Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Wirtualna Polska Tak powstaje kebab!

Wirtualna Polska | 20.09.2011 | 11:50

  A A A
 

Jeśli często jesz kebab musisz zobaczyć jak się go produkuje, jeśli się boisz go jeść zobacz, że nie ma czego. Wirtualna Polska krok po kroku pokazuje jak wygląda produkcja kebabu w jednej z największych fabryk "naszego nowego narodowego dania". Musisz to zobaczyć, aby potem móc to jeść.

    Kebab w liczbach:
  • 20 ton - dzienna produkcja kebabu w największej w Polsce fabryce
  • 7 ton - dzienna produkcja kebabu w MBM Zakłady Mięsne Maho
  • 150 - liczba działających w Polsce fabryk kebabu, jednak nawet 50 proc. z nich produkuje przysmak w szarej strefie
  • ok. 100 gram - tyle mięsa znajduje się w jednym kebabie sprzedawanym w budce
  • 6 proc. - tylu Polaków uważa kebab i kuchnię arabską za swoją ulubioną (badanie MAKRO Cash & Carry)
  • 3 mld zł - na tyle szacowany jest rynek kebabu w Polsce
  • 1991 - w tym roku w Poznaniu uruchomioną pierwszą w Polsce budkę z kebabem (inne źródła podają, że pierwsze kebaby już w latach 80. sprzedawano w Sopocie)


Autor:
Sebastian Ogórek
Redaktor Serwisów Ekonomicznych WP.PL
więcej materiałów tego autora »

TAGI: kebab, fabryka kebabu, jak powstaje kebab, z czego jest kebab

oceń
225
66
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Ninnaj [2012-04-07 16:57]

Fajne :) spory ten rynek, ja uwielbiam kebab w al arabi na puławskiej i chętnie korzystam, w ogóle kuchnia arabska jest niesamowicie ciekawa, trzeba się do niektórych przyzwyczaić ale naprawdę smakowite jedzenie ma :) Trzeba docenić!

odpowiedz

Ocena: -25 [49]
~Serek [2011-09-20 21:51]

Najlepszy kebab tylko w Rzeszowie u turków na rynku...duuuuzo miesa i ten prawdziwy ostry sos z papryczkami cayenne!!

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +114 [174]
~jack [2011-09-21 09:38]

jedzcie kebab u turka to będziecie miszkać na tureckim osiedlu. podam krótki przykład: w austrii na jednym z osiedli pewne mieszkanie wynajęli turcy. a widaomo jak to u nich jest, do jednej rodziny w odwiedziny przychodzą dziesiątki znajomych. później mieszkańcy zaczęli sie wyprowadzać i musieli wynajmować tylko turkom, bo nikt inny nie chciał tam mieszkać. tym sposobem dzielnica przeszła za grosze w ich ręce. jęśli uważasz, że problem nas nie dotyczy to jedz kebaby u turka, niedługo on będzie twoim sąsiadem.

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~Dominik [2012-01-29 09:50]

Kolegą zbielały oczy oni zaczeli drugi kierunek a ja otworzyłem druga restauracje. Fast Food uczy życia. Nauczył mnie podejmowania szybkich decyzji i pewności siebie. A także tego że gdy prowadzisz biznes musisz mieć jaja z gumy często upadasz na dno tylko po to żeby odbić się w górę. I tak przez 4 piękne lata. Raz było lepiej raz gorzej ale zawsze na swoim. Aż w końcu nastał ten najgorszy w moim życiu dzień który zmienił wszystko. Zatrudniałem 4 pracowników, Jednym z nich był młody chłopak po szkole gastronomicznej do złudzenia przypominał mi siebie samego. Młody pełen werwy chłopak z małego miasta który chce wziąć życie w swoje ręce. Taki właśnie był Kamil. Od razu wiedziałem że ma nosa do tej branży . W końcu to on zaproponował mi by dodać prażoną cebulkę Hot-Dogów które w krótce stały się hitem i przyciągały młodzież. Jednak do dziś żałuje że posłuchałem „młodego” w sprawie zakupu mięsa Kebabu zanim zatrudniłem Kamila zawsze kupowałem baraninę i kurczaka jednak potem młody doradził mi coś nowego. Jeden z jego znajomych zaproponował mu zakup tak zwanej mielonki o nieco gorszej jakości ale w naprawdę dobrej cenie. Jak większość właścicieli małych punktów gastronomicznych dałem się skusić jeszcze większym zyskiem i teraz wiem że była to najgorsza decyzja w moim życiu. Mielonka schodziła tak dobrze jak wcześniej baranina za to po o wiele niższej cenie dla mnie. Do czasu… Okazało się że z mięsem coś ewidentnie było nie tak. Klienci zaczęli skarżyć się na bule brzucha i problemy natury gastrycznej w końcu ktoś poinformował sanepid inspektorzy nie zostawili na mnie suchej nitki musiałem zamknąć najpierw lokal w centrum a potem ten przy drodze jego sprzedaż wraz ze sprzętem kuchennym pozwoliły mi załatwić sprawę z karami i spłacić kredyt. To co zostało przeznaczyłem na nowe życie w Niemczech. Tu w Wiesbaden mieszkam razem z żoną i dwójką dzieci. Obecnie szukam pracy. Jestem bezrobotny. Pobieram jednak zasiłek dzięki któremu udaje mi się jakoś powiązać koniec z końcem. Do tej pory miałem nadzieje że uda mi się jeszcze wrócić do gastronomi i ponownie zepchnąć mój los na właściwy tor. Jednak Lokale Tureckich Konkurentów nie pozostawiają mi złudzeń. Zawsze gdy zasypiam w uszach dźwięczą mi słowa „Czym chata bogatsza tym głupszy właściciel” … Chciałbym przestrzec wszystkich czytelników forum którzy mają swój lokal przed tanimi produktami spożywczymi i przypomnieć że to co z pozoru się opłaca nie zawsze jest takie w rzeczywistości a sanepid się nie patyczkuje. Pozdrawiam i życzę szczęścia Dominik Jankowski

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Dominik [2012-01-29 09:50]

Mieszkam w Wiesbaden miałem 2 restauracje typowo Arabskie w okolicy Bełchatowa w których miedzy innymi serwowałem Kebab. Moja przygoda z gastronomią zaczeła się dawno temu kiedy w przeciwienstwie do moich kolegów nie poszedłem do dobrego liceum i nie napisałem matury. Zamiast tego wybrałem się do zasadniczej szkoły zawodowej w gminie Bobrowice. Dziś jedno wiem na pewno niczego nie żałuje... Wybór zawodówki nigdy nie jest łatwy ja miałem wiele szczęścia natrafiłem na prawdziwych fachowców i pasjonatów kuchni którzy nauczyli mnie czegoś więcej niż gotowanie. Nauczyli mnie jak żyć. Dobrze pamiętam Dzień w którym dyrektor szkoły Krzysztof Baradziej wręczał mi dyplom. A zaraz potem udzielił drobnej pożyczki na wyjazd do Anglii zacząłem od pracy na zmywaku po 10 godzin dziennie często bez wolnych weekendów żyłem skromnie bez wygód dojeżdżając do West Bromwich. Z czasem opanowałem Angielski na tyle dobrze że właściciel restauracji dał mi szanse wykazać się jako kelner. Los nie oszczędził mi przykrych zdarzeń Bogata Klijętela drwiła ze mnie i innych Polaków. Ale Dominik Jankowski się nie poddaje! Wciąż miałem w pamięci słowa mojego mistrza Tadka Wasilewskiego nauczyciela z technologi gastronomicznej który zawsze powtarzał - "Czym chata bogatsza tym głupszy właściciel" tylko dzięki tym słowom i chęci odgryzienia się udało mi się jakoś wytrzymać. Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce jeszcze przez rok pracowałem jako kelner chrzcząc piwo, drinki, i plując do talerzy chamskich bogoli... o tak odpłaciłem się im za każde ordynarne słowo, nie miałem skrupułów. Często sprzątając lokal przed zamknięciem zasypiałem za barem żeby przyoszczędzić na bilecie do pracy. Ale dzięki temu i podobnym oszczędnością udało mi się wrócić do Kraju z nie małą sumą. NIestety nigdy nie zdążyłem oddać pożyczonych od dyrektora Baradzieja pieniędzy kilka miesięcy przed moim powrotem do kraju zmarł na zawał. Niech mu ziemia lekką będzie. Jak już mówiłem z zarobionych za granicą pieniedzy mogłem pozwolić sobie na mały lokal z fast foodami. Moi Studiujący koledzy śmiali się. Co to za zajęcie! nie masz szans na przyszłość! Zmarnowałeś sobie życie! Mówili. Oni zdawali kolejny rok na studiach a ja podczas sesji nie nadążałem z dostawami. Interes kręcił się coraz lepiej i mimo że pracowałem sam jako menager, kucharz i czasem dostawca miałem wielką satysfakcje że jestem na swoim łaskawy los szybko nagrodził moje wysiłki a zaciągnięty w banku kredyt pozwolił mi na otworzenie kolejnego lokalu blisko Centrum.

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~RAUL [2011-09-21 15:28]

w którym miejscu kurczak ma krwiste, czerwone mięso ?

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~kurczepieczone [2011-10-29 08:45]

W branży mięsnej "Cimbry" to specjalistyczne określenie zbiorników transportowych do mięsa. Tak więc Panie Dyrektorze to nie jest tak jak mówisz że to tylko Wy tak nazywacie te pojemniki.. Widać braki wiedzy technologicznej.. Jednym słowem zacofanie

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~pb [2011-11-16 11:40]

Promujcie lepiej Polskie jedzenia a nie taki syf arabski tfuuuuuuu !!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~mizeria [2011-11-06 19:26]

Kebaba tez mo żna zrobić z Ogórków zamiast miENsa!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~sas [2011-11-06 10:19]

A dlaczego musimy jesc kebaba.Dlaczego sie tyle o tym mowi a nie np o pysznych pierozkach ruskich czy np schabowym z ogoreczkiem kiszonym

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~sa [2011-11-06 10:18]

A dlaczego musimy jesc kebaba????

odpowiedz

Ocena: -24 [30]
~mike101 [2011-09-21 20:04]

Gdzie zjeść dobrego kebaba w Warszawie ? Ja polecam Czerniakowska róg Gagarina ANKARA. Razem z żoną zajadamy się.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [9]
~jurek [2011-10-28 12:39]

w Saarbrucken pewien Turas prowadzący bar m.in. z kebabem i gulaszem chcąc zemścić się na Niemcach za impertynencje i szkalowanie go "spuszczał" sie do gulaszu i sprzedawał ale tylko Niemcom.Wpadł bo go koleś z konkurencji sypnął ale co się najedli to najedli.Dobrze,że żadna dama w ciążę nie zaszła

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~szczecinianin [2011-10-30 15:08]

kebap to moje ulubione szybkie danie na cieplo, ale nie da sie tego jesc wszedzie. jak mi dorzucaja marchewke czy groszek (tak, dostałem raz coś takiego) i zalewają ketchupem, ręce mi opadają. zna ktoś dobre miejsca?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +12 [24]
~san [2011-10-03 11:14]

To dobre do trucia kotów ale lud musi się obżerać czymś co jest trendy! Tureckie jedzenie chętnie zjem w Turcji i tam też chętnie posłucham śpiewu muezina i popatrzę na meczet. W Polsce tego nie chcę - absolutnie! A jak zechcę to pojadę do Niemiec bo bliżej trzeba się jednak śpieszyć póki to jeszcze Niemcy. Sobieski się w grobie przewraca Podobnie nie kupuję u żółtych w Polsce nic i nigdy! Chętnie jednak kupuję coś od nich sprowadzając to bezpośrednio z Chin. Jaka różnica? Ogromna Nie popieram nielegalnej działalności niszczącej nasz rodzimy handel i nielegalnej ekspansji do naszego kraju. Jak ktoś nie wie o czym mówię to polecam wycieczkę do Francji, Niemiec szczególnie w porze Ramadanu i nie ma to nic wspólnego z niechęcią do tych kultur ale z szacunkiem dla naszej tożsamości, kultury i religi

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~weterynarz [2011-10-29 23:07]

W tym zakładzie najwyraźniej nie ma osoby od jakości lub jest strasznie ułomna i nie poradziła sobie nawet z odpowiednim ubraniem kolesi.. Odpowiednie służby powinny sprawdzić procedury wizyt w zakładzie.. Na pewno takich nie ma, co widać gołym okiem.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Dziwne [2011-10-29 09:53]

Powiedziano w materiale że ćwierci wołowe są ciete na maszynie "gilotyna" Takiej bzdury nigdy nie słyszałem!! Gilotyna służy do cięcia zamrożonych polibloków a nie świezych ćwierci wołowych!! Czyżby mięso mielone było razem z kośćmi?? No chyba że taka jest receptrura.. Smacznego

odpowiedz

Ocena: +4 [12]
~kolo [2011-10-28 14:15]

za 8 zł mam pół kg karkówy. Obsypuję ziołami, lekko panieruję albo nie, kartofelki, suróweczka i mam wyżerkę i wiem co jem. Mielonki sa dobre dla kotów spod śmietnika

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~alibaba [2011-10-29 00:59]

a te turki w zabrzu i i kurdy w gliwicach smacznie karmią, tylko z sosami zeszli na psy bo tu w PL poznali taki wynalazek jak mdły i nikomu niepotrzebny majonez

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~elesz [2011-10-29 00:00]

Sopocki Kebab lat 80 - budka, a właściwie otwór 30x30cm z którego podawano bułkę z mięsem - całość była smaczna, ostra i specyficzna.

odpowiedz