LOS ANGELES -- We współczesnym, ogarniętym recesją Hollywood dyrektorzy wytwórni filmowych nie są już zainteresowani aktorami, którzy żądają powyżej 15 milionów dolarów za samo pojawienie się w filmie, by następnie inkasować wpływy z udziału w zyskach z dystrybucji. Teraz idealnym rozwiązaniem jest wielka produkcja z nisko płatnymi gwiazdami.
Transformers to świetny przykład takiego filmu. W tej superprodukcji z 2007 roku wystąpili Shia LaBeouf i Megan Fox, lecz prawdziwymi gwiazdami były tam wygenerowane komputerowo roboty zmieniające się w samochody. LaBeouf i Fox mają swój urok, ale też nie trzeba im zbyt wiele płacić. DreamWorks nie musiało wykosztować się na LaBeoufa i Fox tak, jak na przykład na Matta Damona czy Drew Barrymore.
Dzięki Transformersom (i najnowszej części serii Indiana Jones) LaBeouf (23 lata) znalazł się na szczycie naszej listy aktorów zapewniających największy zysk z inwestycji. Młody
aktor miał to szczęście, że zwrócił na siebie uwagę Stevena Spielberga, który obsadził go w wielu lukratywnych produkcjach DreamWorks. LaBeouf nie miał doświadczenia w branży i nikt (do niedawna) nie wiedział, czy potrafi on przyciągać do kin tłumy widzów, więc zarabiał stosunkowo mało w filmach, które przynosiły miliony dolarów zysku. W rezultacie, za każdego dolara zapłaconego LaBeoufowi studio filmowe mogło otrzymać z powrotem 160 dolarów.
Podczas prac nad naszą listą przyjrzeliśmy się wynikom 100 największych gwiazd Hollywood. Każdy z kandydatów do naszego rankingu musiał w ciągu ubiegłych pięciu lat zagrać główne role w co najmniej trzech filmach wyświetlonych w minimum 500 kinach. Nie uwzględniliśmy filmów animowanych, gdyż aktorzy nie są w nich najważniejsi i zazwyczaj otrzymują jedynie honoraria za dubbing.
Publikowane do tej pory rankingi obejmowały jedynie aktorów zarabiających co najmniej 5 milionów dolarów na filmie, lecz tym razem postanowiliśmy odstąpić od tej zasady. Producenci uważają teraz mało zarabiających aktorów za klucz do sukcesu kasowego i nawet lepiej opłacani aktorzy czasem godzą się na niższe zarobki. Na przykład, Jim Carrey zagrał w Yes Man za darmo w zamian za duży udział w zyskach ze sprzedaży kopii filmu.
Dla każdego z filmów najpierw oszacowaliśmy zarobki występującej w nim gwiazdy (łącznie z wypłatą z góry i udziałem w dochodach ze sprzedaży biletów, płyt DVD i praw do emisji w telewizji). Następnie, aby poznać wysokość dochodu operacyjnego, przyjrzeliśmy się szacowanym budżetom poszczególnych produkcji (z wyłączeniem kosztów marketingowych, które bywają różnie księgowane) oraz zyskom ze sprzedaży biletów, płyt DVD i praw do emisji w telewizji.
Dodaliśmy zarobki każdej z gwiazd w trzech ostatnich filmach i dochód operacyjny tych produkcji, by następnie podzielić łączny dochód operacyjny przez łączne zarobki danej gwiazdy. W ten sposób ustaliliśmy wysokość zysków z inwestycji. Ta wersja naszej listy dotyczy jedynie mężczyzn. Za kilka tygodni przyjrzymy się aktorkom przynoszącym największe zyski.
Wynik LaBeoufa nie obejmuje zysków z filmu Transformers: Revenge of the Fallen, który wszedł na ekrany kin 24 czerwca tego roku. W naszym rankingu uwzględniliśmy tylko produkcje wyświetlane przed 20 czerwca, aby móc oszacować dwumiesięczne wpływy ze sprzedaży biletów.
Za LaBeoufem, na drugim miejscu, uplasował się 30-letni szkocki aktorJames McAvoy. Do niedawna, McAvoy był najbardziej znany z roli w filmie z 2006 roku The Last King of Scotland, w którym zagrał u boku zdobywcy Oskara, Forresta Whitakera, odtwarzającego postać ugandyjskiego dyktatora Idi Amina.
Jednak w zeszłym roku McAvoy otrzymał rolę w filmie Wanted z Angeliną Jolie. Pomimo skromnego budżetu, ten
film akcji zarobił 342 milionów dolarów i zapewnił McAvoyowi miejsce wśród aktorskiej elity
Hollywood. Co więcej, dzięki niewielkiej gaży Szkota Universal osiągnął ogromny zysk z inwestycji. Prawdopodobnie, za udział w drugiej części filmu McAvoy otrzyma już sowite wynagrodzenie.
Superbohaterowie dobrze wypadli w naszym rankingu. Zazwyczaj nie ma znaczenia kto kryje się pod maską (Christian Bale był popularnym Batmanem, podobnie jak Michael Keaton w swoim czasie), więc producenci mogą oferować aktorom niewielkie
pieniądze. Jednak, jeśli film okaże się hitem, jak na przykład Iron Man, odtwórca głównej roli będzie mógł domagać się wyższego wynagrodzenia za udział w sequelu.
Batman (Bale) i Iron Man (Robert Downey Jr.) znaleźli się na naszej liście. Za każdego dolara zainwestowanego w trzy ostatnie filmy z Bale'm, między innymi The Dark Knight, studio średnio otrzymało 55 dolarów brutto, co dało temu aktorowi ósmą pozycję w rankingu. Dark Knight był sequelem Batman Begins, więc Bale mógł negocjować większą gażę, jednak prawdziwa podwyżka czeka go, gdy ruszą prace nad trzecim filmem z serii. Już dziś wiadomo, że Dark Knight okazał się kasowym sukcesem z wynikiem miliarda dolarów zysku na całym świecie.
Downey, który do tej pory był uważany za tak niepewną inwestycję, że jego gaża przypominała hollywoodzki zasiłek, wypadł w naszym rankingu jeszcze lepiej niż Bale, zajmując piąte miejsce z wynikiem 78 dolarów zysku z każdego zapłaconego mu dolara.
Również młodzi aktorzy nieźle radzą sobie na naszej liście. Ponieważ wciąż mają wiele do udowodnienia, muszą jeszcze poczekać na 10 milionowe gaże pobierane przez starszych kolegów po fachu. Dlatego 21-letni Michael Cera zajął trzecie miejsce na naszej liście. Cera wystąpił w kilku bardzo niskobudżetowych filmach, które odniosły sukcesy kasowe, jak na przykładSuperbad, który zarobił 170 milionów dolarów na całym świecie, podczas gdy na produkcję wydano 20 milionów dolarów. Jego najnowszy film, Year One, okazał się klapą, zarabiając tylko 53 miliony dolarów pomimo budżetu w wysokości 60 milionów dolarów. Jednak dzięki niskim zarobkom Cera wciąż należy do czołówki naszej listy.
Harry Potter, czyli Daniel Radcliffe (20 lat), jest najmłodszy w pierwszej dziesiątce. Warner Bros płaci mu znacznie więcej niż niektórym aktorom występującym z nim na ekranie, jednak seria o Harrym Potterze przynosi tak kolosalne zyski, że jego gaża wciąż jest świetną inwestycją. Za każdego dolara, którego Warner płaci Radcliffe'owi, wytwórnia otrzymuje z powrotem 93 dolary.
Dorothy Pomerantz
Forbes