Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Branże

Ostatni dzwonek na rynku studenckiego najmu

Home Broker | 13.09.2011 | 15:03

  A A A
 
Ostatni dzwonek na rynku studenckiego najmu


(fot. Jupiterimages)

Przed studentami ostatni tydzień najbardziej gorączkowych poszukiwań mieszkań. Znalezienie lokum przed początkiem roku akademickiego może okazać się nie lada wyzwaniem, ponieważ atrakcyjne oferty znikają z rynku bardzo szybko. W tym roku na studentów czeka jednak więcej mieszkań o przystępnej cenie.

Do rozpoczęcia roku akademickiego pozostały niecałe 3 tygodnie. Teoretycznie jest to wystarczająco dużo czasu, żeby znaleźć stosowne lokum. Obecnie cały ten proces trwa bowiem przeciętnie zaledwie 6 dni – wynika ze wstępnych danych Home Broker za bieżący kwartał. Problem jednak w tym, że ostatnie tygodnie września są tradycyjnie najgorętszym okresem na rynku najmu. Pomiędzy najemcami trwa więc wzmożona walka o atrakcyjne oferty z czego cieszyć mogą się jedynie ich właściciele. O wzmożonym ruchu na rynku może świadczyć liczba zawartych transakcji. Podczas gdy w lipcu było ich o blisko 25% więcej niż w czerwcu, to wstępne dane za wrzesień pokazują, że ten miesiąc może zamknąć się kolejnym wzrostem na poziomie 26,8% względem lipca.


Więcej tańszych mieszkań

Pozytywną informacją dla osób szukających dachu nad głową jest fakt, że przeciętne ceny najmu są obecnie niższe niż przed rokiem. Spadek ten jest jednak niewielki i nieznacznie przekracza 1% w przypadku 5 największych rynków (Kraków, Poznań, Trójmiasto, Warszawa, Wrocław). Więcej jest też mieszkań do wynajęcia. – Względem zeszłego roku podaż na rynku wzrosła o około 10% - szacuje Robert Kozierski, doradca Home Broker z Warszawy. Jego zdaniem najwięcej przybyło mieszkań tańszych, które najchętniej wybierają studenci. W tym też czynniku można upatrywać niewielkiego spadku poziomu cen. Poszczególni właściciele niechętnie zmniejszają bowiem ceny względem tych, które stosowali przed rokiem.

500 zł za pokój

Jak jednak wyglądają możliwości nabywcze na rynku najmu w poszczególnych miastach? Przyjmując, że student ma do wydania 500 zł miesięcznie, będzie on skazany w stolicy na akademik, samodzielny pokój poza granicami administracyjnymi miasta lub współdzielenie pokoju ze znajomym. Niewiele lepiej byłoby w Krakowie, gdzie za tę cenę można szukać dachu nad głową w dość skromnej ofercie samodzielnych pokoi. W pozostałych badanych miastach, a więc Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście poza centrum za 500 zł miesięcznie znacznie łatwiej jest znaleźć samodzielny pokój.

… a za tysiąc mieszkanie

Mniejsze zmartwienie o dach nad głową mają osoby posiadające budżet na poziomie tysiąca złotych miesięcznie. Wtedy to w stolicy można rozglądać się za samodzielnym pokojem w każdej części miasta. Możliwe jest także znalezienie kawalerki o niskim standardzie poza centrum. Takich ofert jest jednak niewiele, dlatego szukanie ich powinno zaczynać się raczej na początku wakacji. W pozostałych badanych miastach znalezienie kawalerki za tysiąc złotych miesięcznie będzie sztuką znacznie łatwiejszą.

Trzy pokoje za dwa tysiące

Dobrym rozwiązaniem byłoby też połączenie sił i wynajęcie jednego mieszkania przez kilku znajomych. Warto jednak pamiętać, aby umowę podpisali wszyscy zainteresowani. Właścicielowi daje to większą pewność otrzymania należności, a najemcom pewność, że więcej niż jeden domownik jest odpowiedzialny za stan mieszkania.
Miesięczny budżet na poziomie 2 tys. zł, pozwala na wynajęcie w Warszawie mieszkania dwupokojowego w atrakcyjnej lokalizacji. Gdyby ponadto zrezygnować z przyzwoitego standardu wykończenia lokalu, można byłoby rozejrzeć się na obrzeżach miasta za trzema pokojami. W pozostałych badanych miastach 2 tys. zł to kwota wystarczająca, aby rozejrzeć się w obfitej ofercie mieszkań trzypokojowych. W Trójmieście dotyczy to także mieszkań z widokiem na morze.

Czynsz najmu to nie wszystko

Trzeba jednak pamiętać, że oprócz kwot płaconych właścicielowi mieszkania najemcy będą często musieli także ponosić tzw. „opłaty licznikowe”. Koniecznie należy te pozycje uwzględnić w podpisywanej umowie. Warto też spytać właściciela na jakim poziomie mogą one generować co miesiąc dodatkowe koszty. Studenci muszą także liczyć się z koniecznością wpłacenia kaucji. Zwyczajowo jest ona odpowiednikiem jednomiesięcznego czynszu i jest zwrotna o ile mieszkanie nie doznało uszczerbku w trakcie trwania umowy. Warto tu pamiętać o sporządzeniu dokładnej dokumentacji zdjęciowej potwierdzającej stan mieszkania w chwili przejęcia go przez najemców. Tak przygotowani nowi lokatorzy nie powinni być zaskoczeni wysokością opłat w trakcie trwania roku akademickiego.

źródło: Home Broker, Kliknij, aby powiększyć


Bartosz Turek, Jacek Marczenko
Home Broker

TAGI: mieszkanie, student, wynajem, ceny, ranking, opłaty, miasta, badanie

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Broker

oceń
3
16
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Matcho [2011-09-14 13:24]

A ja podrywam laski na mieszkanie.10 miesięcy ma dach nad głową za free,a ja darmowe dymanko i dobre obiadki.

odpowiedz

Ocena: -9 [13]
~Smutny [2011-09-14 10:47]

studenci to FRAJERZY. Bulą przez lata kasę za byle kąt, zamiast zebrać się w 4-6, wziąść wspólnie kredyt i mieszkanie po prostu kupić. Po ukończeniu studiów i tak parę lat bedą się tułać w wynajmowanych. A tak 10 latek, kredyt spłacony sprzedają lokum, pieniązkami się dzielą i wyszli na zero. Wynajmując dołoża do cudzego interesu 40 tysięcy...

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -3 [19]
~ded [2011-09-14 10:08]

Było wam zle za komuny to teraz macie rarytas

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~smoku [2011-09-14 11:49]

pookażcie mi pokoj w łodzi za 500zł. biore od reki hahah.. oczywiscie nie w jakiejs norze, bo takie ogladalem, ale szanujmy się

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~Mala_Mi [2011-09-14 10:45]

Ja mieszkam w akademiku i dobrze mi się tu żyje. Przede wszystkim zawsze jest kogo poprosić o pomoc jeśli się czegoś nie rozumie :), jak chcesz iść na imprezę to idziesz albo samemu urządzasz, jak nie to zostajesz w pokoju, warunki do nauki zapewniają biblioteki otwarte do późna, albo stopery w uszach :), zresztą w KFC też można się pouczyć (znam ludzi którzy to nawet preferują). 400zł/miesiąc i blisko na uczelnie. A jak człowiek jest aktywny w strukturach uczelni to może nawet pokój jednoosobowy dostać. Prawdą jest, że czasem trzeba pokój lekko odnowić, ale czego się spodziewać, jeśli poprzedni lokatorzy 3 razy zmieniali ustawienie szafek wiszących :)

odpowiedz

Ocena: -1 [9]
~olo22 [2011-09-14 10:49]

Kawalerka w centrum Warszawy ma wartość rynkową około 300 tys. PLN. Jeżeli 300 tys PLN włożysz do banku na lokatę np. 5-6% to dostaniesz 15-18 tysięcy PLN odsetek co daje 1250-1500 PLN miesięcznie. Student wynajmuje mieszkanie na 10 miesięcy wiec niby ile ma płacić? Mniej niż odsetki w banku ? To lepiej sprzedać mieszkanie i nie martwić się, ze ktoś coś zdewastuje, ukradnie czy nie będzie chciał się wyprowadzić. Takie są realia życia w ośrodku akademickim. Czynsz nie może być mniejszy niż odsetki z przeciętnej, bezpiecznej lokaty bankowej a tak naprawdę powinien być sporo wyższy.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +6 [20]
~Elo [2011-09-14 10:03]

W Warszawie, za rudery windują takie ceny, że szok! Tj. skandaliczne, żeby cena za pokoj sięgała do 1000zł!!! Coś takiego powinno być karalne!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pol [2011-09-14 11:28]

niestety mieszkań coraz więcej, studentów jakby mniej i mniej frank coraz droższy mieszkania tanieją no to trzeba naganiać

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~biba [2011-09-14 11:25]

Prawda jest taka, że w akademikach brak miejsc dla wszystkich chętnych, a właściciele mieszkań zbijają kasę na wynajmie. Z drugiej strony, jeśli ktoś ma mieszkanie warte kilkaset tys. zł (w tym chociaż jako taki standard) i chce je wynająć to dlaczego ma na tym nie zarobić?

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~pol [2011-09-14 11:23]

ostatni dzwonek dla wynajmujących

odpowiedz

Ocena: +8 [12]
~Kormoran [2011-09-14 10:11]

Te mieszkania nie są troche przewartościowane? 500 złotych + opłaty plus utrzymanie. Razem ponad 1000 złotych wolnej kasy w budżecie domowym kiedy pensja wynosi 1400 zł? To straszne że dyplom jest potrzebny do pracy na kasie w spożwczaku a zeby go zdobyć trzeba się uciekać do kombinowania

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~dd [2011-09-14 10:45]

A ja mieszkam w akademiku (Wawa) i płacę 260 zł. Olewam chciwych dekli, którzy za pokój (w dodatku ruderę) chcą 1000zł (dla dziewczyn od 450 haha, "sprawiedliwe"), a za mieszkanie dwupokojowe do wspólnego najmu nawet 2500 zł. Zresztą oferty dla facetów to rzadkość, więc nawet nie podejrzewam, żebym coś znalazł.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -3 [3]
~warszawiak [2011-09-14 11:02]

Wynajmę mieszkanie trzy pokojowe przy pl. Zawiszy w budynku z wielkiej płyty. Mieszkanie odmalowane i umeblowanie (stare meble ale w b.dobrym stanie). Cena 2000 PLN + opłaty licznikowe. Mieszkanie idealne dla studentów/ek Akademii Medycznej, SGH, Politechniki Warszawskiej. Więcej info pod adresem wb-27117@wp.pl

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~pol [2011-09-14 10:55]

naganianie na wynajem, a cosię stanie z tymi mieszkaniami po 01.10 jesli nie będą wynajęte. jakie zyski będą mieli właściciele , obniżą ceny aby tylko wynająć i tak ceny za wynajem już nie długo nie będa pokrywały nawet kosztu czynszów a i tak właściciele będa wynajmować bo co zrobią .

odpowiedz

Ocena: +14 [18]
~ALEKS [2011-09-14 10:12]

EBAĆ TUSKA

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~najemnik [2011-09-14 10:38]

To nie studenci windują ceny lecz nienażarci politycy, którzy porobili sobie z wynajmu źródła straszliwego dochodu. Większość posłów w swoich zeznaniach podatkowych wykazuje po kilka mieszkan głównie w Warszawce. Rekordziści nawet sześć. Jak taki nierób będzie głosował za rozwiązaniami w budownictwie, aby zostały zaspokojone podstawowe potrzeby mieszkaniowe, nie mówiąc o budowaniu osiedli studenckich czy tanich akademików. Spadłyby wtedy ceny mieszkań w dużych miastach a najem przestałby istnieć. Tylko gdzie dorobiliby złodzieje? Rząd wysłał nasze wykształcone dzieci (miliony!!!) do szorowania garów i kibli niemcom i angolom. Po co kształcić obcym nasze dzieci???? Tą przymusową emigracją rząd nie rozwiązał ani problemu bezrobocia, ani mieszkalnictwa w tym dzikim kraju. Dziwne, ale moje dzieci taniej płacą za wynajem mieszkania w Londynie, jak płacili za pokoj w Warszawce. Nie budujcie akademików, nie wpuszczajcie obcych inwestorów do Polski bo budują kilka razy taniej. Niech żyje wynajem mieszkanek! Nażryjcie się rządzący i politycy! Bezwzględni tępiciele narodowej przyszłości dbający o własne koryta.

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~Pablo2 [2011-09-14 10:18]

We Wrocławiu wynajmujący za żenujące warunki /np pokoik z 10 lat po remoncie i meblami jak za Gierka/ żądają po 500 zl. Parter willi - śmierdzący wilgocią i ciemny - tzw mieszkanie samodzielne /a właściel depcze ci po głowie/, to nawet do 2 koła.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~tomaj [2011-09-14 10:17]

czy tylko ja wszedłem przez fotkę na główej? a tu o mieszkaniach....

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~wrocek [2011-09-14 10:12]

hahaha pokój we wro za 500 zeta, no i semestr zaczynający się za 3 tygodnie, gratuluję reporterowy olania tematu i kiepskiego przygotowania się, wrocław pozdrawia studentów i upośledzone działy studenckie :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JH [2011-09-14 10:12]

JNJN

odpowiedz