Menu

Sonda

Jak oceniasz jakość i smak polskiego pieczywa?






Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Firma - wiadomości

Rzeczpospolita Zastanów się, zanim wyślesz e-mail z pracy

Rzeczpospolita | 13.07.2009 | 06:40

Zatrudnienie

  A A A
 
Zastanów się, zanim wyślesz e-mail z pracy


(fot. Jupiterimages)

Pracownik, który przesłał firmowy dokument innemu przedsiębiorcy, może zostać zwolniony dyscyplinarnie, nawet jeśli nie był on tajny - stwierdził Sąd Najwyższy.

Taki wyrok zapadł w sprawie Anny F., pracownicy Polskich Linii Lotniczych LOT. W październiku 2006 r. złożyła swojemu dotychczasowemu pracodawcy oświadczenie o chęci rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem stron. Szykowała się do odejścia z firmy, gdzie trwały zwolnienia grupowe, a inna spółka działająca na warszawskim Okęciu - Porty Lotnicze - szukała doświadczonych pracowników. Tam też wcześniej odeszła jedna z jej koleżanek, która w Portach piastowała wysokie stanowisko kierownicze.

Kontrola poczty

Powódka domyślała się później, że prawdopodobnie jeden z jej współpracowników z LOT doniósł do pracodawcy o tym, że w dniu, w którym poprosiła o rozwiązanie umowy, wysłała za pośrednictwem służbowego e-maila projekt procedur dotyczących gospodarki finansowej, jakie szykowano do wdrożenia w LOT. Adresatem była jej koleżanka z Portów Lotniczych, która niebawem miała przyjąć ją do pracy. Następnego dnia pracodawca wręczył jej dyscyplinarkę, uzasadniając ją ciężkim naruszeniem obowiązków. Pracownica odwołała się do sądu z żądaniem uznania tego zwolnienia za niezgodne z prawem i wypłaty odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia.

Zarówno sąd rejonowy, jak i okręgowy potwierdziły trafność decyzji pracodawcy i oddaliły żądania Anny F. Uznały, że umyślnie naruszyła swoje obowiązki. Działała nielojalnie wobec pracodawcy, z nastawieniem na korzyść firmy, do której miała przejść.

Gdzie szukać szkody

Pracownica zdecydowała się na skierowanie skargi kasacyjnej do SN. Dowodziła w niej, że wysłanie projektu dokumentu poza firmę nie spowodowało szkody w majątku pracodawcy. Nie można więc zarzucać jej ciężkiego naruszenia obowiązków. Nie złamała także wymogu zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogło narazić pracodawcę na szkodę. Co prawda dokument po zakończeniu nad nim prac został opatrzony klauzulą "tajne", jednak w momencie wysyłki był dopiero w trakcie opracowywania (nie obejmowały go żadne zastrzeżenia).

Przed SN pełnomocniczka pracownicy zwróciła uwagę na konieczność rozstrzygnięcia, czy w razie uchybienia pracownika, które niczym pracodawcy nie zagraża, może zostać ono uznane za ciężkie naruszenie obowiązków i stanowić podstawę do zwolnienia. Pełnomocnik LOT ripostował, że Anna F. sama uznała swoją winę i po tym, jak sprawa wyszła na jaw, zwróciła się do koleżanki o wykasowanie tej informacji.

TAGI: dokumenty, przedsiębiorca, firmy, poufność, pracownik, praca, lot, sąd, firma

oceń
0
0
Podziel się

Opinie (20)

Ocena: 0 [0]
~inż. [2009-07-14 05:26]

uważajcie na koegów
bo to z reguły szuje i donosza na potęgę, bardziej niż za komuny, warto o tym pamiętać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~netwidz [2009-07-13 22:41]

to mozliwe TYLKO w Polsce !
Podpisując umowę o pracę nie tracisz prawa do prywatności. Zgodnie z EKPC (Europejską Karta Praw Człowieka) korespondencja nawet z użyciem służbowej skrzynki e-mail mieści się w zakresie pojęcia życie prywatne. UK zapłaciło urzędniczce państwowej 3000 Euro odszkodowania a pracodawca poniósł dodatkowo 6000 Euro kosztów procesu za to, że badało korespondencję swojej pracowniczki. Orzecznictwo Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu jest w tym zakresie spójne i ugruntowane. W Europie nie wolno nawet badać bilingów (dokąd pracownik wysyłał i skąd otrzymywał) w USA wolno badać bilingi ale nie wolno badać zawartości (analogia do zwykłej poczty: "każdy może przeczytać adres ale nie wolno naruszać zawartości"). Jak Pani odwoła się do Strasburga - Polska przegra i podatnik zapłaci tej Pani odszkodowanie ZA BŁĄD SĘDZIEGO. NIEWOLNICTWO SIĘ SKOŃCZYŁO TYSIĄC LAT TEMU !!!! Sprawdźcie- jeżeli nie wierzycie. Orzeczenia trybunału są jawne i publikowane (w odróżnieniu od ...... i tak tego nie puszczą)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~007 [2009-07-14 01:48]

pendriva nosić i tam kopiować i spoko.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~netwidz [2009-07-13 22:37]

to mozliwe TYLKO w Polsce !
Podpisując umowę o pracę nie tracisz prawa do prywatności. Zgodnie z EKPC (Europejską Karta Praw Człowieka) korespondencja nawet z użyciem służbowej skrzynki e-mail mieści się w zakresie pojęcia życie prywatne. UK zapłaciło urzędniczce państwowej 3000 Euro odszkodowania a pracodawca poniósł dodatkowo 6000 Euro kosztów procesu za to, że badało korespondencję swojej pracowniczki. Orzecznictwo Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu jest w tym zakresie spójne i ugruntowane. W Europie nie wolno nawet badać bilingów (dokąd pracownik wysyłał i skąd otrzymywał) w USA wolno badać bilingi ale nie wolno badać zawartości (analogia do zwykłej poczty: "każdy może przeczytać adres ale nie wolno naruszać zawartości"). Jak Pani odwoła się do Strasburga - Polska przegra i podatnik zapłaci tej Pani odszkodowanie ZA BŁĄD SĘDZIEGO. NIEWOLNICTWO SIĘ SKOŃCZYŁO TYSIĄC LAT TEMU !!!! Sprawdźcie- jeżeli nie wierzycie. Orzeczenia trybunału są jawne i publikowane (w odróżnieniu od ...... i tak tego nie puszczą)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~żywy robot na zboże [2009-07-13 22:24]

Olać wszystki GŁUPKÓW
ROBIĆ SWOJE BO I TAK WYWALĄ . Szykują wszystki elektronikę pod skórę jako identyfikatory dopiero będą wyłączać nieposłusznych pracowników z ŻYCIA - dosłownie .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aro [2009-07-13 11:19]

mail w plbanku
mnie w polbanku wywalili bo na czas nie odczytalem maila, a to jak by byl zwykly mail od ludzi to by nic nie bylo tylko od pseudokierowniczka dzialu sprzedazy dlatego zostalem zwolniony , z perspektywy tego nie zaluje bo polo ban to nedzan firma i cos malo ciekawego,

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kiblon8/ [2009-07-13 13:25]

Jaki z tego wniosek?
Nalezy sie podporzadkowac decyzji pracodawcy i ze spuszczona glowa czekac na zwolnienie grupowe? Nalezy jeszcze wydajniej pracowac by pracodawca po zwolnieniu nas mogl korzystac z efektow pracy pracownika? Kolejny pracodawca oczekuje od nowo zatrudnianego pracownika, ze skorzysta z jego doswiadczenia nabytego w poprzedniej firmie. Nawet jezeli doswiadczenia w poprzedniej firmie sa efektem tworczej pracy pracownika to i tak nie ma on do nich praw. Firmy same ograniczaja efektywna i tworcza dzialalnosc swoich pracownikow odbierajac im prawa do ich wlasnej pracy. Ja juz sie z tego wyleczylem. Wykonuje sumiennie polecenia ale prace tworcza zachowuje dla siebie. Jezeli pracodawca chce swoj projekt autorski to chetnie go wykonam. WYKONAM zlecenie ale nie stworze, nie mam zamiaru byc posadzany pozniej o kradziez praw do mojej wlasnej pracy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~szowinista-realista [2009-07-13 11:01]

Gratulacje logiki ;))
W glowie mi sie nie miesci, ze mozna byc az tak glupim, az tak nietecznicznym, zeby w taki kretynski sposob sie podlozyc. No coz.. w koncu to kobieta byla. Kobieta i komputery. Jak olej i woda. (Oczywiscie, ze sa wyjatki, ale ja nie spotkalem na razie)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~zorba [2009-07-13 11:35]

"nietecznicznym"???
O co Ci chodzi w Twej wypowiedzi? Co oznacza wyraz "nietecznicznym"? Jako kobieta piszę poprawnie i logicznie, a co z Tobą???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~agg [2009-07-13 08:41]

pełnomocniczka?
...pełnomocnica, jak już:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~P [2009-07-13 09:37]

Trochę się pospieszyła z tym maile'm...
Chociaż nie wiem, czy konieczne było aż tak radykalne posunięcie jak dyscyplinarka - PPL to nie jest chyba jakaś bezpośrednia konkurencja dla LOT'u i chyba żadnej szkody nie wyrządziła P.S. Podejrzewam, że miała "złe relacje" z przełożonymi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~s [2009-07-13 09:20]

No i słusznie ! To ewidentne działanie na szkodę jeszcze obecnego pracodawcy.
.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mifkovy [2009-07-13 09:04]

Toz to zwykla zlodziejka!
Chyba kazda umowa o prace teraz zawiera w sobie zapis podobny do "wszystkie dziela utoworzone przez pracownika w godzinach pracy pozostaja wlasnoscia pracodawcy". Wiec ukradla wlasnosc intelektualna pracodawcy. Nawet jesli nie ma takiego zapisu to jest cos za zrobienie czego firma placila ludziom! Zwykla zlodziejka!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~też pracodawca [2009-07-13 08:23]

Drodzy pracodawcy, przed Sądem Pracy nie jesteście wcale skazani na porażkę!!!
Ja też wygrałem DWIE sprawy o dyscyplinarki (za zatajenie przywrócenia do pracy przez Orzecznika ZUS i niestawienie się w pracy - po kontroli "lewego L4" - i za przesyłanie konkurencji niejawnych, wrażliwych informacji, jak w artykule - zresztą w tej materii idzie jeszcze sprawa cywilna przeciwko pracownikowi). W Sądzie Pracy ludzie myślą, tylko wy też musicie myśleć dając wypowiedzenie. I tyle.

odpowiedz

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska