W artykule „Polska skonsolidowana” Paweł Pietkun przedstawia bardzo optymistyczną prognozę dla Polski przygotowaną przez ING Investment Management.
„(…) Optymistyczne przewidywania analityków wydają się uzupełniać prognozy ING Investment Management Polska S.A. dla Polski, które mówią o szybszym wzroście gospodarczym w tym roku i dalszym wzroście indeksu WIG. Zdaniem ING IM w nadchodzącym roku Polska gospodarka powinna urosnąć o 4,5 proc. r/r, a WIG osiągnie poziom 55 000 pkt.
– Nasze prognozy gospodarcze z grudnia 2009 r., które mogły wydawać się „hurra-optymistyczne”, stają się rzeczywistością. Rok 2010 krajowa gospodarka powinna zakończyć blisko 4-proc. wzrostem. W 2011 oczekujemy dalszego przyśpieszenia wzrostu gospodarczego. Dynamika PKB w skali całego roku powinna naszym zdaniem wynieść 4,5 proc. rok do roku – uważa Maciej Bombol, dyrektor inwestycyjny ING IM. Zdaniem ING IM głównymi motorami wzrostu gospodarczego będą konsumpcja prywatna, stabilna konsumpcja publiczna oraz inwestycje prywatne. Trwający obecnie cykl odbudowy zapasów zapewne zakończy się w pierwszej połowie 2011 r., więc wpływ zmian zapasów na wzrost gospodarczy będzie neutralny. Po stronie ryzyk pojawia się eksport netto, który ze względu na szybszy wzrost importu niż eksportu może negatywnie kontrybuować do PKB.
ING IM wierzy, że złotówka jest ciągle jedną z najbardziej niedowartościowanych walut wśród rynków wschodzących i na przestrzeni przyszłego roku powinna umacniać się w stosunku do euro.
W swoich prognozach na 2011 r. ING IM spodziewa się, że wzrost gospodarczy oparty na konsumpcji i inwestycjach, będących najbardziej proinflacyjnymi czynnikami, przełoży się na wzrost cen towarów i usług.
– W skali roku 2011 dynamika inflacji wyniesie około 3,0-3,5 proc.. Spodziewamy się cyklu podwyżek stóp procentowych, rozłożonych równomiernie na przestrzeni roku, w sumie, o co najmniej 100 pkt. bazowych. Rośnie ryzyko, że wyższa od prognozowanej inflacja skłoni RPP do ostrzejszych podwyżek stóp procentowych – wyjaśnia Bombol.
Według ING IM rok 2011 zapowiada się, jako kolejny dobry rok dla akcji polskich spółek. Należy jednak pamiętać, że istotny wpływ na zachowanie polskiego rynku akcji będzie mieć rozwój sytuacji na globalnych rynkach finansowych.
– W naszym bazowym scenariuszu realne jest osiągnięcie przez indeks WIG poziomu 55 000 pkt. na koniec przyszłego roku. Po drodze do tego poziomu spodziewamy się znaczących korekt i podwyższonej zmienności na rynku. Wśród segmentów rynku stawiamy na małe i średnie spółki. Polska gospodarka przyśpiesza, a to właśnie małe i średnie spółki za sprawą wysokiej dźwigni operacyjnej są głównymi beneficjentami wzrostu gospodarczego. Choć część 2011 r. może należeć do dużych spółek z WIG20, to już teraz warto rozważyć budowanie pozycji w segmencie małych i średnich spółek – dodaje Bombol. (…)”
Cały artykuł w bieżącym wydaniu Gazety Bankowej.
Maciej Goniszewski