Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Parkiet

Parkiet Nasz rynek piwa jest bliski nasycenia

Parkiet | 20.07.2011 | 08:11

  A A A
 
Nasz rynek piwa jest bliski nasycenia


(fot. AFP)

O 1–2 proc. może zwiększyć się sprzedaż browarów w tym roku. Początek III kwartału nie był udany

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku sprzedaż piwa w Polsce urosła o 15 proc. w porównaniu do tego okresu 2010 r. – wynika z danych GUS. Tylko w maju była o 18,8 proc. wyższa niż rok wcześniej. – Dane te, choć pokazują znaczne zwyżki sprzedaży, nie oznaczają jednak, że w Polsce mamy do czynienia z powrotem do szybkiego rozwoju rynku piwa – mówi „Parkietowi” Gary Haigh, prezes Kompanii Piwowarskiej, największego producenta piwa w naszym kraju. Jak wyjaśnia Haigh, pierwsza połowa ubiegłego roku, szczególnie kwiecień i maj, była dla branży browarniczej fatalna ze względu na tragedię smoleńską oraz powódź. Tylko w maju ubiegłego roku Polacy kupili o ok. 15 proc. mniej piwa niż rok wcześniej.

W 2010 r., m.in. dzięki upalnemu lipcowi, sprzedaż piwa zwiększyła się o 0,7 proc., do około 34,3 mln hl. – W tym roku początek III kwartału jest mniej udany. Nie spodziewam się jednak załamania popytu na piwo w drugiej połowie roku, lecz raczej sprzedaży zbliżonej do tej z drugiej połowy 2010 r. – mówi Haigh. Według niego w ciągu całego 2011 r. sprzedaż piwa w Polsce może zwiększyć się o 1–2 proc.

Kolejne lata nie przyniosą raczej przełomu w branży. – Pod względem wielkości sprzedaży piwa polski rynek osiągnął niemal maksimum. Nie sądzę, aby w ujęciu rocznym była ona w stanie znacznie przekroczyć poziom 35 mln hektolitrów – tłumaczy szef Kompanii Piwowarskiej.

Znacznego wzrostu popytu firmy piwowarskie nie spodziewają się nawet w przyszłym roku, w którym Polska będzie z Ukrainą współorganizatorem Euro 2012. – Tylko dzięki tej imprezie sprzedaż piwa w kraju może zwiększyć się o 100–150 tys. hektolitrów – szacuje Gary Haigh.

Browary nie powinny jednak narzekać. W ciągu ostatnich kilkunastu lat spożycie na osobę wzrosło w Polsce z około 40 litrów do ponad 90 litrów. Jest o 20 litrów wyższe, niż wynosi średnia europejska.

Większym problem, zdaniem szefa KP, jest rosnący udział w rynku tanich marek. W 2010 r. wynosił on niemal 23 proc. Rok wcześniej był o ok. 2 pkt proc. niższy. Gary Haigh zwraca uwagę, że wzrost wolumenu sprzedaży w pierwszych miesiącach tego roku to efekt znacznego obniżania cen piwa przez konkurentów KP. – W tym roku powinniśmy zwiększyć wolumen sprzedaży o 5–9 proc. Chcemy tego dokonać bez włączania się w wojnę cenową – wyjaśnia Haigh. W ubiegłym roku finansowym, który zakończył się 31 marca 2011 r., sprzedaż firmy spadła o niemal 4 proc.


W 2010 r. o 5 proc. spadła wielkość sprzedaży Grupy Żywiec. Aby ją napędzić, w tym roku spółka wprowadziła m.in. niepasteryzowaną wersję piw regionalnych: Królewskie, Leżajsk oraz Specjal. – Jesteśmy zadowoleni z poziomu ich sprzedaży, mimo że nadal rozwijamy ich dystrybucję – mówi Sebastian Tołwiński, rzecznik Żywca. Grupa chce, aby w roku 2011 jej sprzedaż rosła w tempie szybszym od średniej rynkowej.

Beata Drewnowska

TAGI: piwo, piwa, alkohol, browar, kompania piwowarska, gary haigh, euro 2012

oceń
2
11
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~sylwan [2011-07-21 15:59]

hehe
Nic dziwnego że przychody dużych koncernów spadają, bo coraz popularniejsze robią się piwa z małych lokalnych browarów. Spora różnica w smaku, na korzyść tych mniejszych oczywiśćie. Trochę konkurencji gigantom dobrze zrobi, miło obserwować jak lokalne browary się rozwijają i podbijają Polskę. Moją Perłę z Lublina to widziałem już chyba we wszystkich większych miastach w których byłem, reklamują się teżchyba w całej Polsce, widać że browar się rozwija. Niepokoi tylko to co się słyszy o konfliktach wśród akcjonariuszy, a konkretnie o jakichś krzywych akcjach na niekorzyść inwestora - zwoływanie walnego bez jego udziału, rozwadnianie akcjonariatu. Rozumiem że chodzi o pieniądze, ale bez przesady, jednak jakieś zasady obowiązują nawet w biznesie. Browar i piwo dobre, mam nadzieję że to przejściowe problemy.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~no właśnie [2011-07-21 13:11]

Tylko instytut piwa zna się na piwie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~warzywoświniak [2011-07-21 06:04]

Jagiełło, Kormoran, Fortuna, Ciechan....i wiele wiele innych. Coraz więcej ludzi przerzuca się na piwo z małych browarów...bo smakuje jak piwo, nie jak siki.W jaki sposób niepasteryzowane piwo może mieć rok ważności!!!!!!!!!!Prawdziwe niepasteryzowane ma miesiąc, dwa przydatności do spożycia, i musi zajeżdzać drożdzami.

odpowiedz

Ocena: +25 [27]
~greg [2011-07-20 12:03]

Cóż za obłuda. Sprzedaż końskich szczyn ze spirytusem spada, bo wzrasta ilość piw z browarów regionalnych - choć i tak daleko nam do przedwojennego poziomu. Tego żaden z cytowanych ostatnimi czasy przedstawicieli piwnych kompanii nie wspomni. Teraz to od nas zależy, jakie piwo będziemy mieli na rynku. Każda kupiona butelka regionalnego piwa to o jedna butelka mniej napojów piwopodobnych. Pamiętajmy o tym i wspierajmy Producentów Prawdziwego Piwa. Pojawiło się nowe piwo z browaru PINTA – polecam.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~wiewiur [2011-07-21 01:17]

Do diabla z KP. Nie kupujcie tego scierwa. Trzymaja piwo na tragicznie niskim poziomie, a jak ktos zaczyna produkowac cos lepszego niz te ich szczyny to zaraz sie go gnoi, wykupuje albo przekupuje... Dopoki Kompania bedzie istniec w Polsce bedzie sie pilo piwo z sokiem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krotosz [2011-07-20 23:33]

A pamieta ktos jeszcze browar Krotoszyn!?To bylo piwko!Niestety zostalo tylko mile wspomnienie!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~Piwosz [2011-07-20 18:34]

Do piwa przyzwyczaiłem się gdy kilka lat mieszkałem w Czechach. Znam prawie wszystkie tamtejsze popularne marki. Np dobry był Velkopopovicky Kozel, Budvar, Pilzensky Prazdroj, Zlaty Bażant. A obecnie doceniam piwo z lokalnego Browaru Namysłów - Złoty Denar mocny (zwykły też jest niezły).

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +26 [26]
~piwosz [2011-07-20 09:42]

Browar Jagiełło - ostatni 100% polski browar ze 100% niepasteryzowanym Lipcowym, bo co robią Królewskie, Leżajsk oraz Specjal i inne że wytrzymują kilka miesięcy mimo niepasteryzacji to nie chcecie wiedzieć. Oszuści! Smacznego.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Alik(kot) [2011-07-20 20:40]

A może by przed następnymi wyborami reaktywować Polską Partię Przyjaciół Piwa. Kiedyś miała kilkudziesięciu posłów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Krawiec73 [2011-07-20 18:11]

Gdy byłem młodszy to bardzo lubiłem napic się zimnego piwa.Potem nadszedł czas ,że wolałem wódkę lub wino białe wytrawne ( najchętniej włoskie ) , lecz ostatnio gdy byłem w markecie , a na dworzu był upał nie do zniesienia , nabrałem ogromną chęć na zimne piwko.Długo szukałem aż wpadła mi w ręce butelka naturalnego piwa LUBUSKIEGO.Po otwarciu sam zapach prawdziwego chmielu mnie oczarował a smak....cudo

odpowiedz

Ocena: +24 [30]
~Adaś [2011-07-20 09:34]

Niech sami piją sobie piwa bez polskiego chmielu to będą mieć jeszcze większy zbyt. Obecnie polecam niepasteryzowaną Perłe, Kasztelan niepasteryzowany a z Żywcem to dajcie sobie spokój. Małe browary biją ich na głowe a ja ze swojej strony dodam że nie mam zamiaru pić syfu to nie komuna.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +12 [12]
~Ksiezn Ranowalona [2011-07-20 14:06]

To dziwne ze przedstawiciel firmy produkujacej masowo PWP czyli Przemyslowe Wyroby Piwopodobne zabiera glos w sprawie rynku z ktorym jego firma nie ma nic wspolnego, a mianowicie rynku PIWA.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +9 [9]
~Piwosz [2011-07-20 15:06]

A właśnie że będą nowe piwa i nowe browary,małe ale takie które robią piwo które się da pić.Te wielkie które robią chemiczne piwa po pięciu dniach do butelek te padną jak muchy bo pijaków coraz mniej a coraz więcej smakoszy.Prawdziwe piwo potrzebuje czasu i surowców naturalnych a to kosztuje.Mamy fatalne piwa ,jest mało gatunków które można nazwać piwem a szkoda.

odpowiedz

Ocena: +20 [28]
~browiec [2011-07-20 09:55]

tylko
TYLKO MALE BROWARY NISZOWE WARZĄ SUPER PIWKO. PERŁA,ŁOMŻA I TE MNIEJSZE!TE WSZYSTKIE ZUBRY,LECHY TYSKIE I INNE WYROBY PIWOPODOBNE TO BADZIEW DLA TYCH CO NIE WIEDZĄ CO TO PIWO!NO TO ZDRÓWKO:)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +38 [40]
~Realista [2011-07-20 11:03]

I niech Wam spada sprzedaż! Za te szczyny co produkujecie i wciskacie ludziom należy Wam się bankructwo! Na szczęście jest teraz sporo browarów regionalnych, które umieją wyprodukować jeszcze prawdziwe piwo. Bo te Wasze chemiczne siuśki piwem nie nazywam! Od dawna nie kupuję już piw z Kampanii Piwowarskiej, Grupy Żywiec, i Okocioimia-Carlsberga. Zamiast tego wolę o niebo browar Ciechan, Kormoran, Czarnków, czy Cornelius!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +14 [14]
~mark13 [2011-07-20 12:42]

to co nam serwują korporacje totalnie masakruje żołądek, no ale cóż gdy produkcja trwa krócej niż emisja reklamy .

odpowiedz

Ocena: +4 [18]
~_borderline_alc [2011-07-20 11:22]

hoho, przestalem pic 10 piw dziennie i juz sie sprzedaz zalamuje. piwo zamula i uglupia. kto pije piwo ten przegral zycie.

odpowiedz

Ocena: +20 [20]
~xman [2011-07-20 10:44]

To nie tragedia Smoleńska czy powódź jest winna mniejszemu spożyciu piw przemysłowych, ale rosnąca popularność browarów regionalnych serwujących normalne (jakościowo i smakowo) piwa. Piwa zazwyczaj robione jak powinno się je robić a nie "na masówkę" z tańszych substytutów i jak najszybciej się da.

odpowiedz

Ocena: +31 [33]
~wojtek [2011-07-20 10:10]

reklamowe marki w Polsce to siki o jednym smaku.

odpowiedz