Los gospodarki w rękach tych, którzy nie szukają pracy

Oprac. Łukasz Głuszek, cinkciarz.pl | aktualizacja 2017-04-18 (10:13) 12 dni 18 godzin i 20 minut temu | 12 opinii
 
388339i2.jpg

Ponad 13 mln Polaków powyżej 15. roku życia nie pracuje i nie szuka pracy. W tej grupie aż 7,6 mln to ludzie w wieku produkcyjnym (16-64 lata). Aktywizacja tej części społeczeństwa będzie w najbliższych latach kluczowa, by podtrzymać bieżące tempo gospodarczego wzrostu Polski - pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl

Marcowe dane Eurostatu pokazują, że bezrobocie w Polsce wynosi 5,3 proc. W strefie euro ten wskaźnik ma wartość 9,5 proc., a tylko sześć unijnych krajów osiąga wynik niższy niż Polska.

Zadowolenie z tego faktu ustępuje, gdy popatrzmy na zdecydowanie ważniejsze parametry rynku pracy. Kondycja gospodarki nie zależy tylko od tego, jaki odsetek populacji szuka pracy. Istotniejsze jest to, ile osób pracuje i jaka część zatrudnionych musi utrzymać bezrobotnych oraz biernych zawodowo, czyli ludzi, którzy nie tylko nie mają płatnego zajęcia, ale nawet nie próbują znaleźć żadnej posady. W tych zestawieniach Polska wypada poniżej przeciętnej UE oraz wyraźnie gorzej niż kraje starej Unii. Ze względu na postępujące starzenie się polskiego społeczeństwa sytuacja będzie się dalej pogarszać i jedynym ratunkiem stanie się aktywizacja biernych zawodowo.

Odsetek biernych zawodowo wyższy niż w Grecji

Powody do niepokoju wzbudzają już dane o zatrudnieniu osób w wieku 25-54 lata, czyli najwyższej aktywności zawodowej („prime age”). Na koniec roku odsetek dla Polski wynosił według Eurostatu 80,6 proc., co przekładało się na dopiero 15. rezultat w Unii. W tym zestawieniu wyprzedza nas m.in. Szwecja (86 proc.) i Słowenia (84,4 proc). Warto także zauważyć, że w tych krajach bezrobocie wynosi odpowiednio 6,8 oraz 7,8 proc., czyli zdecydowanie więcej niż w Polsce.

Względnie niewielkie zainteresowanie płatnym zajęciem potwierdzają statystki bierności zawodowej. Aż 15,3 proc. Polaków w wieku 25-54 lata (2,34 mln osób) nie ma pracy i jej nie szuka. To nie tylko zdecydowanie więcej niż w Słowenii (8,7 proc.) czy Szwecji (9,1 proc.), ale nawet wśród Greków liczba biernych zawodowo w „prime age” jest mniejsza (15,2 proc.).

Negatywny wpływ wywiera też trend, który zaczyna być widoczny w statystykach braku zawodowej aktywności kobiet. Na koniec 2014 r. odsetek Polek biernych zawodowo w wieku 25-54 lata wynosił 19,9 proc., a dwa lata później zwiększył się do 21,5 proc. Tylko w czwartym kwartale 2016 r. nastąpił przyrost aż o 0,5 pkt proc. Przez dwa lata ich liczba wzrosła więc o 100 tys., chociaż ogólny poziom bezrobocia spadał. Chęć do podjęcia pracy zmalała przede wszystkim wśród kobiet w wieku 30-44 lata (ponad 95 tys.).

Młodzi i starsi pracy nie szukają

W Polsce, w przeciwieństwie do bogatych krajów rozwiniętych, osoby poniżej 20. roku życia praktycznie w ogóle nie pracują, ani nie szukają płatnego zajęcia. Wskaźnik zatrudnienia młodzieży w wieku 15-19 lat wynosi u nas jedynie 4,3 proc., podczas gdy w Szwajcarii - 54,6 proc., w Holandii - 52,3 proc., a w Danii - 49,4 proc. Odsetek biernych zawodowo młodych Polaków ma wartość aż 93,9 proc. W całej Unii "wyprzedzają” nas tylko Grecja i Bułgaria.

Cały czas, mimo poprawy w ostatnich latach, niezadowalająco wygląda poziom zatrudnienia wśród Polaków w przedziale wieku 55-64 lata, osiągając wartość 46,7 proc. W krajach strefy euro jest to przeciętnie 55,8 proc. Połowa populacji w tym przedziale wiekowym nie szuka jednak pracy w ogóle, natomiast stopa bezrobocia waha się wokół 4 proc. To idealnie pokazuje, że w niektórych przypadkach poziom bezrobocia jest zupełnie nieprzydatną miarą.

Za brak zmian zapłacimy wszyscy

Od wejścia do Unii Europejskiej w Polsce udało się praktycznie zlikwidować bezrobocie, które z ok. 20 proc. spadło do nieco ponad 5 proc. Oznacza to, że praktycznie każdy, kto chce pracować, ma duże szanse na znalezienie płatnego zajęcia. I to można uznać za sukces. Niestety, tylko w niewielkim stopniu udało się zmniejszyć odsetek biernych zawodowo, który dla populacji powyżej 15. roku życia spadł z 45,3 proc. (14 mln osób) do 43,7 proc. (13,4 mln osób). Na najbliższe lata największym wyzwaniem będzie zatem zbudowanie takiej polityki, która spowoduje rzeczywisty proces aktywizacji zawodowej. Jeżeli nie zostanie on przeprowadzony skutecznie, wtedy wraz ze starzeniem się społeczeństwa, zacznie szybko ubywać pracujących, a wzrośnie odsetek ludzi, na których będzie trzeba zapracować. Konsekwencją tych procesów będzie niższe tempo rozwoju gospodarczego połączone albo z podwyżką podatków, albo z wyższym zadłużeniem sektora finansów publicznych.

Polub WP Finanse na Facebooku

Oceń
tak 0 50,00%
nie 0 50,00%

Opinie (12)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~prezes 2017-04-26 (21:07) 4 dni 7 godzin i 26 minut temu

Wygarbacic skore nierobom Za darmo powinni harowac I calowac po stopach yeah bayb

odpowiedz

3
1
~bierny 2017-04-25 (16:08) 5 dni 12 godzin i 25 minut temu

zlikwidujcie zus to zarejestruje dzialalnosc w polsce, a tak wole placic podatki w sasiednim kraju, wiekszosc z tych biernych zawodowo pracuje poza polska,

odpowiedz

2
0
~szukajacy 2017-04-25 (08:54) 5 dni 19 godzin i 39 minut temu

Praca jest za malo dostepna. 2 miesiace szukania i nikt nawet nie powiedzial czemu nie zaprosil mnie na rozmowe.

odpowiedz

3
0
~Bezrobotny 2017-04-23 (09:39) 7 dni 18 godzin i 54 minuty temu

Płacę w gore o 100 % i po problemie

odpowiedz

5
1
~Dr Ahejm 2017-04-14 (23:32) 16 dni 5 godzin i 1 minutę temu

To chyba ten rząd nie zachęca do podejmowania pracy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
0
~Marek 2017-04-22 (11:27) 8 dni 17 godzin i 6 minut temu

Uważam, że daleko większym wyzwaniem będzie spowodowanie, aby niskie płace osiągały realną wysokośc wystarczającą do godziwego życia. Jeśli obecnie gospodarka ratuje się importem siły z Ukrainy, okolo 1,2 mln pracowików, to znakomicie blokuje to wszelkie trendy podwyżek płac. Ponadto, nie będzie więcej dzieci, ponieważ jakikolwiek przyzwoitszy standard życia osiaga się przy dochodzie od 2000 zł netto na członka rodziny. Inaczej osiagniecie wiekszych oszczędności, które można przeznaczyć niekoniecznie na konsumpcję, a przykladowo, na ratowanie życia (zapaść jakości świadczeń medycznych dopiero przed nami, wyjdzie to za 2-3 lata, kiedy znacząco wrośnie liczba zachorowań na raka). Archaiczność i slabość polskiciego państwa i gospodarki sprawia, że wszystkie takie wyliczenia jak powyższe stanowią po prostu wezwanie: No bierzcie te robotę za 10 zł'godzine. Stawka taka w przypadku cieżkiej pracy fizycznej nie zapewni w praktyce regeneracji ciała i wydatu energetycznego, chyba że ktos pochlania najgorsze jedzenie. Nie jest prawdą stękanie o brak specjalistów - prawdą jest stękanie o specjalistów godzących się na stawki po 15 zł netto. Jedyne, co gospodarka jest w stanie wchłonąć, to kazdą ilość sprzedawców - bo przedsiebiorcy zakładają, że mają dostęp do każdej ilości chińskiego badziewia, tylko jego sprzedaż stanowi problem. Ostatnio przeglądalem ofertę dla informatyków. Niektóre ogloszenia są liberalne i dopuszczają, czy lepiej, preferują osoby z wykztałceniem IT, od techników począwszy, studentów. Lista wymagań jest jednak ak duga, ze spełniać ja może osoba pracująca w dobrym róznicowanym srodowisku struktury IT przez parę lat. Czego tam nie ma! W zasadzie tylko programowania sensu stricto i mikrokodu, a tak: ustawianie systemu Android i e\aplikacji mobinych, Linux taki i owaki, serwerowy, programy biurowe z VBA, zakres systemow Windows od 2003 do teraz. W zasadzie obliczyłem wymogi stanowiska na 12 certyfikatow, od CompTia różnych przez R+S, LPIC2 lub Security, SQL, MySql, AC Windows Server... uff opieka nad stronami internetowymi, tworzenie dokumentacji... Jeśłi ktośą miałby być bardzo dobrym we wszystkim to ma zakres merytoryczny 3 osób. Za placę ponoć bardzo dobrą, ale nie wiadomo jaką. To ja rozumiem, że za 20 000 netto. I tak to wygląda.

odpowiedz

3
1
~Stan 2017-04-20 (23:22) 10 dni 5 godzin i 11 minut temu

Dlatego trzeba nyło miliardy z 500 plus poswiecoc na gormy zawodowej aktywizacjo. Na tworzenie miejsc pracy. Na rozwój zawodowy. Rozdawnictwem dziś poprawisz tabelki a jutro pod nogami masz belki.

odpowiedz

9
0
~Tylska 2017-04-19 (03:29) 12 dni 1 godzinę i 4 minuty temu

Tylko kto zatrudni osobę po pięćdziesiątce? Szukałam mając 58, wyższe wykształcenie, różnorodne doświadczenie. Nie było szans. Więc niech nam się nie wmawia, że to z niechęci czy lenistwa. Jest to po prostu stereotypowe postrzeganie ludzi po pięćdziesiątce jako nie nadających się na pracowników.

odpowiedz

6
0
~Tomek 2017-04-18 (22:35) 12 dni 5 godzin i 58 minut temu

Może wielu najzwyczajniej nie chce się dawać wykorzystywać za grosze . Część pracuje na czarno a część pracuje za granicą też na czarno i tylko oficjalnie są beztobotni . Mary Polaków w pół roku zagranica zarobi więcej niż za rok w kraju .

odpowiedz

7
2
~Jolla 2017-04-15 (22:00) 15 dni 6 godzin i 33 minuty temu

Wystarczy przestać wypłacać zasiłki i 500+ , obniżając podatki

odpowiedz

Skorzystaj

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu: