze

odpowiedz

26
2
~mmm 2014-06-25 (22:26) 2 lata 5 miesięcy 15 dni 12 godzin i 32 minuty temu

Konstytucja „Kto przemocą lub podstępem doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem – podlega karze więzienia od sześciu miesięcy do pięciu lat” Znany wszystkim Agent: 15 lat pracy, emerytura w wieku 36 lat w wysokości 4 tys. złotych i spokojnie mozna pracować dalej. Emeryturę będzie pobierał przez 50 lat co daje około 2 500 000. Nieuprzywilejowani Polacy odwrotnie: 47 lat pracy, emerytura 800 zł przez 5 - 10 lat. Kto to wyliczył? Przywileje emerytalne policjantów, agentów, wojskowych, rolników, górników kosztują 30 miliardów (nie milionów) rocznie! Likwidacja przywilejów rozwiązałaby problem zadłużenia Polski.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

8
0
~mnb 2014-06-26 (09:30) 2 lata 5 miesięcy 15 dni 1 godzinę i 28 minut temu

Państwo Mafijne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Znajdź pracę z pracuj.pl

Skorzystaj

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu: