Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Wirtualna Polska Bezstykowa kradzież, czyli kto ma rację

Wirtualna Polska | 27.10.2011 | 14:46

  A A A
 
Bezstykowa kradzież, czyli kto ma rację


(fot. / Visa)

Niedawno gruchnęła wieść: bezpieczne zbliżeniówki wcale nie są bezpieczne. Złodzieje okradają nas na odległość, a my nic o tym nie wiemy. W internecie pojawiły się już "cudowne" pokrowce, a także instrukcje, jak wydłubać antenkę i pozbawić kartę kłopotliwej bezstykowości. Co na to Visa i MasterCard?

Liczba kart bezstykowych na koniec czerwca według danych NBP wyniosła 5,9 mln sztuk. Oznacza to, że już co piąta karta wydana w naszym kraju umożliwia płacenie za zakupy do 50 zł bez podawania PIN-u. Niestety na razie ani właściciele kart, ani też nieliczni właściciele terminali do płatności bezstykowych nie mają wiedzy, czym jest i do czego służy wbudowana w nią miniantenka. Banki ani instytucje płatnicze niemal o tym nie informują. A jedyna większa kampania reklamowa zakończyła się kompromitującym błędem: spot telewizyjny sugerował, że zbliżeniówką zapłacić można rachunek opiewający na 70 zł, tymczasem wszystkie karty mają automatyczny limit transakcji do 50 zł (Visą zapłacić wyższego rachunku nie można, w Mastercard wymaga to akceptacji PIN-em).

Nic więc dziwnego, że w internecie pojawia się coraz więcej opinii straszących kradzieżą pieniędzy czy danych personalnych z kart bezstykowych. Większość z nich pokazuje, że wystarczy zbliżyć do karty czytnik (np. w autobusie czy na ulicy), a później kartę sklonować i taką podróbką płacić.


- Nie było w Polsce jeszcze żadnego przypadku kradzieży pieniędzy z kart bezstykowych. Hakerom nie udało się jeszcze tego systemu obejść - podkreśla Wojciech Bazyly z firmy e-Leash, która zajmuje się fizyczną ochroną kart bezstykowych. - Nie oznacza to jednak, że do tego nie może dojść. Sony też twierdziło, że ma bezpieczny system, a udało się hakerom wykraść miliony numerów kart kredytowych - dodaje.

Z kolei eksperci z firmy ID Block System twierdzą, że kartę łatwo sklonować i klonu używać z takim samym powodzeniem jak oryginału. Ta firma oraz e-Leash sprzedają w internecie specjalne nakładki na kartę, które uniemożliwiają sczytywanie danych blokując całkowicie wysyłanie sygnału przez kartę.

Organizacje płatnicze i banki, które bezstykówki wydają twierdzą, że takich nakładek nawet za parę złotych nie warto kupować. Zarówno Visa (technologia PayWave), jak i Mastercard (PayPass) twierdzą bowiem, że sczytanie karty i jej klonowanie jest technologicznie niemożliwe.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że nawet średnio zaawansowany haker może "przytulając się" z czytnikiem do naszego plecaka czy torebki dowiedzieć paru interesujących o nas informacji.
- Karta poda nam informacje o jej numerze, o imieniu i nazwisku czy dacie ważności. Trzeba pamiętać, że w tej technologii są wykonywane też inne karty: dostępowe w biurowcach czy karty biblioteczne. Z nich też można sczytać informację o nas - mówi Wojciech Bazyly i dodaje, że na przykład Poznań wprowadza właśnie bezstykową kartę miejską. Jego zdaniem najprawdopodobniej będzie można wyczytać z niej, gdzie parkowaliśmy, a nawet jakimi autobusami jeździmy.

Bankowi eksperci twierdzą jednak, że nie ma się czego bać.
- Aby doszło do kradzieży danych, czytnik musi być zbliżony na naprawdę bliską odległość. To musi być klika centymetrów. To nie jest takie proste, jak się mogłoby wydawać - tłumaczy prof. Remigiusz Kaszubski, ekspert od bankowości elektronicznej w Związku Banków Polskich.

- Informacje o rzekomym złamaniu zabezpieczeń kart zbliżeniowych i o kradzieży pieniędzy przy ich użyciu najczęściej dotyczą prób podejmowanych w warunkach sztucznych, na przykład akademickich. Nie są nam znane przypadki faktycznego wykorzystania danych z karty zbliżeniowej do skutecznych transakcji oszukańczych dokonanych w świecie rzeczywistym - mówi Jakub Kiwior, dyrektor Visa Europe w Polsce.

Jego zdaniem nawet jeśli nieuczciwy sprzedawca dwukrotnie ściągnie z nas pieniądze, to ktoś, kto zauważy taką kradzież, szybko tę drobną kwotę odzyska, a sklepikarz będzie miał zarzuty kradzieży.
- Trzeba pamiętać, że przecież wszystkie czytniki muszą być podłączone do systemu rozliczeniowego, a transakcje muszą być zaksięgowane w systemie bankowym, co tworzyłoby udokumentowany i czytelny "ślad" - mówi Jakub Kiwior.

Visa przyznaje, że z karty rzeczywiście można sczytać pewne dane personalne, ale nie mogą być one wykorzystane do nielegalnego kupna przy pomocy karty kredytowej na przykład przez internet. Do tego wymagany jest trzy cyfrowy kod CVC2, a on jest jedynie fizycznie zapisany na karcie i żaden czytnik nie jest w stanie go ściągnąć.
- Gdyby nawet doszło do sczytania pewnych danych, to nie będzie wśród nich imienia ani nazwiska, ani trzycyfrowego kodu CVV2, który jest potrzebny do płatności w Internecie, a jest tylko fizycznie nadrukowany na karcie i żaden czytnik nie jest w stanie go ściągnąć. Sklep internetowy ma obowiązek sprawdzić ten kod, a jeśli tego nie zrobi, to ponosi pełną odpowiedzialność za ewentualną oszukańczą transakcję - tłumaczy dyrektor Visy.

Jednak nawet te zapewnienia części osób nie uspokajają. Karty bezstykowe są dziś w wielu bankach wydawane z automatu: albo ją bierzemy, albo nie mamy żadnej. A technologii nie da się wyłączyć, choć na forach internetowych pojawiają się sugestie, aby w karcie pogrzebać... śrubokrętem i bezstykowość usunąć w sposób mechaniczny.

Wyjątkiem jest tu jedynie internetowy bank Inteligo, który wprawdzie bezstykowości nie wyłącza, ale umożliwia zmianę limitu transakcji z 50 zł do na przykład 0 zł. Bank jest jednak częścią PKO BP, w którym już takiej możliwości nie ma.

- Internet jest bardzo elastycznym medium, w związku z tym wychodzimy z założenia, że bank internetowy powinien dać swoim klientom jak najwięcej możliwości. Stwierdziliśmy, że jeśli u kogoś obniżenie limitu zwiększa poczucie bezpieczeństwa, to należy mu to umożliwić - tłumaczy Wojciech Bolanowski, dyrektor bankowości elektronicznej w PKO BP. - Z punktu widzenia PKO BP nie wprowadziliśmy już takiej możliwości, bo klientom akurat tego banku lepiej po prostu nie komplikować życia. Dziwię, się że jednak w wielu innych bankach internetowych czy aspirujących do tego miana nie ma takiej możliwości - dodaje.

Jego zdaniem polskie, a w zasadzie europejskie rozwiązania związane z bezpieczeństwem transakcji bez użycia numeru pin, stoją na dużo wyższym poziomie niż w USA. Na przykład jedna na kilkanaście transakcji bezstykowych realizowanych kartami Visa i tak wymaga potwierdzenia kodem. Tak na wszelki wypadek.
Autor:
Sebastian Ogórek
Redaktor Serwisów Ekonomicznych WP.PL
więcej materiałów tego autora »

TAGI: transakcje bezstykowe, visa, mastercard, karty bezstykowe, paypass, paywave

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Bank

oceń
6
2
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [2]
~normalnosc [2011-10-30 09:23]

Ja mieszkam w angli raz mnie skubneli na 1200 funta bank oddal mi pieniadze za tszy dni gotowka byla z powrotem funkcjonariusz mowil ze sa na tropie szajki z azji nieinteresuje mnie to wazne ze kasa wrucila oni nie okradaja nas tylko banki szacuneczek im z dobry pomysl my na tym nic nie tracimy w czym wiec jest problem Niech sie banki j corporacje oto martwia Na swiecie jest 5 korporacji kture zadza naszym swiatem

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +21 [25]
~kazio [2011-10-30 06:17]

a ja bym chciaśł żeby wreszcie w biedronce zainstalowali terminale do płatności kartowych i nawet mogłyby to być zbliżaki bo irytuje mnie ja te biedne panie w kasie żarbrzą o ten jeden grosz, to jest naprawde wqrwujace

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [4]
~gosc [2011-10-30 23:29]

fajnie napisane: sczytanie karty

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kswad12 [2011-10-30 09:53]

Z tego co wiem ING także daje możliwość zmiany kwoty do jakiej możemy płacić metodą zbliżeniową i może to być nawet 0 zł.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -7 [13]
~maruda [2011-10-29 20:27]

Czy piszący te informacje mają dostęp do słowników? "sczytywać", a co to ma znaczyć?

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -3 [11]
~Myślący [2011-10-28 23:46]

Haha nie można sklonować Dobre. Mój współlokator jest na politechnice i w ramach zajęć sczytali kary w marketach, zrobili klon i zapłacili nią. No gratuluje zabezpieczeń.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [5]
~Ania 000 [2011-10-29 10:22]

Tero ale bzdury piszesz. Nie siej plotek, nikt nie jest w stanie w ciągu 2 dni zrobić bezstykowo transakcji na 2500zł.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~IT [2011-10-29 10:36]

Wystarczy zczytać pin S-Flach, wówczas można poprzez obojętnie jaki CHIP zautoryzować tranzakcję.. :)))

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -5 [15]
~Tedi [2011-10-30 06:53]

" sczytanie..." co za analfabeta to pisał ...?

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~jozek [2011-10-30 09:23]

a jak sie zabezpieczyc przed nieuczciwym malzonkiem .

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Vivo [2011-10-30 10:07]

Jest prosta zasada, jak ktoś jest na tyle rozgarnięty, że potrafiłby obejść zabezpieczenia i ukraść coś z konta to na pewno ma pracę i wynagrodzenie takie, że nie warto ryzykować dla marnych paru tysięcy które by uzbierał przez miesiąc po 50zeta. Zresztą, musiałby kupować same drobiazgi do 50zł. bo kasy też nie wypłaci. POMYŚLCIE!!!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~...rek [2011-10-30 09:53]

Dla chcącego nic trudnego czyżby ci co tak przekonuja o bezpieczeństwie tych kart zapomieli o tym?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~bankowiec [2011-10-30 09:56]

Witajcie. Pracuje w banku i widzę bezsens w kartach bezstykowych. Po pierwsze klient nie ma wyboru w wyborze czy chce kartę ze stykiem czy nie bo dostaje ją z autmatu. W kartach zamontowano chipy tak by płacąc w sklepie było wymagane podanie r PIN a nie tlyko podpisu. Gdy doczekaliśmy się "bezpiecznych" transakcji wprowadzono nam nieezpiecznie które już nawet podpisu nie wymagają. Limit dzienny 50 zł może i mały ale gdy klient dostaje historiękonta z miesięcznym oźnieniem może być nie miło zaskoczonym gdy zobaczy na wyciągu że jego konoto było obciążane co dziennie kwotą 50 żł

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~kwik [2011-10-30 09:52]

Art.bez sensu nie daje odpowiedzi na konkretne pytania. Nie mowi glosno i wyraznie, ze cale te karty sa po to, zeby klienci banku kupowali najmniejsze nawet g..wno placac karta, co daje dodatkowa kase bankom i operatorom kart. jednak sklepikarze, ktorzy najwiecej dokladaja do interesu bankow spiewaja stara hiszpanska piosenke "Ole, ole, olewam""" i maja to w 4-ech literach.i nie montuja terminali do sciagania kasy zblizeniowkami.

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~żegnam [2011-10-30 09:34]

Do dyrektora bankowości elektronicznej w PKO BP, według pana podwładnych jedynym wyjściem w przypadku niezadowolenia z funkcji bezstykowej karty a do tego przysłanej bez uzgodnień z posiadaczem to... likwidacja rachunku. Zapewniam, że skorzystam z tej opcji.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -2 [12]
~alibaba [2011-10-28 19:54]

Nie ma takiego słów jak szczytać czy zczytać, jedynie gwarowo jest "sczytać"

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Zadbajosiebie. [2011-10-30 09:45]

Wyrzuć wszystko.

odpowiedz

Ocena: +43 [61]
~Ekspert [2011-10-28 08:04]

Mnie to się wydało od początku podejrzane. To żaden problem w ścisku w autobusie zbliżyć się do kogoś na odległość kilku centymetrów. Wyobraźmy sobie kieszonkowca nowego typu, który przeciska się przez tłum i po przejściu całego autobusu ma już 10x50 zł... Połączenie czytnika z systemem? To nie problem zrobić połączenie przez telefon komórkowy. Internet mamy dostępny od ręki. A że musi zostać ślad w systemie? Zakładamy firmę-słup, a zanim ktoś się zorientuje, że został okradziony, minie miesiąc. Zanim policja dotrze do firmy - drugi miesiąc. Przez ten czas 60 dni x 100 autobusów x 500 zł. Dla nieumiejących liczyć - 3 miliony złotych! I co! Pokusa nie do odparcia! To tylko kwestia czasu, jak będzie afera!

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -4 [8]
~Sporzywczak [2011-10-30 08:12]

Mechanizm kradzieży jest prosty - - zakładamy działalność np. sporzywkę (na papierach jakiegoś menela- skoro kredyty biorą) - załatwiamy sobie czytnik - nie musi być to termianl. Ustawiamy limit tak powiedzmy 23 zł z groszami. I lecimy w tłum, ilu z was sprawdza codziennie swe platności, a jesli nawet to czy nie przejdzie obojetnie nad faktem że zapłaciło gzieś 23 zł za zakupy sporzywcze. Nie trzeba odrazu walić pełnych kwot swoje i tak się uzbiera.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -2 [14]
~przestańcie [2011-10-30 08:37]

Przestańcie się bać. Napisane jest wyrażnie ze nie było jeszcz ani jednego przypadku. Jest to możliwe w warunkach laboratoryjnych! Na co dzień zajmujsie się tematem i nie zauważam ryzyka. Z drugiej strony njwięcej krzyczą pewnie ci co mają całe 300 zł na koncie. I pojęcia nie mają o wielu kwestiach.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi