17:15, 28.07.2016
03:46, 29.07.2016
03:59, 29.07.2016

Porter bałtycki - piwo, którego zazdrości nam cały świat

Iga Burniewicz | aktualizacja 2016-01-16 (16:55) 6 miesięcy 12 dni 11 godzin i 8 minut temu | 213 opinie
 
378538i2.jpg

- Bardzo dobrze pamiętam pierwszy porter, który piłem. Był z nieistniejącego już wrocławskiego Browaru Piastowskiego - wspomina Wojciech Frączyk, piwowar i właściciel Browaru Widawa. - Byłem bardzo młody, nawet chyba za młody na picie piwa. Zapamiętałem, że był palony, kawowy, gęsty - wręcz oleisty. Właśnie od tego piwa zaczęła się moja miłość do piw ciemnych - dodaje.

Swój pierwszy porter bałtycki pamięta też Marek Puta, właściciel łódzkiej Piwoteki Narodowej i Browaru Piwoteka. - To był Porter Łódzki z Browarów Łódzkich, jak dla mnie ikona stylu. Kwiatowo-owocowe w aromacie, treściwe, słodkawo-palone z akcentami czekolady, kawy, karmelu. Bardzo złożone piwo - opowiada. - Pierwsze piwo, które samodzielnie kupiłem i wypiłem - śmieje się.

Idealny porter jest ciemny, ale nie czarny, z rubinowymi przebłyskami widocznymi pod światło. W aromacie - dzięki odpowiedniej kombinacji słodów - pojawiają się nuty owoców (śliwek, rodzynek i wiśni), a także karmelu i czekolady. Słodyczy przeciwstawia się goryczka pochodząca z chmielu i palonych słodów. Jest ułożony. Obecny w nim alkohol powinien być wyczuwalny tylko w postaci lekkiego grzania w przełyku.

Piwowarski skarb Polski

Porter bałtycki na ziemiach polskich warzy się od drugiej połowy XIX wieku. Jego źródeł należy szukać w Anglii. Właśnie tam powstały mocne, ciemne piwa zwane porterami. Mocniejszą ich wersją był stout porter, czyli po prostu "mocny porter", który w XVIII wieku cieszył się dużą popularnością w Sankt Petersburgu, na dworze carskim. Początkowo stout porter był do Rosji importowany, później browary Europy kontynentalnej same zaczęły warzyć podobne trunki. Angielski pierwowzór z czasem stawał się coraz słabszy, jego kontynentalne odpowiedniki pozostały jednak trunkami o znacznej zawartości alkoholu. Zmienił się też sposób produkcji - zamiast górnej fermentacji, stosowanej w Anglii, portery stały się w większości piwami fermentacji dolnej, czyli lagerami.

Chociaż piwa w tym stylu warzy się nie tylko w Polsce (są produkowane także m.in. w Szwecji, Rosji czy Finlandii), to właśnie tu powstają najlepsze portery bałtyckie. - Tego piwa zazdrości nam cały świat. Polskie portery bałtyckie to absolutna światowa czołówka. W żadnym innym stylu piwa nie jesteśmy tak mocni jak właśnie w porterze. To wizytówka naszego piwowarstwa - przekonuje Marcin Chmielarz, piwowar i pomysłodawca obchodzonego 16 stycznia Święta Porteru Bałtyckiego. - To jest piwo, które można degustować jak dobre wino, powoli się nim delektować, poszukać wszystkich nut - wyjaśnia Chmielarz.

W zachwytach wtóruje mu Frączyk. - Porter jest kwintesencją tego, co w piwach ciemnych najlepsze. Jest bardzo złożony, wielowymiarowy w smaku, z każdym łykiem można odnaleźć w nim coś nowego - mówi.

Dobry porter bałtycki może leżakować jak dobre wino - latami. Nawet po dziesięciu czy dwudziestu latach będzie nadawał się do spożycia, co więcej - może być wtedy jeszcze lepszy niż świeży. Z czasem takie piwa się układają, stają się bardziej "gładkie" w smaku.

Porterowi trzeba dać czas

Obecnie w sprzedaży dostępnych jest kilkanaście polskich piw w tym stylu. - Warzenie porterów bałtyckich było jak dotąd raczej domeną browarów średniej wielkości. Browary rzemieślnicze zabrały się za ten temat dopiero niedawno, co wynika z rosnących mocy wytwórczych piwnych rzemieślników oraz z chęci zaspokojenia oczekiwań klientów - wyjaśnia Puta. Jego zdaniem na rynku coraz częściej będą się pojawiać wariacje na temat porteru, np. wersje wędzone lub z ciekawymi dodatkami.

Takie wariacje warzy m.in. Browar Widawa. - Kocham ciemne piwa, lubię je warzyć i lubię je pić - mówi Frączyk. - Postanowiłem dodać do tego stylu coś od siebie, postąpiłem samolubnie, chciałem, żeby w moim porterze było wszystko, co w piwie lubię najbardziej, a ponieważ uwielbiam wędzonki, to do zasypu trafił słód wędzony - i tak powstał Porter Bałtycki Wędzony - opowiada. Ostatnią warkę leżakował pół roku w beczkach po burbonie. Ta wersja piwa wygrała Konkurs Piw Rzemieślniczych w Poznaniu - została uznana za najlepsze polskie piwo rzemieślnicze 2015 roku.

Frączyk rozumie jednak, dlaczego browary rzemieślnicze tak rzadko decydują się na warzenie porterów bałtyckich. - To nie jest ani proste, ani tanie. Trzeba dysponować odpowiednim sprzętem i wolnym zbiornikiem do leżakowania na dłuższy czas. Wiele browarów po prostu nie może sobie pozwolić na to, żeby zablokować tank na kilka miesięcy. W tym czasie można by w nim zrobić pewnie ze trzy albo i cztery inne piwa. Do tego trzeba jeszcze dodać, że do porteru potrzeba o wiele więcej surowców, sam proces warzenia trwa dłużej niż przy zwykłym bursztynowym trunku i trzeba odprowadzić większy podatek akcyzowy - wyjaśnia.

Na takie kosztowne zablokowanie tanka na kilka miesięcy pozwolił sobie Browar Podgórz. Na rok zajął 25 proc. swoich mocy produkcyjnych, żeby porządnie wyleżakować porter. - Browar powstał głównie po to, żeby robić w nim takie piwa, dlatego nie patrzę na to, jak na ograniczenie mocy produkcyjnych, raczej jak na rozwój - podkreśla właściciel browaru Łukasz Jajecznica. - Porter bałtycki nie ulega modzie, najlepsze, co dla niego można zrobić, to dać mu czas. Dzięki porterowi uświadamiam sobie, że piwowar tylko przygotowuje brzeczkę i stwarza odpowiednie warunki dla naturalnych procesów, a piwo robi się samo - mówi.

Porter w końcu ma swój dzień

Marcin Chmielarz, entuzjasta porteru bałtyckiego, wpadł na pomysł uczczenia trunku. - Takie piwo zasługuje na swoje święto, na dzień, w którym każdy piwosz pochyli się nad szklaneczką naszego piwowarskiego skarbu - mówi. - W świecie piwnym coraz więcej stylów ma swoje święta, nie bądźmy gorsi - dodaje.

- Idea jest taka, aby 16 stycznia 2016 portery bałtyckie zalały Polskę - wyjaśnia Chmielarz. Do inicjatywy przyłączyło się już 50 lokali z całego kraju, a premierę właśnie tego dnia mają trzy nowe portery - Porter Bałucki z Browaru Piwoteka, Imperium Prunum z Browaru Kormoran i Jolly Roger z Browaru Kraftwerk.

Marek Puta uważa jednak, że to dopiero początek porterowej "inwazji". - Porter bałtycki ma zagorzałych fanów i będzie ich przybywać. Jestem przekonany, że polskie browary będą coraz częściej warzyły piwa w tym stylu, a piwosze będą je bardzo doceniali - twierdzi. - Z racji zawartości alkoholu portery były kiedyś traktowane jako piwa mające dostarczyć "mocy". Kultura piwna się jednak zmienia - pijemy bardziej dla smaku niż w celu dostarczenia sobie procentów. Smakosze często wolą wypić jedno naprawdę dobre piwo zamiast trzech mocno odfermentowanych, bezsmakowych eurolagerów. I to jest szansa dla małych browarów i ich porterów.



Polub WP Finanse na Facebooku

Oceń
tak 141 90,38%
nie 15 9,62%

Opinie (213)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

21
15
~Otto 2016-01-17 (17:56) 6 miesięcy 11 dni 10 godzin i 7 minut temu

Smutne ze tak musimy sie oszukiwac by wierzyc ze POLSKA cokolwiek znaczy w swiecie. Podajcie jeden przyklad kto nam tego piwa zazdrosci. A jak nie to podajcie w jakich krajach mozna je kupic. Dziekuje.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

36
3
~Chmielarz 2016-01-17 (19:50) 6 miesięcy 11 dni 8 godzin i 13 minut temu

Browar Fortuna (Fortuna, Miłosław, Komes)! Jedne z najlepszych piw w naszym kraju.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

4
13
~Nanten 2016-01-18 (09:31) 6 miesięcy 10 dni 18 godzin i 32 minuty temu

dawno się tak nie uśmiałem ten kto to pisał nie był w czechach albo w tyrolu tylko chwali sikacze

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

45
14
~666 2016-01-17 (12:05) 6 miesięcy 11 dni 15 godzin i 58 minut temu

"Tego piwa zazdrości nam cały świat." Oj, coś mi to przypomina stare "dobre" czasy peerelowskie: Wtedy byliśmy wszyscy dumni, bo cały świat zazdrościł nam czekolady Wedla. Też byłem dumny. Dopóki, po wyjechaniu na zachód, nie stwierdziłem, że tej czekolady nie tylko nikt nam nie zazdrości ale nikt w ogóle o takiej tam nie słyszał... A czekolada i tak dobra :o)

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

2
1
~ef 2016-01-18 (10:09) 6 miesięcy 10 dni 17 godzin i 54 minuty temu

palone są niedobre...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
6
~Trzęsiraczka 2016-01-18 (10:21) 6 miesięcy 10 dni 17 godzin i 42 minuty temu

Dobre piwsko powinno smakować nutą spoconego stada kopulujących małp ! Bo po naprawdę dobrym piwsku rzygasz trzy dni a po byle jakim tylko rano !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

10
22
~Egon 2016-01-18 (00:07) 6 miesięcy 11 dni 3 godziny i 56 minut temu

Dyrdymaly... Nuty owocowe, czekoladowe i drzewa sandalowego i co jeszcze. Piwo ma stelepac, być tanie i mieć min. 5.5% a kaca masz po każdym nawet po tym z nutą nasturcji i wiejskiej chaty

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
5
~desmede 2016-01-18 (10:13) 6 miesięcy 10 dni 17 godzin i 50 minut temu

będziemy niszczyć pijaczków , miłosników piwka i cały przemysł alkoholowy bez litości

odpowiedz

2
5
~Donald 2016-01-18 (10:11) 6 miesięcy 10 dni 17 godzin i 52 minuty temu

To syf

odpowiedz

28
7
~Piwosz 2016-01-17 (19:34) 6 miesięcy 11 dni 8 godzin i 29 minut temu

Jak ktoś się nie zna to nie słyszał. Porter Bałtycki jest warzony w browarach na całym świecie. Porter bałtycki to polski styl piwa tak jak grodziskie, które było warzone na Wielkopolsce już w średniowieczu. Tego piwa nam zazdroszczą bo je warzą. Tak samo brytyjski stout jest warzony np. na Jamajce, American pale ale w Japonii, tripel belgijski gdzieś w Afryce, Pilzner w Ameryce południowej itd. I nie gadajcie ze Polska nie ma się czym chwalić bo jest mnóstwo rzeczy z których słynie nasz kraj. Konie z Janowa Podlaskiego najlepsze na świecie, polska wódka ceniona na całym świecie, polskie jabłka podbijające coraz bardziej "egzotyczne" kraje świata( Chiny, ZEA), polskie kobiety najpiękniejsze na świecie. Tak można wymieniać godzinami

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Znajdź pracę z pracuj.pl

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu: