17:15, 03.08.2015
21:07, 03.08.2015
21:03, 03.08.2015

49 zawodów w pierwszej transzy deregulacji

PAP | dodane 2012-03-03 (17:01) 3 lata 5 miesięcy 4 godziny i 7 minut temu | 608 opinii
 

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin przedstawił w sobotę 49 zawodów, w których znikną lub będą złagodzone warunki uprawniające do ich wykonywania. Lista objęła m.in.: przewodników, zawody prawnicze, instruktorów jazdy, taksówkarzy, geodetów i bibliotekarzy.

Według zaprezentowanych założeń projekt ma być dostępny w przyszłym tygodniu - całkowita likwidacja wymogów do wykonywania zawodu ma nastąpić w przypadku przewodników turystycznych i pilotów wycieczek. Obecnie przewodnik bądź pilot wycieczki musiał odbyć wymagane szkolenia teoretyczne i praktyczne i posiadać co najmniej średnie wykształcenie. Po zmianach miałby pozostać jedynie obowiązek niekaralności za przestępstwa popełnione w związku z wykonywaniem zadań przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek. Wyjątkiem, gdzie szkolenie miałoby być nadal wymagane, miałby być jedynie zawód przewodnika górskiego.

Całkowicie mają być także zniesione wymagania ustawowe do zawodów: spawacza w zakładach górniczych (odkrywkowych i głębinowych) i mechaników wierni w zakładach górniczych. Licencje i wymogi mają też przestać obowiązywać wobec pośredników pracy i doradców zawodowych.

Bardziej szczegółowe i drobniejsze zmiany dotyczą uzyskiwania uprawnień do wykonywania zawodów prawniczych. W tej grupie znalazły się profesje adwokata, radcy prawnego, komornika i notariusza. Ma nastąpić m.in. likwidacja części testowej egzaminu adwokackiego i radcowskiego, pozostanie jednak wymóg zdania części pisemnej polegającej na rozwiązaniu zagadnienia prawnego. Ponadto w przypadku osób przechodzących do adwokatury z na przykład sądownictwa z pięciu do trzech lat ma ulec skróceniu wymagany czas pracy w innym zawodzie prawniczym.

Z kolei w odniesieniu do komorników o pół roku - do półtora roku - skrócony ma zostać czas aplikacji. W planach jest ponadto rezygnacja z obowiązkowych badań psychologicznych kandydatów na komorników i zmiana zasad egzaminu komorniczego, m.in. poprzez likwidację jego części ustnej.

O pół roku - do dwóch lat - skrócony ma zostać natomiast okres aplikacji notarialnej, planowana jest również likwidacja części testowej egzaminu notarialnego. Łatwiejsza ma się także stać przejście do zawodu notariusza z innych zawodów prawniczych - np. komornika i adwokata.

Zmiany mają także dotyczyć syndyków i urzędników w sądach i prokuraturach. W przypadku syndyka obniżona ma zostać opłata za egzamin licencyjny, nie trzeba także będzie przedstawiać zaświadczenia z rejestru dłużników oraz lekarskiego i psychologicznego. Od urzędników sądowych i prokuratorskich nie będzie wymagane wykształcenie wyższe, zaś staż zostanie skrócony do pół roku.

Zmiany mają czekać także geodetów. Zniesieniu ma ulec egzamin i wymóg praktyki zawodowej. Wymagany będzie tylko wpis do rejestru dokonywany na podstawie tytułu zawodowego w zakresie uprawnień, pełna zdolność do czynności prawnych oraz niekaralność za ściśle określony katalog przestępstw. Obecnie wymagana praktyka zawodowa przyszłego geodety to trzy lata, jeśli posiada wykształcenie wyższe lub sześć lat, jeśli ma wykształcenie średnie.


Kursy, egzaminy i licencje zniesione zostaną w odniesieniu do pracowników ochrony fizycznej. Zamiast egzaminu wprowadzone zostanie szkolenie obejmujące niezbędne zagadnienia, a zamiast licencji -­ wpis na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej. Obecnie dla kandydatów do wykonywania tego zawodu odbywają się przede wszystkim szkolenia strzeleckie.

Egzamin przed komisją powołaną przez komendanta głównego policji musi natomiast obecnie zdać kandydat na detektywa. Według przedstawionych założeń dla uzyskania licencji zamiast egzaminu wymagane będzie jedynie odbycie obowiązkowego szkolenia. W przypadku detektywów nie zmienią się natomiast wymogi przedstawienia zaświadczenia o niekaralności, badania lekarskiego, psychologicznego i wywiadu policyjnego.

Aby dziś zostać bibliotekarzem lub pracownikiem dokumentacji i informacji naukowej w ośrodku akademickim, należy mieć wykształcenie wyższe, co najmniej kilkuletnie doświadczenie zawodowe i zdać egzamin, do którego jest się dopuszczanym po ocenie dorobku naukowego, którą przeprowadza komisja kwalifikacyjna. Po deregulacji jedynym wymogiem ma być wykształcenie wyższe.

Zmienią się wymogi wobec egzaminatorów przyznających uprawnienia do kierowania pojazdami. Trzeba będzie mieć co najmniej 23 lata i wykształcenie co najmniej średnie (a nie - jak dotąd - wyższe), a okres posiadania prawa jazdy kategorii B skróci się z 6 do 3 lat. Tak jak dawniej trzeba się legitymować niekaralnością za przestępstwo komunikacyjne, korupcyjne, seksualne i przeciwko dokumentom, ukończyć kurs kwalifikacyjny w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, zdać egzamin przed komisją weryfikacyjną i uczestniczyć jako obserwator w siedmiu egzaminach prowadzonych przez kogoś innego oraz przeprowadzić trzy egzaminy pod nadzorem uprawnionego. Instruktor nauki jazdy również będzie musiał wykazać się taką samą niekaralnością, ukończonym kursem i zdanym egzaminem, ale nie musi już mieć wykształcenia średniego i wymagany staż z prawem jazdy skróci się mu z 3 do 2 lat.

Taksówkarze nie będą już musieli odbywać kursu i zdawać egzaminu z topografii miasta, przepisów porządkowych i prawa pracy. Pozostanie im obowiązek wykazania niekaralności za przestępstwa umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, wiarygodności dokumentów lub środowisku oraz przeciwko życiu i zdrowiu oraz przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Niezależnie od deregulowanych przepisów państwowych samorządy nakładają na taksówkarzy obowiązek uzyskania specjalnej licencji na świadczenie usług w mieście - deregulacja tego nie dotyczy i licencje pozostają.

Ułatwiony ma zostać dostęp do zawodu zarządcy nieruchomości. Wymogami wpisu do rejestru pozostanie pełna zdolność do czynności prawnych i niekaralność za ściśle określony katalog przestępstw. Zlikwidowana zostanie odpowiedzialność zawodowa zarządców przed organami korporacyjnymi, pozostanie tylko sądowa. Utrzymany miałby zostać obowiązek posiadania aktualnego ubezpieczenia OC za szkody wyrządzone w związku z wykonywaniem działalności.

Pośrednikom w obrocie nieruchomościami resort chce zlikwidować licencje zawodowe i znieść wymóg posiadania wykształcenia wyższego, studiów podyplomowych i praktyki zawodowej. Jedynymi wymogami wpisu do rejestru pozostanie pełna zdolność do czynności prawnych i niekaralność. Podobnie jak u zarządców nieruchomości zlikwidowana będzie odpowiedzialność zawodowa, inna niż sądowa, a utrzymany - obowiązek posiadania polisy OC za szkody wyrządzone w związku z wykonywaniem czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami.

Wymagane kursy i staż pracy mają też być uchylone wobec instruktorów sportu i trenerów sportowych - od klasy pierwszej do mistrzowskiej. Ostatnią deregulowaną grupą 9 zawodów, w przedstawionych przez MS założeniach, są pracownicy statków żeglugi śródlądowej: marynarze, bosmani, sternicy, mechanicy, szyprowie i przewoźnicy. Resort chce skrócenia wymaganej obecnie praktyki, jaką muszą odbyć, by uzyskać uprawnienia do żeglugi - które to uprawnienia nadal pozostaną.

Polub WP Finanse na Facebooku

Oceń
tak 0 50,00%
nie 0 50,00%

Opinie (608)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

5
0
~goku 2012-03-04 (16:42) 3 lata 4 miesiące 30 dni 4 godziny i 26 minut temu

Geodetów? To chyba trochę niepoważne. To może architeketem też może zostać kto chce?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~egza. 2012-03-05 (21:15) 3 lata 4 miesiące 28 dni 23 godziny i 53 minuty temu

No wie Pan licencja na pracownika ochrony fizycznej II stopnia nie upoważnia Pan do nauczania kogo kolwiek . Więc jak Pan widzi Pana wcześniejsze kwalifikacje do tego Pana upoważniają czyli tak jak Pan sam pisał żę jest instruktorem samoobrony i pod tym kontem był mój wywód. Pot o żeby ratować ludzi nie trzeba mieć licencji tak jak Pan to sugeruje bo trzeba było by wprowadzić pielęgniarzom ,ratownikom pływackim,nauczycielom itd: licencje a wystarczy dobre przeszkolenie . Oczywiście nie akceptuje Pan tego co robi Jurek Owsiak gdy przeszkala z pierwszej pomocy bo według Pana tylko licencja miarodajnie weryfikuje umiejętności Tak jak ten ochroniarz z licencją co Pan opisuje Bo gdyby był bez licencji to według Pana by nie uratował tej osoby . To zapytam się Pana Jak ten mój znajomy ma 1dan sprawność fizyczna super i w dodatku jest rehabilitantem na udzielaniu pomocy zna się doskonale studia wyższe dwa języki jeden doskonale to czy może być według Pana ochroniarzem po jakiejś weryfikacji czy przyuczeniu do zawodu ochroniarza. ochroniarz to nie Bond.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
1
~Jędrek 2012-03-05 (20:15) 3 lata 4 miesiące 29 dni i 53 minuty temu

"Aby dziś zostać bibliotekarzem lub pracownikiem dokumentacji i informacji naukowej w ośrodku akademickim, należy mieć wykształcenie wyższe, co najmniej kilkuletnie doświadczenie zawodowe i zdać egzamin, do którego jest się dopuszczanym po ocenie dorobku naukowego, którą przeprowadza komisja kwalifikacyjna. Po deregulacji jedynym wymogiem ma być wykształcenie wyższe. " Ten zapis to wierutne kłamstwo. Wszystkie te wymagania występują wtedy, kiedy pracownik takiej instytucji chce osiągną NAJWYŻSZY STOPIEŃ KWALIFIKACYJNY jakim otrzymuje po zdaniu egzaminu na tzw. "pracownika dyplomowanego". Zapraszam wszystkich zainteresowanych tą sprawą do odwiedzenia bibliotek naukowych. Myślę, że taka deregulacja to droga do awansowania przede wszystkim znajomych Pana Gowina, a nie ludzi prowadzących pracę naukowa którzy chcą się poddawać dalszej niezależnej weryfikacji kwalifikacyjnej.

odpowiedz

0
2
~raf 2012-03-04 (23:24) 3 lata 4 miesiące 29 dni 21 godzin i 44 minuty temu

brawo, brawo, brawo bardzo dobre pomysły

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~jan 2012-03-05 (06:53) 3 lata 4 miesiące 29 dni 14 godzin i 15 minut temu

Brawo Panie Ministrze popieram Pana

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~Osoba 2012-03-05 (14:54) 3 lata 4 miesiące 29 dni 6 godzin i 14 minut temu

Nie wiem dlaczego Pan przywołał przypadek kolegi z danem. To, że ma się wiedzę i umiejętności dotyczące sztuki walki, to nie znaczy, że potrafi kogoś czegoś nauczyć (potrzeba do tego wiedzy z zakresu dydaktyki, metodyki, fizjologii i innych) Pana kolega posiadając 1 dan ma potwierdzony fakt, że zna sztukę walki na jakimś poziomie. Niektórzy świetni zawodnicy nie nadają się do tego, żeby kogoś uczyć i trenować. Natomiast przykład strażaka to również zupełnie, co innego. Strażakiem może zostać ten, kto przejdzie procedurę konkursową organizowaną przez Komendanta Straży w momencie ogłoszenia naboru, ale żeby nabór mógł się odbyć potrzeba wolnych wakatów. Po to jest ta licencja, żeby w jakimś stopniu ograniczyć napływ emerytów, rencistów i niepełnosprawnych na stanowiska, których w ochronie nie powinni zajmować, choć i tak większość agencji ochrony to zakłady pracy chronionej. A osiedla chronione przez niepełnosprawnych to złudne poczucie bezpieczeństwa kupione za 5 zł/ rh. Znam przypadek, że tego typu ochroniarz nie udzielił I pomocy osobie leżącej przed jego dyżurką i osoba mało co nie umarła (pomocy udzielił ochroniarz z licencją, który mieszkał na tym osiedlu).

odpowiedz

0
0
~egzam 2012-03-05 (13:55) 3 lata 4 miesiące 29 dni 7 godzin i 13 minut temu

Proszę Pana nie chcę oceniać indywidualnie Pana przypadku ale z tego co Pan pisze to posiada Pan instruktora samoobrony a mój kolega posiada 1dan w odmianie kjukoszinkaj piszę jak słyszę i niema licencji instruktora. I jak Pan sądzi ma umiejętności czy musi zdawać licencję i płacić aby potwierdzić to co już ma potwierdzone. A jeżeli chodzi ostrzelanie i tym podobne sprawnościowe rzeczy to rzeczywiście licencja ma sens!!!! zamiast na przykład jakiegoś dopuszczenia do wykonywania danego zawodu. Żeby być strażakiem trzeba wykazać się ponad przeciętną sprawnością i cechami psych fizycznymi predysponującymi do bycia strażakiem . Po prostu taka selekcja a nie komisja licencyjna była by najodpowiedniejsza . Jeżeli Pan uraziłem to to nie było moim celem po prostu tak myślę że

odpowiedz

1
0
~Osoba 2012-03-05 (12:09) 3 lata 4 miesiące 29 dni 8 godzin i 59 minut temu

Uważam, że zdałem ten egzamin, ponieważ potrafiłem odpowiedzieć bardzo dobrze na pytania (Test na 95%, ustny 3 pytania na 3- wyczerpująca odpowiedź- potwierdził przewodniczący komisji), jestem sprawny fizycznie, co udowodniłem na etapie z technik interwencyjnych i samoobrony (posiadam instruktora samoobrony, co również podlega deregulacji) oraz sprawnie posługiwałem się bronią palną (strzelanie z glauberytu ponad 70 punktów-ocena bdb, rozkładałem i składałem również pm 98) Więc to nie było szczęście, tylko umiejętności, tym bardziej, że wiem, że niektórym w komisji państwowej składającej się 7 osób nie przypadłem do gustu. Może koszty uzyskania licencji są wysokie, ale nikt za darmo nie będzie nikogo szkolił. Szkoła według mnie daje podwaliny do tego, abyśmy się czegoś nauczyli, ale nikt za nas nie wleje wiedzy do głowy ani nie zdobędzie sprawności fizycznej w 2 dni. A z "autopsji" wiem, że Ci, którzy liczyli na tym egzaminie tylko na szczęście w pewnym momencie zawiedli się i wrócili do domu z niczym :). Jeżeli forma egzaminu nie eliminuje tych "szczęściarzy", to niech rząd zmieni formę egzaminu. A co do życzeń to bardzo Panu za nie dziękuję.

odpowiedz

0
0
~egzaminator 2012-03-05 (11:15) 3 lata 4 miesiące 29 dni 9 godzin i 53 minuty temu

A może to Pan miał po prostu szczęście bo jak Pan widzi ci wszyscy inni według Pana to idioci a może to maszynka do pieniędzy te licencje albo wprowadzić licencje do wszystkich szkół wtedy będziemy pewni że szkła nic nie daje tylko trzeba mieć szczęście żeby odpowiedzieć na podchwytliwe pytanie albo strzelać może tak wielu czyli ja i jeszcze mnóstwo osób którym się poszczęściło i w nosie maja to że inni mieli mniej szczęścia na egzaminie licencyjnym choć wiemy że tak naprawdę wiedzę maja dużo większą czasami od tych którzy zdali znamy to z autopsji jak ten mógł zdać a ten zawsze przygotowany do lekcji i pech . Ja pan rozumie Pan miał szczęście i zadał i uważa się za fenomena lepszego od innych a resztę uważa Pan za nieuków bardzo nie ładna postawa gratuluję wiedzy a może szczęścia i życzę panu żeby Pana nie opuściło

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
1
~Osoba 2012-03-05 (10:22) 3 lata 4 miesiące 29 dni 10 godzin i 46 minut temu

Ostatnio zdałem egzamin na Licencję Pracownika Ochrony Fizycznej II stopnia. Egzamin jest trudny i trwa 4 dni. Przystępuje do niego jednorazowo ok. 70 osób i zdaje 15. Żeby zdać egzamin należy posiadać szeroką wiedzę z zakresu ustaw, pomocy przedmedycznej, ochrony ppoż., zasad ochrony osób i mienia i inne. Należy również posiąść umiejętności z Samoobrony i technik interwencyjnych oraz posługiwania się bronią palną. Koszt uzyskania licencji ok. 2500 PLN. Teraz jak sobie pomyślę, że ktoś spośród tych osób, które nie mogą przejść pierwszego etapu egzaminu (są 4 etapy) może mieć po weekendowym kursie- może e-learningowym :) takie same uprawnienia to mnie krew zalewa! Rząd zaskakuje swoimi "świetnymi" pomysłami z dnia na dzień coraz bardziej.

odpowiedz

Znajdź pracę z pracuj.pl

Skorzystaj

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu:

Tagi: