Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Wirtualna Polska Biura podróży żerują na Polakach?

Wirtualna Polska | 15.06.2011 | 15:45

  A A A
 
Biura podróży żerują na Polakach?


(fot. Jupiterimages)

Planowanie wymarzonej wycieczki to nie lada wyzwanie. Mnogość biur podróży i ich ofert. Od tego wszystkiego głowa może rozboleć. Tylko czy warto korzystać z oferty touroperatorów?

Przykład pierwszy z brzegu. Wylot na śródziemnomorską Maltę. Szukamy wakacji organizowanych przez biura podróży pod koniec sierpnia. Najtańsza oferta na 7 dni opiewa na 2138 zł od osoby (Hotel Canifor). Teraz spróbujmy znaleźć przelot (linie Ryanair) i ten sam hotel indywidualnie. Wynik? 1325 zł. Czyli 40 proc. taniej!

A może być jeszcze lepiej i taniej! Najtańsze trzygwiazdkowe hotele na Malcie znajdziemy w sierpniu za 400 zł od osoby za tydzień ze śniadaniem, a kupując promocyjne bilety w różnych tanich liniach, kombinowany przelot może kosztować ok. 250 zł - niestety w tym przypadku trzeba się liczyć z niewygodnymi przesiadkami. Mimo tej niedogodności cała wycieczka zamknie się w 650 zł.

Egzotycznie? Jeszcze drożej

A co jeśli chcemy polecieć jeszcze dalej? Wybraliśmy rajskie Malediwy. 10-dniową wycieczkę do luksusowego hotelu na jednym z koralowych atoli (Sun Island). Chcemy zaszaleć więc wybieramy pakiet all-inclusive i bungalow na wodzie. Drożej się nie da... Szukamy oferty przez Polskie biuro podróży.

Wynik oszałamiający. 14,5 tys. zł! Za taką cenę od osoby oferuje wyjazd Neckermann. A co, gdy spróbujemy wykupić taki sam pakiet indywidualnie? Szukamy promocji w liniach lotniczych. Jest ich naprawdę sporo. Z Warszawy (z przesiadką w Moskwie) w wybranym terminie możemy polecieć za 2700 zł. Następnie kontaktujemy się z hotelem. Wybieramy odpowiedni apartament opcje all-inclusive (oferowaną przez hotel - nie przez biuro!). Dodatkowo z lotniska odbierze nas specjalna łódka z hotelu. Łączna cena? 10 tys. zł.

A da się jeszcze taniej szukając promocji na bilety lotnicze natrafiamy na ofertę Emirat Airlines z Pragi cena 2350 zł od osoby. Do tego doliczyć trzeba dojazd do stolicy Czech - np. nowym PolskimBusem za 40 zł z Warszawy. Najtańsza opcja (owszem mniej wygodna) kosztuje więc 9 600 zł. Prawie 5 tys. zł mniej niż w polskim biurze! Jak wyszukać takie oferty? O tym później.

Dlaczego jest tak drogo

- Oferta biur podróży to nic innego jak połączone ze sobą kilka pasujących do siebie puzzli - rezerwacja hoteli, usługa transportowa, ubezpieczeniowa, opiekuńcza - w jedną całość - opisuje Andrzej Glapiak z portali turystycznych pośredniczących w sprzedaży wycieczek EasyGo.pl i Wakacje.pl.

Touroperatorzy oprawiają to w ładne opakowanie i sprzedają jako gotowy produkt. Turystyka zorganizowana jest szablonowa, ale klienci mają gwarancje. Zapewnione bezpieczeństwo.

- W cenie wycieczki z biurem podróży otrzymujemy wiele świadczeń, takich jak ubezpieczenie NW, KL, bagażu, a także transfer z lotniska do hotelu i z powrotem oraz opiekę polskiego rezydenta. W zależności od wycieczki, w jej cenę możemy także mieć wliczone wyżywienie, które - jeśli chcielibyśmy je opłacić samodzielnie, mogłoby kosztować o wiele drożej - broni zorganizowanych wczasów Kalina Paluch z działu komunikacji Triady.

Jak przyznaje przedstawicielka biura, toruoperatorzy mają lepszą pozycję negocjacyjną z zagranicznymi kontrahentami i te same usługi mogą zakontraktować dla nas taniej, niż gdybyśmy chcieli wykupić je samodzielnie.

Jednak jak pokazaliśmy na przykładzie Malediwów nie zawsze tak jest.

Jako argument za zorganizowanym wypoczynkiem Kalina Paluch wymienia także większą możliwość manewru jeśli chodzi o sam przelot.

- Kupując wycieczkę z biurem podróży, mamy więcej opcji - takich jak bezkosztowa zmiana wycieczki, możliwość zmiany nazwiska w bilecie - chociażby dlatego, że linie lotnicze podchodzą elastycznie do touroperatorów jako partnerów w negocjacjach i dają im więcej możliwości - zauważa Kalina Paluch.

Zdarza się, że identyczne wycieczki oferowane przez różne biura znacznie różnią się ceną.

Dlaczego jednak często cena tej samej wycieczki w jednym biurze jest dwa razy droższa niż w innym? Jak zauważa Andrzej Glapiak wyższa cena może wynikać np. z innej polityki sprzedażowej, większego narzutu na produkcie lub z mniejszych umiejętności negocjacyjnych danego gracza.

- Wchodzący na nowy dla siebie rynek touroperator bardzo często przyjmuje cenową strategię promocyjną. Sezon czy dwa poświęca na zachęcanie swojego klienta do sięgnięcia po nowe produkty - podkreśla Andrzej Glapiak.

Kierunek Niemcy?

Istnieje jeszcze jedna opcja zapewniająca nam tańszy wyjazd. Możemy kupić wycieczkę organizowaną, przez popularne ostatnio agencje pośredniczące w sprzedaży produktów niemieckich biur podróży. I rzeczywiście cena wspominanych Malediwów jest nieco niższa niż w Polsce i wynosi… ok. 12 tys. zł. Jeszcze taniej będzie u innego pośrednika, ale tam praca niemieckiego biura sprowadza się do zamówienia biletów lotniczych i zarezerwowania hotelu (po przylocie na Malediwy to hotel przejmuję opiekę nad gościem) - czyli dokładnie to samo co można zrobić w godzinę samemu nie odchodząc od komputera.

Dlaczego oferta niemieckich biur jest tańsza niż polskich?
- Nie zgodzę się z takim stwierdzeniem. Oczywiście kilka przypadków na pewno byśmy znaleźli, ale nie jest to wyznacznik dla całości. Z czego one wynikają. Pamiętajmy, że Polacy podróżują masowo dopiero od 20 lat. Niemcy robią to znacznie dłużej i w zdecydowanie większej ilości. Polacy wciąż uczą się światowej turystyki - podkreśla Andrzej Glapiak z portali turystycznych EasyGo.pl, Wakacje.pl.

Super wyprzedaże w biurach podróży >>>

Bardzo wiele niemieckich biur podróży ogranicza koszty poprzez wirtualne oddziały.
- W Polsce nie jesteśmy jeszcze gotowi, by za pomocą karty kredytowej wydać średnio 5,5 tys. zł na rezerwację. Polak wciąż potrzebuje kontaktu bezpośredniego, choćby przez call-center, wsparcia sprzedażowego, doradztwa. To są koszty, które także trzeba wliczyć w cenę wycieczki - zauważa Andrzej Glapiak.

Niemieckie biura mają większe doświadczenie, umiejętności negocjacyjne no i operują innymi liczbami turystów. A ilość wpływa na cenę jednostkową. Tamtejsi touroperatorzy mogą rezerwować przeloty czarterowe do rzadko wybieranych miejsc wypoczynku, jak wspomniane Malediwy.

- Koszty przelotu czarterem są mniejsze niż w przypadku rejsowych linii lotniczych. Jeśli po jednej stronie mamy duże niemieckie biuro podróży z ogromną ilością klientów, które może zakontraktować czarter na Malediwy, a po drugiej stronie polskie, mniejsze biuro lub agencję turystyczną, która organizując wycieczkę w to samo miejsce i musi wykupić kilkakrotnie droższe przeloty liniami rejsowymi, można domyślić się skąd bierze się znaczna różnica w cenie - tłumaczy Kalina Paluch.

Trudno nie zgodzić się z taką argumentacją. Jednak podany przykład wyjazdu na Malediwy pokazuje, że nie zawsze tradycyjne linie są droższe od czarterów. Zaplanowana przez nas indywidualna wycieczka - tańsza niż proponowana przez biura oferujące przelot czarterowy - opiera się na rosyjskich liniach Aeroflot lub Emirat Airlines z Dubaju. Cenowo konkurować może z nią jedynie touroperator proponujący przelot tymi samymi liniami!

Jak zaplanować TANIE wakacje

Przy wybieraniu oferty niemieckich biur podróży musimy pamiętać, że może nas czekać podróż do Berlina, co przy polskich drogach nie jest zbyt wygodne. Istnieje też ryzyko, że lot zostanie przesunięty i przyjdzie nam koczować na lotnisku lub wykupić nocleg.

- Nie mamy żadnych polskich opiekunów, rezydentów czy pilotów. Jeśli nie znamy dobrze języka obcego, a zmieni się np. godzina wyjazdu z hotelu czy miejsce zbiórki na wycieczkę fakultatywną, mogą wyniknąć z tego powodu problemy. Musimy się też liczyć z tym, że jeśli się coś przydarzy możemy mieć skomplikowaną sytuację - mówi Andrzej Glapiak... (czytaj dalej na drugiej stronie)

TAGI: turystyka, wakacje, wypoczynek, oszczędzanie

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Opcja, Parkiet

oceń
70
11
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [7]
~turyści [2011-06-19 12:22]

Zgadza się.W środę lecimy na Gran Canaria z Berlina.Dojazd z Poznania do Berlina nową linią autobusową dla 2 osób tam i powrót -160 pln.Sama impreza zorganizowana przez internet samemu.Hotel 4 gwiazdkowy,all inclisive na 10 dni =820 euro ze wszystkimi kosztami i ubezpieczeniem.Samochód wynajęty na tydzień za ok.370 pln. Wychodzi taniej ok.40% niż w biurach a zajęło nam to przez internet ok.30 minut.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~56latek [2011-06-20 06:44]

A mnie nikt nie roluje , czas wolny organizuje sam .

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~sddf [2011-06-20 01:48]

Za tydzień lecę na 14 dniową wycieczkę do Chin. Przelot Lufthansą z Krakowa przez Frankfurt najnowszym A380 1550pln w obie strony. Pekin 5 nocy w hotelu 5* 300euro za pokój 3 osobowy. Nankin hotel 5* 60 euro za 3 osoby. Szanghaj 4 noce w hotelu 4* 250 euro za 3 osoby. Pociąg Pekin - Szanghaj 110$ w obie strony. Nie trudno policzyć, że cała wycieczką (pomijając śmiesznie niskie ceny wyżywienia w Chinach, czy bilety do muzeum, zakupy itd.) wyjdzie mnie jedynie 2500PLN (licząc oczywiście, że rezerwujemy pokoje 3 osobowe w hotelach)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krzysztof [2011-06-19 23:37]

Bylem na przelomie marca ,kwietnia w Tajlandi miesiac na wyspie Koch Chang cala impreza kosztowala nas 14tys na 2 osoby,minus takiej wyprawy to tylko to ze masz przesiadki w roznych krajach my mielismy akurat w finlandi i 10godz koczowania na lotnisku,ale jak pomysle ole musial bym wydac placac jakiemus biurowi turystycznemu to mam usmiech od ucha do ucha to co tam przezylem to tego mi nikt nie zabierze polecam wszystkim wyjazdy na wlasna reke sa tansze i robisz co chcesz nie jestes uwieziony jak pies w jakims kurorcie.

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~bank [2011-06-19 23:08]

a ja mam gdzieś takie gó.niane oszczędności, płacę w biurze podroży i mam luz - w wakacje to ja jestem konsument, i to o mnie mają się troszczyć i mna opiekować.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~didek [2011-06-19 23:07]

ciekawe o ile byłyby produkty tańsze gdyby pominąć reklamy produktów np. w telewizji i portalach np.w wp albo nie korzystać z usług autora artykułu.Ciekawe co by na to powiedział.Biura maja koszty, działają jak każda inna firma, nastawione są na zyski, każdy ma wybór

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~student uk [2011-06-19 21:11]

a ja na Majorke ,na tydzien lece z dziewczyna. Sam znalazlem hotel 2 gwiazdkowy ,ze sniadaniem -jest tez basen,300m od plazy ,za 33 funty za noc -za 2 osoby.Przelot 96 funtow od osoby. Mozna tanio ?tydzien dla dwoch osob to 2000 zl z ubezpieczeniem -taniocha

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~Canaris [2011-06-19 20:46]

Polak Katolik wierny członek wspólnoty i wyznawca zasady Polska zawsze wierna tej "dzielnicy" o nazwie Watykan zrobi wszystko, aby swoich rodaków wykołować, oszukać i okraść. Bo taka jest prawda o naszych ziomkach

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~Aquamaris!!! [2011-06-19 19:16]

Uważajcie na biuro podróży Aquamaris specjalizujące się w wycieczkach do Grecji, hotele w katalogu sa 4 - 5 gwiazdkowe a w rzeczywistości to słabe 1-2 gwiazdkowe obiekty! Opinie o biurze znajdziecie na każdym forum turystycznym. Pozdrawiam!!

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~EMERYT [2011-06-19 19:11]

jezyk obcy chociaż jeden, komputer i po sprawie. Zero opłat za przedpłaty, tak rezerwuję bezpośredni w Chorwacji i mogę odwołać na 48 godzin bez konsekwencji przed przyjazdem i tak od 6 lat, dojazd własny.Pozdrawiam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marek [2011-06-19 19:10]

Od wielu lat korzystam z biur podróży i nie narzekam i wcale na mnie nie żerują a zawsze mam gwarancję i o nic niemuszę się martwić.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Pola [2011-06-19 19:00]

Akurat przykład trzeci jest mało trfiony. Różnica to 200 zł a jeżeli mieszkam w Warszawie to musze dojechać do Poznania no i z lotniska wziąść transport do hotelu. Pewnie koszty dodatkowe to właśnie te 200 zł;)

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~jan [2011-06-19 18:53]

ale nas wszyscy uważają za krezusów i matołów,weźmy sieci telefonii komórkowej porównajmy ceny jakie za swoje usługi oferuje T-com,w Angli,Niemczech i u nas.tak jest ze wszystkim,za łapówki korupcyjne później my wszyscy płacimy.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~Janek [2011-06-19 18:20]

Ja idę do biura podróży płacę i sie niczym nie martwię . Mam świadomość że biura podróży nie działają w czynie społecznym jak każda branża - ja tez jestem producentem-handlowcem i uwierzcie mi też zarabiam - nie pracuje w czynie społecznym !!

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~qwe [2011-06-19 16:01]

"Biura podróży mają lepszą pozycję negocjacyjną" - totalna bzdura. W zeszłym roku byłam w hotelu, który zarezerwowałam przez internet, poprosiłam o dobry pokój i dostałam na 12. z widokiem na morze z łóżka. Chołota z biur podróży natomiast, dostawała pokoje na niższych piętrach, z widokiem na kuchnię, szosę i krzaki. Prawda jest taka, że wprawdzie hotele sprzedają pokoje taniej biurom, ale dlatego, że nie odważyliby się - w trosce o reputację - zaoferować ich samodzielnie.

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~amerol [2011-06-19 13:58]

agencja turystyczna to nie armia zbawienia to buissness nastawiony na zysk

odpowiedz

Ocena: 0 [10]
~cvcg [2011-06-19 10:14]

a kto na polakach nie żeruje ? a najbardziej rząd

odpowiedz

Ocena: +12 [14]
~kac [2011-06-17 13:45]

przecietny kowalski chce jechac na wycieczke do egiptu za 200 zł ze znizką tam miec hotel i wszystką włącznie a jak wróci to i tak powie , ze go ojeb... li z kasy :) życie zycie

odpowiedz

Ocena: -8 [18]
~emeryt [2011-06-17 11:55]

większość tych ludzi odpoczywających za granicą to twórcy smrodu i makulatury, w życiu nie zrobili coś użytecznego -poczym mają odpoczywać?

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Adam [2011-06-17 11:33]

Na czymś muszą zarabiać. To raz. Dwa - autor nie bierze pod uwagę, że biura podróży muszą również opłacać wszelkiego rodzaju ubezpieczenia i często brać na siebie koszt ewentualnych nieprzewidzianych okoliczności.

odpowiedz