Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Forbes - Lifestyle

forbes.com Wizytówki 2.0

forbes.com | 04.02.2010 | 12:34

  A A A
 
Wizytówki 2.0

Nexus One - telefon firmy Google
(fot. AFP)

Papierowe wizytówki stają się passé, ponieważ pojawiają się nowe narzędzia elektroniczne.

Dave Stevens jest wygą jeśli chodzi o nawiązywanie kontaktów. Jako menadżer ds. programów i wydarzeń w Izbie Handlowej w Mountain View, w Kalifornii, każdego tygodnia bierze udział w kilku wydarzeniach, wynosząc z nich stosy wizytówek. Po powrocie do biura wyrzuca je jednak, bo woli zamiast tego dodać nowe kontakty do swojego profilu na serwisie społecznościowym dla osób pracujących LinkedIn.

- Jeżeli mam z kimś kontakt przez LinkedIn, to zawsze będę mógł tę osobę znaleźć - mówi Stevens. - Jeżeli będę polegał na wizytówce, a ta osoba się zmieni dane kontaktowe, to jedynie dostanę email, że moja wiadomość nie została dostarczona. Aktualne informacje podróżują ze Stevensem w formie serwisu LinkedIn na telefon komórkowy, która synchronizuje jego kontakty z książką adresową w smartphonie Palm Pre.

Stevens nie jest jedyną osobą wyrzucającą wizytówki do kosza. Pracownicy na całym świecie, sfrustrowani ograniczeniami, jakie stwarza papier, eksperymentują z elektronicznymi sposobami wymiany danych kontaktowych. Z kolei przedsiębiorcy na wyścigi tworzą strony internetowe oraz oprogramowanie dla telefonów komórkowych, by ułatwić ten proces.

Wizytówki wymienia się na ogół z dala od biurek czy komputerów, dlatego większość proponowanych rozwiązań to aplikacje na telefony komórkowe. Jednym z przykładów jest DUB - serwis wymiany wizytówek przez telefony komórkowe, który dostępny jest w telefonach BlackBerry i iPhone oraz w telefonach posiadających systemy operacyjne Windows Mobile firmy Microsoft i Android firmy Google. Elektroniczne wizytówki DUB przypominają te papierowe, z tą różnicą, że są interaktywne - posiadają aktywne linki do profili na stronach internetowych, takich jak Facebook, Twitter i LinkedIn.

Aby się połączyć, użytkownicy serwisu DUB muszą tylko nacisnąć przycisk "Lokalizuj“ w aplikacji. Serwis łączy użytkowników przy pomocy systemu GPS, a następnie zachowuje dane kontaktowe z wizytówek w książce adresowej w telefonie. Jeżeli użytkownik serwisu DUB chce się połączyć z osobą nie korzystającą z serwisu, może jej wysłać zaproszenie elektroniczne.

Manoj Ramnani, założyciel spółki macierzystej serwisu DUB, DubMeNow, szacuje, że w dniach, kiedy aplikacja jest prezentowana na stronie BlackBerry App World, co godzinę 500 osób pobiera ją na telefon BlackBerry. (Ułatwia to fakt, że aplikacja jest darmowa.) W najbliższych tygodniach 14-miesięczna firma planuje wypuścić aplikację dla systemu Symbian firmy Nokia, rozwinąć się na skalę międzynarodową, podpisać umowy z wieloma uniwersytetami, stowarzyszeniami oraz targami, a także wypuścić więcej narzędzi internetowych, w tym aplikacje obsługiwane z pulpitu oraz pasek narzędzi dla programu Microsoft Outlook. Ramnani ma nadzieję, że w ciągu kilku lat DUB stanie się najpopularniejszą książką adresową w telefonach komórkowych, obsługiwaną przez wszystkich operatorów komórkowych.

Adam Nash, wiceprezes serwisu LinkedIn ds. wyszukiwania i produktów, twierdzi, że pomysł nie jest nierealny. - Wizytówki są złym pełnomocnikiem relacji, czyli tego, co chcą osiągnąć osoby nawiązujące nowe kontakty - zauważa Nash. - Możemy im zaoferować coś więcej niż te statyczne obrazy pewnej chwili.

LinkedIn stara się, by serwis stał się de facto sposobem, w jaki ludzie wymieniają się danymi kontaktowymi przez telefony. Obecnie oferuje aplikacje na telefony iPhone i Palm. Zdaniem Nasha, serwis wkrótce wprowadzi także aplikację na BlackBerry.

Z elektronicznych rozwiązań mogą skorzystać także osoby, które nie posiadają smart phone'ów lub nie chcą pobierać aplikacji. Kilka firm, m.in. spółka Contxts z Denver, umożliwia wymianę danych kontaktowych przez wiadomości tekstowe przy użyciu nazwy użytkownika i profilu internetowego. - Wizytówki to rzecz z 2007 r. - śmieje się założyciel Contxts, Danny Newman. - Naszym celem jest stworzenie najprostszego sposobu wymiany danych kontaktowych. Serwis, który posiada niemal 100 tys. aktywnych użytkowników lubiących utrzymywać liczne kontakty, jest ciągle w fazie testowej. Premiera serwisu będzie miała miejsce w marcu.

Pojawia się też coraz większa liczba aplikacji skanujących dla osób, które chcą kolekcjonować wizytówki, zachowując dane z nich w systemie elektronicznym. Te aplikacje współpracują z kamerami w telefonach komórkowych i specjalnym oprogramowaniem, które utrwala nazwiska i numery z wizytówek papierowych.

Niektóre aplikacje skanujące potrafią odcyfrować pewien typ technologii znany jako kody kreskowe 2-D, w której obraz i tekst kodowane są w formacie graficznego kodu kreskowego. Jest to przydatne, ponieważ niektóre firmy, m.in. Nokia, drukują na swoich wizytówkach kody kreskowe 2-D.

Najbardziej niezwykłym rozwiązaniem trudnej kwestii wizytówek mogą być wizytówki w formie tokenów. Firmy, takie jak szwajcarska spółka Poken i amerykańska spółka Mingle360, sprzedają małe plastikowe urządzenia, które transmitują dane przez czujniki bezprzewodowe (system RFID i podczerwień). Aby przesłać informacje, użytkownicy wskazują je swoim urządzeniem lub dotykają ich. Token kosztuje około 20 dolarów i można go przypiąć do kluczy lub identyfikatora firmowego.

Dane z wizytówek można w końcu wprowadzić do rozmaitych gadżetów, ponieważ szereg urządzeń elektronicznych posiada już możliwość transmisji bezprzewodowej. Założyciel firmy Poken, Stephane Doutriaux, planuje zastosować technologię Poken w innych przedmiotach, m.in. w biżuterii lub dodatkach. - Może będzie można dotknąć kolczykiem czyjegoś zegarka lub klamry paska - fantazjuje. - Możliwość transmisji można wprowadzić we wszystkim.

Elizabeth Woyke
Forbes

TAGI: blackberry, biznes, forbes, kontakty, wizytówki, smartphone, iphone, firma, internet

oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
kowalzly22 [2010-02-05 16:56]

BZDURA - NIC NIE ZASTĄPI TRADYCYJNEJ WIZYTOWKI!!!
POCZTA ELEKTRONICZNA NIE ZASTĄPIŁA POCZTY TRADYCYJNEJ TO I E-WIZYTÓWKA - W NAJBLIŻSZYM CZASIE TEGO NIE UCZYNI!!! Z BARDZO BŁACHEGO POWODU - JESTEŚMY TRADYCJONALISTAMI I DO PEWNYCH RZECZY PRZYZWYCZAJAMY SIĘ!!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~muh [2010-02-06 02:29]

ehehee
ja bym poszedl dalej i proponował zmianę odtwarzacza:DDD

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mar [2010-02-06 00:57]

Trzeba wybitnej głupoty, żeby polegać na telefonach i komputerach.
Opisywany menadżer jest typowym pajacem zapatrzonym w technikę. Wystarczy, żeby mu wysiadła bateryjka w telefonie, albo żeby była przeładowana sieć - i nie znajdzie potrzebnych danych. Jestem przekonany, że nosi czerwony albo żółty krawat...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Jack [2010-02-06 00:30]

A mnie padł komputer a z nim wszystkie dane.
Papier to papier.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~NWO [2010-02-06 00:26]

NWO
New World Order

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wps [2010-02-05 22:45]

sposoby na ucieczke z systemu - opis
Gdyby ktoś z Polski byłby zainteresowany założeniem firmy w państwie, w którym podatki są znacznie niższe a biurokracji prawie wcale, to mogę ewentualnie zaoferować swoją pomoc jeśli czas na to pozwoliłby mi. brown.michael222@gmail.com

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~, [2010-02-05 21:38]

Wolę wizytówki.
Komputera używam jedynie do przeglądania rzeczy, które mnie interesują i do pisania. Nie mam ochoty na kontakty z osobami, z którymi mnie nic nie wiąże.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Howgh! [2010-02-05 21:34]

Dostajesz elegancką kartonową wizytówkę i co?
Rewanżujesz się poleceniem zapisania swoich danych buraku?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~smi [2010-02-05 21:02]

Bzdura
Prawdziwy biznes zawsze ma wizytówki papierowe ,to świadczy o klasie i poziomie ,"Klony" w białych kołnierzykach mogą sobie wysyłać elektronicznie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tradycyjny [2010-02-05 20:51]

SRANIE W BANIE
jak koles jest akwizytorem to dostaje mnostwo wizytówek, moim zdaniem wizytówka paierowa nie zginie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jasiek [2010-02-05 20:28]

Elektroniczna wizytowka przyszlosci .tel
Po co te komplikacje z pobieraniem programow DUB czy innych. Od niedawna na rynku jest genialny wynalazek angielski czyli strona internetowa dla kazdego pod rozszerzeniem .tel Tania , mozna ja zmieniac i uzupelniac w nieskonczonosc i najwazniejsze ze jest tak prosta ze kazdy moze to zrobic bez koniecznosci zatrudniania tworcy stron internetowych oraz placenia za hosting. Jak to dziala mozna zobaczyc na www.telnic.org

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bastard [2010-02-05 18:18]

Dla hacke'row to prawdziwy raj na ziemi.
Dla hackerow , to prawdziwy raj na ziemi . Do papierowej wizytowki jeszcze sie nie wlamano . Przynajmniej ja o tym nie slyszalem . Ale im wiecej hasel i takich wynalazkow, tym lepiej. Slepe zapatrzenie i glupota ludzi, a zwlaszcza amerykanow budza moj podziw . Juz im buchneli 80 mln numerow kart kredytowych . Wojne w Iraku tez mysleli ze wygraja raz, dwa. Przewaga elektroniczna pomogla wygrac , potyczke , ale wojna to ludzie a nie komputery . Kazdy komputer tez obsluguje czlowiek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~as [2010-02-05 16:51]

Nie wszyscy maja telefon komorkowy
bo on powoduje raka mozgu i inne dolegliwosci. I co z takimi jak im wizytowke wyslac ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~merfinto [2010-02-05 16:29]

To się nazywa ... GADŻETOMANIA !!!
Gadżetomaniacy !!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nik [2010-02-05 16:04]

Do domu nie trafi
Mala awaria sieci i gosc nie zna numeru telefonu do zony, kochanki, dzieci i pewnie bidula nawet do domu nie trafi, bo adres tez pamieta jego telefon. Zreszta wystarczy, ze komus innemu jego wypasiony i gadzeciasty telefon bedzie bardziej potrzebny...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gogo [2010-02-05 16:23]

To nie kumpel Donka?
Bo tez lobbysta...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~amen [2010-02-05 15:24]

Bzdura
Wizytówka klasyczna jest ok,ale z elektronicznej nie wymigasz sie w prokuraturze,wymazanie nic nie da.

odpowiedz