15:22, 28.11.2014
15:05, 28.11.2014
15:19, 28.11.2014

Logo dostawcy Przepisy, które cię ograniczają

Jakub Wołosowski, WP.PL | dodane 2014-01-03 (18:06) 10 miesięcy 24 dni 21 godzin i 16 minut temu | 1039 opinii
 
Przepisy, które cię ograniczają

Myślisz: "Wolnoć Tomku w swoim domku". Nic bardziej mylnego. Nie w Polsce. Horrendalne kary za brak skrzynki na listy czy numeru porządkowego to jeszcze nic. W dowolnym momencie urzędnik może zabrać nam ziemię, albo nakazać przebudowę domu...bo takie jest prawo.

Wbrew pozorom, nikt z nas nie jest panem na własnej ziemi. To, że państwo narzuca nam pewne ograniczenia nie jest żadną nowością i większość z nas to rozumie. Problem jednak polega na tym, że trudno się w nich zorientować, bo są porozrzucane po różnych kodeksach. To, że każdego z nas dotyczą przepisy kodeksu cywilnego czy prawa budowlanego nikogo nie dziwi. Ale ustawa o prawie geologicznym i górniczym? Okazuje się, że także ma zastosowanie w przypadku zwykłego Kowalskiego.

Płot musi być wymiarowy

Zacznijmy od rzeczy z pozoru błahej. Kodeks Cywilny zajmuje się wieloma kwestiami związanymi ze stawianiem ogrodzeń. Zgodnie z art. 152 KC - właściciele działek, które sąsiadują, mają obowiązek współdziałać przy "rozgraniczaniu" oraz ponoszą po połowie z tym związane koszty. Na szczęście nikt nie zmusi nas do dorzucania się do stawiania drogiego ogrodzenia za kilkanaście tysięcy. Według stanowiska Sądu Najwyższego przy stawianiu nowego płotu nikt nie może być zmuszony do tego by finansował jego budowę, jeśli nie widzi potrzeby stawiania takiej konstrukcji.

Czytaj taże: Nie jesteś panem na swojej ziemi »

Przepisy regulują nawet kwestię wysokości płotu i sposób jego wykończenia. Na przykład, przy stawianiu ogrodzenia, które jest niższe niż 1,8 metra nie możemy zakończyć go ostrymi elementami takimi jak: drut kolczasty, tłuczone szkło, czy kolce. Co więcej często, a nawet w przeważającej ilości przypadków, chcąc wybudować ogrodzenie będziemy musieli zgłosić to do starostwa powiatowego. Mamy ten obowiązek przy stawianiu konstrukcji od strony: drogi, ulicy, placu, torów kolejowych i innych miejsc publicznych oraz kiedy byłoby ono wyższe niż 2,2 metry.

Kopanie sprzeczne z prawem

Kolejne ograniczenia są związane z możliwością kopania we własnej ziemi. Chciałbyś w przydomowym ogródku mieć staw, basen, albo oczko wodne? Zgodnie z prawem budowlanym, jeśli jego powierzchnia przekroczy 30 m2, niezbędne jest pozwolenie na budowę. W przypadku mniejszego obiektu budowę i tak trzeba to zgłosić urzędnikom.

Państwu nie podoba się także, jeśli na swojej ziemi dokonujemy większych robót ziemnych. Tutaj pojawia się właśnie wcześniej wspomniane prawo geologiczne i górnicze, które wymaga koncesji od tych, którzy prowadzą działalność gospodarczą polegającą na wydobywaniu kopalin ze złóż. Problem polega na tym, że od kilku lat nie można kopać w ziemi inaczej niż na podstawie koncesjonowanej działalności. Ktoś mógłby pomyśleć, że co to ma wspólnego z robotami na własnej ziemi. Niestety definicje zarówno złoża jak i kopaliny są bardzo szerokie.

Zgodnie z ustawą złożem kopaliny jest naturalne nagromadzenie minerałów, skał oraz innych substancji, których wydobywanie może przynieść korzyść gospodarczą. A kopaliny? Poza klasycznym węglem, który się wszystkim kojarzy, to także piaski, żwiry, torfy, wapienie i wiele innych pospolitych surowców, które możemy znaleźć na swojej działce.



Czytaj taże: Wyższe kary za wycięcie drzew bez zezwolenia »



Stawki kar za kopanie bez licencji są bardzo wysokie, to aż 80-krotność opłaty eksploatacyjnej, którą płaci się kopiąc legalnie. Jest ona zależna od surowców, które wydobywa się w trakcie. Jakby tego było mało możemy dostać także karę grzywny albo aresztu. W teorii można się przed taką odpowiedzialnością zabezpieczyć. Trzeba zgłosić się do starostwa z prośbą o wydanie koncesji, jeśli orzekną, że nasze działania nie ma cech górnictwa, to nie będą potem mieli podstaw do nałożenia wysokich kar.

Kolejnym elementem, na który trzeba uważać przy pracach takich jak brukowanie jest ryzyko zmiany stanu wodnego na gruncie poprzez podniesienie poziomu terenu posesji. Jeśli dojdzie do tego, że z naszej winy woda deszczowa zaleje sąsiada, to może on zażądać przywrócenia terenu do stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń, które spowodują, że nie będzie dochodzić do zalewania jego terenu. Oczywiście, jeśli znajdziemy się w odwrotnej sytuacji i to nas sąsiad będzie zalewał to też mamy takie prawo.

Warto też wiedzieć, że w sytuacji gdyby wybudowanie urządzeń melioracyjnych lub przywrócenie poprzedniego stanu terenu nie zlikwidowałoby wszystkich szkód to osoby, którym zalało nieruchomość mają prawo domagać się odszkodowania. O jego wysokości decyduje marszałek województwa, ale oczywiście wypłaca je osoba, przez którą szkoda powstała.

Granica rzeczą świętą

Domu, budynku gospodarczego czy garażu nie możemy wybudować w dowolnym miejscu na naszym gruncie. Przepisy ściśle określają, że nie mogą one stać zbyt blisko granicy działki. Przykładowo, jeśli kilka albo kilkanaście lat temu wybudowaliśmy budynek mieszkalny tak, że jedna z jego ścian jest usytuowana na granicy i są w niej okna, to dziś zgodnie z przepisami możemy dostać nakaz ich zamurowania. Zwłaszcza, jeśli odległość od budynku sąsiada wynosi mniej niż 8 metrów. To kwestia norm bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Urzędy często stoją na stanowisku, że budowanie czegokolwiek, nawet postawienie składu na drewno czy małej altany, przy granicy lub w odległości 1,5 metra od niej wymaga zgłoszenia budowy.

Nasza własność może zostać ograniczona także przez sąsiadów, którzy mogą domagać się ustanowienia przez nasz grunt dostępu do drogi publicznej w przypadku, kiedy nie mają sami takiej możliwości. Oczywiście za odpowiednią opłatą. To tzw. służebność gruntowa lub służebność osobista i regulują je 145 i 146 art. Kodeksu Cywilnego.

Wywłaszczenie

Poprzednie przykłady nie były jednak jeszcze najcięższymi. - Jednym z najdalej idących skutków ograniczenia uprawnień właściciela jest możliwość pozbawienia go prawa własności nieruchomości na skutek wywłaszczenia na podstawie ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - podkreśla Marcin Zadrożny, aplikant adwokacki z HILLS LTS S.A.

Skarb Państwa albo samorząd terytorialny mogą nas pozbawić własności, albo ją ograniczyć, gdy nieruchomość jest niezbędna do realizacji tzw. celów publicznych. Zgodnie z Konstytucją RP wywłaszczenie jest dopuszczalne tylko w przypadku wyżej wymienionych celów publicznych i z obowiązkowym słusznym odszkodowaniem.

Niestety zdarzają się przypadki, w których właściciele gruntów wywłaszczonych, np. pod budowę dróg, mają problem z uzyskaniem zadośćuczynienia. Gminy zwlekają bowiem z wypłatami tłumacząc się, że nie mają na nie środków. Do tego powołują się na ustawę o gospodarce nieruchomościami regulującą procedurę wywłaszczenia, z której nie wynika, w jakim terminie muszą przeprowadzić negocjacje z właścicielem wywłaszczonej nieruchomości.

Za przejętą działkę należy się właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu odszkodowanie. W pierwszej kolejności ustala się je na drodze negocjacji pomiędzy samorządem a właścicielem nieruchomości, a jeżeli nie dojdzie do porozumienia, samorząd wydaje decyzję o odszkodowaniu i je wypłaca na podstawie przepisów o odszkodowaniach za wywłaszczenie nieruchomości.



Polub finanse.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 135 7,73%
nie 1612 92,27%

Opinie (1039)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

52
8
~franek 2014-01-09 (10:49) 10 miesięcy 19 dni 4 godziny i 33 minuty temu

Zaden z nas Polakow nie moze sie czuc bezpiecznie.poki ci szalbierze z PO beda nas oszukiwali....

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

26
17
~Husyt 2014-01-09 (06:14) 10 miesięcy 19 dni 9 godzin i 8 minut temu

Jak polskie prawo mówi o kościołach i innych przybytkach kleru watykańskiego?,przecież oni budują i wyłudzają pieniądze pod postacią nie darowizny,tylko na cele kultu religijnego, za który to nasze państwo nie pobiera podatku. A polskiego obywatela to najłatwiej udupić.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

41
1
~wojas 2014-01-09 (10:09) 10 miesięcy 19 dni 5 godzin i 13 minut temu

nam jako Wspólnocie Mieszkaniowej Urząd Miasta Krakowa nie pozwala wyremontować rozwalającego się ogrodzenia. Gmina go stawiała wiele lat temu. Potem udawała że niema dokumentacji i za bezprawne postawienie ogrodzenia chciała karać Wspólnotę. Kiedy daliśmy im kserokopie oryginałów i wskazali gdzie są oryginały, nadal wymuszali kary za bezprawne użytkowanie terenu.Użytkowanie czyli sprzątanie , przycinanie trawy i krzewów, sadzenie kwiatków. Teren należy do Gminy ale oni nie mają w planach zaznaczone nic co na nim jest. Przez 2 lata nie robiliśmy nic to było okropnie bo Gmina tez nic nie robiła. Ukradkiem sprzątaliśmy i przycinaliśmy żywopłoty w obawie by kary na nas nie nałożyli za bezprawne użytkowanie. W centrum Krakowa jak przed oknami mieć śmietnisko i brzydki teren zielony. Propozycja że my jako Wspólnota weźmiemy ten teren w bezpłatne użytkowanie spotkała się z pismem..Gmina nie możne ponosić strat za przekazanie terenu i żąda 49gr. za m2 /miesięcznie a m2 jest 200.. Po ostrej wymianie pism Wspólnota uzyskała (musieli konsultować to pawicy Urzędu Miasta przez 1 rok ) zgodę na utrzymywanie terenu bezpłatnie .. (wcześniej 55 lat użytkowano i Gmina o tym terenie nie wiedziała nie robiła nic). Część terenu Wspólnota kupiła od GMINY (jako wyjątkowo atrakcyjny teren budowlany w terenie zabytkowym wyceniony na 670 tys. zk200m2)..nigdy nic tam pobudować nie będzie można bo za wąsko..to będzie tylko teren zielony.. Wystąpiliśmy o prawo do naprawy ogrodzenia i zamkniecie go ze względu na to, że wyrzucano na ten teren śmieci i przedmioty z całej okolicy. Pijaczki nocą organizowali sobie libacje a w wiacie śmietnikowej zamarzł człowiek tam nocujący przez 2 lata..Miasto (policja i straż miejska)nie usuwało go bo jak twierdzono to jego wola. Teraz Szefowa Architektury i Urbanistyki Miasta zabrania naprawy płotu na koszt Wspólnoty -żąda zaświadczeń ,mapek .opinii a wszytko to płatne fuchy tak zwanych ekspertów .. Lepiej więc jak ohydnie wygląda rozpajające się ogrodzenie i zieleńce są w opłakanym stanie ,niszczone przez dzieci szkolne (obok jest szkoła) i pijaczków.. Brak zdrowego rozsądku u urzędników ich ogromny nadmiar i chęć wykazywania się "pracą",brak wiedzy fachowej i kompetencji ,bo zatrudnia się z układów.. sprawia, że miasto wygląda jak wygląda.. Elewacje piękne a zaplecze brud, smród i ubóstwo.. kiedy Wspólnoty i ludzie chcą coś zrobić muszą mieć dziesiątki zaświadczeń, pozwoleń, opinii i za to płacić tak zwanym fachowcom...którzy terenu na oczy nie widzieli a wydają opinie i inkasują dolę..Ręce i nogi opadają w TYM KRAJU BEZPRAWIA i AROGANCJI WŁADZY.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

136
7
~właść. 2014-01-08 (18:28) 10 miesięcy 19 dni 20 godzin i 54 minuty temu

No i masz! Zawsze wiedziałem, że nie jestem wolnym człowiekiem i nie żyje w wolnym kraju. Za komuny żyło sie lepiej niz obecnie. Teraz paranoja goni paranoję. Rządzą głupcy i wymyslają jakby tu człowieka zgnębić. Po co więc te podatki od nieruchomości, gruntów itp. Co rok płacę gminie haracz. Więc pytam sie za co?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

37
3
~iwona.szmykla 2014-01-09 (09:44) 10 miesięcy 19 dni 5 godzin i 38 minut temu

Kiedy są najbliższe wybory?? Nieważne jakie, najbliższe...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

16
4
~ws 2014-01-09 (12:25) 10 miesięcy 19 dni 2 godziny i 57 minut temu

a gdzie taczki. Taki system wprowadzali ci co dzisiaj rzadzą nie majac najmniejszego pojęcia.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
1
~ja 2014-01-13 (15:29) 10 miesięcy 14 dni 23 godziny i 53 minuty temu

Taaaaa,sikać pod wiatr też nie należy,bo można złapać wilka.

odpowiedz

27
0
~pr.szym 2014-01-11 (07:37) 10 miesięcy 17 dni 7 godzin i 45 minut temu

Nawet w będącym pod zaborem rosyjskim Królestwie Polskim wywłaszczenie nieruchomości na cel użyteczności publicznej było za uprzednim wynagrodzeniem, a nie tak, że pierw wywłaszczą, a potem być może kiedyś coś zapłacą.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

9
1
~zalany 2014-01-12 (12:27) 10 miesięcy 16 dni 2 godziny i 55 minut temu

Kolejne ograniczenia są związane z możliwością kopania we własnej ziemi. Chciałbyś w przydomowym ogródku mieć staw, basen, albo oczko wodne? Zgodnie z prawem budowlanym, jeśli jego powierzchnia przekroczy 30 m2, niezbędne jest pozwolenie na budowę. Jeżeli budowa 70 m budynku ma spad na moja działkę, która praktycznie po opadach deszczu jest zalana prawie cały rok i tworzy staw , basen lub jak kto woli oczko dużo większe niż 30 m2 to kto występuje o pozwolenie na budowę ja czy sąsiad!? przecież to on sobie zafundował akwen wodny tylko na moim bez mojej zgody.

odpowiedz

51
11
~etiene 2014-01-08 (13:38) 10 miesięcy 20 dni 1 godzinę i 44 minuty temu

Aż mnie skręca ze złości.Wara od mojej ziemii i od tego co na niej robie.Będe robic tak jak mi sie podoba i kiedy. Wykopywac drzewa stare wysokie,sadzić młode,no dosłownie wszystko i wara od tego. Jak nie to spuszcze swoje piekne Zeusa i Apollo a one juz wiedzą bo urzednika wyczują z daleka.Skrzynke na listy mam zrobioną z dziupli,nr domu wydrążony w kawałku drzewa iiii kto mi zabroni.To mój dom i moja sprawa moge nawet nas.... na srodku swojej drogi.Urzednicy nie mają co robic to ich zwolnić,nie szukac na siłe pieniedzy na kary bo na pewno zapłaca ludzie chyb,którzy sie boja lub nie umieja bronic swego.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

10
0
~pr.szym 2014-01-11 (07:36) 10 miesięcy 17 dni 7 godzin i 46 minut temu

Nawet w będącym pod zaborem rosyjskim Królestwie Polskim wywłaszczenie nieruchomości na cel użyteczności publicznej było za uprzednim wynagrodzeniem z tego tytułu, a nie, że pierw zabiorą ziemię, a potem może coś zapłacą.

odpowiedz

27
6
~deres 2014-01-09 (11:14) 10 miesięcy 19 dni 4 godziny i 8 minut temu

Złodzieje okradają nas już ze wszystkiego niedługo będziemy pachołkami u syjonistów

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

18
3
jama6 2014-01-09 (12:15) 10 miesięcy 19 dni 3 godziny i 7 minut temu

POlska- kraj coraz większych nonsensów.

odpowiedz

9
1
~miś 2014-01-09 (11:54) 10 miesięcy 19 dni 3 godziny i 28 minut temu

jak zabiorą ci ziemię i dom, to muszą oddać ci samolot...i furę też

odpowiedz

25
4
~Hornet 2014-01-09 (11:23) 10 miesięcy 19 dni 3 godziny i 59 minut temu

Zacznijcie czytać "Placówkę" B. Prusa. Wówczas otworzą się wam oczy, na to, co chce się z Polakami zrobić w jeszcze własnym kraju.

odpowiedz

45
3
~e6u 2014-01-09 (11:17) 10 miesięcy 19 dni 4 godziny i 5 minut temu

Własnie zapłaciłem 1000 zł za ZUS dlaczego? Dlaczego aż tyle, jeśli w bogatszej Anglii płaci się tylko 400 zł, a w przypadku gdy zarobi się mnie niż 7 Funtów na godzinę w ogóle się nie płaci, a zasiłki chorobowe i inne świadczenia są 4 krotnie wyższe? dlaczego nasz rząd nas okrada!!! To z czego ja mam się rozwijać i płacić jeszcze podatki i za co kupować? jak większość przychodu z działalności idzie na ZUS? Nie palę i tak mi brakuje!

odpowiedz

49
3
~mm 2014-01-09 (09:21) 10 miesięcy 19 dni 6 godzin i 1 minutę temu

wygląda na to ,że muszę dorobić klucz do domu dla urzędnika, aby mógł w każdej chwili sprawdzić co mam w lodówce.

odpowiedz

43
6
~+sztof 2014-01-09 (07:17) 10 miesięcy 19 dni 8 godzin i 5 minut temu

w tym gestapowskim kraju czego można się spodziewać dobrego tu państwo co kolwiek robi robi na szkodę i przeciwko swoim obywatelom jak walc z tą mafią która konstytucję ma gdzieś

odpowiedz

34
13
~olaboga 2014-01-08 (10:13) 10 miesięcy 20 dni 5 godzin i 9 minut temu

Chyba jakiś redaktorek ostatnio chciał przebudować domek i się dowiedział, że w Polsce są przepisy budowlane itp. Artykuł w stylu z igły widły! Polska i tak ma jedne z najbardziej liberalnych przepisów dotyczących tego co możemy zrobić na swojej działce. Np. we Francji kąt dachu jaki ma mieć nasz dom jest określany ściśle, co do 1stopnia, kolor dachówki i jej rodzaj też nie pozostawia wyboru a kolor elewacji potrafi być dokładnie określony wg. próbnika RAL. Skoro wg tego artykułu przepisy są takie (niby) restrykcyjne to czemu nasz kraj wygląda jak śmietnisko w Indiach?!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

16
17
~maro 2014-01-08 (12:47) 10 miesięcy 20 dni 2 godziny i 35 minut temu

Dlaczego nikt z urzędników nie zmusza właścicieli do uporządkowania swojej posesji .Stoją jakieś ruiny ,zielsko, śmieci,porozwalane ogrodzenia ,stare samochody na ulicznych parkingach i tu nic się nie dzieje.Przez takich leni i nieudaczników zaśmiecają nasze miasta.Za komuny chodził ormowiec,strażak i urzędnik po wsiach i miastach i sprawdzali zabezpieczenie p.p i porządki.Teraz każdy to olewa.Tragedia jak ktoś spłonie w jakiejś ruderze

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Znajdź pracę z pracuj.pl

Bądź z nami na bieżąco

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu:

Tagi: