Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Bankowość bez umiaru

03.03.2011 | 11:54

Maciej Goniszewski

Gazeta Bankowa

Dobry KRUS, niebezpieczne OFE i brak gwarancji w ZUS

Gazeta Bankowa zapytała Jolantę Fedak, ministra pracy i polityki społecznej o zmiany w systemie emerytalnym. Oto kilka pytań i odpowiedzi.

„(…)- Dlaczego rząd, mimo sugestii wielu ekspertów, nie zreformuje KRUS-u? Można by w tym systemie znaleźć kilka miliardów oszczędności. Nie chodzi o zabieranie praw nabytych.
- Chodzi Pani o to, aby nie wypłacić emerytur rolniczych? Gdybyśmy tych emerytur nie wypłacili, to musielibyśmy je wydatkować z innych funduszy, np. pomocy społecznej utrzymywać 1,5 milionową grupę uprawnionych do takiego świadczenia. Emerytury KRUS-owskie są wyjątkowo niskie – średnie świadczenie wynosi około 750 zł. Jeśli chodzi o podniesienie składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe rolników, to należałoby ocenić, jaki procent osób będących obecnie w systemie jest w stanie płacić wyższe składki, jaka jest dochodowość gospodarstw rolnych.
Jestem przeciwna wprowadzeniu rolników do systemu powszechnego z ekonomicznych przesłanek, ponieważ każda osoba dodatkowo wprowadzona do systemu powiększa dług publiczny i wymaga od podatnika podwójnego płacenia. Dopóki będzie funkcjonowała kapitałowa część systemu emerytalnego, dopóty powinny istnieć inne systemy zabezpieczenia emerytalnego, m.in. KRUS, emerytury mundurowe. Natomiast, jeżeli mówimy o wydłużeniu np. czasu pracy dla służb mundurowych, podniesieniu składki dla pewnej grupy rolników – to jestem za takim rozwiązaniem.

- To może warto za ciosem zrealizować scenariusz węgierski i zlikwidować OFE? Pojawiały się i takie propozycje.
- Nie ma mowy o żadnej nacjonalizacji OFE! Każdy ubezpieczony powinien mieć wybór i zostać w systemie dwufilarowym lub być jedynie w systemie repartycyjnym (FUS), aby mieć wyższą i pewną emeryturę. Taka jest moja opinia. Ale w ustawie – przygotowanej przez zespół pod kierownictwem ministra Michała Boniego – takiego rozwiązania nie ma. Rząd nie zabezpiecza wypłaty części emerytury, ale całą i to wszystkim Polakom, którzy spełniają określone przez prawo warunki. Także w nowym systemie emerytalnym ostatecznym gwarantem jest państwo. Po osiągnięciu przez ubezpieczonego wieku emerytalnego i przepracowaniu wymaganych lat pracy każdy otrzyma minimalną emeryturę, nawet gdyby środki zgromadzone w tzw. I i II filarze nie wystarczyły na takie świadczenie. Jeżeli większa część przyszłej emerytury będzie bezpieczniejsza – do tego zmierzają obecne zmiany w systemie emerytalnym - to uzyskanie wyższej emerytury jest bardziej prawdopodobne.

- Czy Pani jako minister pracy, a także przyszłe rządy mogą zagwarantować poziom waloryzacji składek przekazywanych do ZUS-u na tzw. I filar bis?
- Żaden odpowiedzialny polityk nie da gwarancji na 20,40 czy 60 lat. Takiej gwarancji nie zapewniają także PTE zarządzające OFE. Czy można na tyle lat przewidzieć hossę na giełdzie? Ja nie zamierzam niczego obiecywać, co będzie za 20 lat, ale jako polityk mogę zagwarantować, że jeżeli kraj będzie się rozwijał, PKB wzrastało to zapewne żadna z ekip rządzących nie zaproponuje niekorzystnej waloryzacji składek gromadzonych w FUS i na subkontach w ZUS. Politycy nie kierują się złośliwością w stosunku do obywateli, ale ich dobrem. Szczególnie minister pracy i polityki społecznej – wszak to leży u podstaw etosu tego ministerstwa. (…)”

Cały artykuł w bieżącym wydaniu Gazety Bankowej.

Maciej Goniszewski
  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!