Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski
PAP | aktualizacja 2011-09-13 (15:05)
(fot. Thinkstockphotos)
Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2012 r. będzie wynosić 1500 zł - zdecydował rząd. Obecnie wynagrodzenie minimalne wynosi 1386 zł. Oznacza to wzrost o 8,2 proc.
TAGI: płaca, wynagrodzenie, rząd, płaca minimalna
NIECH ZMNIEJSZĄ OBIĄŻENIA PODATKOWE A NIE POpulityczne hasełka przed wyborami ! Wtedy będzie się gospodarka rozwijać. Co z tego, że podwyższą pracę jak część "kiepskich" firm od razu zacznie redukować zatrudnienie. Śmieszny ten kraj !
Za tą podwyżke niech pani minister kupi sobie szarej masci na mendy
A ja zamknąłem zakład produkcyjny w Polsce i przeniosłem się do Bułgarii, robocizna tańsza, podatek 10% dochodowy liniowo i 20 % VAT. Do tego proste przepisy. Jednak się da. Urzędasów też nauczyli tu moresu i wyleczyli się z socjalistycznego traktowania petenta. Do tego to już UE więc nie ma ceł itp. Nie bez znaczenia jest też klimat, ciepło i przyjemnie do tego morze czarne. A i koszty życia niższe o cenach nieruchomości nie wspomnę bo to różnica kosmiczna. Z minusów to to że 20 osób poszło w Polsce poszło po zapomogę do UP. Ale cóż, otwierałem firmę by zarabiać, nie by rozdawać kasę.
Zobaczymy jak będzie ale ostatnimi czasy nasz gospodarka jest tak niestabilna że jedyna pewną rzeczą jest to że trzeba jak najszybciej oszczędzać żeby choć trochę zabezpieczyć się na przyszłość, na szczęscie chociaż możliwości nie brakuje!
Zwrócę tylko uwagę, że po tych podwyżkach Polska będzie na 2 miejscu pod względem płacy minimalnej (realnie) wśród krajów do niej podobnych, tzn. wśród krajów postkomunistycznych należących do Unii Europejskiej. Innymi słowy: płaca minimalna będzie u nas wyższa niż wynika to z naszego miejsca w realnym PKB na głowę. Co w praktyce potwierdza tezę, że jest ona po prostu za wysoka w stosunku tego, co wypracowujemy. Zaraz sie na mnie rzuci wielu, ale takie są twarde fakty.
Widzę tu same opinie pracowników którzy po 15-tej popijaja piwko przy komputerze i narzekają na pracodawców. Ja jako pracodawca wracam do domu po 20-tej a w nocy myślę jak zorganizować dzień pracy dla takich "ekspertów ekonomicznych", jak zdobyć zlecenia, , jak sciągnąć należności żeby było z czego zapłacić jutrzejsze absurdalne ZUSy, podatki od nieruchomości, VA. Od 2 miesięcy na dodatek przy pełnym moim poświęceniu nie bilansują mi się wpływy z wydatkami. Źle to widzę panowie - jeśli ociążenia dalej będą rosły rozpocznę na jesień zwolnienia. A wy dalej dyskutujcie - swoje racje.
ten kto placi 1500 placy minimalnej to dziad a nie pracodawca... WSPÓŁCZUJE PROCOWNIKOM KTÓRZY PRACUJĄ U DZIADÓW.
gospodarka wytrzyma i prywaciarze tez najwyrzej nie kupia sobie nowego samochodu
Gdyby nie płaca minimalna, to większość pracodawców wcale by nie podnosiła pensji, a jeszcze ją by obniżyła !!!
Wszyscy obowiązkowo na samozatrudnienie i będzie ok. a w pierwszej kolejności urzędnicy i politycy.
Wiecie co zrobię ? Mam jedenastu pracowników, dwoje z nich dostanie po prostu "kopa" pozostałych dziewięciu podwyższę do 1500zł/brutto a każdy z nich przejmie po ok20% obowiązków zwolnionych i nie dostaną tzw. "bona" na święta. I tyle w temacie. Amen. I tyle w temacie
od 1 stycznia zatrudniam ukrainców za 1500zł pracują po 16 godzin dziennie.W stanach obniżaja podatki zusy , a u nas odwrotnie płaca w ciagu 4 lat wzrosła o 100% jesli wynagrodzenia zaczną rosnąć w takim tempie to nikt naszej usługi z zagranicy nie bedzie chciał bo bedziemy za drodzy. 4 lata temu zatrudniałem 100 osób teraz mam 15 osób i dług w zusie. W Rzadzie tacy ekonomiści ale chyba nie wiedzą co robią.
Przyjmę do pracy. Płaca 1zł/m-c, gwarancja podwyżki o 100% miesięcznie i gwarancja zatrudnienia na 3 lata. Kto się pisze?
Mój pracodawca jest tak cwany, że zatrudnia mnie na dwie umowy. Na minimum na etat, i na zlecenie na resztę pieniążków jakie otrzymuje. Podejrzewam, że w przyszłym roku po prostu utnie mi te 114 złotych ze zlecenia i będe i tak zarabiał tyle samo :<
Pseudo pracodawcy, których nie stać na zapłacenie pracownikowi minimalnej płacy niech się zwijają i idą do kogoś pracować. Do tego pazerny rząd pobierający haracze od pensji. Przecież dzięki wzrostowi najniższych płac wzrosną obroty na rynku wewnętrznym, a więc łatwiej przejdziemy przez kryzys
Nie ważne czy gospodarka to wytrzyma. Ważne, aby Tusk został przy korycie. I to tylko liczy się dla niego.
A można by inaczej, po prostu podnieść kwotę wolną od podatku do kwoty minimalnej płacy. I w ten sposób wzrost płacy na rękę będzie większy a pracodawcy też na tym nie stracą. A powiedzmy sobie szczerze wpływy do budżetu z podatku dochodowego ogólnie są raczej małe (75% wpływów to VAT i akcyza), nie mówiąc już o tym od minimalnej.
tak tak pracodawcy wciaz narzekaja ze beda zatrudniac mniej ludzi z nizszym wyksztalceniem a co pracowac mamy za darmo a oni jesc obiadki za za 2tys dziennie,wale ich wole pracowac za granica jako fizoli tak wyjde tam lepiej niz w polsce
Oficjalnie zatrudnieni i tak maja więcej a ci na minimalnej, na rękę też dostają więcej "na lewo" także jedynie co w ten sposób osiągnieto to zwiększenie składek do ZUS.
nie zatrudniać na umowę o prace tylko zlecenie. raz ze taniej, dwa nie ma urlopów ;-)
Prowadząc księgowość należy zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe uzupełnienie stosunku sprzedaży opodatkowanej do całkowitej (wskaźnik VAT)