forbes.com | 26.08.2009 | 12:18
(fot. Jupiterimages)
Dorośli nie zawsze pojmują co dyrektor robi w pracy. Więc jak ma to zrozumieć dziewięciolatek?
TAGI: prezes, dzieci, firmy, szef, praca, firma
Mój chłopak zepsuł czołg.
Jestem żołnierzem sił pokojowych więc trudno by było mi zabrać 9 letniego syna na misję.Więc gdy jestem na miejscu czasami zabieram go do jednostki.Wiadoma sprawa że chłopaka pociągają karabiny,pistolety no i największe zabawki jak czołgi.Po ostatniej wizycie przyniósł zamek z karabinu umieszczonego w czołgu.Od dowódcy jednostki dostał honorową przepustkę na teren jednostki.Czołg w którym siedział mój syn był przygotowany do poligonu.Oczywiście nie był uzbrojony,bo wtedy by miał przednią zabawę.Wcielił by Counter Strike w życie.Zamek z karabinu wymontował mój syn nie wiem jakim sposobem.Sens w tym że zamek był uszkodzony i próba strzału z tego karabinu zakończyła by się tragicznie.Pewnie mnie objedziecie ale tak to u mnie w rodzinie jest.Jak miałem 4 lata to już wtedy zacząłem z tatą chodzić do jednostki wojskowej i przez to też zaraziłem się tym rodzajem pracy.Niezależnie gdzie kto pracuję ale warto zabierać dzieciaki ze sobą.
Czy wy logiki nie znacie?
Czy ktoś z was widział by przeciwnik kary śmierci zamordował?
To dlaczego jesteście w większości za tą karą? Czy wy logiki nie
znacie?
głupcy u władzy?
tylko głupiec rozmawia z dzieckiem na takie tematy,dziecku należy najpierw "wbić" do głowy maksymalnie dużo prostych informacji (tak jak w komputerze) a dopiero selekcjonować wiedzę i tłumaczyć znaczenie i zrozumienie zagadnienia.
A jakis przyklad z POLSKI?????? CO???? POPROSZE :))
Co mnie obchodza Amerykance,nigdy tam nie chcialem jechac a tym bardziej stawiac ich za wzory. W USA w niektorych stanach nie wiedza co to Polska ,a nie kiedy usiluja nawet przypisac ja(Polske) jako 1 z wielu ich stanow,wiec uwazam ze edukacja nie grzesza!!!Wymieniac mozna sporo!! Pozdrawiam
Cłop ma dzieci madre inaczej
Moje 4 letnie dziecko wie prawie dokladnie czym sie zajmuje a moja praca nie jest jednoznaczna. I wcale nie musiałem mu robic wykladu na ten temat. Ot zwykla obserwacja tego co sie kolo niego dzieje
Po co?
Po co tym ludziom dzieci? Robią w życiu to co ich pasjonuje, mają możliwość realizowania swojej wizji, to po co im bachor?
Pyta syn ojca.....
Ja też bym miał problem z powiedzeniemdziecku-że nic nie robię!!!!!!!!
Prezes-obibok.
Ludzie ,po co nam prezesi,a szczególnie tzw.rady nadzorcze>banda nierobów i cwaniaków!
Oni właśnie są beneficjantami tego o co walczyli ludzie marzący o demokracji.W polskich warunkach,jak widać jest to utopia.95% społeczeństwa nadal żyje w biedzie.
jak to czym sie prezesi zajmuja?
...trzepia kasiore oczywiscie
no nie, o czym wy piszecie?
na ch..j ten artykuł? wielki mi problem, gdy 15% ludzi nie ma pracy, a jak już ją znajdzie to za 1400 brutto
Prezesi mówią
prezesi , dyrektorzy i imp. powinno się zabierać im dzieci do rodzin zastępczych bo nie potrafią wychować swoie dzieci na uczciwych ludzi wtakich bogatych rodzinach najczęściej są dzieci: przestępcy, narkomani ,gwałciciele itp.
a co ludzi obchodzi!!!!
komu ten temat potrzebny?????co kogo obchodzi ??? ludzie!!!piszcie o przyziemnych sprawach!! a nie o bogaczach co niewiedzą na co mają wydać pieniądze!!!!!!!!!!!!!