Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Handel i usługi

Handel-Net Dla młodych zakupy to czysta przyjemność

Handel-Net | 08.09.2010 | 15:15

  A A A
 

Zakupowe strategie młodych

W samodzielnych zakupach nastolatkowie, zwłaszcza dziewczęta stają się wytrawnymi łowcami. Z raportu “Nastolatka jako konsument i uczestnik procesu komunikacji" Euro RSCG Worldwide wynika, że ponad 60 procent młodych kobiet czeka z zakupem pożądanego produktu aż do chwili, gdy pojawi się on w wyprzedaży. Jednocześnie aż 77 procent chętniej kupi towar z wyprzedaży niż taki, za którego trzeba zapłacić pełną cenę. Specjaliści oceniają je jako bardzo cierpliwe klientki i poddające uważnej ocenie realną wartość kupowanych towarów.

- Pokolenie nastoletnich dziewcząt stanowi wpływową grupę napędzającą konsumpcję wielu towarów i usług - komentuje Witold Libera, brand planning director Euro RSCG Poland - Jednak bywa ona wciąż niedoceniana, również w Polsce. A przecież poziom dojrzałości konsumenckiej jakie wykazują nastolatki powinny skłonić marketerów do przemyślenia dotychczasowego sposobu komunikacji z nimi - twierdzi Libera.

Poniżej przedstawiamy kilka wniosków z raportu:

* Nastolatki zdecydowanie bardziej wolą same dowiadywać się o promocjach i wyprzedażach organizowanych przez preferowane marki, niż być zasypywanymi takimi informacjami z całego rynku. Prawie 40 procent z nich zapisuje się na listy mailingowe swoich ulubionych sklepów, aby regularnie otrzymywać informacje o dostępnych promocjach i aktualnych wyprzedażach.
* Robiąc zakupy ze swoją siostrą lub najlepszą przyjaciółką, nastolatka wydaje średnio o 23 procent więcej niż podczas zakupów z grupą dwóch lub więcej koleżanek. Tymczasem robiąc zakupy ze swoim chłopakiem, nastolatka wydaje zaledwie 43 procent kwoty, którą wydałaby na zakupach z siostrą lub przyjaciółką.
* Około 80 procent nastolatek woli komunikację "jeden na jeden" (wiadomości tekstowe lub rozmowy telefoniczne) niż platformy umożliwiające rozpowszechnianie wiadomości wśród grupy znajomych, takie jak Facebook czy Twitter.

Prawa klienta bez dowodu

Młodzi ludzie są wyjątkowymi konsumentami także pod względem przepisów regulujących handel. Zgodnie z nimi dzieci poniżej 13 roku życia w ogóle nie powinny samodzielnie kupować. W obecnych czasach zapis ten jest tak nieżyciowy, że powszechnie ignorowany. Trudno sobie bowiem wyobrazić, że uczniowie nie będą korzystali ze szkolnych sklepików, nie mówiąc już o sprawunkach, po które wysyłają ich rodzice.

Więcej można, zgodnie z prawem, nastolatkom - jednak ich zakupy powinny ograniczać się do rzeczy, które dotyczą drobnych bieżących spraw życia codziennego. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że jeżeli dwunastolatek będzie chciał bez obecności rodzica kupić odtwarzacz mp3, sprzedawca powinien odmówić.

Świadomości tych "przepisowych" ograniczonej często nie mają młodzi konsumenci, ich rodzice i sprzedawcy. Warto jednak pamiętać, ze umowa kupna-sprzedaży z osobą niepełnoletnią nie ma mocy prawnej. Jeśli rodzic nie zgadza się na zakup, ma prawo żądać jej unieważnienia i zwrotu pieniędzy. I jak podkreśla UOKiK, uznanie roszczeń opiekuna w przypadku produktów niebędących drobnymi zakupami to obowiązek sprzedającego, a nie jego dobra wola.

Jeżeli dziecko bez zgody rodzica kupiło jakąś, a sprzedawca nie chce zwrócić pieniędzy, odmawia przyjęcia reklamacji wadliwego towaru konsumenci mogą zgłaszać się po bezpłatną pomoc do miejskich lub powiatowych rzeczników konsumentów.
 poprzednia 1 2 z 2

TAGI: młodzież, sprzedaż, handel, sklep, kieszonkowe, wydatki, marketing, klient

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Jacek [2010-10-07 07:16]

Konieczność czy przyjemność ?
Dla mnie też zakupy są przyjemnością , ale robione z głową . Bez sensu jest kupowanie czegoś: "a bo nuż się przyda" , ogromnych ilości: "na zapas", z rewelacyjnych promocji: "bo tanie". Powiedziałbym , że moje zakupy przypominają polowanie: kupuję gdy coś potrzebuję , jest w rozsądnej cenie i dobrej jakości. Potrafię wyjść ze sklepu nic nie kupując gdy towar w sprzedaży różni się od tego w gazetce promocyjnej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fallus [2010-09-08 18:52]

Ile dają wielodzietni swoim pociechom?
Ile są w stanie dać dziecioroby swojej "wesołej gromadce"? Napewno niewiele ,ale są na tyle ograniczeni umysłowo ,że nie pomyśleli o tym płodząc kolejnego bachora. Należy zlikwidować wszelkie zasiłki i głodem zmusić bydło rozpłodowe do podjęcia pracy. Ja nie mam zamiaru ich utrzymywać! Mają zdrowie do picia ,ale nie do pracy .Szlag mnie trafia jak widzę wielodzietnych nygusów prezentujących roszczeniową postawę. Ich jedynym osiągnięciem w życiu jest spłodzenie bachora. Żyją z moich podatków! Od rana wiszą na klamce opieki społecznej. Mieszkają w mieszkaniach socjalnych opłacanych przez państwo, czyli nas. Ich dzieci jeżdżą na darmowe kolonie z MOPS-u ,jedzą bezpłatne obiady w szkole ,dostają za darmo paczki świąteczne ,podręczniki ,bilety do kina ,korzystają z wszelkich ulg ,dofinansowania ,zapomogi ,rodzinnego, zasiłków ,becikowego, dodatków itp. To wszystko z naszych podatków. Sami niech zarabiają na swoją "wesołą gromadkę". Wara od moich składek ,nie życzę sobie utrzymywania z moich pieniędzy patologii. Gdzie dużo dzieci tam bieda i bandytyzm. Z tych dzieci nie będzie podatników i nie będą pracować na moją emeryturę. Zaczną się rozmnażać w wieku kilkunastu lat nie kończąc szkół i nie zdobywając zawodu. Wyrośnie kolejne pokolenie bezrobotnych leni na zasiłkach . Prawo pomocy społecznej mają w małym palcu. Wiedzą jakie dokumenty złożyć ,gdzie i do kiedy. Te dzieci od kołyski nauczone są żebractwa. Prowadzą pasożytniczy tryb życia i mają wrodzone skłonności do nieróbstwa. Będą żyć z funduszu alimentacyjnego i MOPS-u. Będą kulą u nogi dla społeczeństwa. Mamy dwa miliony bezrobotnych ,są to przeważnie osoby z wyżu demograficznego. Nie potrzebujemy więcej dzieci. Jest nas za dużo. Nie ma nawet wolnych miejsc w przedszkolach. Nie róbmy z Polski drugich Chin. Nie mam zamiaru utrzymywać ze swoich podatków cudzych bachorów! Pomoc patologii to pieniądze wyrzucone w błoto ,tylko ich rozleniwia i zabija chęć podejmowania pracy. Wszystko co dostaną i tak wydadzą na papieroski i alkohol.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~aaataaam [2010-09-08 20:33]

u mnie na kieszonkowe trzeba zarobić
Nie ma nic za darmo, jak chcą (3dzieci) kasę wymyślam im jakąś robotę od ekstra robótek w domu, przez roboty w koło domu, do pracy w firmie - przy tym uważam na co kasę wydają - nadmiar wywraca mózg do góry nogami. Np kupując zmywarkę pozbawiłbym dzieci dochodu 2-5zł za umycie ;)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~alo [2010-09-08 22:55]

80 zł miesięcznie? hm...
Jak widzę wielu młodych ludzi, płacących banknotami 100-złotowymi, zaczynam wątpić, w wysokość kiesznkowego 80 zł miesięcznie... Rozejrzyjcie się! Chyba że to jest tak jak z każdym Polakiem - narzeka że zarabia 1600 a wydaje 4000 miesięcznie :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~babciajasia [2010-09-08 22:38]

znam tmat,facet ma dzisiaj cztedzieche i ciągle mamusia musi się martwić o kieszonkowe dla niego nawet dostaje kieszonkowe na alimenty bo dzieciaka zmajstrował a do roboty się nie opłaca bo na kieszonkowe,od mamusi zawsze można liczyć. Bogatym to trzeba się urodzić i nie mam na mysli pieniędzy ale zdrowie, rozum, zdrowy rosądek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~babciajasia [2010-09-08 22:38]

znam tmat,facet ma dzisiaj cztedzieche i ciągle mamusia musi się martwić o kieszonkowe dla niego nawet dostaje kieszonkowe na alimenty bo dzieciaka zmajstrował a do roboty się nie opłaca bo na kieszonkowe,od mamusi zawsze można liczyć. Bogatym to trzeba się urodzić i nie mam na mysli pieniędzy ale zdrowie, rozum, zdrowy rosądek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~babciajasia [2010-09-08 22:38]

znam tmat,facet ma dzisiaj cztedzieche i ciągle mamusia musi się martwić o kieszonkowe dla niego nawet dostaje kieszonkowe na alimenty bo dzieciaka zmajstrował a do roboty się nie opłaca bo na kieszonkowe,od mamusi zawsze można liczyć. Bogatym to trzeba się urodzić i nie mam na mysli pieniędzy ale zdrowie, rozum, zdrowy rosądek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~babciajasia [2010-09-08 22:38]

znam tmat,facet ma dzisiaj cztedzieche i ciągle mamusia musi się martwić o kieszonkowe dla niego nawet dostaje kieszonkowe na alimenty bo dzieciaka zmajstrował a do roboty się nie opłaca bo na kieszonkowe,od mamusi zawsze można liczyć. Bogatym to trzeba się urodzić i nie mam na mysli pieniędzy ale zdrowie, rozum, zdrowy rosądek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~babciajasia [2010-09-08 22:38]

znam tmat,facet ma dzisiaj cztedzieche i ciągle mamusia musi się martwić o kieszonkowe dla niego nawet dostaje kieszonkowe na alimenty bo dzieciaka zmajstrował a do roboty się nie opłaca bo na kieszonkowe,od mamusi zawsze można liczyć. Bogatym to trzeba się urodzić i nie mam na mysli pieniędzy ale zdrowie, rozum, zdrowy rosądek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pełowiec [2010-09-08 22:28]

za kieszonkowe
kieszonkowe ma wynosić 2 zł tyle na GW

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pełowiec [2010-09-08 22:05]

za kieszonkowe kupuje GW bo nie nie stać na lizaka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JaM [2010-09-08 19:06]

Właśnie w taki sposób
powstaje społeczeństwo konsumpcyjne nie zwracające uwagi na inne wartości intelektualne.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ante [2010-09-08 18:15]

A mi mama opłaca neta i kupuje GW!
Dlatego jestem taki mądry, nowoczesny, europejski i wiem, że PIS to dno!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aaron [2010-09-08 17:41]

Kieszonkowe? Ja nigdy nic takiego nie dostałem. Jak chciałem pieniądzy to musiałem
kombinować, no i wykombinowałem, mam firmę w W.B.

odpowiedz