Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Wirtualna Polska Czy to koniec PKP?

Wirtualna Polska | 28.09.2011 | 10:55

  A A A
 
Czy to koniec PKP?


(fot. AFP)

Bilet PKP InterCity z Warszawy do Gdańska (w jedną stronę) kosztuje 120 zł. Czas podróży - 8 godzin. Tę samą trasę możemy pokonać samolotem. Czas podróży to godzina... Cena? Już od 55 zł! Siatka połączeń nad polskim niebem jest coraz gęstsza. Lot nie jest już monopolistą w przelotach krajowych. A to oznacza jedno. Niższe ceny.

Nad naszymi głowami lata trzech (właściwie dwóch) przewoźników krajowych. LOT, powiązany z nim Eurolot i JetAir. A jeśli ktoś lubi kombinować, może polecieć - wykorzystując tanie linie lotnicze - z Krakowa do Gdańska przez Sztokholm. Również wychodzi taniej niż na PKP.

Jednocześnie rozwija się przewóz autobusowy; pierwszych kilku klientów na kurs pojedzie z Warszawy do Katowic za 1 zł... Dodatkowo kontrakty na regionalne połączenia kolejowe zdobywa Arriva - spółka należąca do Deutsche Bahn. Czy to koniec PKP i Przewozów Regionalnych?

- To jest konkurencja dla PKP. Te wszystkie inicjatywy transportowe wyrastają na słabości kolei. Jest to dla niej realny problem, bo na czym ma budować swoją konkurencyjność? Dziś za porównywalną cenę można polecieć samolotem i pojechać pociągiem. A czas jazdy jest istotnie różny - komentuje Jakub Majewski, analityk rynku kolejowego.

- Na początku września, gdy PKP zmieniło rozkład jazdy, a podróż pociągiem jeszcze się wydłużyła, wszystkie bilety na nasze loty zostały od razu wykupione - mówi Ireneusz Dylczyk, dyrektor ds. rozwoju linii OLT JetAir.


Według danych Urząd Transportu Kolejowego (UTK) w 2010 roku koleją podróżowało o blisko 7,6 proc. mniej podróżnych niż rok wcześniej. Jedynym segmentem rynku, który zanotował wzrost, był transport lotniczy.

Ostatnie lata to dla kolei czas zmian. Dopływ funduszy unijnych uruchomił falę lepiej lub gorzej prowadzonych remontów, zmienia się także forma własnościowa kolei. Z PKP wyszła spółka Przewozy Regionalne, której właścicielem są już samorządy. Na giełdę chce wejść PKP InterCity. Jednak nie wszystkie zmiany idą w dobrym kierunku.

- Pociągi od lat dziewięćdziesiątych jeżdżą coraz wolniej. Pogarsza się standard podróży i częstotliwość połączeń. A ceny rosną - zauważa Jakub Majewski, jednocześnie zaznaczając, że czas jazdy jest przejściowym problemem.

Tymczasem konkurencja nie śpi. W każdym segmencie znajdziemy rywala dla kolei. Pasażer, który jest skłonny zapłacić więcej za komfort i za krótszy czas przejazdu może uciec do lotnictwa. Pasażer niskokosztowy będzie uciekał do transportu drogowego.

- Gdy popatrzymy na infrastrukturę, to w naszym kraju w rzeczywistości na europejskim poziomie są tylko lotniska. Inwestycje się opłaciły i dziś, czy jesteśmy w Gdańsku, Warszawie, czy w Krakowie nikt nie zauważy różnicy pomiędzy zagranicznymi portami lotniczymi. Nasi klienci nie mają czasu czekać ani na inwestycje na Euro2012, ani na te, które na tę imprezę nie zdążą powstać. Nikt nie chce już słyszeć o nowych autostradach czy liniach kolejowych. Polacy chcą latać szybko, wygodnie i tanio już teraz - przekonuje Ireneusz Dylczyk.

Pociągi na barykadach

Czy kolej ma szansę obronić swoją pozycję? Według Jakuba Majewskiego zdecydowanie tak. W krajach gdzie transport kolejowy działa sprawniej niż u nas, kolej wcale nie wycofuje się z rynku. Tam gdzie transport samochodowy jest bardziej rozwinięty, a sieć autostrad gęstsza niż u nas, pociągi wciąż doskonale funkcjonują.

Dołek infrastrukturalny kiedyś się skończy. Modernizacje zaczną przynosić efekty. Jakub Majewski przytacza przykład połączenia Warszawy z Łodzią. Gdzie w pewnym momencie jechało się trzy godziny i nastąpiła ekspansja przewoźników drogowych. Gdy roboty na torach się skończyły, większość z tych firm się wycofała.

- Transport drogowy wykorzystał swój moment, ale był to tylko epizod. W przypadku połączeń kolejowych Warszawa-Gdańsk, gdy pociąg jedzie 7-8 godzin samolot jest bezkonkurencyjny. Gdy pociąg znów będzie jechał cztery godziny, czy tak jak się planuje - nawet poniżej trzech godzin, to sytuacja diametralnie się odwróci - dodaje ekspert.

Kolej musi się skupiać na ruchu w aglomeracjach i na przejazdach między głównymi miastami kraju. Układ geograficzny i położenie stolicy powoduje, że jesteśmy krajem, który wyjątkowo sprzyja transportowi szynowemu.

- Główne miasta dzieli od siebie ok. 300 kilometrów. To za mało by latać samolotem. Przy takich odległościach konwencjonalny pociąg oferujący dobrą jakość podróży w sensownej cenie, może wygra konkurencję. Co innego z Rzeszowa do Szczecina - uważa Jakub Majewski.

Według Małgorzaty Sitkowskiej z PKP InterCity na liniach do Poznania, Łodzi czy Krakowa czas podróży koleją już jest konkurencyjny.
- A w perspektywie najbliższych lat kolej będzie jeszcze bardziej konkurencyjna. Rok 2014 będzie przełomowy i myślę, że ogromna większość pasażerów wróci do kolei. Pociągi mają tę przewagę, że dworce znajdują się w centrum miast, a z lotniska trzeba się jeszcze do nich dostać. To dodatkowy czas i dodatkowy koszt - przekonuje przedstawicielka PKP InterCity i zapewnia, że między Krakowem a Gdańskiem będziemy jeździć w 4,5 godziny.

Dlatego zarówno JetAir i EuroLot stawiają na łączenie najbardziej odległych krańców Polski. Ten pierwszy oprócz trasy Wrocław - Gdańsk ogłosił właśnie uruchomienie połączenia między Rzeszowem a Gdańskiem (w planach jest także linia Rzeszów-Warszawa).

Przestroga przed odlotem

Jednak transport lotniczy szybko nie wyprze kolejowego. Kluczowa jest skala zjawiska. Aby tanio polecieć samolotem, podróż musimy zaplanować. Bilety na loty krajowe za 50 czy 150 zł znajdziemy w określonych terminach, a nie zawsze można dostosować czas podróży do ceny biletu.

Małgorzata Sitkowska zauważa, że są jeszcze pociągi TLK, które są dla pasażera wyborem ekonomicznym. - W tych ostatnich cena jest nieporównywalnie niższa niż w przypadku połączeń lotniczych. Na remontowanych liniach transport lotniczy rzeczywiście może stanowić konkurencję. Jednak ważną rolę odgrywają też ceny biletów. Przewoźnicy lotniczy mają wiele ciekawych ofert, ale te najniższe ceny biletów zdarzają się rzadko. Kupując bilet w promocji lotniczej musimy planować podróż z dużym wyprzedzeniem. A często są to wyjazdy biznesowe, gdzie z dnia na dzień decydujemy o tym gdzie pojedziemy - uważa Małgorzata Sitkowska.

- Owszem jest grupa osób, która jest wstanie zapłacić więcej, za to, by z Wrocławia dostać się sprawnie do Gdańska. Natomiast te samoloty mają 33-46 miejsc. To tylko pół wagonu...! To też ilustruje skalę potencjalnej konkurencji... - zauważa Jakub Majewski.
Czytaj dalej na drugiej stronie>>>
Zawrotna prędkość szybkiej kolei

Galeria

Zawrotna prędkość szybkiej kolei

TAGI: pociąg, pkp, kolej, jetair, samolot, bilety, ceny

oceń
209
37
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +13 [23]
~Kamil [2011-10-02 20:17]

Rząd doprowadzi PKP do bankructwa i na to miejsce wejdą koleje niemieckie!Niemcy będą przewozić pasażerów i zgarniać zyski,my będziemy ponosić koszty obsługi,remontów torów i całego zaplecza!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +23 [43]
~Jurek [2011-10-02 21:19]

Znowu po wejściu przedsiębiorstw niemieckich na polskie tory ceny przejazdu bardzo spadną by wykończyć to co jeszcze polskie .Jak zostanie wszystko całkowicie przejęte ceny wielokrotnie wzrosną. Tak było z cenami cukru .Przy wchodzeniu przedsiębiorstw niemieckich cena cukru spadła do1,70 zł za kg ,obecnie wynosi prawie 5 złi są zapowiedzi dalszego jej wzrostu . Pozwólmy działać tak dalej to nic nam nie zostanie , a zyski zamiast zostać w Polsce pójdą dla biednych Niemców.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~Rycho [2011-10-03 07:32]

Tuskoland i wszystko jasne. I o to chodzi temu germanofilowi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
~rewelka [2011-10-03 07:52]

Konkurencji nie będzie. Na razie...a czemu nie? zakupić pociągi pendolino i sprywatyzować PKP Intercity sprzedając np. Deutsche Bahn i to dopiero będzie interes stulecia tylko dla kogo?

odpowiedz

Ocena: +29 [35]
~Gość [2011-10-02 21:00]

Co jeszcze w Polsce zostało do sprzedania? Co za gospodarz wyprzedaje majątek narodowy? Kto będzie spłacał długi? Takie pytania zadajemy sobie my Polacy.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~define1951 [2011-10-03 07:49]

tak wlasnie polska ma byc ,mamy dac mu wiecej czasu

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~były kolejarz [2011-10-03 07:46]

Polska Kolej to wielka lipa. Za dużo pracowników, za duża biurokracja w dobie komputerów, tabletów i internetu. 4 ludzi na stanowisku biurowym wykonuje pracę, którą może zrobić 1 osoba wyposażona w tablet z internetem. Pracownikowi biurowo-fizycznemu wystarczy mobilny tablet na wyjście w tory a w biurze komputer z drukarką i skanem zamiast masy dokumentów do wypełnienia. 60% pracowników koleji jest niepotrzebna i trzeba ich zwolnić oraz zlikwidować związki zawodowe chroniące kolejowych pijaków, niekompetentnych ludzi, rodzinne znajomości. Sprywatyzować PKP CARGO i PKP INTERCITY. Państwo powinno przestać dotować Koleje Regionalne w których panuje złodziejstwo i korupcja. Np. jadę pociągiem regionalnym w którym konduktor bierze ode mnie 5 zł. i nie daje biletu, a bilet kosztuje 16zł. Chcę być uczciwym pasażerem, ale pracownicy koleji tego nie chcą bo im się nie opłaca.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~JACEK [2011-10-03 07:29]

PRZECIEZ TO O TO CHODZILO ZEBY NIEMCY TO PRZEJELI BO U NAS I NAM SIE NIE OPLACA!!!! SMIECH

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~gg [2011-10-03 07:27]

alez macie rozum wy polacy..glosowac chcecie na PO i PIS. A wiecie doskonale ze te 2 partie juz byly i byliscie niezadowoleni zaglosujcie na inna partie PJN .ale co z tego jak zaczna odchodzic z Po a PRZEJDA DO PARTII KTORA RZADZI.I TAK WAZ POLYKA CALY OGON DZIADOSTWO POLSKIE NIE MA KONCA

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~von dom [2011-10-03 07:12]

chcieliście to macie tusków,grabarczyków i inne osobniki z peło

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~spec [2011-10-03 05:56]

srutu tu tu klebek drutu pkp to juz dno i pisanie ze jak skoczy sie modernizacja bedzie lepiej to czysta bzdura

odpowiedz

Ocena: +10 [10]
~gość [2011-10-02 22:31]

Tylko gdzie te tanie bilety po 50zł na samolot bo z Katowic do Gdańska na grudzień to 600zł

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +37 [43]
~mohairowy beret [2011-10-02 20:58]

Niemcy pokazują,że siła państwa to głównie silna gospodarka napędzająca rozwój cywilizacyjno-ekonomiczny.Ich politycy bardzo skutecznie dbają o swój przemysł poszerzając jego granice i w ten sposób ograniczając działania konkurencji.Wymyślają najrozmaitsze sposoby (patrz m.in. tzw.dyrektywy europejskie,emisja dwutlenku węgla,żarówki,energia wiatrowa,itp)służące ograniczeniu zagranicznej konkurencji.Równocześnie wykorzystują wszelkie okazje wykupując zakłady innych państw.Wszystko to czynią dla dobrobytu swoich obywateli i wzrostu potęgi państwa niemieckiego.Przykłady głównie z Polski to m.in.upadek stoczni,przejęcia energetyki,poczty,telekomunikacji(komórki) i ograniczanie dopłat rolniczych,dotacji (niby unijnych ale tak naprawde to są pieniądze polskiego podatnika).Wiele by można pisać na ten temat.Jednym ze sposobów likwidacji konkurencji i zdobycie nowych rynków zbytu polega też na doborze odpowiedniej kadry i osadzenie jej w miarę możliwości na najwyższych stanowiskach państwowych tych państw,które mają być ofiara agresji ekonomicznej.Inną metodą jest korupcja i rozpowszechnianie fałszywych informacji jak też wprowadzanie do obiegu medialnego nieprawdziwych,niby naukowych twierdzeń ekonomicznych.Ludzie dobierani na najwyższe stanowiska,forowani przez zagraniczne ośrodki muszą wykazywać się m.in.lojalnością w dbałości o interesy swojego mecenasa.Wszystko to widzimy od kilkunastu lat w Polsce.Należy żałować,że na dzień dzisiejszy nie istnieje siła,która mogłaby zmieść te szumowiny ze sceny politycznej i działać dla dobra Polski i Polaków wykorzystując w tej materii doświadczenia państwa niemieckiego.Interesującym jest,że politycy podejmują działania będące dokładnie odwrotnością strategii niemieckiej-tzn.likwidują wszystkie możliwe gałęzie przemysłu,oddają za bezcen polski rynek,poddają się presji ekonomicznej Brukseli,itp.Takich mamy polityków-wyniesionych na szczyty władzy przez obce,zakulisowe rozgrywki.Niestety.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [5]
~pasażer [2011-10-03 01:07]

a ja proponuje wszystkie te spółki połaczyć w jedną i wtedy bedzie normalnie a nie 61 spółek !!!!!!!! a takie artykuły jak te świadczą o tym że tory i pociągi to juz mają Niemcy a inne rzeczy wiadomo kto więc w jakim celu takie wywody

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~www [2011-10-03 00:30]

To wynik rządów tuska .

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~rs [2011-10-03 00:27]

ZNISZCZMY SEJM!!

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~maras21 [2011-10-03 00:19]

To nie koniec PKP - PKP będzie nosiła podróżujących na plecach, albo bezrobotni będą pchać pociągi W zeszłym tygodniu jechałem z Berlina do Hannover ICE - prędkość pociągu to, miejscami 274 km/h!! Co na to PKP - w którym stuleciu pojeździmy tak w Polsce?

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~łapówki górą [2011-10-02 23:46]

firmą zawsze z zagranicy się opłaca tylko nie polskim!!!!

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~Karol [2011-10-02 23:02]

z ostatnie chwili-rodzina polskiego ministra wypelnila dokumenty potrzebne do otrzymania zielonej karty-jezeli na nich nie zaglosujemy to jest szansa,ze wyjada-pomozmy im w wyjezdzie-

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~zzz [2011-10-02 22:57]

Jeśli na pkp kierownikami zostają nieudacznicy.Promowani przez naczelników zawałowców to czego oczekiwać.

odpowiedz