Menu

Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Pomysł na biznes

Wirtualna Polska Człowiek na łańcuchu psa? Już nie

Wirtualna Polska | 08.07.2010 | 18:35

Pieski biznes

  A A A
 

Licząc comiesięczne koszty nie można też zapomnieć o prądzie, wodzie, środkach czystości, opiece weterynaryjnej.

- Zużywają się posłania, „sikacze” je zalewają i po dwóch tygodniach ciągłego prania trzeba wymieniać - zaznacza pani Maria.

Jedne koty wolą spędzać czas na zewnątrz klatki, inne nie (fot. Jan Kaliński / wp.pl)

No i najważniejszy koszt. Grunt. Można go kupić albo wydzierżawić. Przy kupnie może być pewien problem. Nawet las na terenie dużego miasta lub tuż pod nim kosztować może od 100 do kilkuset zł za m. kw. Do tego musimy postawić jeszcze własny budynek. Łatwiej, zwłaszcza na początku, jest taką działkę wydzierżawić.

Przykładowo za dzierżawę dużej leśnej działki na obrzeżach Warszawy z budynkiem, w którym da się jakkolwiek zamieszkać, trzeba zapłacić min. 4 tys. zł.

- Jak ktoś się dowiaduje, że na działalność gospodarczą, to cena idzie w górę dwukrotnie. Taki biznes to ciągłe inwestycje - potwierdza Maria Jakubowska.

Licząc wszystkie koszty, miesięcznie na prowadzenie takiej działalności trzeba przeznaczyć ok. 8 - 10 tys. zł.

A potencjalny zysk?

Czas żniw dla psich i kocich hoteli to święta i wakacje. Jeśli ktoś chciałby zarezerwować teraz miejsce na najbliższy tydzień, mógłby mieć spory problem. W sezonie wakacyjnym większość miejsc jest zajętych.

- Największe obłożenie jest w grudniu. Na święta trzeba rezerwować miejsce już w listopadzie. Pełne są także długie weekendy - opisuje Maria Jakubowska.

Jednak goście są w hotelach przez cały rok. Pani Maria przyznaje, że prawie nigdy nie ma mniej niż sześć psów.

Taki biznes opiera się na stałych klientach.
- Czas pobytu jest bardzo różny. Od dwóch dni nawet do roku. Lalkę, jednego z psów, jej właściciel przywozi do nas już od 6 lat - wspomina Ewa Majka.
- To jest biznes, który opiera się na zaufaniu. Czasami klient nas testuje. Zostawia psa na jeden dzień - dodaje Maria Jakubowska.

Prowadzący hotel również sprawdzają psa. Pensjonat dla kotów i psów z założenia nie przyjmuje ras psów niebezpiecznych. Dog Inn nie ma takich wytycznych, ale w nim pies musi być „sprawdzony”.

- Przeprowadzamy wywiad z właścicielem, czy pies jest ufny, jak się zachowuje, jak reaguje na inne zwierzęta, itp. Zdarza się, że to my prosimy właściciela, by przyjechał do nas z psem, zanim przyjdzie czas wakacji - tłumaczy Maria Jakubowska.

Zaznacza też, że z kwitkiem odchodzi może 1 na 20 psów. Podobnie to wygląda w większości hoteli.

Klient nasz pan

- Jesteśmy po to, by pomóc, jak właściciel wyjeżdża i nie ma z kim zostawić swego pupila. Naszymi klientami są często osoby samotne, rodziny, które nie chcą obciążać sąsiadów lub po prostu są nowe i się jeszcze nie zaaklimatyzowały - opisuje Ewa Majka.

Czego oczekują klienci? Najważniejsze, by pies czekał na nich cały i zdrowy. Niektórzy chcą, by był np. odchudzony. Opieka to także resocjalizacja. Bo, jak twierdzą właściciele hoteli, polskie psy są źle ułożone.
- Z dziwnych klientów mieliśmy panią, której psa musieliśmy karmić… łyżeczką. Nie zmieniamy nawyków, jak ktoś chce, byśmy karmili psa łyżeczką, szanujemy to, ponieważ gdybyśmy coś zmienili, działoby się to z krzywdą dla psa - tłumaczy pani Ewa.

Jak podkreśla Maria Jakubowska najważniejsze jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, odwzorowanie domowego trybu życia. - Dlatego pytamy właścicieli, kiedy pies wychodzi na spacer, kiedy je. No i czy może np. wchodzić na kanapę - dodaje pani Ewa.

Jak prowadzić biznes?

Dobrze prowadzony hotel dla zwierząt, mający stałych klientów, może całkiem nieźle prosperować. Stopa zwrotu może przynieść znacznie więcej niż najlepsze obligacje. Czasem nawet ponad 20 proc. rocznie. Ceną jest poświęcony czas.

Jednak trzeba czymś przyciągnąć klientów. Jednym z najważniejszych czynników jest miejsce z dobrym dojazdem, tereny zielone, duża działka. Klienci takich firm to nie tylko osoby z najbliższej okolicy, do zaufanego hotelu klienci potrafią dowieść psa z drugiego końca miasta.

Często takie miejsca są tworzone przy gabinetach weterynaryjnych lub przy szkołach treserskich. Bardzo ważne jest, by jeśli nie w pobliżu, to w zasięgu kilku minut był lekarz weterynarii.
- Wolimy dmuchać na zimne. Czasem lepiej, by weterynarz przyjechał na darmo, niż by się miało coś stać poważnego - mówi Maria Jakubowska.

W przypadku hoteli dla zwierząt mniejsze znaczenie ma promocja. Najważniejszy jest marketing szeptany. No i porządna strona internetowa. Ewentualnie można się pokusić na plakaty i ulotki w miejscach takich jak gabinety weterynaryjne, sklepy z karmą dla zwierząt, itp.

Dla takiej działalności nie ma żadnych wytycznych, koncesji, itp. Każdy może ją założyć. - To źle, bo działa się w ciemno. Nie ma wytyczonych ścieżek i kontroli nad tym. W PKD nie ma nawet odpowiedniej rubryki. Sposób prowadzenia hotelu też musiałam wymyślić sama - twierdzi Maria Jakubowska.

Jan Kaliński
Wirtualna Polska
 poprzednia 1 2 3 z 3

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Obligacja, Stopa zwrotu

oceń
1
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~tade [2010-07-11 18:02]

Raz wszedlem zeby zobaczc jak to wyglada w srodku,te smutne ,i biedne zwierzeta w klatkach z
2 metrowym wybiegiem NIE NIE i NIE, po takim wiezieniu moje koty nie chcialy by na mnie patrzec a ja nie moglbym im w oczy patrzec .I teraz ktos przychodzi codziennie jak wyjezdzam na wakacje i wole mu placic ,i to tyle samo kosztuje ,a przynajmniej one sa u siebie i jestem spokojniejszy !

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~olo [2010-07-11 13:12]

Trza miec nasmolone we łbie
aby oddawać za 50zeta na dobe to psiego hotelu zwierze, tak robią tylko ci co forse ukradli chyba, normalny człowiek woliza tą kase dać wiecej dzieciakom na wczasach, nie masz warunków nie kubuj zwierzaków, to odpowiedzialność i przy okazji zbedny wydatek, dla snobów

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Reksio [2010-07-22 19:47]

Psi problem
ponieważ mój piesek jak zrobi kupke, to sam spłucze swoje wydaliny,tylko musi mieć sedes i spłuczkę z długim łańcuszkiem a takich wygódek w psim hotelu nie spotkałem.Mam problem ,bo na trawce nie chce robić.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mysz [2010-07-11 09:57]

pupilka
pojechała dzisiaj autokarem nad morze z pania i jej dziecmi.Pan został w domu z większa pupilą, rybami i zółwiem..Wszystko jest do zrobienia.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~barbara [2010-07-11 08:29]

Dobra rada dla właścicieli. Właśnie teraz mam znajomego psa pod opieką.
Przed chwilą wróciliśmy z długiego spacerku. Teraz Niunia leży na balkonie i śpi jak aniołek. Byłam właścicielką 13 letniego pięknego owczarka (wychowanego od szczeniaka). Starość zwyciężyła z troskliwością naszą i lekarzy. Ro temu musieliśmy podjąć decyzję o ....rozstaniu na zawsze. Dla nas i wszystkich, którzy znali mojego psa było to straszne przeżycie i strata.Dodaję, że jestem jedyną właścicielką, która sprzątała po swoim psie. Pies był naprawdę piękny. Teraz jestem na emeryturze. Podjąć decyzję o adopcji następnego jest bardzo trudno. Dlatego znalazłam świetne rozwiązanie. Ponieważ bardzo kocham zwierzaki - mam dwie zaprzyjaznione rodziny, które chętnie korzystają z mojej pomocy, kiedy muszą wyjechać. Aby pies nie miał stresu przed pozostawieniem - trzeba go wcześniej poznać z "zastępczym" opiekunem. Sukces gwarantowany!!!!!! Wiem od właścicieli, że zarówno jeden, jak i drugi pies, kiedy na spacerze z właścicielami idzie w kierunku mojego domu, to nie posiada się z radości. Jamnik Scooby reaguje z radością na hasło "idziemy do przedszkola", a pinczerka ciągnie, kiedy słyszy "idziemy do cioci Basi". Radzę skorzystać wszystkim miłośnikom psów z takiej "zastępczej" opieki. Z tym, że trzeba znać zwyczaje i nawyki podopiecznego. Z domu musi mieć ze sobą swoje ulubione zabawki i kocyk, na którym zawsze śpi, aby wiedział, że jest wszystko normalnie. Przed pozostawieniem na kilka dni należy najpierw pozostawić psa pod opieką na 2-3 godziny, żeby wiedział, że jego państwo go odbiorą. Mieszkam w niedużym mieście na trasie Warszawa - Szczecin i serce pęka kiedy właśnie teraz widzi się na ulicach porzucone i bezbronne, nikomu już niepotrzebne, "prezenty komunijne" . Pozdrawiam serdecznie wszystkich mądrych i wspaniałych PRAWDZIWYCH WŁAŚCICIELI NASZYCH MNIEJSZYCH PRZYJACIÓŁ. To właśnie od dobrze traktowanych psów my, jako tzw. ludzie - powinniśmy uczyć się człowieczeństwa, bo zwierzę bez potrzeby nie atakuje, a z nami różnie to bywa.

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~WiS [2010-07-11 09:50]

TRAGEDIA
Zawsze patrzy się ze względu na człowieka, a nie z punktu widzenia psa. Przecież on przezywa traumę! Nie wie, czy wrócimy, czy nie... Tyle dni w obcym miejscu, z obcymi ludźmi! Przecież to fatalnie wpływa na psychikę! NIGDY W ŻYCIU nie zostawiłabym psa w takim miejscu. Albo jadę na wakacje z psem, albo nie jadę wcale. Na pewno nie narażam go na traumy w obcym miejscu, sama miałabym nerwy myśląc non stop, co się z nim tam dzieje - zero relaksu dla mnie i dla zwierzaka w efekcie końcowym.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~nina [2010-07-13 09:18]

wakacje z psem
Mojego rottweilera zawsze zabieram na wakacje.Pies też potrzebuje takiej odmiany.Uwielbia morze,skakanie po falach i kopanie w piachu. Początkowo był problem aby poszukać ośrodek ,który by się zgodził na psa ( prawie wszystkie ,gdzie mają w swojej ofercie "psa" gdy doszło do szczegółów ,że to rottweiler ,to wycofywały ofertę.Wreszcie udało się poszukać miejsce w którym rasa nie przeszkadza. Jedziemy tam już trzeci rok,gdzie mój podobno groźny pies zyskał miano "pupilka ośrodka"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ania [2010-07-13 08:03]

muł i szlam- to kupy ryb...gdzie ryby i ptaki wodne- tam ich kupy...
a myślała Pani że wszystkie ryby, wśród których Pani i Pani dzieci pływacie, też robią kupy? a cały szlam i muł w jeziorku, po którym Pani chodzi i który się unosi i wpływa Pani do ust i w inne zakamarki ciała, to nic innego jak rybie kupy, nie całkiem jeszcze rozłożone? A ilu "ludzi", kąpiących się obok Pani, wchodzi do wody żeby się wysikać lub zrobić kupę, bo ubikacji albo nie ma w pobliżu, albo są tak zanieczyszczone- oczywiście przez "ludzi", że nikt o zdrowych zmysłach tam nie wejdzie, bo musiałby się najpierw przedrzeć przez kupy a potem załatwić swoje potrzeby do brudnej dziury? I kto jest bardziej czysty- czy aby na pewno człowiek...??? Pozdrawiam, życzę dużo rozsądku i refleksji- ania, oczywiście właścicielka psiapsiulka :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maciej [2010-07-13 01:34]

100% w 5 lat ??? Trzeba być nieudacznikiem, żeby tyle czekać !!!
100 % to się robi na giełdzie w rok. Tylko trzeba mieć jaja i trochę kasy....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Witek [2010-07-11 06:59]

PUPIL A WAKCAJE
jezeli nie moge zabrać pupila na wakacje - to chocbym je dostał albo wygrał i nie mnie nie kosztują - to nie jade! Tak sie nie robi. To domownik ....... tyle w temacie

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Anna [2010-07-13 09:04]

Nie potrafilabym oddac mojego
czworonoga pod opieke kogos obcego. On by usechl z tesknoty, nie wyobrazam sobie tego w ogole...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gosia [2010-07-13 08:30]

Mój pies podróżuje ze mną.
Nie wyjeżdzam tam, gdzie nie mogę wziąć psa.Dużo podróżuję. Stać mnie na te hotele- ale to nieludzkie. Mam psa ze schroniska i za żadne pieniądze nie zgotuję mu nawet najlepszego hotelu. Czasem marzy mi się wypad na inny kontynent. Ale trudno.. póki on żyje.. Piszę jak stara panna - ha ha - Mój mąż jest tego samego zdania. Pies to członek rodziny, wierny przyjaciel - tylko ten kto sam nie miał psa nie rozumie tego. Kto ma psa przywiązanego do budy też mnie nie zrozumie. Bo nie ma z nim więzi. Myślę, że ludzie, którzy nie mają zwierzaka sa ubożsi duchowo. Teraz mąż zachorował. Pies pomimo upałów siedzi przy jego łóżku- a mógłby na dworze, w miłym chłodzie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Bodo [2010-07-13 07:30]

APEL !!!
APELUJĘ DO WSZYSTKICH POSIADACZY SWOICH PUPILI NA CZTERECH NOGACH, ABY Z TEJ MIŁOŚCI DO PSÓW PAMIĘTALI O TYM , ŻE CZŁOWIEK TO JEDNAK CZŁOWIEK, A PIES TO JEDNAK ZWIERZĘ. NIE MAM NIC PRZECIWKO TRAKTOWANIU PSA JAK ISTOTY ŻYWEJ, KTÓRĄ SIE KOCHA, ALE TRZEBA SIE NIEKIEDY ZASTANOWIC NAD TYM CO SIE ROBI. OSTATNIO JESTEM NAD JEZIOREM BOZKOWICE KOLO LEŚNEJ, KAPIA SIE DZIESIATKI LUDZI, A TU FACET WPROWADZA PSA WIELKOSCI DUZEGO CIELAKA Z KUDLAMI JAK MALPA POMIEDZY TYCH LUDZI DO WODY. KIEDY ZWRACAM MU NA TO UWAGE, ZE POWINIEN POJSC W USTRONNE MIEJSCE GDZIE NIE MA LUDZI, A TAKIE MIEJSCE AKURAT TAM JEST, TO NATURALNIE OTRZYMUJE RIPOSTE, ZE LUDZIE LEJA DO WODY, A JEGO PIES NIE, NO I OCZYWISCIE JESZCZE TAM INNE TAKIE ODSZCZEKIWANIE SIE, A PRZECIEZ WYSTARCZY ODROBINA POMYSLUNKU. DLACZEGO JA CZY MOJE DZIECKO MA MIEC ZA CHWILE KUDLY PSA W USTACH CZY NA TWARZY GDY SIE ZAMOCZE ??? NO I CHYBA ZADEN WLASCICIEL NIE WYCIERA PSU POD OGONEM GDY SIE ZALATWI, A WIEC TO ZOSTAJE W WODZIE CO MU WODA Z POD OGONA WYPLUCZE, A LUDZIE SIE W TYM ZANURZAJA. wLASCICIELE PSOW JESLI CHCECIE, ABY TRAKTOWAC wAS I WASZE PSY NALEZYCIE, POSTEPUJCIE NALEZYCIE !!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~aaaaa [2010-07-13 08:43]

kultura mierzona zawrtoscia portfela
W polsce kultura wzrast wraz z zawrtoscia portfela taki to sport nzrodowy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aaaaa [2010-07-13 08:39]

dranie
ile polakow tyle zdań

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maja26 [2010-07-13 08:23]

mój psiak
zawsze jeździ z nami na wakacje!!! pomimo, że jest to bernardynka i ma ciężki charakter nigdy nie zostawiam jej samej(tzn. w domu z innymi domownikami) na dłużej niż jeden dzień i jedną noc. Oboje z mężem jak braliśmy psa do domu wiedzieliśmy, że to duże wyzwanie i odpowiedzialność, czasem wyżeczenia-ale to nasz psiak i zawsze jest z nami. Z psem jak z dzieckiem-tyle w temacie :-)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Baśka [2010-07-13 08:13]

Pozdrawiam Gorąco!!
a Ty Mądry czep się pociągu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Monika [2010-07-13 06:44]

OMIJAJCIE "AZYL" NA KASZUBACH
... i to szerokim łukiem!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jolka [2010-07-13 07:10]

To ma być hotel??
Przeczytałam i oczom nie wierzę!!! Niespełna 20-metrowy pokój dla kilkunastu kotów????? A w nim półeczki i ścieżki "po ktorych koty mogą szaleć"? ????Jesli szaleja to ze stresu. Poza tym w mieszkaniu klatki dla 10- 15 psów i tylko trzy wybiegi, w dodatku niejako "za karę"(?). To ma byc hotel???? Za takie zagęszczenie psów mojego sąsiada ścigały organizacje obrony zwierząt, psy zostały mu odebrane i został ukarany grzywną. I jeszcze podajecie to jako przykład dobrze prowadzonego hotelu. To jakie warunki muszą byc w tych innych, gorszych??????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~turysta [2010-07-13 06:36]

Zawsze zabieram mojego psa na wakacje
smycz do zderzaka i w droge.

odpowiedz