Menu

Sonda

Jak oceniasz jakość i smak polskiego pieczywa?






Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Firma - wiadomości

Rzeczpospolita Elastyczny czas pracy receptą na kryzys

Rzeczpospolita | 17.04.2009 | 06:11

  A A A
 
Elastyczny czas pracy receptą na kryzys


(fot. Jupiterimages)

Rozpoczynanie pracy w tej samej dobie nie będzie już traktowane jako godziny nadliczbowe, pod warunkiem że pracownik miał wcześniej zapewniony 11-godzinny odpoczynek.

Dotarliśmy do dokumentu, który Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło związkom zawodowym i organizacjom pracodawców. Zawiera on propozycje rozwiązań opracowane w celu realizacji wynegocjowanego w Komisji Trójstronnej pakietu antykryzysowego. Dotyczą one m.in. zmian w przepisach o czasie pracy oraz pakietów socjalnych. W ocenie partnerów społecznych zaproponowane rozwiązania są zbyt ogólne i nie odpowiadają w pełni oczekiwaniom.

Wtedy, kiedy jest zajęcie

MPiPS proponuje m.in., aby pracodawca, na którego produkty lub usługi spadło zapotrzebowanie, mógł wydłużać okres rozliczeniowy do 12 miesięcy. W jego obrębie indywidualny rozkład czasu pracy mógłby przewidywać znaczne wahania liczby godzin do przepracowania w poszczególnych miesiącach. Okresy krótszej pracy lub jej niewykonywania miałyby być równoważone okresami dłuższej pracy. Jednak w każdym miesiącu przedłużonego okresu rozliczeniowego wynagrodzenie pracownika nie mogłoby być niższe od minimalnej płacy. Takie rozwiązanie można uznać za quasi-konta czasu pracy, na których wprowadzenie stanowczo nie zgadzały się związki zawodowe.

Na czas kryzysu firma będzie mogła także podczas ustalania harmonogramu określającego indywidualny rozkład czasu pracy poszczególnych osób określić różne godziny rozpoczynania i kończenia pracy.

W takim wypadku ponowne wykonywanie pracy przez daną osobę w tej samej dobie nie będzie uznane za pracę w godzinach nadliczbowych pod warunkiem zapewnienia ustawowych okresów odpoczynku, czyli 11 godzin na dobę i 35 godz. na tydzień.

Pracodawcy mają zyskać możliwość czasowego obniżania zatrudnionym wymiaru czasu pracy wraz z proporcjonalnym obniżeniem wynagrodzenia. Takie działanie nie wymagałoby wypowiedzeń zmieniających warunki pracy i płacy. Zakłada się, że wymiar czasu pracy będzie mógł być obniżony w tym trybie najwyżej do połowy etatu, a okres, przez który takie rozwiązanie miałoby mieć zastosowanie, nie przekroczy sześciu miesięcy. Pracownicy, którym zakład obniżył czas pracy i wynagrodzenie, w tym czasie zyskiwaliby ochronę przed zwolnieniem.

Wszystkie te rozwiązania miałyby znaleźć się w ustawie antykryzysowej, która obowiązywałaby przez dwa lata. Ich zastosowanie w poszczególnych firmach uzależnione jest od zmian w układzie zbiorowym pracy, a w tych, w których nie działają związki – od specjalnych porozumień z przedstawicielami załogi.

Pakietowe źródła

Ponadto ministerstwo przedstawiło propozycję zmian w ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji. Zgodnie z projektem nowelizacji, jeżeli z zawartego w ramach procesu prywatyzacyjnego porozumienia obejmującego zobowiązania związane z ochroną interesów załogi wynikają roszczenia pracowników, sądem właściwym do ich rozstrzygania jest sąd pracy.

Związki domagały się, by pakiety socjalne zawarte podczas prywatyzacji zostały uznane za źródło prawa pracy. Resort uznał jednak, że ze względu na różnorodność tego typu porozumień trudno nadać im jednolity charakter prawny. Zaproponowano więc, by w ustawie znalazł się przepis, zgodnie z którym właściwe do rozpoznania spraw spornych z pakietów byłyby sądy pracy.

Tomasz Zalewski

Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ
Otrzymane propozycje generalnie nas rozczarowały. Wydaje się, że w kilku miejscach resort pracy znacznie przekroczył ramy porozumienia zawartego przez związki i organizacje pracodawców. Wszystkie propozycje będą jeszcze przedmiotem rozmów i negocjacji w zespołach problemowych. Zostaną przeanalizowane i z pewnością przepisy niekorzystne dla pracowników będą zakwestionowane. Jednakże w materiałach tworzących pakiet antykryzysowy najwięcej kontrowersji budzą nie same przepisy dotyczące czasu pracy, ale dopłaty dla tych osób, którym pracodawca obniży wymiar czasu pracy. My chcemy, by pieniądze dostawał zainteresowany bezpośrednio w formie dopłaty, a nie firma.

TAGI: praca, prawo, nadgodziny

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Parkiet

oceń
0
0
Podziel się

Opinie (5)

Ocena: 0 [0]
~bluszcz [2009-04-17 13:36]

Drogi panie Tomaszu, z całym szacunkiem, ale chyba coś się panu po...liło, 11 godzin na dobe i 35 godzin na tydzień...hahahaha, 35 na 5 daje 7, o ile się orientuje to te 35 godzin dotyczy weekendu...chociaż z pewnością taka sytuacja byłaby pracodawcom na ręke gdybyśmy za...lali po 17h na dobe, ewentualnie potem ze 2 miesiące leżeli hydrantem do góry, oczywiście za free....Doba musiałaby być z gumy, a choćby skały srały to tak się nie stanie. Przykład? Proszę bardzo - pracujemy, pracujemy, godzina 13sta, nagle pojawia się kierownik i zaczyna głosić dobrą nowinę - panowie, zbrakło materiału, ale jest już w drodze, będzie o 16tej...przerwa obiadowa...hahahaha...godzina 16, 17, 18, 19 - jest!!!!przyjechał!!! Niecała godzina roboty, 6 godzin czekania za damski ..., a że niestety dojeżdzam do pracy, to 21 w domu. Mało tego następnego dnia znów czegoś brakło, przed 10tą decyzja - idźcie do domu...Wg pana Tomasza tak ma wyglądać elastyczny czas pracy, czyli śniadanie jedz, obiadu nie czekaj. Baaaardzo kiepskie zarządzanie i tyle. Powiem więcej, niektórym zarządzającym nie powierzyłbym nocnika z moczem, a dzięki cwaniactwu, kumoterstwu i szemranym układzikom takich dekli jest całkiem sporo, myśle że każdy w każdej firmie jest w stanie takiego myśliciela wskazać. Wszystko pięknie wygląda, ale tylko z perspektywy ciepłego fotelika...Czy przychodzimy do pracy, czy na pikinik?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kasandra [2009-04-17 08:22]

To dokładnie taka sama recepta
co likwidacja ustawy kominowej. Aby żyło się lepiej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pracownikteżczłowiek [2009-04-17 08:14]

Dla kogo?
Się pytam dla kogo receptą, no dla kogo?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Men [2009-04-17 07:55]

Proponuje przetestowacć system trzyzmanowy w urzędach.
W tej chwili praca trzyzmianowa wygląda tak: Ustalony miesięczny kalendarz pracy -fikcja .Telefon -Jutro nie przychodź do pracy na pierwszą zmianę ,idziesz na nockę a w piątek nie przychodź wcale. Przyjdziesz w sobotę i w niedzielę. O rozwalonym tygodni bez wekendu nie wspomnę. W ten sposób wypadł tobie jeden dzień lub kilka przepracowanych więcej w miesiącu ponad etat i musisz je odebrać w ramach tzw erek .Jako że nadgodzin płacić nie chcą to zmuszony jesteś ten dzień odebrać jako dzień wolny. Erkę teoretycznie możesz wybrać sobie jako dzień wolny kiedy chcesz w zamian za te przyjście " awaryjne"(nagminne) lecz i tu niemiła niespodzianka. Pracodawca "sugeruje"(sam wpisuje w twoją listę obecności )kiedy masz nie przyjść. W tej chwili jedyną barierą do "robotyzacji "(czytaj :bardziej ruchomego czasu pracy)jest minimum jedenastogodzinna przerwa w pracy pomiędzy kolejna zmianą Kowalskiego oraz zapora w postaci obowiązku płacenia nadgodzin.Dłuższy okres rozliczeniowy może doprowadzać do kumulacji wszystkich dni do odebrania i skutkować to może całym miesiącem przymusowego wolnego bez wynagrodzenia. Zwiększenie maksymalnego dozwolonego czasu pracy którą ostatnio chcą wprowadzić wyłącznie zwiększy bezrobocie. Pracodawca prędzej zmusi pięciu pracowników do nadgodzin jednocześnie zwalniając jednego w ramach ciecia kosztów .Praca w przymusowych nadgodzinach za mniejsza kwotę jest jawnym wyzyskiem a własnie o to tutaj chodzi lobbystom . Jestem przeciwny ruchomemu czasu pracy oraz nagminnemu łamaniu praw pracownika. Jeżeli ma on nadal funkcjonować to proponuje wprowadzić go w urzędach Dzięki temu „teoretycznie” wykorzystanie budynków i sprzętu będzie o 2/3 lepsze. Niższe koszty utrzymania budynków w połączeniu z niższą wydajnością urzędników. A jak urzędnik będzie chodził przemęczony i nie miał czasu dla rodziny to może zauważą w końcu problem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nick [2009-04-17 07:49]

niewolnictwo w wykonaniu PO
cholerni liberalowie kiedy zrobicie coś dla zwykłych ludzi a nie tylko dla siebie, teraz to dopiero bendą manipulować pracownikami, ceny już mamy europejskie a kiedy zarobki, cholerni wyzyskiwacze

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska