Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski
PAP | 28.01.2012 | 06:10
(fot. Thinkstockphotos)
Miasta tracą tysiące zamożnych mieszkańców, a z nimi dochody z podatków. Rodziny przenoszą się na przedmieścia. Czy władze miast mogą je zatrzymać? - pyta "Gazeta Wyborcza"
TAGI: miasta, wpływy z podatków, samorząd, gmina, budżet, deficyt
Mając pieniądze nie widzę siebie w dużym mieście. Wystawił bym domek gdzieś na uboczu aby po powrocie do domu wyjść np na powietrze gdzie nie ma 3 obwodnic i 6 przystanków autobusowych dookoła a większość pracy i tak można wykonać przez telefon/internet. Jeszcze tylko 2 lata i już mnie nie ma we Wrocławiu. Dojazd ok godziny ale trudno za to mam spokojnych sąsiadów a i tak domek ustawiony że nie ma problemu z odśnieżaniem czy dojazdem do głównej drogi. Nie opłaca się mieszkać w dużym mieście jest za drogo.
Kaczor z Zytą PiS i przy wsparciu PO obniżyli najbardziej podatki najbogatszym; MONSTRUALNA DZIURA W BUDŻECIE w 2011r. same odsetki od długu kosztowały budżet 38 mld zł i konsekwencje tego: wyprzedaż majątku narodowego, uwiąd państwa, likwidowanie... ROZDAWANIE MAJĄTKU I PRZYWILEJE (np. zwolnienia podatkowe, dotacje) dla bogatego Kościoła Taki Kaczor Donald jest prawy i sprawiedliwy
podatek dla najbogatszych to bzdura,mam kupę siana i nic płace na tych darmozjadów.wolę te pienędze zainwestować w coś co do prace.nikt z bogatych ludzi nie płaci podatków w Polsce.pozdrawiam daremnych urzędników
Nic dziwnego że ludzie uciekają z wielkich miast skoro stały się one siedliskiem absurdu nie tylko ekonomicznego ale i moralnego no bo jak inaczej nazwać drakońskie wyrywanie od mieszkańców pieniędzy, dobrym przykładem jest wprowadzony przez kilka metropolii podatek od deszczu. Jeśli by było u nas jakiekolwiek prawo dla zwykłego człowieka to pomysłodawcy takich podatków powinni siedzieć w więzieniu lub przynajmniej powinni być zbadani psychiatrycznie a ponieważ tak się nie dzieje to każdy kto może ucieka od tych wydwigroszy jak najdalej może. Na zakończenie powiem że nie rozumiem sformułowania o niewdzięcznikach z tytułu postu czyżby autor postrzegał świat przez pryzmat chłopa pańszczyźnianego na stałe przywiązanego do pana i miejsca zamieszkania bez możliwości jakichkolwiek zmian, jeśli tak to przypomnę że żyjemy w wieku XXI nie zaś w XVI.
Komuniści odzyskiwali ziemię, majątek dla narodu, dla dobra całego społeczeństwa np. w budynkach powstały, szkoły, żłobki natomiast jak Kościół przejął to teraz państwo, samorząd musi płacić za wynajem, bo księża za darmo nie udostępnią, ale sami to mają zwolnienia z opodatkowania. Kościół watykański otrzymuje od państwa wsparcie, dotacje, pensje dla katechetów, kapelanów, zwolnienia podatkowe... nawet po śmierci trzeba płacić Kościołowi za możliwość leżenia w polskiej TEJ ziemi... na prąd parafie też mają zniżki i darmowe oświetlenie kościołów podobnie z wodą i in.... i kto za to płaci? PAN PŁACI, PANI PŁACI
Płaciłem do urzędu skarbowego w Poznaniu wraz z żoną około 20 tys podatku dochodowego rocznie. 5 lat temu po podziale działki w Poznaniu na 2 mniejsze została wyłudzona ode mnie opłata adiacencka z tytułu hipotetycznego wzbogacenia się przeze mnie. Tj. mniejsza działka ma większą wartość. Wyprowadziłem się z podatkami z Poznania i jak na razie Poznań jest 36 tys do tyłu.
Dalej niszczcie parki i oddawajcie każdy kawałek trawy deweloperom. Na pewno to zatrzyma ludzi w miastach. Nic się nie dzieje bez przyczyny.
Rośnie bezrobocie Mimo dobrego tempa wzrostu w ubiegłym roku, które Główny Urząd Statystyczny szacuje na 4,3 proc. PKB - w grudniu gwałtownie wzrosło bezrobocie, spadły obroty w handlu detalicznym, nowe zamówienia w przemyśle i sprzedaż hurtowa oraz drastycznie zmniejszyły się samochodowe przewozy ładunków. W ciągu zaledwie miesiąca stopa bezrobocia zwiększyła się z 12,1 do 12,5 proc., a więc aż o 0,4 pkt procentowego. W grudniu 2011 r. przybyło w kraju prawie 68 tys. osób bez pracy. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy sięgnęła pod koniec grudnia 1 mln 982 tys. osób, z czego ponad milion stanowiły kobiety.
W Polsce zamiast na inwestycje (np. w geotermię, el. nuklearne, wodne, wiatrowe, solarne, biogazowe), zamiast na wsparcie dobrych genów i obyczajów; system robi odwrotnie kosztem p. dobrych genów i obyczajów, kosztem majątku narodowego wspiera, premiuje, rozmnaża pom. ewolucji, patologie, bandytów, wrogów ludzkości (tu i za granicą np. w Indiach) bezpośrednio jako państwo i pośrednio przez organizacje np. Kościół (w Polsce z ulgami podatkowymi, z ogromnymi przywilejami, dotacjami).
Arcybiskup Zimoń kończy właśnie swoją chatkę emeryta. 10 tys. m2 luksusów na bajecznej, leśnej działce nad jeziorem. Przeniesie się z biskupiego pałacu do... pałacu. Ale to w końcu arcybiskup i nie może mieszkać w zwykłej willi jak szeregowy proboszcz. Drogę wybuduje samorząd, zwolnienia podatkowe, zniżkę na prąd itd. też dostanie a składki płaci fundusz kościelny, czyli budżet, czyli LUDZIE PRACY.
Dlaczego nie ma podatku od najbogatszych który Rostowski zlikwidował
miasta placza? Zrobcie sonde, gdzie mieszkaja wlodarze naszych miast?
Jeśli niewiadomo o co chodzi chodzi o pieniądze . Przykład z Wrocławia metr działki granica miasta 300zł< a jakieś 300 metrów dalej 190zł za m2 ubezpieczenie astra 1.8 Wrocław PZU 748zł metrów dalej 480 zł pracujemy w tej samej firmie Wrocław a jaka różnica.Dlatego ludzie majętni wybierają peryferie bo jest taniej czyściej spokojniej.takie sa fakty Miasta sa pazerne i dlatego przegrywają walkę o ludzi z pieniędzmi. Nawet prezydent Wrocławia wyprowadził się poza Wrocław
Od dawna blokowiska to slamsy, tylko o tym nikt nie mówił.Jak by mogli to by ogrodzili drutem kolczastym.
Jaka polityka takie efekty, mozecie sie nachapac kasy, ale to jest na krotka mete,zawsze wybiera sie mniejsze zlo, podatek to czyste okradanie obywatela, nie wirerzycie? poproscie w skarbowce o dokument z swoim podpisem na placenie podatkow.Podatki trzeba placic, na tym funkcjonuje panstwo, ale nie mozna pracowac na same podatki i abonamenty od wszystkiego!
szpetne blokowiska w polsce nazywane miastami, obsrane przez psy i obszczane przez dzieci -nikt normalny nie chce tam mieszkać.
Ludzie coraz bardziej cenią sobie spokój. Życie w pobliżu większych miast jest tańsze. Jedyne czego potrzeba to sprawny dojazd i nic więcej. Większość miast i tak pomału zmienia się w slumsy pełne patologii.
Niech miasta wprowadzają kolejne podatki od deszczu, od cienia z chmur na niebie, podatek wyrównawczy od braku deszczu, podatek od używania trotuarów...to tempo wyludniania będzie jeszcze większe...Może ci kretyni z zarządów i rad miejskich wreszcie zrozumieją, że podatnik to nie owca do strzyżenia....
Inflacja bez cen administrowanych m/m (Polska)
| najnowsze wskaźniki | aktualna | poprz. | |
|---|---|---|---|
| Inflacja bez cen administrowanych r/r | kwiecień 2012 | 3,50 | 3,50 |
| Inflacja bez cen najbardziej zmiennych r/r | kwiecień 2012 | 3,60 | 3,40 |
| Inflacja bez cen żywności i energii r/r | kwiecień 2012 | 2,70 | 2,40 |
| Inflacja - 15% średnia obcięta r/r | kwiecień 2012 | 4,20 | 4,10 |
| Ceny produkcji sprzedanej przemysłu m/m | kwiecień 2012 | 0,60 | 0,10 |
akceptuję regulamin