Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Rok po upadku reżimu w Egipcie sytuacja gospodarcza jest fatalna

PAP | 10.02.2012 | 22:20

  A A A
 
Rok po upadku reżimu w Egipcie sytuacja gospodarcza jest fatalna


(fot. Jupiterimages)

W rok po obaleniu dyktatora Egiptu Hosniego Mubaraka pogarszająca się sytuacja gospodarcza stanowi największe zagrożenie dla procesów demokratycznych w tym najludniejszym kraju świata arabskiego - pisze w piątek, na dzień przed rocznicą, AFP.

Wzrost gospodarczy Egiptu spowolnił, wynosi między 1 a 2 proc. (dawniej między 5 a 7 proc.), i rząd liczy na pomoc MFW oraz innych kredytodawców, by uniknąć wybuchu gniewu społecznego - wyjaśnia francuska agencja.

Notowania kraju są regularnie obniżane przez agencje ratingowe - Standard & Poor's zmienił właśnie w piątek notę Egiptu z B+ na B - Kair nie może więc zanadto liczyć na przyciągnięcie inwestorów.


Przychody z najważniejszego dla kraju sektora turystycznego spadły według oficjalnych danych o 30 proc. Wielu ekspertów uważa, że rządowe statystyki zaniżają realne straty sektora.

Jednym z głównych problemów Egiptu jest też topnienie rezerw walutowych - zapasy spadły z 36 mld dol. w styczniu 2011 roku do 16,3 mld dol. rok później. W połączeniu z deficytem budżetowym sięgającym oficjalnie 8,7 proc., a według niektórych ekonomistów nawet 10 proc. PKB, stwarza to poważne obawy, że Kair nie będzie w stanie zapłacić za towary importowane ani utrzymać kosztownego systemu subwencji rządowych.

Egipski rząd dopłaca do cen paliw, chleba i gazu, aby uniknąć buntu mas w kraju, w którym 40 proc. ludności żyje za dwa dolary dziennie lub mniej - podkreśla AFP.

- Zmiana polityki dotyczącej subwencji na produkty żywnościowe, benzynę czy gaz może doprowadzić do politycznej katastrofy - mówi francuskiej agencji ekonomista Hamdi Abdelazim.

Po miesiącach zwlekania z tą decyzją Kair zdecydował się podjąć znowu rozmowy z MFW, by uzyskać 3,2 mld dol. pożyczki; do Banku Światowego Egipt zwraca się o kolejny miliard. Jednak egipski minister finansów Momtaz Said ocenił w piątek, że rząd będzie potrzebował 11 mld dol. przez najbliższe dwa lata, aby móc przeprowadzić reformy.

Niestety sytuacja polityczna w kraju, powtarzające się zamieszki i protesty nie zachęcają zagranicznych pożyczkodawców do udzielania pomocy, a rządu - do przeprowadzania wewnętrznych reform - komentuje AFP.

Prezes Banku Światowego Robert Zoellick zwiększył jeszcze w czwartek wątpliwości wspólnoty międzynarodowej w sprawie udzielania pomocy Kairowi, którego "rezerwy są na najniższym poziomie". Zdaniem Zoellicka Egipt powinien najpierw spełnić oczekiwania dotyczące "demokratyzacji kraju oraz transparencji". Szef Banku Światowego powiedział też, że zastanawia się, "jak będzie rządzić Bractwo Muzułmańskie, które jest wielkim zwycięzcą wyborów" - relacjonuje AFP.

TAGI: egipt, kryzys, turystyka

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Bank

oceń
21
45
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
R.R. [2012-02-13 08:17]

Chcieli, to mają. Mówiłem, że za Mubarakiem jeszcze zatęsknią.

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~wojtas [2012-02-11 09:58]

Mają okazję wprowadzić demokrację i z tego nie korzystają. Myśleli że jak Mubaraka obalą to dobrobyt sam się zrobi? Naiwni nieroby. Tylko kombinują jak państwo oszwabić, podatków nie płacić i na wszystko chcieliby dotację (kto był to wie, np większość domów jest "w budowie"). Mają piękny kraj i nie potrafią tego wykorzystać. Niestety...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~domi [2012-02-12 00:47]

zastanawiam sie dlaczego nigdy bracia muzułmanie z innych krajów arabskich budujących pola golfowe na pustyni, sztuczne wyspy i stoki narciarskie pod dachem nie dadza im kasy .... tylko od Zydów chcą dostawać , tych ktorych nie nawidzą

odpowiedz

Ocena: -10 [22]
beatagr [2012-02-11 14:28]

ja byłam z rodziną w Egipcie 4 razy,ostatnio w Sylwester.nie czuliśmy żadnego zagrożenia,z tym że nie ruszaliśmy się z hotelu ale to tylko dlatego że dużo rzeczy zwiedzilismy przy poprzednich wyjazdach-Muzeum w Kairze,piramidy w Gizie,Ziemię Świętą.muszę przyznać ,że oni żyją tylko z nas turystów,gdy nie będą nas szanować ,to moga sobie tylko w łeb strzelić,z czego utrzymają swoje rodziny ktore są kilkunastoosobowe a pracuje przewaznie 1 osoba?np.w Kairze miliony mieszkańców stoją calymi dniami na ulicach!nie mam pojęcia z czego żyją-chyba wszyscy z żebrania,głupki!oczywiście będziemy tam jeździć nadal,bo urlop bierzemy w zimie a tylko w Egipcie tak ciepło i tanio o tej porze roku..

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~www [2012-02-12 00:07]

To nie jest zadna rewolucja!!!! To sa tylko puste hasla o demokracji ,wplnosci,braterstwie,sprawiedliwosci.Te rewolty sluza anarchii i wywolaniu destabilizacji panatwa.Sa to zamachy na legalny rzad.Rewolty sa inspirowane i oplacane przez Izraelsko-amerykanskie rzady.Scenariusz jest bardzo prosty.Wywoluje sie wewnetrzne rewolty w innych panstwach i pod pozorem pomocy dokonywana jest agresja.Jednoczesnie wspiera sie rebeliantow finansowo,zbrojnie i propagandowo w mediach.Demokracja to tylko pusty frazes.Nikt nie moze nakazac zadnemu suwerennemu panstwu rzadzic demokratycznie.Demokracja w zachodnim wydaniu to demagogia !!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obs [2012-02-11 23:46]

Który z sąsiadów na tym zyska?

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~prawda [2012-02-11 21:50]

za rządów "dyktatora" ten spokojny kraj był chętnie odwiedzany przez turystów, po obaleniu "krwawego tyrana" i próbie wprowadzenia demokracji kraj chyli się ku upadkowi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Jano [2012-02-11 23:15]

Pomózmy Egiptowi społeczności europejska a oni na wystawią środkowy palec na wakacje. Chcą radykalnego islamu to mają i nie mam zamiaru im pomagać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wertyk [2012-02-11 22:15]

gdyby polacy mieli wiecej kasy to pewnie czesciej mogliby sobie pozwolic na egzotyczne wakacje...... Tak sobie mysle, ilu ludzi musi dorabiac do pensji zeby jakos zwiazac koniec z koncem... Ja tez niestety jestem w tej grupie ale dorabiam tylko LEGALNIE i UCZCIWIE s psosoby na dodatkowe 'pare zlotych' opisuje w serwisie www.jak-dorobic.za.pl wiec zapraszam ;))

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~gacek [2012-02-11 21:16]

Sex wakacje .Viva Egipt laseriny ! Nie przyszło Wam do głowy , że z niektórymi kobietami jest jak z łyżeczkami ! Plastikowa , płaska i pusta w środku nadaje się tylko do lodów!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +41 [49]
~heheh [2012-02-11 13:19]

Kto słyszał o zbiorowych gwłatach na turystkach w styczniu i sierpniu 2011? Kto słyszał o napadzie na kantor w Sharm el Sheik w tamtym miesiącu i o zastrzeleniu Niemca i Francuza. Kto chce zapłacić za zabicie za zabicie siebie? Zapraszam do islamskiego Egiptu!!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~JMK [2012-02-11 20:04]

Juz niedługo będą jedli demokrację a popijali wolnością !

odpowiedz

Ocena: +1 [9]
~adam [2012-02-11 12:04]

dokladnie .marudzicie na demokracje tam czyli tu wam tez nie odpowida ??? komuna byla lepsza????

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [16]
lhgffghjmbu [2012-02-11 10:00]

ZYDY DALEJ ŻĄDZĄ

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +24 [26]
~czytaj [2012-02-11 18:55]

Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba. kopiuj wklej gdzie sie da ! niech ludzie sie dowiedzą !!

odpowiedz

Ocena: +7 [11]
~Radobaryl [2012-02-11 18:53]

...niech żrą demokrację!!!! ....centa nie dokładać nygusom!!!! ....bojkotować kurorty!!!!

odpowiedz

Ocena: +5 [9]
~falus [2012-02-11 18:33]

no właśnie o to żydom chodziło ! Dobrze wam arabusy beduini jak głupie to dalej łbami walcie kilka razy o ziemie może ten wasz wam to wynagrodzi ale po śmierci. Teraz mają was w swoich łapskach. Rewolucji im się zachciało

odpowiedz

Ocena: +12 [20]
~Bo no [2012-02-11 17:39]

Trzeba obalić klikę Tuska jak najwcześniej bo jeżeli później to może być w Polsce tak jak w Egipcie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +23 [25]
~ewv [2012-02-11 16:58]

Egipcjanie chcieli demokracji to mają. Europa pozdrawia...

odpowiedz

Ocena: +94 [114]
~gf [2012-02-11 01:01]

demokracja nadchodzi ;) egipt zniszczony, a co tam w demokratyczneuj Libii slychac, jak sie wm żyje powstńcy?? Kadafii zły był??;) Życze wam barany szczescia w nowej rzeczywistosci;) A przypadkiem wojny domowej nie macie?? Nic o was juz nei pisza Wy kretyni!

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi