Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

wp.pl Jak zabić pacjenta, czyli co komu obciąć

wp.pl | 13.10.2010 | 06:08

  A A A
 
Jak zabić pacjenta, czyli co komu obciąć

Jak ująć w karby dług publiczny?
(fot. PAP / Grzegorz Jakubowski)

Rząd za wszelką cenę chce „zrównoważyć” budżet nie bacząc na koszty ani społeczne, ani gospodarcze. Przede wszystkim tnie ulgi na dzieci i na internet, likwiduje korzystne zasady opodatkowania w sektorze kultury itd. Obiecują, że „tymczasowo” – na trzy lata. Jednak wiadomo, że rozwiązania tymczasowe okazują się zwykle najtrwalsze. Jednak obsesja na temat „cięcia” może się okazać zabójcza dla wszystkich - uważa Michał Sutowski w cotygodniowym felietonie dla Wirtualnej Polski.

„Ująć w karby dług publiczny. Zmniejszyć deficyt. Ciąć wydatki. Znieść przywileje”. Zestaw mantr, jakie rano i wieczorem, na jawie i przez sen powtarzają polscy dziennikarze, komentatorzy i publicyści. I tzw. główni ekonomiści – tak naprawdę rzecznicy prasowi banków, domów maklerskich i funduszy spekulacyjnych. Chyba powinniśmy zacząć się bać. Dlaczego? Bo Ministerstwo Finansów wzięło je sobie do serca.

„Cięciobsesja”, jak nazywa zjawisko profesor Tadeusz Kowalik, nie jest tylko polską specyfiką. W innych krajach fiksacja liberalnych doktrynerów na deficycie i długu publicznym napotyka jednak opór – przeciw bezmyślnym cięciom wydatków protestują nie tylko związkowcy i anarchiści, ale także nobliści w dziedzinie ekonomii i publicyści najważniejszych dzienników (Paul Krugman, Joseph Stiglitz, Robert Skidelsky, Martin Wolf, Dani Rodrick). U nas „równoważenie budżetu” to medialny dogmat, właściwie niepodważalny. No chyba, że ktoś chce zostać „Andrzejem Lepperem ekonomii” (to o Stiglitzu, copyright by Leszek Balcerowicz) albo innym oszołomem.

Czy zatem problem rosnącego długu publicznego to fikcja? Wymysł wolnorynkowych fanatyków? Nie – wzrost zadłużenia powoduje spadek zaufania inwestorów i większy koszt jego obsługi. Musimy – jako państwo – zapłacić więcej za wykup swych obligacji, żeby w ogóle ktoś się nimi zainteresował. Ale w Polsce z długu publicznego uczyniono fetysz – podobnie jak z deficytu. Rząd chce budżet „zrównoważyć” nie bacząc na żadne koszty – ani społeczne, ani gospodarcze (na dłuższą metę). Przede wszystkim tnie. A jeśli już szuka przychodów – to wszędzie, tylko nie tam, gdzie trzeba.

Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych – na wypadek, gdyby nasz dług przekroczył 55 procent PKB. Co w nim znajdziemy? Obcięcie ulg: na dzieci i na internet. Likwidację korzystnych zasad opodatkowania w sektorze kultury. Kolejne podwyżki VAT – aż do najwyższej dopuszczalnej w UE, 25 procent. I wreszcie – słynną „regułę wydatkową”. Zakaz corocznego zwiększania wydatków elastycznych bardziej niż o 1 procent powyżej inflacji. To wszystko oczywiście „warunkowo”. I „tymczasowo” – na trzy lata.

Od klasyków wiemy dobrze, że rozwiązania tymczasowe okazują się zwykle najtrwalsze – ale nie w tym tkwi największy problem. Tkwi w logice rządzących. Chodzi o to, że w imię jednego (najwyżej dwóch) dość abstrakcyjnych wskaźników, rząd zmierza prostą drogą do czegoś pomiędzy republiką bananową a Ameryką Łacińską. Dlaczego „republiką bananową”? Bo tnąc ulgi na internet spowalniamy rozbudowę najważniejszej dziś infrastruktury – i utrudniamy do niej dostęp. A wydawało się, że „społeczeństwa wiedzy” rząd już bardziej dobić nie może... Przez 20 lat obniżono wydatki na szkolnictwo wyższe z marnego 1,11 na żałosne 0,86 procenta PKB. Na badania i rozwój wydajemy relatywnie mniej niż Rosja czy Turcja, o reszcie Unii nawet nie wspominając. Zmianami w podatkach dobijamy zdychającą kulturę, z czytelnictwem na czele.

A skąd „Ameryka Łacińska”? Stąd, że nasz rząd bardzo ceni najbogatszych – w strefie Euro najwyższe stawki podatkowe wynoszą średnio 42 procent dochodu, 10 procent więcej niż u nas. Dokładnie odwrotnie ma się sprawa z VAT-em i akcyzą – dotkliwe dla najbiedniejszych podatki od konsumpcji rosną i są dla rządu dużo ważniejsze od podatków dochodowych i od przedsiębiorstw. Stosunkowo niskich, wbrew niektórym rojeniom. Jak ktoś ładnie powiedział: sięgamy szeroko, do... najpłytszych kieszeni.

W medialnych newsach wciąż dominuje histeria na temat długu publicznego – na przemian z codzienną sensacją. Np. śmiertelnym wypadkiem przeładowanego busa z siedemnastoma pracownikami sezonowymi. W dwóch województwach ogłoszono żałobę, ale nikt nie zapytał, dlaczego cała wieś zmuszona jest zarabiać na życie w urągających przyzwoitości warunkach. Być może obraz jadących nad ranem do pracy zbieraczy jabłek nie pasuje do opowieści o polskim sukcesie – ani to pijani roszczeniowcy, ani radosne dzieci korporacji. I może właśnie taki „jabłczany” kapitalizm to jedyne, co Platforma (a kiedyś PiS, SLD...) potrafi w Polsce zbudować. Zdesperowani bezrobotni z Nowego Miasta w końcu „ścięli” koszty, w tym wypadku transportu...

Dług publiczny i deficyt to sprawy poważne, ale obsesja na temat „cięcia” może się okazać zabójcza. Czasem lek na schorzenie okazuje się gorszy od choroby. Niczym w tragikomicznym komunikacie chirurgów: „Operacja się udała. Pacjent niestety nie przeżył”.

Michał Sutowski specjalnie dla Wirtualnej Polski

TAGI: budżet, dziura budżetowa, rząd, społeczeństwo, ulgi, minister finansów

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Obligacja

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~jeef [2010-10-13 12:08]

zabierajcie złodziejskie łapy
od dzieci i niepełnosprawnych

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Filip [2010-10-26 14:17]

no piekna krytyka
niestety poza krytyka brak postulatow pozytywnych, a generalnie kazde oszczednosci - to sie autor chyba zgodzi to zabranie pieniedzy konkretnej grupie osob, wiec taki tekscik mozna wyprodukowac przy okazji kazdego ogloszenia o cieciach zmieniajac adresata a rzecz w tym, ze niestety pooszczedzac trzeba....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ariadna [2010-10-20 09:35]

...tak oszczędności
...dotyczą jedynie biednego społeczęństwa - bo bogaci /córka ministra Rostowskiego -23 letnia- dostała beż żadnych kwalifikacji etat w MSZ u kolegi Sikorskiego jako DORADCA ????? w sprawach jezyka angielskiego / p.Sikorski go nie zna??? co najm,niej dziwne/ no i nie ma w kraju lepszych znawców jak stażystka w tej dziedzinie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~x. [2010-10-13 17:22]

j/w
Ja to już wiem co komu obciąc !!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jeef [2010-10-13 12:08]

zabierajcie złodziejskie łapy
od dzieci i niepełnosprawnych

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~a.... [2010-10-13 12:07]

a co z kruzem
morze by ktoś się zabrał za kryz rolnicy biorą doplaty a ubezpieczenie placą malutkie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~a.... [2010-10-13 12:06]

a co z kruzem
morze by ktoś się zabrał za kryz rolnicy biorą doplaty a ubezpieczenie placą malutkie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Veritas [2010-10-13 11:28]

Jaki minister...
...takie finanse. A premier zajęty wojną na górze i bzdurną walką z dopalaczami , nie ma zielonego pojęcia co się dzieje. Zresztą to trzeba rozumieć a nie słuchać Rostowskiego, Boniego czy Bieleckiego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bimek [2010-10-13 11:27]

He he pryszczatym lemingom zabiorą ulgę na
internet, no i dobrze im tak, a aparat nacisku policja, wojsko, sądownictwo, prokuratura nadal z przywilejami jak za PRLu, nie do ruszenia...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Piotr [2010-10-13 11:06]

GŁOSUJCIE NA SLD !!!!
Za każdym razem kiedy do rządów przyszło SLD następował wzrost gospodarczy i łatanie dziury budzetowej po popaprańcach i nieudacznikach rodem z Solidarności !!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~anna [2010-10-13 10:43]

odnoszę wrażenie ,że nasi rządzący są na tej zielonej wyspie dobrobytu
a my jesteśmy poza nią - w Polsce coraz bardziej totalitarnej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pola [2010-10-13 10:40]

jakim prawem tylko nam sie zabiera po kolei wszystko
od siebie trzeba zacząć

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mmm [2010-10-13 10:38]

Ostatnie miesiące rządów platformy
więcej już nie będą kraść

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~glosiciel [2010-10-13 09:20]

trzeba madrze glosowac i lobbowac nt amatorow i szalbierzy
trzeba madrze glosowac i lobbowac nt amatorow i 'szalbierzy'

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mak [2010-10-13 09:06]

popiersz donalda to teraz gnij banany
a jednak uczestniczy w spisku KE

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mario [2010-10-13 08:27]

republika bananowa czy Ameryka Łacińska
"Rząd zmierza prostą drogą do czegoś pomiędzy republiką bananową a Ameryką Łacińską". Walka z deficytem i szukanie oszczędności doprowadziło posunięcia rządu na granicę absurdu. Jak tak dalej pójdzie to niebawem nie będzie z kogo ściągać pieniędzy ponieważ większość społeczeństwa stanie się beneficjentami urzędów pracy i ośrodków pomocy społecznej. Nasi rządzący traktują nas jak "ciemne ludy" z jakiegoś Bangladeszu. Dlaczego nie obcina się dotacji dla partii politycznych? Skoro politycy wykonują swoją pracę z tak mizernym skutkiem to za co mamy im jeszcze płacić. Skoro szpitale traktowane są jak zakłady usługowe i oczekuje się od nich generowania zysków to dlaczego od poczynań rządu tylko "oczekujemy" efektów, a nie "wymagamy". ZULU-GULA naście lat temu powiedział, że Polska to dziwny kraj i jakoś moim zdaniem te słowa wciąż nie straciły na wartości. Szkoda...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andzia [2010-10-13 08:07]

pomysły na cięcia
gdyby zmniejszyć ilość urzędników,albo pójść za przykładem Hiszpanii,która w obliczu kryzysu obniżyła pensje np.rządowi,administracji,to nie.uchwalili sobie podwyżki i emerytury po 4-letniej kadencji!jak zaciskać pasa,to wszyscy łącznie z rządzącymi,a nie tylko biedni!kurcze człowiek stara się jak może pracuje jak wół,a ci tylko kasę pożyczają!dlaczego np.wojskowi idą wcześniej na emeryturę?znam takich co mają 42lata i są emerytami.a np.mój ojciec czy teściowie są koło 60chorują,ale pracować muszą i to ciężko.ograniczyć urzędników,obciąć kósmiczne pensje dr spółek państw. Diety poselskie,pensje człon.rządu,kancelarii prezydenta, ilość aut(na 1 auto przypada 3 pracowników kan.prezyd)potem odbierzcie głupie przywileje coponiektórym,kontrola ubezpiebzonych w KRUS bo wielu tego nadużywa nie prowadząc wcale gospodarstwa żyją np.z działal.informatycznej(osobiście znam takiego typka) zobaczycie ile kasy się znajdzie!a nie dobijacie ludzi,którym pensje nie rosną kolejnymi podatkami!takie trudne?nie!rządzący boją się o własne koryto!stary dowcip:po co poszedłeś do sejmu?żeby pomóc!ludziom?nie-sobie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zapas [2010-10-13 07:59]

b/t
"polska to piekna kraj" w pogotowiu ratunkowym dyspozytor przy zgloszeniu pyta o wszystko ! i do zabitego przyjedzie karetka w 3 minuty , ale do chorego staruszka to jedzie 1,5 godziny np , i jak jeszcze zyje to wożą go od szpitala do szpitala zeby umarł , to tyle . jezeli jest czasami inaczej tzn karetka przyjedzie na czas i ratują faktycznie , to media oglaszają ze to jest sukces itd

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xxxxxxxxxxxxxxx [2010-10-13 07:48]

A sobie doloza,ich nic nie obowiazuje.
Na dozywianie dzieci zabrali czesc dotacji,dwoja sie i troja aby zabrac co sie da.Ile rzad zabierze sobie i poslom,jak bieda niech wszyscy odczuja.Dodali na kancelarie premiera i prezydenta.Z naszych podatkow nagradzaja sie.Pazerne kanalie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xxxxxxxxxxxxxxx [2010-10-13 07:48]

A sobie doloza,ich nic nie obowiazuje.
Na dozywianie dzieci zabrali czesc dotacji,dwoja sie i troja aby zabrac co sie da.Ile rzad zabierze sobie i poslom,jak bieda niech wszyscy odczuja.Dodali na kancelarie premiera i prezydenta.Z naszych podatkow nagradzaja sie.Pazerne kanalie.

odpowiedz