Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na interesujący Cię temat, to przyślij do nas maila z propozycją. Najciekawsze tematy zrealizujemy w programie "Analiza".
ceny mieszkań
Dlaczego nie ma ani słowa o drugiej fali kryzysu jaki nas czeka.Zawsze po pierwszej fali musi nastąpic druga,ponieważ wpompowano w gospodarkę światową 3,5 biliona dolarów bez pokrycia.Dlatego mieszkania również stanieją to tylko kwestia czasu.
bedzie dobrze
mowie wiem, wszyscy wygramy w totoloka, onestep bedzie rozdawal Kate moss za darmo! banki beda dawaly bezzwrotne pozyczyki a samochody beda same wjezdzaly do garazów
raj na ziemi
chyba taki zly nie bedzie
a u nas poalcy w 2009 zainwesatowali w rozwoj, tzn niektorzy, tak jak one-step, opatentowali sowja usluge kupna przez sms, i moga spac spokojnie, biznes sie kreci i krecic sie bedzie tez w 2010 roku, postawlili na wygode polakow i sie nie pomylili :)
2010? trudny?
co za obled. nie moge! nie cierpie tych artyklułow irytuja mnie baaaaaaardzo. onestep dziala ma sie dobrze, allegrosz.pl powstal niedawno dziala jak najlepiej. wszyscy wydajemy kupe kassy wszedzie wiec latwo jej zarobic ale latwo tez stracic
a oto hienowata reklama e-numizmatyki
Ile dzieci umrze dzisiaj na raka?
życie umierających na raka dzieci
zależy także od Ciebie!
Czy wiesz, że Twój drobny gest,
pomoże wyrwać wiele z nich z łoża śmierci?
Pomóż Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy!
Zachowaj pamiątkę i otwarte serce na zawsze!
Ci to sobie chyba poradzą co?
jestem w szoku
co za chamstwo, tak żerować na chorych dzieciach!
nowe firmy się tym nie martwią
jak zwykle straszenie, a firmy jakoś się tym nie martwią, powstają coraz to nowe pomysły jak grzyby po deszczu, chociażby one-step, ta usługa kupowania przez sms, co jest już od września, chyba się nie przejmują, i rozwijają raczej zamiast zwijać skrzydła, bo jakoś coraz więcej o nich słychać i widać, także wiedząc że 2010 będzie trudnym czasem nie wchodziliby na rynek w tak trudnym okresie?!
Kraj frajerów
Oszczędzanie w tym kraju w bankach jest niemożliwe. Odsetek ludzi posiadających ponad 100tys zł których nie muszą wydać można liczyć na palcach jednej ręki. Większość która ma to 100tys zł zaczyna budowe domu kupuje mieszkanie dzieciom albo sobie fajne auto. Moi rodzice mieli w granicach 200tys.zł i trzymali je na koncie oszczędnościowym w PKO. Otrzymywali śmieszne pieniądze ale są to osoby w granicach 60lat i nie bardzo orientuja sie na rynku finansowym. Wziąłem sprawy w swoje ręce bo nie mogłem patrzeć jak dają sie oszukiwać. Zainwestowałem te pieniądze na giełdzie ciągłej i po 2 miesiącach za te pieniądze postawię im dom, sobie dom kończe budować i kupiliśmy dwa solidne samochody. Szkoda tylko że nie mamy co teraz inwestować ale za 10 lat kto wie rodzice znowu odłożą 100tys zł:)
Jaka hossa ? Nie nakrecajcie ludzi
Znowu pójdą do funduszy i straty będą dopiero w 2011 będzie hossa
hossa 2010 /////////////////////////////////////////////////////////////
Wielu inwestorów zastanawia się, skąd te moje 6000 punktów na WIG-u 20. Prognozuję te 6000 punktów na podstawie AT, mogę się mylić, ale pokażę, jak to policzyłem, jest w tym logika! Fale Elliotta połączyłem z wynikami obserwacji Fibonacciego i czynnikami z obszaru AF (analizy fundamentalnej)!
Elliott rysuje piątkę, w ramach piątki kolejną piątkę. I tak na WGPW jesteśmy jeszcze w tym głównym cyklu wzrostowym. Jedynka kończy się na szczytach hossy internetowej z 2000/2001 roku, potem dwójka. Trójką była ostatnia hossa, zwana surowcową. Teraz mamy lub mieliśmy (piszę "lub", bo będzie to zależało, czy wejdziemy w hossę) czwórkę i piątka przed nami. Połączenie fal Elliotta z Fibonaccim daje pełniejszy obraz.
Hossa z 2000 roku wyciągnęła WIG 20 na poziom ponad 2000 punktów, dokładniej to nawet ponad 2286 punktów, choć do 2563 trochę zabrakło. Z Fibonacciego biorę cyferkę 0,62 (po zaokrągleniu). Po pomnożeniu szczytu ostatniej hossy, czyli okolic 3922 punktów, przez 62%, wychodzi nam mniej więcej szczyt hossy internetowej; proszę wybaczyć, że nie podaję dokładnego wierzchołka hossy z 2000 roku, ale nie mam go dokładnie zaznaczonego na wykresie. Ci analitycy, którzy twierdzą, że piątkę już zakończyliśmy, według mnie nie mają racji, jest ich spora grupa. Dlaczego nie mają racji?!
Traktują oni wzrosty z drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych jako koniec pierwszej fali w układzie fal Elliotta. Tymczasem tamten szczyt, postrzegany przez nich jako koniec pierwszej fali hossy, nie pasuje do zaokrąglonego 0,62 x szczyt hossy internetowej. Teraz skąd moje 6000 punktów na WIG-u 20?!
Prognozuję, że piątka dopiero przed nami. 0,62 x Y = 3922, czyli Y to długość tej piątej fali. A więc wychodzi, że piątka będzie kończyła się na wysokości około(!) 6325 punktów. Zastosowałem tu zaokrąglenia. Dlatego jako bezpieczną granicę założenia spadochronu i wyskoczenia z pokładu samolotu o nazwie WGPW uznaję poziom około 6000 punktów.
ANALIZA
W ROKU 2009 GIEŁDA PRZEŻYŁA KOREKTĘ WIELOLETNICH WZROSTÓW TERAZ W ROKU 2010 ORAZ NASTĘPNYCH CZEKAJĄ NAS WZROSTY I UMOCNIENIE ZŁOTÓWKI- PATRZ--ELIOT
Nieruchomosci i podatki Ok będzie z19% na 8%
Dla nieruchomosci to będzie dobry rok podatki maleją opłaci się kupić i wynająć z 19% na 8 %
NIERUCHOMOŚCI
Zaraz zaraz czytam te brednie o nieruchomościach to już koniec raz tylko można nabić się w butelkę nie to że nie będzie nas stać na nieruchomości ale podatki będą priorytetem w zakupie domu ,no może mieszkania do 50,60 m będą się sprzedawać ale to normalne w całej Europie ale domy kto będzie chciał płacić kastralny podatek bo przecież to tylko kwestia czasu to jest pewne jak śmierć że rząd bez skrupułów nam to zafunduje.
3500 WIG i stop
Giełda nie ma perspektyw dalej poszybować przekonacie się sami to górna granica ma giełdzie już nic nie zarobimy spółki ledwo co itrzymoja się fala zwolnień teraz nas czeka i upadłości Juz widzieliśmy spadki funduszy i to samo w tym roku będzie constans kredyty uwolni i ruch w nieruchomościach będzie ja tam wole zainwestować mimo złych opini w nieruchomosci a raszta niech idzie na giełdę szkoda waszych nerwów fudusze i tak startu nie nadrobią dopiero w 2012-13
Giełda klęska w 2010 brak inwestorów
Tak tak nasza gielda już klapa brak zagranicznych inwestorów ja bym jednak podzielił zdanie nieruchomosci zawsze pewna iwestycja przekonacie się sami wynająć i większy zysk niż giełda
na robieniu lodów
baby ze stoczni do agencji. róbcie lody.PO was w tym przeszkoli.stoczniowcy do strzyzenia psów.maci to na co zasłużyliście.
nie ma to jak teoretyk...
Wszystkim takim pajacom jak Zuber wydaje się że pozjadali zęby na ekonomii, handlu, gospodarce etc. ale gdyby spróbowali otworzyć i poprowadzić swoją firmę to nie przetrwaliby na rynku nawet roku... Fachowcy od siedmiu boleści... A Ci którzy słuchają ich rad szybko wpadają w kłopoty...
marek zuber
sugeruje że dolar się umocni i złoty się umocni ! to mnie ciekawi co się słabi ? bo chyba nie euro w europie, z może będzie zmiana euro na dolara w europie! prawda jest taka że dolar już jest padnięty tylko utrzymują go sztucznie, bo po co komu dolary w europie, chiny zapewne złoto kupując płacą w dolarach więc też dolarów się pozbywają
morał jest taki: nie wiedzą co gadają ale i tak gadają :) myślę że pisanie książek fantastycznych im by nieźle wyszło
A łatwo już było czy będzie ?
macie wrozke,albo medium na wiejskiej ??

Zgodnie z polskim prawem w lombardzie zastawić można wszystko poza nieruchomościami. Od ręki gotówkę dostaniemy za zegarek, obrączkę czy telewizor. Zastawiane są dziecięce zabawki, sportowe samochody, a nawet konie wyścigowe. Banki też mają pożyczki lombardowe. Bogaci zastawiają się już nie na kilka tysięcy, ale po kilka milionów złotych. Powód jest zawsze ten sam: pieniądze potrzebne na już.

- Nie ulega wątpliwości, że finanse trzeba zdyscyplinować. Jest wiele pozycji po stronie wydatków, które należałoby zracjonalizować. Nie ma jednak wątpliwości, że nie ma wyjścia z tej sytuacji bez zwiększenia pewnych obciążeń podatkowych - mówi w drugiej części wywiadu dla Wirtualnej Polski prof. Grzegorz W. Kołodko.

- To jest walka na śmierć i życie. Jeśli uda się wrócić do nurtu neoliberalnego to doprowadzi nas do jeszcze większego kryzysu. To będzie koniec epoki. Zapłacimy za to jako cywilizacja, jako ludzkość cenę, która przy tym co się teraz dzieje będzie przedszkolnym ćwiczeniem - mówi w wywiadzie dla Wirtualnej Polski prof. Grzegorz W. Kołodko.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji pracuje nad nowymi rozwiązaniami usprawniającymi ściąganie abonamentu. Pomysł z prądem wydaje się spalony przez premiera Tuska. Alternatywą mogą być natomiast listy klientów platform cyfrowych i telewizji kablowych. Oni telewizor mają na pewno. Przydać może się nawet rejestr pojazdów. Zdaniem ekspertów warto jednak nie tylko zacząć ścigać nie płacących abonament, ale także postawić na jakość w TVP i Polskim Radio.