Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski
Rzeczpospolita | 17.04.2009 | 06:11
(fot. Jupiterimages)
Rozpoczynanie pracy w tej samej dobie nie będzie już traktowane jako godziny nadliczbowe, pod warunkiem że pracownik miał wcześniej zapewniony 11-godzinny odpoczynek.
|
Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ
Otrzymane propozycje generalnie nas rozczarowały. Wydaje się, że w kilku miejscach resort pracy znacznie przekroczył ramy porozumienia zawartego przez związki i organizacje pracodawców. Wszystkie propozycje będą jeszcze przedmiotem rozmów i negocjacji w zespołach problemowych. Zostaną przeanalizowane i z pewnością przepisy niekorzystne dla pracowników będą zakwestionowane. Jednakże w materiałach tworzących pakiet antykryzysowy najwięcej kontrowersji budzą nie same przepisy dotyczące czasu pracy, ale dopłaty dla tych osób, którym pracodawca obniży wymiar czasu pracy. My chcemy, by pieniądze dostawał zainteresowany bezpośrednio w formie dopłaty, a nie firma. |
TAGI: praca, prawo, nadgodziny
ZOBACZ W SŁOWNIKU: Parkiet
Drogi panie Tomaszu, z całym szacunkiem, ale chyba coś się panu po...liło, 11 godzin na dobe i 35 godzin na tydzień...hahahaha, 35 na 5 daje 7, o ile się orientuje to te 35 godzin dotyczy weekendu...chociaż z pewnością taka sytuacja byłaby pracodawcom na ręke gdybyśmy za...lali po 17h na dobe, ewentualnie potem ze 2 miesiące leżeli hydrantem do góry, oczywiście za free....Doba musiałaby być z gumy, a choćby skały srały to tak się nie stanie. Przykład? Proszę bardzo - pracujemy, pracujemy, godzina 13sta, nagle pojawia się kierownik i zaczyna głosić dobrą nowinę - panowie, zbrakło materiału, ale jest już w drodze, będzie o 16tej...przerwa obiadowa...hahahaha...godzina 16, 17, 18, 19 - jest!!!!przyjechał!!! Niecała godzina roboty, 6 godzin czekania za damski ..., a że niestety dojeżdzam do pracy, to 21 w domu. Mało tego następnego dnia znów czegoś brakło, przed 10tą decyzja - idźcie do domu...Wg pana Tomasza tak ma wyglądać elastyczny czas pracy, czyli śniadanie jedz, obiadu nie czekaj. Baaaardzo kiepskie zarządzanie i tyle. Powiem więcej, niektórym zarządzającym nie powierzyłbym nocnika z moczem, a dzięki cwaniactwu, kumoterstwu i szemranym układzikom takich dekli jest całkiem sporo, myśle że każdy w każdej firmie jest w stanie takiego myśliciela wskazać. Wszystko pięknie wygląda, ale tylko z perspektywy ciepłego fotelika...Czy przychodzimy do pracy, czy na pikinik?
To dokładnie taka sama recepta
co likwidacja ustawy kominowej. Aby żyło się lepiej.
Dla kogo?
Się pytam dla kogo receptą, no dla kogo?
Proponuje przetestowacć system trzyzmanowy w urzędach.
W tej chwili praca trzyzmianowa wygląda tak: Ustalony miesięczny kalendarz pracy -fikcja .Telefon -Jutro nie przychodź do pracy na pierwszą zmianę ,idziesz na nockę a w piątek nie przychodź wcale. Przyjdziesz w sobotę i w niedzielę. O rozwalonym tygodni bez wekendu nie wspomnę. W ten sposób wypadł tobie jeden dzień lub kilka przepracowanych więcej w miesiącu ponad etat i musisz je odebrać w ramach tzw erek .Jako że nadgodzin płacić nie chcą to zmuszony jesteś ten dzień odebrać jako dzień wolny. Erkę teoretycznie możesz wybrać sobie jako dzień wolny kiedy chcesz w zamian za te przyjście " awaryjne"(nagminne) lecz i tu niemiła niespodzianka. Pracodawca "sugeruje"(sam wpisuje w twoją listę obecności )kiedy masz nie przyjść. W tej chwili jedyną barierą do "robotyzacji "(czytaj :bardziej ruchomego czasu pracy)jest minimum jedenastogodzinna przerwa w pracy pomiędzy kolejna zmianą Kowalskiego oraz zapora w postaci obowiązku płacenia nadgodzin.Dłuższy okres rozliczeniowy może doprowadzać do kumulacji wszystkich dni do odebrania i skutkować to może całym miesiącem przymusowego wolnego bez wynagrodzenia. Zwiększenie maksymalnego dozwolonego czasu pracy którą ostatnio chcą wprowadzić wyłącznie zwiększy bezrobocie. Pracodawca prędzej zmusi pięciu pracowników do nadgodzin jednocześnie zwalniając jednego w ramach ciecia kosztów .Praca w przymusowych nadgodzinach za mniejsza kwotę jest jawnym wyzyskiem a własnie o to tutaj chodzi lobbystom . Jestem przeciwny ruchomemu czasu pracy oraz nagminnemu łamaniu praw pracownika. Jeżeli ma on nadal funkcjonować to proponuje wprowadzić go w urzędach Dzięki temu „teoretycznie” wykorzystanie budynków i sprzętu będzie o 2/3 lepsze. Niższe koszty utrzymania budynków w połączeniu z niższą wydajnością urzędników. A jak urzędnik będzie chodził przemęczony i nie miał czasu dla rodziny to może zauważą w końcu problem.
niewolnictwo w wykonaniu PO
cholerni liberalowie kiedy zrobicie coś dla zwykłych ludzi a nie tylko dla siebie, teraz to dopiero bendą manipulować pracownikami, ceny już mamy europejskie a kiedy zarobki, cholerni wyzyskiwacze
Prowadząc księgowość należy zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe uzupełnienie stosunku sprzedaży opodatkowanej do całkowitej (wskaźnik VAT)