Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Eksperci przeciw rządowym zmianom w OFE

PAP | 09.02.2011 | 16:20

  A A A
 
Eksperci przeciw rządowym zmianom w OFE


(fot. Jupiterimages)

Członek RPP Jerzy Hausner, prezes IGTE Ewa Lewicka-Banaszak oraz prof. Marek Góra podczas środowego V Forum Finansowego powiedzieli, że są przeciwni rządowym propozycjom zmian w systemie emerytalnym.

Według Hausnera kompromis w sprawie OFE jest możliwy, ale on sam staje "ramię w ramię z Leszkiem Balcerowiczem". Były prezes NBP krytykuje rządowy projekt zmian w systemie emerytalnym, bo według niego de facto demontuje on system. Proponuje, by rząd raczej dokończył prywatyzację.

Zdaniem Hausnera, pełnomocnika rządu ds. reformy systemu zabezpieczenia społecznego z 1997 r., w obecnie proponowanych przez rząd zmianach chodzi "wyłącznie o utrzymanie bazy społecznej i materialnej". Przypomniał, że sprawa zaczęła się od wypowiedzi minister pracy i polityki społecznej Jolanty Fedak.

- W istocie rzeczy chodzi o to, by zostało tak jak jest. Aby istniał odrębny system finansowy dla ludności rolniczej, żeby istniał KRUS. Aby ludność ta miała tak jak teraz ubezpieczenia zdrowotnie, choć nie płaci składek - powiedział Hausner. Według niego PSL nie chce reformy rolniczego systemu emerytalnego, a to oznacza, że podtrzymuje "skansenizację polskiej wsi".

W opinii byłego wicepremiera politykom PO może chodzić o przejęcie aktywów OFE do ZUS i w ten sposób "utrwalenie władzy polityków". - W istocie rzeczy chodzi o osiągnięcie tego samego, co chce Orban (Wiktor Orban, premier Węgier - PAP), ale inną ścieżką - powiedział.

-
Państwo, które uzależnia materialnie obywateli od siebie, podkopuje swoje demokratyczne fundamenty, a ci, którzy to robią, otwierają drogę do rządów autorytarnychJerzy Hausner
Państwo, które uzależnia materialnie obywateli od siebie, podkopuje swoje demokratyczne fundamenty, a ci, którzy to robią, otwierają drogę do rządów autorytarnych - dodał Hausner.

Prof. Marek Góra, dyrektor biura pełnomocnika rządu ds. reformy zabezpieczenia społecznego w 1997 r., powiedział w środę dziennikarzom, że OFE to część systemu emerytalnego i "na pewno nie należy zmieniać proporcji przepływu składki" - ocenił.

Góra powiedział, że chciałby, aby system emerytalny był wolny od gry politycznej i mógł przez dziesięciolecia dobrze służyć Polakom: zbierał ich składki, pomnażał je i wypłacał w przyszłości emerytury.

Pytany, czego w reformie emerytalnej zaniechano, Góra odparł: - Na samym początku nie objęto wszystkich grup społecznych tym systemem, a potem dwie grupy zostały z niego wyłączone z powodów stricte politycznych - mundurowi oraz górnicy.
Druga rzecz to taka, że nie wyrównano wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet. To jest też problem, który nam się "odbija czkawką i jeszcze długo będzie się odbijać". - To trzeba zrobić możliwie szybko - podkreślił.

Kolejną kwestią - jak dodał Góra - jest "dodefiniowanie sposobu funkcjonowania tej części systemu, którą zarządza ZUS". W jego opinii, obecna dyskusja na temat zmian w OFE "burzy zaufanie społeczeństwa do systemu emerytalnego".


Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) Ewa Lewicka-Banaszak podkreśliła podczas V Forum Finansowego, że "obniżenie składki do OFE zmniejsza dywersyfikację systemu emerytalnego, a więc narusza jego bezpieczeństwo".

Lewicka-Banaszak oceniła, że rząd próbuje wykazać, że waloryzacja kont w ZUS będzie korzystniejsza niż stopy zwrotu uzyskiwane przez OFE. Dodała, że wyliczenia rządu są obarczone "bardzo poważną wadą". Jak zaznaczyła, w symulacjach rządowych wzrost PKB w Polsce w 2040 r. wyniesie ok. 2,3 proc., podczas gdy Komisja Europejska szacuje 0,3 proc. - Różnica jest dramatycznie wielka. Jeśli ma ona wpływ na wynik symulacji, jest to największe "pokrętło", jakiego można użyć przy prezentowaniu korzyści dla klienta, wynikających z przeniesienia składki z jednego miejsca do drugiego -podkreśliła.

-
Przy takim poziomie prowadzenia dialogu nigdy nie dojdziemy do rzetelnej, poważnej dyskusji. W symulacjach rządowych wyszło nam, że z ZUS możemy uzyskać więcej niż z OFE, mimo że przenosi się składkę w miejsce, w którym ona nie pracujeEwa Lewicka-Banaszak
Przy takim poziomie prowadzenia dialogu nigdy nie dojdziemy do rzetelnej, poważnej dyskusji. W symulacjach rządowych wyszło nam, że z ZUS możemy uzyskać więcej niż z OFE, mimo że przenosi się składkę w miejsce, w którym ona nie pracuje - dodała.

Według prezes IGTE bezpieczeństwo systemu emerytalnego jest zagrożone. - Każda obietnica na wyrost buduje w przyszłości ogromny "nawis" zobowiązań, który kiedyś będzie trzeba wykupić. To spadnie na przyszłe pokolenia - zaznaczyła.

Zgodnie z rządowym projektem zamiast 7,3-proc. składki do Otwartych Funduszy Emerytalnych ma trafiać 2,3 proc., a 5 proc. będzie księgowane na kontach osobistych w ZUS. Rząd chce w ten sposób ograniczyć przyrost długu publicznego i deficytu.

TAGI: emerytury, ofe, zus

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Stopa zwrotu

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Matrix [2011-02-10 09:41]

ZNAMIENNE SŁOWA MINISTRA
Pan min. Rostowski wypowiedział ostatnio znamienne słowa o OFE, stwierdził mianowicie że to jest nowotwór który niszczy polski system emerytalny a ostatnio robi przerzuty na system finansowy państwa. Jest to święta prawda , nic ująć , nic dodać - należy tylko zastosować szybką i skuteczna terapię właściwą do rodzaju choroby. Przy okazji tej dyskusji o OFE głos zabrał ostatnio jeden z jej twórców pan prof. Hausner, stając twardo po stronie najtwardszych doktrynerów skrajnego , dzikiego liberalizmu. Aż wstyd wspomnieć ,że jest to postać rodem z SLD wychowana na jego krwi i ideałach. To m.in. dlatego SLD popadł w niełaskę społeczeństwa na skutek realizacji właśnie pomysłów gospodarczych pana Hausnera. Teraz gdy ta partia z trudem podnosi się z upadku, ten dinozaur ery nowożytnej znowu wylazł z kryjówki i psuje dobre imię tej partii. Takich wybitnych profesorów mamy jeszcze kilku, którzy nie przyjmują do wiadomości nic poza tym , że ich słowa należy traktować jak objawienie boże. Ostatnio nawet prof. Gomułka policzył, że przekierowanie części składki z OFE do ZUS zwiększy nasz dług publiczny o 1,6 bln. zł. Można i tak , wszystko zależy jak się liczy i jak wyniki interpretuje. Pan prof. zapomniał do tego doliczyć jeszcze aktualnie wypłacane świadczenia z ZUS dla tych wszystkich , których nowy system nie obejmuje z jego skromną osobą włącznie , wtedy ten jego "dług" będzie dwa razy większy. Co z tego liczenia wynika , ano zupełnie nic, po prostu profesorowi wyszły takie liczby, które niczego nie obrazują i o niczym nie świadczą. Jest u nas część takich naukowców, szczególnie w dziedzinie ekonomii, którzy swoje wizje i koncepcje ekonomiczne powinni sprawdzać eksperymentalnie na zwierzętach laboratoryjnych , żeby nie szkodzić społeczeństwu. Oprócz wiedzy i umiejętności jej przekazywania studentom trzeba mieć coś jeszcze, to "coś" nazywa się w psychologii wewnętrznym zmysłem integracji osobowości. Jest to piąty wewnętrzny zmysł człowieka i nie każdy go posiada w rozwiniętej postaci. Kiedyś w starych przekazach mówiono, że człowiek ma w głowie klepki i czasami zdarzało się tak ,że komuś właśnie tej piątej klepki brakuje. Czasy się zmieniają ale widać , że z klepkami wszystko pozostało po staremu. Wypada życzyć tylko panu min. Rostowskiemu żeby się nie zniechęcał takimi wypowiedziami ,bo to on ma rację i powinien otrzymać wsparcie od tych wszystkich , którym dobro publiczne i los państwa leżą na sercu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xxx [2011-02-09 19:31]

Wcale a wcale mnie nie dziwi, że "eksperci" podnieśli jazgot, przeciw zmiejszeniu przychodów swoich panów z OFE! Może ktoś ma dane ileż ci "eksperci" dostali "bułek z masłem" /albo gnatów/ od baronów z OFE???

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kruk57 [2011-02-09 19:08]

nie mieszaj polityki, tu chodzi o naszą kasę.
Nie zgadzam się z przedmówcą. Kolejny raz usiłuje się zepchnąć dyskusję o fundamentalnym znaczeniu dla nas i przyszłych pokoleń na tory polityczne i przemienić w pyskówkę. Tymczasem uważam że należy szukać sposobów na zwiększenie stopy zwrotu z całej kwoty składek OSZCZĘDZANYCH w OFE ( nieprzypadkowo użyłem wielkich liter, bo to są nasze oszczędności , o czym politycy raczą "zapominać" dokonując ich zawoalowanej nacjonalizacji). Wprowadzenie prowizyjnego mechanizmu wynagradzania funduszy uzależnionego od osiąganych wyników, przy jednoczesnym okrojeniu sztywnych prowizji od wpłat i wypłat, wymusiłoby większą staranność w zarządzaniu portfelami i poprawiło efektywność. Natomiast osłabienie przyrostu zadłużenia publicznego można uzyskać dopuszczając w większym niż dotychczas stopniu do zakupów zagranicznych OBLIGACJI i papierów wartościowych. Oczywiście jest to niewygodne dla ministra finansów, który aktualnie upycha dowolne transze obligacji w portfelach OFE nie musząc podnosić ich rentowności :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Hey zal za korytem [2011-02-09 18:00]

Hey zal za darmowym korytem
Kwicza gdy zabiera sie darmowe koryto, PPP Panstwowe Pieniadze Prywatyzujemy bez wysilku ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kasienka [2011-02-09 16:59]

obiektywizm ekspertów
Co za obiektywni eksperci.Zrobiliscie juz swoje, skompromitowaliście sie więc żegnamy. Kazdy z nich współtworzył ten chory system i jest lub był na garnuszku OFE (rada nadzorcza PTE, IGTE) Wiadomo pyszcąa, bo źródełko stałego dochodu może wyschnąć. OFE powinno być dobrowolne a opłaty uzaleznione od zysku.

odpowiedz