Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Oszczędzać czy wydawać? Kontrowersyjna opinia noblisty

PAP | 02.12.2011 | 16:15

  A A A
 
Oszczędzać czy wydawać? Kontrowersyjna opinia noblisty

Paul Krugman
(fot. AFP / MIKE CLARKE)

Nie nadmierne wydatki zadłużonych państw euro są winne kryzysu zadłużenia strefy, lecz za małe wydatki całej Europy, które cięcia oszczędnościowe jeszcze się pogorszyły - pisze w "New York Times" noblista w dziedzinie ekonomii Paul Krugman.

W artykule "Zabijając euro" Krugman tłumaczy: "Niedawno mówiono nam, że najgorszym możliwym scenariuszem będzie bankructwo Grecji. Ale teraz bardzo prawdopodobna wydaje się o wiele większa katastrofa". Noblista dodaje, że "nawet optymiści są zdania, iż Europa zmierza ku recesji, podczas gdy pesymiści ostrzegają, że euro może stać się epicentrum kolejnego globalnego kryzysu finansowego".

"Jak do tego doszło? Wciąż słyszymy, że kryzys w strefie euro wywołała nieodpowiedzialna polityka wobec finansów publicznych. (...) Ale prawda jest zgoła odwrotna. Choć europejscy przywódcy nadal twierdzą, że problemem są zbyt duże wydatki w zadłużonych krajach, prawdziwym problemem są zbyt małe wydatki w całej Europie" - twierdzi Krugman. Według niego, wprowadzanie jeszcze ostrzejszych środków oszczędnościowych tylko pogorszyło sytuację.

"Przed kryzysem z 2008 r. w Europie, tak jak w Ameryce, system bankowy wymknął się spod kontroli, a dług narastał błyskawicznie" - pisze dalej noblista. Jednak w Europie jedne kraje udzielały pożyczek drugim, kredyty z Niemiec płynęły do południowej Europy. Uważano, że kredyty te opatrzone są niskim ryzykiem, zakładając, że skoro wszyscy pożyczkobiorcy posługują się euro, "cóż może pójść źle" - kontynuuje Krugman.

Noblista tłumaczy, że duża część tych kredytów trafiała do sektora prywatnego, a nie rządowego. Tylko Grecja miała duży deficyt budżetowy w dobrych latach, Hiszpania tuż przed kryzysem miała nadwyżkę - przypomina.

"A potem bańka pękła. Gwałtownie spadły prywatne wydatki w krajach zadłużonych. Pytanie, które wówczas powinni byli sobie zadać przywódcy europejscy, to jak sprawić, aby cięcia wydatków nie wywołały kryzysu w całej Europie" - pisze komentator "NYT".

"Zamiast tego, w odpowiedzi na nieuchronny i napędzający recesję wzrost deficytów zażądano, by wszystkie rządy - a nie tylko kraje zadłużone - ograniczyły wydatki i podniosły podatki. Ostrzeżenia, że może to pogłębić kryzys, zignorowano" - wyjaśnia Krugman.

Poza tym "w czasach łatwych pieniędzy, zarobki i ceny na południu rosły szybciej niż na północy Europy. Te rozbieżności muszą teraz zostać zlikwidowane poprzez obniżenie cen na południu lub podniesienie ich na północy" - apeluje.


Południowa Europa zapłaciłaby za to dużą cenę w postaci bezrobocia i jeszcze większego zadłużenia. Według Krugmana, "szanse na sukces byłyby większe, jeśli można byłoby wyeliminować tę lukę poprzez podnoszenie cen na północy".

"Ale żeby to zrobić, politycy musieliby tymczasowo zaakceptować wyższą inflację w całej strefie euro. A oni dali do zrozumienia, że tego nie zrobią" - pisze publicysta.

"W kwietniu kryzys zadłużenia wszedł w nową, trudniejszą fazę. I nie chodzi bynajmniej o Grecję, której gospodarka znaczy dla Europy tyle, co gospodarka Miami dla USA", lecz o to, że w tym momencie rynki straciły wiarę w euro jako całość - ocenia Krugman.

W opinii Krugmana narzucenie wszystkim drastycznych oszczędności w połączeniu z bankiem centralnym, który "ma chorobliwą obsesję na punkcie inflacji", sprawia, że zadłużone kraje właściwie nie mają możliwości wydostać się z pułapki zadłużenia. To zestawienie to raczej przepis na serię niewypłacalności, ataki spekulacyjne i ogólną zapaść finansową - uważa Krugman.

"Mam nadzieję, że zarówno dla własnego, jak i naszego dobra Europejczycy zmienią kurs zanim będzie za późno. Ale szczerze mówiąc, nie wierzę, w to. Bardziej prawdopodobne jest to, że to my pójdziemy za nimi" - pisze noblista.

Przypomina, że także w USA gospodarkę ciągną w dół niewypłacalni kredytobiorcy. "My też potrzebujemy ekspansywnej polityki monetarnej i podatkowej, by wesprzeć gospodarkę. Ale tak jak w Europie, publiczny dyskurs w Ameryce zdominowany jest przez obwinianie deficytu i obsesję na punkcie inflacji" - ocenia.

"Więc jeśli znowu usłyszysz jak ktoś mówi, że jeśli nie ograniczymy wydatków, staniemy się Grecją (...) odpowiedz, że jeśli ograniczymy wydatki, gdy gospodarka jest nadal w zapaści, staniemy się Europą" - podsumowuje.

TAGI: paul krugman, strefa euro, kryzys finansowy

oceń
4
3
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +15 [19]
~lulu [2011-12-02 17:17]

Nagroda Nobla nie ma zadne wartosci od momentu przyznawania jej takim osobnikom jak Gore, Obama lub nawet Walesa wczesniej

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -7 [13]
~inwestor [2011-12-02 17:20]

co za totalne brednie

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +25 [25]
~TO_PISOWIEC? [2011-12-02 18:40]

dziwne nie jest, że to PRAWDA...Balcerek w taki sam sposób WYCHŁODZIŁ GOSPODARKĘ POLSKI....((((

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~rickjames [2011-12-02 19:32]

nastemny sie znalazl z pomyslem a zeby zalsnic 5 minut:).wszystko jak by nie patrzec ma zasady i podstawy prymitywne,jak mozna wydawac wiecej nizeli sie posiada???.wlasnie taka sytuacjia doprowadzila do takiego stanu caly swiat!!.politycy,rzad i ci co dostali nasz glos na rzadzenie wydaja juz to planuja zarobic!!czyli nie majac tych pieniedzy juz je wydali,,teraz dochod sie duzo zmiejszyl i brakuje na splaty!!!co wtedy???.wlacza sie drukarke i robi sie pieniadze bez pokrycia.to prowadzi do inflacji.wlasnie obecie mamy tego objawy w cenach i kosztach zycia...obecnie wszystkie liczace sie kraje sa na dobrej drodze samozaglady jak i rowniez do rozpentania wojny..wlasciwie to jest jedyne lekarstwo na kryzys.po za tym jest za duzo ludzi na swiecie i nowa technologia eliminuje potrzebe na przyrost ludzi,wojna wlasnie jest lekarstwen na to:)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~rew [2011-12-02 19:50]

dawniej było wiele państw i błędy w jednym nie prowadziły do problemów w innych. teraz eurokomuchy podejmują decyzje dla całej europy, jeden kretyn się pomyli / proste banany, ślimak to ryba, miś pluszowy zabójcą dzieci/ itd. i wszyscy za to płacą. gdyby chociaż się na tym znali co robią ale oni tylko pilnują swojego koryta.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~zeb [2011-12-02 19:51]

od razu widać że gość się na niczym nie zna skoro otrzymał nagrodę nobla. Żyjemy w czasach że jedyne uczciwie przyznawane nagrody to antynoble.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~faron [2011-12-02 20:01]

To niech pan Krugman powie,skąd wziąść pieniądze na dalsze finansowanie wydatków rządowych? Drukowanie pieniędzy dawno skompromitowało się jako metoda ratunkowa. Rację ma tylko w jednym - że zaciskanie pasa spowoduje zwiększenie problemów finansowania wydatków. Ale to choroba,którą trzeba przejść i już. Alternatywą jest drukowanie Euro i inflacja. Bułka po 100.000 Euro na koniec. Cała ta sytuacja w Europie wywołana została niedopasowaniem mentalności Europejczyków do zmieniającego się szybko świata. Europa myślała,że wciąż jest "centrum świata" - zasobnym,uprzywilejowanym, mogącym szastać pieniędzmi i wymyślać coraz to nowe socjale. Roztrwoniono potencjał społeczny,finansowy,innowacyjny. Nauczono ludzi opierania się o struktury państwa. A państwu wygodne było grać kartą opiekuńczą. Urzędnicy kochają decydować,przydzielać,koncesjonować,kontrolować...itd..

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +6 [8]
~as [2011-12-02 17:47]

Tak tak,ciekawe ze tych Noblistow nikt w USA nie zatrudnia w Rzadzach.Drukowac Euro,drukowac i jeszcze raz drukowac.Tak wyglada recepta ameryki

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~wer [2011-12-02 19:49]

dawniej było wiele państw i błędy w jednym nie prowadziły do problemów w innych. teraz eurokomuchy podejmują decyzje dla całej europy, jeden kretyn się pomyli / proste banany, ślimak to ryba, miś pluszowy zabójcą dzieci/ itd. i wszyscy za to płacą. gdyby chociaż się na tym znali co robią ale oni tylko pilnują swojego koryta.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nobel [2011-12-02 19:42]

nobel od lat dla klakierow demokraci

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~mac [2011-12-02 19:36]

Niech padnie ta cała unia, a Tuska wysłać do Chin. Niech pracuje za dolara dziennie.

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~szopenek [2011-12-02 18:29]

Krugman ma rację mówiąc, że ograniczanie wydatków tuż przed zbliżajacym się kryzysem, tylko go pogłębi. Oczędności i reformy trzeba robić w czasach prosperity. To tak jak w medycynie - łatwiej jest stosować profilaktykę kiedy organizm jest zdrowy, niż leczyć chorego. Rozwiązaniem dla Unii jest, nie jak głosi nasz genialny minster spraw zagranicznych - dalsza integracja, ale wyrzucenie Grecji ze strefy Euro, zmniejszenie udziału budżetów poszczególnych krajów w dystrybucji dochodu narodowego, zmiana struktury wydatków państwowych i wreszcie pobudzenie gospodarek wydatkami publicznymi. Nadmierny fiskalizm w UE też działa na naszą niekorzyść. Zatem obniżenie podatków i typowa reganomika nam by się przydała. Za dużo mamy socjalizmu w Europie i wirtualnej księgowości, a za mało inwestycji w przyszłość na własnym terenie. Jeżeli gros produkcji przenosi się do krajów III świata, to trudno się teraz dziwić, że Europa kuleje. No i naturalnie większość winy spoczywa na politykach, którzy za cenę spokoju społecznego od dziesięcioleci fundują sobie deficyty budżetowe, które coraz trudniej jest sfinansować. Europie potrzebni są politycy formatu Margaret Thatcher, a nie skorumpowani eurobiurokraci. My w Polsce przez 45 lat przerabialiśmy gospodarkę centralnie sterowaną. Im wiecej autonomii w Unii i niezależności krajów członkowskich tym lepiej dla samej Unii. Obecna polityka ratunkowa zmierza do nikąd.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -18 [40]
~MilleniumWinter [2011-12-02 17:33]

Dostał Nobla? Mam nadzieję że nie za takie brednie jak te powyżej. Nie trzeba być profesorem by wiedzieć że jeśli wydajemy więcej niż zarabiamy to prędzej czy później musi się to źle skończyć. Jak można konstruować budżet państwa od początku zakładając wydatki większe niż dochody? Gdybym tak planował mój domowy budżet już dawno byłby u mnie komornik!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Polak [2011-12-02 18:56]

A może noble z ekonomii dają w podobny sposób jak - pokojowe ???

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~henieck [2011-12-02 18:20]

zpunktu widzenia polityków, jakich punkt widzenia reprezentuje "keynsjanista" Krugman najlepiej jest drukowac i wydawać na rządowe programy i różne pomoce - ale z punku widzenia zwykłego człowieka i normalnej gospodarki najlepiej nie dopuszczać do nadmiernego zadłużania i potem związanych z tym kryzysów. Mamy kryzys długu i opowiadanie teraz, że cały problem wziął się z tego, że mamy za mały dług to otarcie się o debilizm. Jak ktoś ma 10 kart kredytowych to też może narzekać, że ma naraz cięzką sytuację bo mu nie dali jedenastej karty...

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
~@@@@@@@ [2011-12-02 17:52]

Przez nieudolnych polityków którzy sami się namaścili na finansowych guru, zmierzamy wprost ku katastrofie. Abyśmy zdrowi byli rodacy.

odpowiedz

Ocena: +12 [14]
~ner.i [2011-12-02 17:23]

Tusk pan, noblistwa naśmiewa się z Twego planu ratunkowego, zamiast lekarstwo truciznę gospodarce serwujesz. Balcerowicza słuchać wolisz, a jego poglądy tak samo prawdziwe jak profesorski tytuł. ner

odpowiedz