Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Wirtualna Polska Reglamentują cukier! W kolejce kolejne produkty... A ceny rosną!

Wirtualna Polska | 08.03.2011 | 11:59

  A A A
 
Reglamentują cukier! W kolejce kolejne produkty... A ceny rosną!


(fot. Jupiterimages)

Wraca stare - wcale nie jare. Ceny szybują w górę. Kwitnie przygraniczny handel. Na półkach brakuje towarów. Sklepy wprowadzają reglamentację. Nie tylko cukru!

Typowy weekend w hipermarkecie. Rodziny z dziećmi przeciskają się jednostajnie między pólkami. Tylko przy jednej z nich jakieś większe poruszenie. Ktoś rozrywa zbiorcze opakowanie. Wybiera kilka opakowań. Innemu zawartość rozsypuje się na podłogę. Starsza pani po trzy razy podchodzi do towaru, zanim wybierze odpowiednią... ilość.

Chodzi o cukier. Towar ścisłego zarachowania w polskich sklepach. W opisywanym Auchan limit wynosi 5 kilogramów. Mało. W Kauflandzie można wynieść (oczywiście po zapłaceniu ok. 4 zł za kilogram) 10 paczek, w innych sklepach też limity.

Przeczytaj też: Cukrowa panika ogarnia Polskę, znamy winnych podwyżek!

We wspomnianym Auchan prawdziwa wojna podjazdowa. Niby gigantyczna kartka informuje kupujących (na zdjęciu): „nie prowadzimy hurtowej sprzedaży cukru. Jednorazowy zakup to 5 kg”. - Jeżeli cena jest atrakcyjna, to wprowadzamy ograniczenia, aby tego cukru starczyło dla większej liczby klientów - tłumaczy Dorota Patejko, rzeczniczka sieci.
Jak tłumaczy przedstawiciel jednej z sieci, chodzi o to, że jak załadujemy go za dużo, to wózek nie będzie jechał...
A więc limity wprowadzono z myślą o samych klientach! Jednak ciemny lud tego nie kupuje i kombinuje. Jeden z klientów znalazł metodę. Bierze 8 paczek i idzie do kasy... samoobsługowej. Bo tam mniejsza kontrola. Wbrew pozorom to nie są sceny rodem z PRL-u. Choć metody podobne.

Tylko realia trochę inne. Więc markety kombinują. Wywieszają kartki informacyjne o limitach.
- Ograniczamy sprzedaż cukru na potrzeby klienta indywidualnego. Po pierwsze nasze sklepy prowadzą tylko sprzedaż detaliczną, a w związku z obecną sytuacją na rynku następowało masowe wykupywanie cukru przez hurtowników - tłumaczy Dorota Patejko.

Wojna podjazdowa

A co jeśli jednak klient włoży do wózka 10 zamiast 5 kilogramów?
- Klienci są poinformowani. Jeśli się zdarzy, że klient zapomni, to po prostu nie kupi tych dodatkowych 5 kilogramów - dodaje rzeczniczka sieci Auchan.

Tylko czy sklepy mogą zgodnie z obowiązującymi przepisami wprowadzać takie limity? Niekoniecznie. Artur Kosim z UOKIK przytacza przepisy Kodeksu Wykroczeń. Zgodnie z art. 135 „Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny.”
- Należy pamiętać jednak, że o wysokości grzywny orzeka sąd i trudno jednoznacznie określić w tym przypadku, czym jest ta uzasadniona przyczyna - zauważa Artur Kosim.

Jeżeli na przykład załadujemy bardzo dużo do wózka, to będzie problem z jeżdżeniem nim, ponieważ one są przystosowane do zakupów detalicznych...Jarosław Kaduczak, rzecznik sieci Kaufland.
Jednak sklepy nie chcą ryzykować. Przecież to nie PRL, więc to klient ma zawsze rację.
- My nikomu nie zabraniamy. Tylko informujemy, że nie jesteśmy w stanie obsłużyć, bo np. mamy przejścia kasowe takie wąskie. (...) Jeżeli na przykład załadujemy bardzo dużo do wózka, to będzie problem z jeżdżeniem nim, ponieważ one są przystosowane do zakupów detalicznych... - tłumaczy Jarosław Kaduczak, rzecznik sieci Kaufland.

A więc, drogi kliencie, wchodząc do sklepu, zwracaj uwagę na wózek. Bo może się okazać, że większych zakupów nie uniesie. Przecież kartka informująca o limitach zakupowych jest z myślą o tobie. Abyś sobie krzywdy nie zrobił.

- My niczego nie zabraniamy - zapewnia Jarosław Kaduczak. Jak dodaje, to po prostu sprzedaż, która... jest określona w sposobie działania sklepu.

Polska specjalność - w kolejce po cukier

Prawda jest taka, że Polacy z uwielbieniem masowo wykupują cukier. Tak było już przed wojną, w PRL-u, tak jest i dziś. Nieważne, czy go potrzebują. Cukier wyrasta na towar pierwszej potrzeby. A kartki o limitach nie pojawiły się teraz. Wiszą od lat, przed Bożym Narodzeniem, czy w innych okolicznościach, gdy do sklepów wybierają się tłumy rodaków.
Nieważne jaką ilość cukru rzucą na półki. Wszystko szybko znika


Ten pociąg do cukru jest częściowo zrozumiały. Odziedziczyliśmy po rodzicach i dziadkach skłonność do panikowania, że towar zaraz zniknie z półek.
I tym razem, bodaj po raz pierwszy w ostatnim dwudziestoleciu, są to obawy uzasadnione. Jeszcze 3 miesiące temu kilogram białego produktu kosztował 2,40 zł dziś cena przekracza 4 zł i - jak mówią pracownicy większości sklepów - będzie nadal rosła.

Okazuje się, że cukru na rynku jest za mało i trzeba go sprowadzać z zagranicy. Nawet w dużych sieciach go brakuje. Nasz czytelnik informuje o pustych półkach m.in. w Carrefour (gdzie limit wynosił 20 kilogramów).

- Są bardzo duże problemy z zakupem cukru. Większość sklepów go po prostu nie ma - mówi Dorota Patejko. Przyznaje również, że zainteresowanie cukrem w ostatnich dniach jest bardzo duże, ale zapewnia, że w jej sieci tego produktu nie zabraknie.
- My nie mamy w problemów bieżącej sprzedaży, myślę, że również dlatego, że są te ograniczenia. Cukru starcza po to, by zaspokoić bieżące potrzeby klienta - dodaje.

Zabraknie i innych produktów?!

Reglamentowany jest nie tylko cukier. Limit sprzedaży na mąkę wprowadziła sieć Kaufland
A może być jeszcze gorzej. Kto wie, czy reglamentacja nie sięgnie kolejnych produktów. W takim Kauflandzie nie tylko na cukier wprowadzono limity. Mąki w promocyjnej cenie także nie kupimy więcej niż 10 kg.

Przedstawiciel sieci informuje, że towary są zawsze oznaczone już na regale - żeby nie było potem problemów przy kasie.
- Wyjątkowo wprowadziliśmy takie ograniczenia w przypadku bardzo atrakcyjnych cen. Klienci skarżyli się, że towar jest hurtowo wykupywany i nie ma oferty, po którą oni przyszli - mówi Jarosław Kaduczak.
I zapewnia, że jeżeli ktoś kupi jedenaście kilogramów, to przy kasie nie powinno być żadnych problemów. - My ustalamy pewne orientacyjne wartości - podkreśla.

Cukier krzepi

Zapasy robiliśmy nie tylko w PRL. Już w dwudziestoleciu międzywojennym były problemy z cukrem. Tak jak dziś przez wschodnią granicę płynie alkohol i szmuglowane są papierosy. Tak przed 80 laty przez zachodnią i północną granicę pod osłoną nocy przerzucano do Polski cukier.

Reglamentację cukru wprowadzają kolejne sklepy
Jego sprzedaż kontrolował kartel cukrowy. Dochodziło podobno wręcz do sytuacji, gdy na eksport sprzedawano cukier po cenach dumpingowych - 17 gr za kg, a w Polsce kosztował 1,44 zł za 1 kg.

Kwitł przemyt głównie z Łotwy, ale i zza zachodniej granicy. Po niemieckiej stronie powstały małe zakłady produkcyjne i hurtownie, specjalizujące się w przemycie tańszego cukru do naszego kraju.

Teraz może być podobnie. Przy południowej granicy nasilił się dość specyficzny ruch. Kiedyś ze Słowacji turyści przyjeżdżali obładowani tanim piwem. Dziś samochody po brzegi wyładowane są tanim… cukrem.
Autor:
Jan Kaliński
Redaktor Serwisów Ekonomicznych WP.PL
więcej materiałów tego autora »

TAGI: cena cukru, reglamentacja cukru, cukier, reglamentacja, sklep

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Nau [2011-03-13 19:33]

Nie dajcie się ogłupić, to każdy rozsadny człowiek w tym kraju wie ile kosztuje cukier w Europie (Czechy 2 zł, Niemcy 2,40 zł, Litwa 1,60 zł). Wyraźnie z tego wynika, że to obcy rządzący tym krajem dalej pogłebiaja go w kryzysie. Polacy bojkotujcie ten cukier, przestawcie się na zdrowszy miód lub stevię ( słodzik produkowany ekologoicznie z rosliny stevia, jest on zdrowszy i 30 razy słodszy od cukru ). Na pohybel krwiopijcom. Ja nie uzywam cukru ( scheis-u ) od 5 lat, pomimo swoich 50 lat trzymam wagę ( 78 kg ) i jestem zdrowy jak ryba. U mnie w domu na cukier mówi sie trucizna.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Stan [2011-03-14 00:26]

Cukier
Jak łatwo z ludzi durniów zrobić. A kupujcie nawet po 100kg, bałwany. Tylko po co?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~nrw [2011-03-23 21:23]

1 kg cukru- 0,65e
hmm...tylko patrzeć, jak wśród proszków do prania i innych produktów sprowadzanych z Niemiec pojawią się torebki z napisem Zucker...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nn [2011-03-22 16:22]

w ALDI od tygodnia 4,19
i jakos chętnych brak

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ZORRO [2011-03-21 17:19]

KTOSIEK JESTES WYSPANY?
W SELGROSIE CUKIER 4,80 I NIKT SIE NIE NA NIEGO NAWET NIE OGLĄDA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~prawda2021 [2011-03-21 16:05]

nie bądźcie naiwni
podobno była nadwyżka cukru i robią szum aby wszystko sprzedać przed nową produkcją. jak ludzie przestaną kupować to ceny spadną

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~UE = ZSRR [2011-03-20 22:43]

Tak to jest kiedy Eurokołchoz steruje produkcją.
Za dużo melka, za dużo cukru... A teraz cena żarcia wzbija się ku nieby z prędością rakiety. Bo gdzieś susza, bo gdzieś mocniej wieje, bo gdzieś mocniej pada. Polska takie odgórne sterowanie przerabiała przez 44 lata wprowadzając plany 5- i 10-letnie dzięki którym cieszyliśmy się kartkowym dobrobytem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~plo [2011-03-17 06:32]

Pamietacie posla Janowskieg?
Mowil . ze po sprzedazy cukrowni Niemcom oni jako wlasciciele nam pokaza. Rezydent rzedu pani Merkel von Tussek pilnuje interesow mocodawczyni.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~eve [2011-03-13 18:12]

To jest przykład nieudacznictwa polskich rządów z udziałem PSL,
które pozwoliły na zniszczenie 72 polskich Cukrowni - na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo - będą następne tego typu wydarzenia.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
komarrek26 [2011-03-13 08:40]

To okropne
Kupiłem kg cukru za około 4zł co zrobię jak za 3 mieś mi się skończy? :O Nie wiem :(

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Mąra [2011-03-14 19:13]

to nie Polacy to wschód
Najpierw wykupowano kasze i ziemniaki w rosji, potem ukrainie teraz cukier z Polski. Tak po prostu. głód idzie ze wschodu, a niemcy odczuja to za 1.5 roku

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Spekulant [2011-03-14 19:01]

KUPOWAĆ SÓL I ZAPAŁKI !!!
Trzeba jak najszybciej kupować sól i zapałki bo te artykuły zdrożeją w następnym tygodniu o ponad 500%.Po miesiącu można sprzedać w cenie 1/2 zakupu no i jaki bank da taki zarobek ??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Spekulant [2011-03-14 19:01]

KUPOWAĆ SÓL I ZAPAŁKI !!!
Trzeba jak najszybciej kupować sól i zapałki bo te artykuły zdrożeją w następnym tygodniu o ponad 500%.Po miesiącu można sprzedać w cenie 1/2 zakupu no i jaki bank da taki zarobek ??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polka [2011-03-14 12:01]

do zdrajcy
swiete słowa, gratuluje takiego talentu pisarskiego

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ARENIL [2011-03-14 10:38]

MADRY POLAK PO SZKODZIE
I TAK NAKRĘCA SIĘ SPIRALA GŁUPOTY !!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
ktosiek68 [2011-03-13 18:15]

MAM PEWNE INFORMACJE NA 150 % !!!!!!!!!
ZA MIESIĄC - CUKIER PO 8 ZŁ, BENZYNA PO 6 ZŁ, DOLAR PO 5 ZŁ !!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~RS [2011-03-14 10:16]

a gdzie sa akcje tych cukrowni polaczki cieszyli sie ze dostali grosze a teraz becza jak owce na zarzniecie .Polak madry po szkodzie .Juz nie ma ratunku dla nas .niemcy wezma nas bez jednego wystrzalu .Gdyby nie my ta cala unia juz dawno by sie rozleciala .Jestesmy dla uni tylko rynkiem zbytu i niewilnicza sila robocza.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zuza [2011-03-13 21:51]

Przestancie juz pieprzyc!!!
Bylam dzisiaj w Biedronce. Cukru pelno, nikt nie kupuje i nie wiem, o co ten caly szum? Straszycie ludzi chyba tylko po to, by sztucznie nakrecac popyt.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~henio [2011-03-14 07:05]

Gospodarka majątkiem państwowym
Gdzie są teraz Mędrcy podejmujący decyzję o likwidacji polskich cukrowni jak długo jeszcze będą podejmowali decyzje gospodarcze nieudacznicy i jak długo będa pozostawali bezkarni ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fabrii [2011-03-14 05:29]

I Tak wiekszosc z was tego nie kapuje
Juz od poczatku lat 2000 wciskano wam w mediach , ze biopaliwa beda psuly samochody. W TVN coraz to nowi experci straszyli biopaliwami. Kwasniewski tez grzmial w mediach , ze bio to cos nie dobrego i musi sie zapytac ,, expertow" czy moze podpisac ustawe wprowadzajaca 3% dodatek bio do paliw. A wtym samym czasie w krajach takich jak USA jezdzono np. 10 % dodatku etanolu( spirytusu) i jakos firmom samochodowym japonskim czy europejskim to nie przeszkadzalo. W miedzy czasie Polmosy sprywatyzowano , cukrownie rozkradziono , bo jak inaczej nazwac sprzedaz cukrowni i jej demontaz po tym jak dwa lata wczesniej byla zmodernizowana( Lublin) . Poniewaz ceny ropy ida ostro do gory tak i tez ceny biopaliw tez. A glownym skladnikiem biopaliw (benzyny) jest spirytus do ktorego produkcji jest potrzebny CUKIER. Zapotrzebowanioe na niego bedzie roslo i to w wysokim tepie , a Polacy znowu obudza sie z reka w nocniku. Juz nie jaki A. Hitler byl bardziej przewidywalny bo wiedzac , ze moze miec problem z ropa w czasie swoich podbojow zamowil sprzet dla armi , ktory jezdzil na biopaliwach ( miedzy innymi). Teraz tacy jak Palikot smieja wam sie w twarz robiac kase i wyprowadzajac ja na koniec swiata.

odpowiedz