Menu

Sonda

Jak oceniasz jakość i smak polskiego pieczywa?






Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Firma - wiadomości

Rzeczpospolita Ekstragodziny po wolnym wbrew grafikowi pracownika

Rzeczpospolita | 22.04.2009 | 06:22

INTERPRETACJE

  A A A
 
Ekstragodziny po wolnym wbrew grafikowi pracownika


(fot. Jupiterimages)

Nie naruszasz doby roboczej, gdy po dniu, w którym podwładny nie pracował, wezwiesz go do firmy wcześniej, niż zazwyczaj rozpoczyna swoje zajęcia. Ale może to być niedopuszczalna zmiana jego harmonogramu pracy.

Tak uważa Departament Prawny GIP. Przypomina jednocześnie, że ten, kto rozpoczął pracę np. o 10 i skończył o 18, może w kolejnym dniu rozpocząć pracę nie wcześniej niż o 10. W innym bowiem wypadku dojdzie do naruszenia doby pracowniczej. Nie będzie tak natomiast wtedy, gdy do pracy nawet wcześniej, niż zazwyczaj przypadają godziny aktywności, szef wezwie pracownika po jego wolnym dniu. Przykładowo we wtorek podwładny korzystał z wolnego, a w środę miał planowo rozpocząć pracę o 10, ale pracodawca polecił mu przyjść do firmy tego dnia o dwie godziny wcześniej.

Wydając taką interpretację, GIP odniósł się tylko do doby pracowniczej. Nie wziął jednak pod uwagę tego, czy w takiej sytuacji podwładnemu zmieniono harmonogram, czy było to po prostu polecenie ekstrazajęć. Zdaniem większości ekspertów polecenie wcześniejszej pracy w nadgodzinach nie zmieni doby, bo rozkład czasu pracy zatrudnionego nie został zmodyfikowany.

Aby ułatwić sobie życie, a nawet zaoszczędzić na dodatkach, zmieniając układ godzin pracy podwładnemu, pracodawca powinien zmodyfikować jego harmonogram czasu pracy. Zmieni się wtedy początek doby i całą pracę można zaliczyć do jednego dnia. Jeśli jednak szef poleca tylko pracę w nadgodzinach, musi liczyć się z przekroczeniem średniotygodniowej normy pracy, gdyż dodatkowe zajęcia przypadną poza dobami.

GIP przypomina jedynie, że zmiana godzin pracy w poszczególnych dniach okresu rozliczeniowego jest zmianą harmonogramu pracy podwładnego. A ten nie może być dowolnie ruszany w takim okresie. Modyfikacje dopuszczalne są jedynie wtedy, gdy określają to zakładowe przepisy, np. w razie choroby innego pracownika lub kodeksowe.

STANOWISKO GŁÓWNEGO INSPEKTORATU PRACY Z 6 KWIETNIA 2009 R. W SPRAWIE NARUSZENIA DOBY PRACOWNICZEJ PO WOLNYM DNIU (GPP-417-4560-19/09/PE/RP)
Departament Prawny Głównego Inspektoratu Pracy informuje, że zgodnie z art. 128 § 3 k.p. przez dobę pracowniczą należy rozumieć kolejne 24 godziny, poczynając od godziny, w której pracownik rozpoczyna pracę zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy. Wynika z tego, że ten, kto rozpoczął pracę o 10 i skończył o 18, może w kolejnym dniu rozpocząć pracę nie wcześniej niż o 10. W innym bowiem wypadku zostanie naruszona doba pracownicza.
Problem naruszenia doby pracowniczej nie wystąpi jednak w sytuacji, w której pracodawca w dniu przypadającym po dniu wolnym od pracy poleca pracownikowi przyjście do firmy o godzinie wcześniejszej niż godzina pierwotnie ustalona w harmonogramie czasu pracy.
Ponadto departament informuje, że zmiana godzin pracy pracownika w poszczególnych dniach okresu rozliczeniowego stanowi zmianę harmonogramu czasu pracy tej osoby. Harmonogram czasu pracy nie może być jednak dowolnie zmieniany w czasie trwania okresu rozliczeniowego. Zmiany są dopuszczalne jedynie w sytuacjach określonych w zakładowych źródłach prawa pracy (np. długotrwała nieobecność lub choroba innego pracownika) oraz w kodeksie pracy (art. 1513 i art. 15111). Jeśli zatem dopuszczalność zmiany harmonogramu czasu pracy pracownika nie wynika z tych przepisów, jest ona niedopuszczalna.

Stanowisko Departamentu Prawnego GIP publikujemy na stronie http://www.rp.pl/artykul/292547.html

Grażyna Ordak
Rzeczpospolita

TAGI: pracownik, praca, nadgodziny

oceń
0
0
Podziel się

Opinie (16)

Ocena: 0 [0]
~dfcd [2009-04-23 13:34]

BZDURA!!!!!!!!
to jakaś bzdura prawna....kodeks pracy wyraźnie mówi w art 132 o minimalnym odpoczynku dobowym - czyli 11 godzin, a nie jak piszą tutaj 16 (od 18 do 10)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~max [2009-04-22 15:26]

śmieszne
armagedon by był buhahahah

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~abc [2009-04-22 13:04]

samowolka pracodawcy
mój chłopak dowiedział się wczoraj, że będzie musiał przyjść do pracy w piątek, sobotę i niedzielę 1,2,3 maja. Jeśli nie przyjdzie to będzie karnie przeniesiony do innego działu. Nie wiadomo nawet czy będzie za tę dodatkową pracę zapłata, bo wcześniej już zdarzało się że nie płacili za inwentury na przykład. I jeszcze bezczelnie obiecują im JEDEN dzień wolny za niedzielę.Pracodawca chce zrobić przeprowadzkę firmy i w ten sposób wykorzystuje pracowników. W jakim kraju my żyjemy???

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~KK [2009-04-22 14:38]

Sposób na kodeks pracy :-)
Spółka w której wszyscy od stróża do presesa są udziałowcami. Jeśli by w firmie pracowali tylko jej właściciele wtedy nikt nie miał by praw pracowniczych i kodeks pracy był by do wyrzucenia? Bo przecież pracodawca mnie ma żadnych praw

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kk [2009-04-22 14:29]

Pracodawca
Rządy i ich instytucje postępują tak jak by nie miały świadomości że tylko od ludzi przedsiębiorczych czyli pracodawców zależy dobrobyt naszego kraju tylko 2% ludzi jest w stanie prowadzić jaką kolwiek działalność gospodarczą i dawać pracę i utrzymanie innym. Prawa tylko dla pracowników ale pamiętajcie że nikomu nikt nie jest w stanie narzucić obowiązku prowadzenia firmy i zatrudniania kogo kolwiek. Co by było gdy by większość pracodawców zrezygnowała z prowadzenia firm?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tim [2009-04-22 13:41]

12 godzin dziennie i jeden dzień wolny w miesiącu.
Oto jak ma się w Polsce pracować..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mnich [2009-04-22 09:56]

Co to za słownictwo ?
Podwładny, wezwie, może jeszcze Pan i niewolnik ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~eusebio [2009-04-22 09:30]

Powiadomienie.
A jak pracodawca mnie znajdzie, czyżby niewolnicy mieli się meldować co godzinę gdzie są i co robią.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~piotr [2009-04-22 11:11]

a kiedy europejskie zarobki
Wciąż słyszymy o manipuacji w kodeksie pracy caly czas na niekorzyść pracownika zgodnie z deklaracją wyborczą Tuska żeby żyło się lepiej - elicie oczywiście reszta za miskę ryżu i do roboty, gdzie doktryny tak wysławianej unii E dlaczego nie widzą niwolnictwa w Polsce, żaby w bagnie jakoś dostrzegają a u nas zarobki po 150 Euro to wstyd i chańba

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jan [2009-04-22 10:58]

Kodeks Pracy
& 1 i jedyny - pracownik winien stawić się do pracy 12 razy w roku, po wypłatę, za zgodą ZZ 13 raz, po 13 wypłatę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Men [2009-04-22 10:04]

Pracodawcy chcą zamienić nadgodziny 100% na zwykłe.Oto tutaj chodzi.
W tej chwili praca trzyzmianowa wygląda tak: Ustalony miesięczny kalendarz pracy -fikcja .Telefon -Jutro nie przychodź do pracy na pierwszą zmianę ,idziesz na nockę a w piątek nie przychodź wcale. Przyjdziesz w sobotę i w niedzielę. O rozwalonym tygodni bez wekendu nie wspomnę. W ten sposób wypadł tobie jeden dzień lub kilka przepracowanych więcej w miesiącu ponad etat i musisz je odebrać w ramach tzw erek .Jako że nadgodzin płacić nie chcą to zmuszony jesteś ten dzień odebrać jako dzień wolny. Erkę teoretycznie możesz wybrać sobie jako dzień wolny kiedy chcesz w zamian za te przyjście " awaryjne"(nagminne) lecz i tu niemiła niespodzianka. Pracodawca "sugeruje"(sam wpisuje w twoją listę obecności )kiedy masz nie przyjść. W tej chwili jedyną barierą do "robotyzacji "(czytaj :bardziej ruchomego czasu pracy)jest minimum jedenastogodzinna przerwa w pracy pomiędzy kolejna zmianą Kowalskiego .Dłuższy okres rozliczeniowy może doprowadzać do kumulacji wszystkich dni do odebrania i skutkować to może całym miesiącem przymusowego wolnego bez wynagrodzenia. Zwiększenie maksymalnego dozwolonego czasu pracy którą ostatnio chcą wprowadzić wyłącznie zwiększy bezrobocie. Pracodawca prędzej zmusi pięciu pracowników do nadgodzin jednocześnie zwalniając jednego w ramach ciecia kosztów .Praca w przymusowych nadgodzinach za mniejsza kwotę jest jawnym wyzyskiem. Jestem przeciwny ruchomemu czasu pracy oraz nagminnemu łamaniu praw pracownika. Jeżeli ma on nadal funkcjonować to proponuje wprowadzić go w urzędach Dzięki temu „teoretycznie” wykorzystanie budynków i sprzętu będzie o 2/3 lepsze. Niższe koszty utrzymania budynków w połączeniu z niższą wydajnością urzędników. A jak urzędnik będzie chodził przemęczony i nie miał czasu dla rodziny to może zauważą w końcu problem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ja [2009-04-22 09:37]

Wbrew grafikowi.
Ble, ble, ble. Jak zwykle i na kazdy temat dotyczacy praw pracownika. Przepisy swoje, a pracodawcy swoje i mają je w d....! Jaki pracownik pójdzie się o to kłócić kiedy wyborem jest mieć pracę lub jej nie mieć. Te wszystkie markety, salony, duże sklepy i mniejsze też rozp.....ą ludziom zycie. Kiedy pracuje się w godz od, np. 9ej czy 10ej lub 11ej, to praktycznie niczego nie można załatwić ani rano, ani po południu i tak dzień w dzień rozwalony, a w wolny nie wiadomo za co się złapać. To g...o nie życie! Nie ma czasu dla siebie i domu, i mówią, że kiedyś było gorzej. Prawda jest taka, że nawet sklepy były otwarte w określonych godzinach i jakoś ludziom to wystarczyło, a życie było spokojniejsze i szczęsliwsze. Gońcie resztkami sił dalej, nabijajcie kasę swoim szefom, a ja jednak uciekam z tego kraju, bo mimo wszystko (wiem to od znajomych, którzy wyjechali), poza naszymi granicami pracować trzeba jako, że nigdzie za darmo nie płacą, ale mimo wszystko tam nie dosyć, że pracuje się spokojniej, zarabia dużo więcej, to jeszcze jest jednak czas na życie.

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska