Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Sarkozy: będą trzy rodzaje szczytów

PAP | 30.01.2012 | 22:30

  A A A
 
Sarkozy: będą trzy rodzaje szczytów


(fot. AFP / Frank Rumpenhor)

Przywódcy 25 państw, w tym Polski, zgodzili się na szczycie UE na zawarcie traktatu fiskalnego z nową regułą wydatkową. Państwa spoza euro będą uczestniczyć w szczytach "17" ws. konkurencyjności, paktu oraz reform eurolandu - zapewnił Herman Van Rompuy.

- 25 państw, które podpiszą traktat, to duże osiągnięcie, zważywszy, że strefa euro to tylko 17 państw - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Van Rompuy na zakończenie szczytu przywódców 27 państw UE w poniedziałek Brukseli.

Zgodnie z osiągniętym kompromisem ws. zapisów o zarządzaniu eurolandem i szczytach euro - czyli kwestii, która budziła najwięcej sporów między Francją i Polską - zdecydowano, że kraje pozostające poza eurolandem, które ratyfikują nowy traktat, "powinny uczestniczyć w szczytach dotyczących konkurencyjności oraz zmian w architekturze strefy euro, a także, jeśli to wskazane, w sprawie wdrażania traktatu przynajmniej raz w roku" - powiedział Van Rompuy.

- Więc gdy (te kraje) będą kiedyś wchodzić do euro, to według zasad, na które się zgodzą - zapewnił Van Rompuy. Dodał, że zobowiązał się też, że za każdym razem, gdy będzie zwoływał szczyty 17 państw euro, to będą je poprzedzać szczyty całej UE, chyba, że zajdą nadzwyczajne okoliczności. - Z tym traktatem utrzymujemy więc tak dużo jedności, ile się da - podkreślił.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy tłumaczył z kolei na swojej konferencji prasowej, że w UE będą trzy rodzaje szczytów: wszystkich 27 państw członkowskich, państw paktu fiskalnego czyli euro plus, oraz państw strefy euro, jeśli tematyka dotyczy wspólnej waluty.

- To nie znaczy, że jest kilka prędkości w UE, ale są różne poziomy integracji - powiedział prezydent Francji. Pytany, jak przebiegły negocjacje z Polską ws. zapisów dotyczących szczytów euro w nowym traktacie, tzw. pakcie fiskalnym, powiedział, że "bardzo dobrze, mamy kompromis".

Nowa umowa pod nazwą "Traktat o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Monetarnej" ma zostać podpisana w marcu przez 25 krajów UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Czech. Ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, przy założeniu, że do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro.

Umowy zakłada, jak domagał się Parlament Europejski i Polska, że "najpóźniej w ciągu pięciu lat" przywódcy spróbują przenieść jej zapisy do traktatu UE, z nadzieję, że kolejny rząd w Londynie tym razem nie powie "nie" na zmianę traktatu UE - co zablokował w grudniu.

Z tego zapisu cieszył się przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso. - KE zabiegała w negocjacjach, by nie powstała żadna nowa instytucja oraz by zapewnić zgodność nowego traktatu z metodą wspólnotową i traktatami UE - powiedział.

O przyjęcie traktatu, który ma zapobiec zadłużaniu państw euro w przyszłości, zabiegał Berlin, czyli kraj, który ponosi największe koszty ratowania państw pogrążonych w kryzysie zadłużenia, z Grecją na czele. Pakt przewiduje tzw. złotą regułę, według której roczny deficyt strukturalny nie przekracza 0,5 proc. nominalnego PKB.

Choć nowa reguła wydatkowa nie będzie musiała być zapisana w konstytucjach narodowych (czego Berlin domagał się początkowo, ale ustąpił Irlandii i Holandii, by nie przeprowadzać tam referendów), to wzmocniono ją zapisami o sankcjach finansowych dla niesubordynowanych państw. Ma je orzekać Trybunał Sprawiedliwości UE - w wysokości do 0,1 proc. PKB kraju. Środki z kar płaconych przez kraje euro zasilą przyszły fundusz ratunkowy dla eurolandu EMS. (na szczycie potwierdzono też, że traktat ws. EMS zostanie podpisany na najbliższym posiedzeniu eurogrupy, co umożliwi jego wejście w życie w lipcu 2012 roku). Natomiast państwa spoza euro, które przyłączą się do traktatu i złotej reguły wydatkowej, będą płacić ewentualne kary do budżetu UE.

Z powodu obaw o reakcję rynków kraje członkowskie strefy euro nie za bardzo miały możliwość niezgodzenia się na nowy pakt. Po pierwsze obawiają się zwiększenia kosztów obsługi długu, gdyby agencje obniżyły im ratingi. Po drugie kanclerz Niemiec Angeli Merkel udało się przeforsować warunek, że w przyszłości, by skorzystać z pomocy funduszu ratunkowego dla strefy euro, konieczna będzie ratyfikacja nowego traktatu i wdrożenie złotej reguły.

Polska (jak i inne kraje spoza euro), nie mając wspólnej waluty, nie mogły zablokować przyjęcie nowej umowy, ale też nie muszą wdrażać jej postanowień, nawet jeśli ratyfikują traktat, póki nie przystąpią do strefy euro. Chyba że, jak precyzuje umowa, "wyrażą intencję, że chcą wcześniej być zobligowane postanowieniami umowy lub jej poszczególnymi elementami". Minister Jacek Rostowski mówił w grudniu, że Polska nie planuje wcześniejszego, przed wejściem do strefy euro, przyjęcia tych zasad. Powtórzył to w poniedziałek na szczycie w Brukseli.

Drugim tematem szczytu było pobudzanie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Szacuje się, że UE jest obecnie 27 mln osób bez pracy. Przyjęte wnioski ze szczytu ambitnie postulują, by każdy młody w kilka miesięcy po zakończeniu nauki znalazł pracę.

Ponadto przywódcy zobowiązali się do rozwijania unijnego rynku wewnętrznego, który wciąż ma wiele barier. Chcą "najpóźniej w czerwcu tego roku" porozumienia ws. unijnego patentu.

Jose Barroso poinformował, że KE jest gotowa do przekierowania niewykorzystanych funduszy unijnych, by skoncentrować je na celach wzrostu i zatrudnienia. Mówił o wciąż niewydanych 82 mld euro z budżetu UE na lata 2007-13, w tym 22 mld w ramach Funduszu Społecznego (czyli np. na szkolenia bezrobotnych). KE chce też, by kraje z problemami z wykorzystaniem funduszy spójności mogły je przeznaczać na gwarancje pożyczek bankowych.

Tusk: kompromis ws. szczytów euro bez pełnej satysfakcji

Kompromis ws. uczestnictwa państw spoza eurolandu w szczytach euro zawarty w pakcie fiskalnym nie daje Polsce pełnej satysfakcji - ocenił po poniedziałkowym szczycie UE premier Donald Tusk. Mimo to Polska zdecydowała się na przystąpienie do nowego traktatu.
- Celem maksimum Polski było, aby we wszystkich spotkaniach mogła uczestniczyć Polska i inne państwa spoza strefy euro - powiedział szef rządu. Przyznał, że wysokie postawienie poprzeczki było elementem negocjacji. - Gdybyśmy postawili warunki łagodniejsze, uzyskalibyśmy mniej - powiedział.

Tusk przestrzegał przed retoryką "wygrany - przegrany" ws. sporu na linii Polska-Francja o udział w szczytach euro. - Nikt nikogo nie pokonał, skoro obaj (Tusk i Sarkozy - PAP) się zgodziliśmy - powiedział premier, przyznając jednak, że poniedziałkowa dyskusja bywała "dość brutalna".

Tusk zaznaczył, że osiągnięty kompromis nie daje pełnej satysfakcji także Francji, która "zaangażowała się w wymodelowanie tego formatu, w którym grupa euro będzie miało bardzo dużo do powiedzenia na bardzo dużo tematów". Jednak w jego opinii udało się obronić ustrój instytucjonalny UE i nie została złamana zasada wspólnotowości, a dla Polski ważne też było wesprzeć innych liderów w "wysiłkach, aby ochronić strefę euro".

Tusk podkreślił, że ostatecznie został ograniczony zakres dziedzin, jakie mogą być tematem szczytów euro i np. kwestia konkurencyjności, dotycząca całej UE, nie może być przedmiotem obrad grupy euro.

- I jest druga dla nas ważna deklaracja wygłoszona przez szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, który jest także szefem strefy euro w rozumieniu paktu fiskalnego, o tym, że agenda każdego ze spotkań (także szczytów euro - PAP) będzie konsultowana z uczestnikami paktu fiskalnego - powiedział.

Premier ocenił, że pakt fiskalny daje szansę strefie euro na bardziej zdecydowane działania, choć mógł być ambitniejszy. - Dług publiczny zniknął jako ostre kryterium umowy - zauważył. Zgodnie z paktem, tylko przekroczenie deficytu uruchomi nowe (ponad te wynikające z sześciopaku) automatyczne sankcje wobec krajów euro.

- Strefa euro będzie mogła w swoim gronie omawiać tylko rzeczy, które naprawdę dotyczą jej wewnętrznych spraw - zaznaczył z kolei minister finansów Jacek Rostowski. Przyznał, że "nie ma czegoś, co chcieliśmy osiągnąć, czyli obecność wtedy, kiedy oni dyskutują swoje sprawy, ale w końcu to był dość daleko posunięty postulat". Obaj przypomnieli, że szczyty euro odbywały się przecież już wcześniej.

25 krajów już zadeklarowało, że podpisze traktat ws. paktu fiskalnego. Dwa kraje, które nie są zainteresowane, to Wielka Brytania oraz Czechy "ze względów konstytucyjnych". Jak tłumaczył Tusk czeski premier Petr Neczas obawia się o ratyfikację, do czego potrzebny byłby podpis prezydenta Czech, a ten "nie jest entuzjastą paktu". Tusk zwrócił uwagę, że ratyfikacja i wdrożenie paktu może być problemem dla rządów, które nie mają większości parlamentarnej.

Traktat ma zostać podpisany na szczycie w marcu. Umowa ma wejść w życie 1 stycznia 2013 roku, przy założeniu, że do tego czasu będzie ratyfikowana przez 12 z 17 państw strefy euro.

TAGI: kryzys, pakt fiskalny, strefa euro, euro, ue

oceń
24
181
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: -33 [47]
~PATRIOT [2012-01-31 10:36]

90% KOMENTUJACYCH W TYM TEMACIE TO SAMI FRUSTRACI.WIEKSZOSC POLAKOW JEST ZADOWOLONA I SAMI PRZEZWYCIEZAJA TRUDNOSCI.POZWOLCIE NAM SIE CIESZYC Z TEGO CO OSIAGNELISMY.INTERNET TO NIE SCIANA PŁACZU . MOZE BY TAK DO PSYCHOANALITYKA LUB KOMENTARZ MERYTORYCZNY.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~as [2012-01-31 14:37]

Jeszcze trochę i każdy Polak będzie nosił obroże na szyi. A Tusk każe nam wyznawać zasadę :"lepsze w niewoli przysmaki, niźli w wolności kęsek lada jaki".

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
tomo1958 [2012-01-31 14:59]

no i mamy za swoje, niestety głupota kosztuje oj będzie bida, biada nam wszystkim, nie żal wam swoich dzieci biedni sprzedajni POlacy

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~OLO [2012-01-31 14:52]

NO TAK ZAPROSZA NAS NA OBIAD NA KTORYM BEDZIEMY MOGLI TYLKO POPATRZEC ,CZY JA DOBZRE ROZUMIEM

odpowiedz

Ocena: +2 [8]
~kleszcz [2012-01-31 13:54]

Polak to jak Chinczyk!Niedługo według badan GUS pkb skoczy mu z czerech do osmiu procent i w nagrode od swojego pana dostanie codziennie MICHE RYZU!Ochłapy które zrzucili na łeb rudemu własciciele niewolników są dla nas Polaków powodem do dumy!W dobrym kierunku idzie nasza władza, jeszcze tylko wprowadzic walute euro i bedziemy mogli czołgami wjechac bezposrednio do Brukseli

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~as [2012-01-31 14:30]

To kolejna zdrada Polski i Polaków. Kolejny raz Tusk pokazał, gdzie są jego interesy. Mam nadzieję, że przyjdzie dzień zapłaty.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~as [2012-01-31 14:29]

Zawsze podziwiałem Czechów. Mają swoje zdanie i dlatego wszyscy ich szanują.

odpowiedz

Ocena: +33 [37]
~AQQ [2012-01-31 10:21]

dla czego nikt nie pisze co powiedział premier Czech???......"jestem po to aby służyć swojemu narodowi, nie mogę sam podjąć takiej decyzji, nie wiem jak ona wpłynie na życie Czechów......"

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [8]
~eetam [2012-01-31 12:55]

. Donald Tusk był wtedy wiceprzewodniczącym Zarządu Głównego i miał oczywiście programowe wystąpienie. Cała impreza odbywała się w domu technika w Gdańsku przy ulicy Ratajskiej 6. Głos zabrał pan Tusk 13 czerwca, mówiąc tak: „Moje wystąpienie ma charakter programowy, by rozpisać go na kierunki działań i wcielać w życie, nosi to wystąpienie tytuł Pomorska Idea Regionalna jako zadanie polityczne”. Przedstawił w nim swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze. Słuchałem osłupiały, czy on mówi to poważnie, czy też za chwilę powie, że żartował. Mój przyjaciel z tytułem doktora kazał mi bym go mocno uszczypnął, bo może śpi i śni mu się ta mowa. Ale to było poważne, nie żaden żart czy sen. Na taką mowę ksiądz profesor Janusz Pasierb i posłowie Szablewski i Feliks Pieczka, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków, oraz wielu innych delegatów wyraziło swe oburzenie. Oni nie widzieli Kaszub inaczej jak w Polsce, jak i Polski bez Kaszub. Poseł Feliks Pieczka wskoczył na estradę do mównicy i powiedział: „Oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec racji stanu, ale i wobec interesu Kaszub”. Przypomniał słowa hymnu kaszubskiego: „Nie ma Kaszub bez Polonii, a Polonii bez Kaszub”. Zrobiło się duże zamieszanie i wszyscy, którzy zabierali głos po Tusku w ostrych słowach potępiali mówcę, a niektórzy pytali się, czy dobrze się czuje. Mój przyjaciel, Kaszub z krwi i kości, nie mógł ochłonąć z wrażenia, że coś takiego mógł mówić Kaszub. Wiele osób długo nie mogło się uspokoić i wracało do tego, co usłyszeli od Tuska. Nic też dziwnego, że przewodniczący Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego w dokumencie, sygnatura akt VI NS rej.E.w.p.206, Kartuzy 22.VI.2005 rok, zadał takie pytanie: „Czy człowiek, który od wielu lat wykazuje działanie na rzecz dezintegracji Polski i narodu Polskiego może być premierem i kandydować na prezydenta? Gdzie i po co Polskę zaprowadzi” (…)” [Fragment książki A. Siwaka "Bez strachu"]

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~Łukasz [2012-01-31 13:16]

"bardzo dobrze, mamy kompromis", on podpisze, a my załatwimy mu lekcje francuskiego

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~waski [2012-01-31 13:14]

Polityka polityka polityka, polityk to czlowiek który mowi nam to co chemy uslyszec w taki sposób zeby kłamsto bylo prawda, Tak jest i teraz, Skoro sarkozy mowi ze nie bedzie europy 3 predkosci to pomyslmy najpierw dlaczego tak mowi, bo tak juz jest własnie i on mówiac o tym nie kłamie, Nie bedzie europy 3 predkosci bo juz jest wiec kolejnej nie bedzie i to jest prawda, nastepnie ze polska bedzie miała jakikolwiek wpływ na cokolwiek, Polska nie miala nic i nic nie bedzie miała bo w polsce mamy paru madrych ludzi co sa u władzy ale ze robia za słuzacych to nic nie moga ugrac, Czyli jak bylismy w ogonie tak tez tam zostaniemy sluzac jako przykrywka do wielkich planow innych, I tak dalje skoro mowia nam ze to sukces to oznacza ze sukces jest ale dla innych a polska jak nie miała nic tak dalej nie bedzie miał, i tak mozna wkoło, a odnosnie koła to chyba historia znowu sie zatacza w kolo,

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~google [2012-01-31 10:50]

wiktor kubiak

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [6]
~Konrad [2012-01-31 11:47]

Teraz Polska pożyczy (na procent) w bankach komercyjnych 9mld euro pod zastaw majątku narodowego a następnie przekaże te pieniądze do EBC który następnie pożyczy te pieniądze Grecji na procent żeby ja ratować przed scenariuszem Islandiii ( o którym sie mało mówi w mediach). Genialne :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +13 [15]
~nik [2012-01-31 10:54]

Pakt fiskalny to zgoda na kary za przekroczenie progu deficytu. Co to oznacza dla Kowalskiego? To podatek od wszystkiego. To " przykręcanie śruby" ,aż wypadnie podkładka. Argumentacja jaka będzie póżniej- "obowiązuje nas prawo EU i musimy się dostosować. Wszystko to za możliwość przyglądania się jak Francja i Niemcy umacniają dominację nad pozostałymi krajami.Hajka Grundbaum oczywiście stwierdziła ,że to sukces (dla kogo?)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [5]
~oszukany [2012-01-31 12:42]

Pozdrawiam tych nieuków polityków.Takie rozwiązanie przeciętny obywatel wymyśliłby w 10 minut.Oni potrzebowali na to 2-ch dni.Bawili się za nasze pieniądze i jeszcze robią z nas tumanów.Tusk włożył w to rozwiązanie "kawałek zdrowia"jeżeli zna się na polityce tak jak ja na astronomi to fakt.Panie Tusk rusz pan rozumem bo kompromituje się nie tylko rząd ale i przy okazji polskie społeczeństwo.Czekamy na minimalną płacę taką jaka jest w krajach UE bo podatki już takie mamy.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~majka [2012-01-31 12:20]

Dobre, dobre :)))) Kolejny sukces naszego chłopiny . I na co zdały się poklepywania , całuski w łapki Angeli...no straszna szkoda. Może tu chodzi o nieudolność naszego super bohatera i jego ekipy .Oj chyba to jest jednak ekipa od interesów i przepychanek w zaciszu miejskiego cmentarza , a nie szczytu w Brukseli.

odpowiedz

Ocena: +13 [13]
~COGITO [2012-01-31 12:05]

JAKOŚ MAŁO INFORMACJI W MEDIACH O TYM "SUKCESIE" GDYŻ CORAZ TRUDNIEJ ZNALEŻĆ ARGUMENTY NAWET DLA TAK NAIWNYCH POLAKÓW, DLACZEGO SUKCESEM JEST WYDAWANIE MILAIRDÓW BY JAKIŚ FRANCUZ POCHWALIŁ PANA TUSKA

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~real [2012-01-31 11:59]

przeciesz tusk powiedzial ze nie zgodzi sie na europe 2 predkosci to zgodzil sie na 3 on zawsze mowi prawde....tylko czemu mine mial jak zbity pies ?

odpowiedz

Ocena: +11 [15]
~aa [2012-01-31 02:24]

Jeśli o predkości chodzi, to i tak najwazniejsza jest prędkość wzrostu PKB. Reszta to XXXXX.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +109 [117]
~...piotr [2012-01-31 07:29]

A to Lech Kaczyński był ponoc hamulcowym ,moje zarobki w 2007 roku 3000zł było to prawie 1000 euro paliwo po 4 zł ceny 30 procent niższe moje zarobki w 2012 roku 3000 zł tj. około 700 euro paliwo po 6 zł cóż za rozwój cudownie ,wspaniale

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi