17:15, 01.09.2014
03:30, 02.09.2014
03:43, 02.09.2014

Logo dostawcyBankowe kłopoty Watykanu

Miesięcznik Finansowy BANK | aktualizacja 2013-04-07 (09:57) 1 rok 4 miesiące 25 dni 17 godzin i 51 minut temu | 97 opinii
 

W omawianiu kolejnych plag, które miały być prawdziwym powodem ustąpienia Benedykta XVI do abdykacji, najmniej miejsca poświęcono kwestiom finansowym, zwłaszcza owianemu tajemnicą Instytutowi Dzieł Religijnych. Czy nowy papież zrobi porządek z finansami Watykanu?

Wyraźnie podekscytowane media zwracały uwagę na inne możliwe racje niespodziewanej rezygnacji: naciski lobby homoseksualnego, napięcia między masonerią a Opus Dei w łonie rzymskiej kurii czy konsekwencje wewnętrznego śledztwa na temat zeszłorocznego skandalu VatiLeaks - wycieku tajnych dokumentów ujawniających zawstydzające przypadki nepotyzmu, korupcji i marnotrawstwa w łonie watykańskiej administracji. Wszystko to miało załamać wyrafinowanego teologa, jakim był przed objęciem najwyższego stanowiska w Kościele Joseph Ratzinger. Nieco mniejszą uwagę mediów przyciągnęły naciski natury finansowej, związane z działalnością słynnego watykańskiego banku IDR (Instytut Dzieł Religijnych), choć nie ma bodaj w Europie instytucji finansowej bardziej obrosłej intrygami i teoriami spiskowymi. Jednak w jego historii szczególnie trudno odróżnić informacyjne ziarno od plew różnych domysłów.

Trzeba od razu zaznaczyć, że IDR jest bardzo często mylony z bankiem centralnym Watykanu. Tę rolę spełnia jednak Administracja Dóbr Stolicy Apostolskiej (ADSA) i to ona, a nie IDR, czuwa nad legendarnymi 80 tonami złota, które miałby posiadać Watykan. Oficjalnie IDR w ogóle nie należy do struktury Kurii Rzymskiej. Ma wszystkie cechy banku prywatnego, z tym że nie ma akcjonariuszy: wszystkie zyski z aktywności finansowej (a IDR jest zyskowny) są przeznaczone, według jego statutu, na „religijną działalność miłosierdzia”. Instytut został założony w czasie drugiej wojny światowej przez papieża Piusa XII właśnie w tym celu: pomocy uchodźcom i różnym kościołom narodowym, które cierpiały z powodu zawieruchy wojennej.


Praca banku nigdy nie była przejrzysta, ale też było to niemożliwością w sytuacji, gdy kontakty finansowe Watykanu ze wspólnotami katolickimi w państwach komunistycznych, muzułmańskich lub niektórych dyktaturach afrykańskich i południowoamerykańskich były utrudnione. IDR utworzył skomplikowaną, ale dość skuteczną sieć kanałów finansowania, którą później chętnie wykorzystywały tajne służby mocarstw zachodnich, szczególnie Stanów Zjednoczonych (np. w sprawach finansowania partyzantki contras w Nikaragui czy „Solidarności” w Polsce), nie we wszystkich wypadkach zresztą za wiedzą kurii.

Czy Benedykt XVI miał dość kłopotów z instytutem? Dziś jeszcze zbyt mało wiadomo na temat ostatnich wypadków wokół niego, ale można odnieść wrażenie, że nad IDR unosiła się walka sprzeczności – jedni politycy chcieli, by bank stał się maksymalnie jawny – według aktualnych standardów działalności bankowej, inni, by zachował jednak część swojej sieci w ukryciu, jakby zawsze mogła się do czegoś przydać. W każdym razie Benedykt XVI bez wątpienia próbował odciąć bank od wpływu zagranicznych tajnych służb. W 2009 r. na czele IDR postawił Ettore Gotti Tedeschi, autora L’Osservatore Romano, byłego prezesa Banco Santander we Włoszech i rzecznika uczciwości chrześcijańskiej w bankowości, który miał dostosować funkcjonowanie banku do współczesnych wymagań. Dość szybko IDR stał się obiektem różnych nacisków. W marcu zeszłego roku jeden z najpotężniejszych banków amerykańskich JPMorgan niespodziewanie zamknął konto IDR w swoim mediolańskim oddziale z powodu „braku odpowiedzi posiadacza konta na temat natury niektórych transferów”. Dwa miesiące później Tedeschi został pozbawiony swego stanowiska przez radę nadzorczą instytutu, pod paradoksalnie na tym tle brzmiącym zarzutem, że jego chęć nadania przejrzystości funkcjonowaniu banku była zbyt pośpieszna i w rezultacie niekompetentna. Jednocześnie Watykan sam zaczął zrywać kontakty z bankami amerykańskimi. Reakcja była szybka: Stany Zjednoczone wpisały Stolicę Apostolską na listę 68 podejrzanych państw prowadzoną przez departament ds. walki z przemytem narkotyków.

Groźnie brzmiące słowa zakomunikowała też działająca przy Radzie Europejskiej organizacja audytorska Moneyval: Watykan musi dokonać poważnych reform, zanim osiągnie międzynarodowe standardy w takich kwestiach jak pranie brudnych pieniędzy i finansowanie terroryzmu. Z tych komunikatów wyłania się obraz bardzo ponury – czytelnik gazet może odnieść wrażenie, że IDR jest bankierem najgorszych przestępców, choć właściwie chodzi tylko o niektóre aspekty działalności bankowej, które mogą takie przestępstwa umożliwić. Presje na Watykan osiągnęły apogeum na początku stycznia tego roku, kiedy Deutsche Bank, zarządzający bieżącymi płatnościami kurii, na żądanie włoskiego banku centralnego silnie zredukował transfery międzynarodowe i wyłączył wszystkie watykańskie bankomaty. Taka sytuacja na dłuższą metę doprowadziłaby do paraliżu Watykanu. Bankomaty włączono z powrotem 12 lutego, w dzień po ogłoszeniu abdykacji Benedykta XVI, stąd pojawiły się podejrzenia, że chodziło o szantaż. Z drugiej strony już w styczniu DB zapewniał, że blokada nie potrwa długo, a o abdykacji papieża nikt wówczas nie mówił. Ciekawe, że w istocie Watykan został poddany podobnie silnym sankcjom finansowym co Iran. Jednak IDR, ze swoimi 6 mld euro aktywów, jest bankiem wręcz mikroskopijnym w porównaniu z wielkimi graczami sektora czy dużymi państwami.

Tego samego 12 lutego ogłoszono nazwisko kandydata na nowego prezesa IDR – zatwierdzono go po trzech dniach. Został nim niemiecki arystokrata, finansista i przemysłowiec, 54-letni baron Ernst von Freyberg. Od strony religijnej jest znany jako darczyńca organizatorów pielgrzymek do Lourdes i rycerz Zakonu Maltańskiego, ale ciekawszy jest jego życiorys zawodowy: jako analityk finansowy to założyciel spółki inwestycyjnej DC Advisory Partners, aktywnej na Wall Street i londyńskim City, a jako przemysłowiec prezes przedsiębiorstwa stoczniowego silnie związanego z niemieckim przemysłem zbrojeniowym – produkuje fregaty dla niemieckiej marynarki. Czy von Freyberg uwolni IDR od zarzutów nieprzejrzystości bądź (mimowolnej) współpracy z wywiadami? Nie jest to takie pewne, bo nad jego stanowiskiem ciąży rodzaj klątwy – począwszy od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku właściwie wszyscy prezesi instytutu byli mniej lub bardziej „podejrzani”.

Jeśli dziś z taką łatwością wypowiada się zarzuty pod adresem IDR, to dlatego, że przeszłość banku jest silnie zaznaczona kontrowersyjną osobowością jego szefa w latach 1971–1989, Amerykanina pochodzenia litewskiego, byłego ochroniarza papieży, arcybiskupa Paula Marcinkusa. Od początku miał dziwnych współpracowników, jak doradca finansowy Michele Sindona, który okazał się później człowiekiem sycylijskiej mafii (rodziny Gambino) albo szef banku Ambrosiano Roberto Calvi, który pomagał Sindonie prać mafijne pieniądze z przemytu narkotyków. Obaj byli członkami loży masońskiej Propaganda Due (P2), faktycznie agendy CIA i jednym z centrów wykonawczych tajnej NATO-wskiej operacji Gladio, która miała na celu niedopuszczenie do rządów lewicy we Włoszech i Francji. Późniejsze śledztwa wykazały, że w latach siedemdziesiątych obaj, na zlecenie służb specjalnych, finansowali skrajnie prawicowe bojówki, które dokonywały wówczas wiele morderstw politycznych i krwawych zamachów terrorystycznych.

Sam Marcinkus został w 1982 r. oskarżony o współudział w spowodowaniu bankructwa banku Ambrosiano, z którego ulotniło się 3,5 mld USD (IDR był głównym udziałowcem banku). Calvi uciekł, ale w tym samym roku znaleziono go powieszonego pod londyńskim mostem Blackfriars – tego samego dnia w Mediolanie wyskoczyła z okna jego sekretarka. W całej tej niejasnej sprawie, w której orbicie znalazł się też luksemburski „bank banków” Clearstream, trup ścielił się tak gęsto, że i sam Marcinkus został oskarżony o zabójstwo: skandal wywołał brytyjski dziennikarz-kryminolog David Yallop, który w swej słynnej wówczas książce W imię Boga (1982) twierdził, że w 1978 r. Marcinkus stał za rzekomym otruciem papieża Jana Pawła I, który miał zamiar ukrócić nielegalną działalność Instytutu Dzieł Religijnych. Papieża pogrzebano pośpiesznie, bez autopsji, co stało się źródłem kolejnych teorii spiskowych. Jednak Marcinkusa uwolniono od wszelkich zarzutów, dotrwał do emerytury i spokojnie zakończył żywot w luksusowym mieście dla emerytów Sun City w Arizonie. IDR zwrócił ćwierć miliarda dolarów klientom banku Ambrosiano, lecz nie uznał swego udziału w upadku tej instytucji.

Choć te stare sprawy już przebrzmiały, ciążą nad skomplikowaną sytuacją instytutu. Tymczasem nowy papież będzie musiał sobie poradzić z deficytem budżetowym swego małego państwa. Od kiedy Watykan publikuje roczne raporty finansowe, nigdy jego sytuacja nie była tak zła.

Polub finanse.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 0 50,00%
nie 0 50,00%

Opinie (97)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

4
12
~Maciej 2013-04-07 (20:06) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 42 minuty temu

onet.pl błagam pomocy!!!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

4
2
~Obiektywna 2013-04-07 (20:05) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 43 minuty temu

Ale sfora wilków szczerzy kły na kościół katolicki. Te wilki chcą dopaść swoją ofiarę i ze wszystkich stron atakują. Czy nadejdzie taki czas, że wilki zrezygnują z atakowania ofiary? Dobry Boże, tylko Ty możesz pokonać tę sforę.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

29
21
~Tom 2013-04-07 (19:08) 1 rok 4 miesiące 25 dni 8 godzin i 40 minut temu

Bua ha ha ha, dlatego nie daje na tackę ani grosza ! Przecież wiem że kościół to nie kościół Chrystusa tylko sekta ! Zasada jest prosta - nie karmi się trola bo rośnie w siłę ! Ale katolicy nie trybią tego ani w ząb, a szczególnie katoliczki. Nie mogę na nie patrzeć bo mnie skręca. Całe szczęście że się nie ochajtałem, i w ogóle nie będę się chajtał, bo to głupota jest, bo ludzkość to małpi gaj, tylko że ludzie tego nie rozumieją.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

27
22
~kriswit 2013-04-07 (19:13) 1 rok 4 miesiące 25 dni 8 godzin i 35 minut temu

Wirtualna Polska co jakiś czas zapodaje temat "kościelny" ,bo to nakręca ruch na forum. Wiadomo ,jakie będą tu komentarze. Chamstwo i pogarda zaraz będą się wylewać wiadrami .

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

9
0
~KAROL 2013-04-07 (20:02) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 46 minut temu

ODMAWIAJCIE ROZANIEC

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~DexXx 2013-04-07 (21:28) 1 rok 4 miesiące 25 dni 6 godzin i 20 minut temu

Skończy jak Jan Paweł I... zorientowani wiedzą, co się stało...

odpowiedz

3
0
~piotr 2013-04-07 (21:00) 1 rok 4 miesiące 25 dni 6 godzin i 48 minut temu

Nie gromadzcie sobie skarbów na ziemi -gdzie skarb Twój tam serce Twoje.Zostawcie ich są ślepymi przewodnikami a jeśli ślepy pozwoli ślepemu prowadzić obaj w dół wpadną.Pozdrawiam PARAFIAN baczcie za kim idziecie i dokąd.

odpowiedz

38
8
~kleryk 2013-04-07 (19:23) 1 rok 4 miesiące 25 dni 8 godzin i 25 minut temu

Kościół nie musi być zhierarchizowaną instytucją,powinien być ewangeliczną wspólnotą ,bez biskupów ,kardynałów i biurokracji.Wierni,kapłan i Pismo wystarczą.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

0
1
~max 2013-04-07 (20:44) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 4 minuty temu

NO A NIE MÓWIŁEM-WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA.POPIERAM~kleryka-".~ida:"...jestem na(j)mądrzejszy. lepszy niż Bóg,...":Tak bom jest z krwi ,kości,żyję tu i teraz.Twardo stąpam po tym ziemskim pa-dole.

odpowiedz

12
8
~Fetor 2013-04-07 (19:59) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 49 minut temu

Śmierdzi coś z tego Watykanu....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

16
13
~gość 2013-04-07 (19:22) 1 rok 4 miesiące 25 dni 8 godzin i 26 minut temu

lecę rzucić stuzłotowy banknot na tacę ,trzeba przecież ratować Watykan. Może rydzyk zrobi kościelną orkiestrę?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

2
0
~zafiro51 2013-04-07 (20:38) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 10 minut temu

tak jak w każdym kraju ci co mają pieniądze mają realną władzę tak samo w Watykanie,papież liczy się tylko jako ,,świeczka,,na którą wszyscy mogą patrzeć,natomiast posiadacze kapitału i ci,którzy tym kapitałem obracają są na tyle potężni że nie obawiają się żadnych prezydentów,premierów czy papieży.Jeżeli ich interesy zostaną zagrożone to może zaistnieć nawet taka sytuacja że papież Franciszek może nagle ciężko zachorować,może szybciej dostać się do mieszkania naszego ojca.Finansjera jest bezlitosna w dbałości o własne interesy.

odpowiedz

2
0
wolna polska.pl 2013-04-07 (20:20) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 28 minut temu

Za herezję skazano również Tomasza Cranmera, pierwszego protestanckiego arcybiskupa Canterbury, który sprawował swój urząd za panowania Henryka i Edwarda. Chociaż Cranmer początkowo wyparł się swych protestanckich wierzeń, w ostatniej chwili publicznie się z tego wycofał — potępił papieża jako wroga Chrystusa i włożył w ogień prawą rękę, aby ją pierwszą spalić, gdyż to nią podpisał akt wyrzeczenia się swej religii. Ponad 800 zamożnych protestantów poszukało schronienia za granicą, ale i tak w ciągu następnych trzech lat i dziewięciu miesięcy, aż do śmierci Marii, w Anglii spalono na stosie co najmniej 277 osób. Ofiarami byli często prości ludzie, którzy zupełnie stracili orientację, w co powinni wierzyć. Młodzi, gdy dorastali, słyszeli oskarżenia przeciwko papieżowi, a teraz karano ich za niepochlebne wypowiedzi pod jego adresem. Inni nauczyli się sami czytać Biblię i ukształtowali własne poglądy religijne. Powolna, okrutna śmierć mężczyzn, kobiet i dzieci palonych na stosie przerażała wielu ludzi. Historyk Carolly Erickson opisuje charakterystyczną scenę: „Bardzo często drewno było surowe, a sitowie zbyt rozmokłe, aby się mogło szybko zająć ogniem. Torebki z prochem przywiązane do ofiar w celu skrócenia agonii nie chciały wybuchać albo tylko okaleczały, nie pozbawiając życia”. Skazańców nie kneblowano, toteż „ich krzyki i modlitwy słychać było aż do chwili zgonu”. Coraz więcej osób zaczynało mieć wątpliwości co do religii, której wyznawcy palili ludzi na stosach, żeby narzucać swe nauki. Pod wpływem fali współczucia dla ofiar balladyści opiewali w pieśniach protestanckich męczenników. John Foxe rozpoczął pracę nad Book of Martyrs (Księgą męczenników), która na reformatorów wywarła wpływ niemal równie silny jak Biblia. Sporo osób, które na początku panowania Marii były katolikami, pod koniec jej rządów zostało protestantami.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
0
~aleksi 2013-04-07 (20:35) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 13 minut temu

rostowskiego im podeslac i pozbeda sie deficytu

odpowiedz

3
0
wolna polska.pl 2013-04-07 (20:23) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 25 minut temu

7 Pewien duchowny katolicki, pełniący w roku 1945 funkcję kapelana grupy lotników, którzy zrzucili bomby atomowe na Japonię, oświadczył niedawno: „Od 1700 lat Kościół przedstawia wojnę jako coś chwalebnego. Wmawia ludziom, że jest ona szacownym rzemiosłem chrześcijańskim. Nieprawda. Poddano nas praniu mózgu. (...) Jezus Chrystus nigdy nie głosił ewangelii wojny sprawiedliwej. (...) Nic w jego życiu i naukach nie nasuwa myśli, że choć nie wolno obracać ludzi w popiół za pomocą głowic jądrowych, to można ich palić napalmem lub miotaczami ognia”. 8 W londyńskim piśmie Catholic Herald czytamy: „Pierwsi chrześcijanie poważnie traktowali słowa Jezusa i nawet pod groźbą śmierci nie pozwalali się wcielić do armii rzymskiej. Czy historia nie wyglądałaby inaczej, gdyby Kościół obstawał przy swym pierwotnym stanowisku? (...) Gdyby dzisiejsze religie jednogłośnie potępiły wojnę (...), co oznaczałoby, że żadnemu z wiernych — jak pierwszym chrześcijanom — sumienie nie pozwoliłoby brać w niej udziału, wówczas rzeczywiście można by było zapewnić pokój. Wiemy jednak, że nigdy do tego nie dojdzie”.

odpowiedz

3
0
wolna polska.pl 2013-04-07 (20:08) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 40 minut temu

udział Watykanu w bankructwie włoskiego Banco Ambrosiano w roku 1982. Chociaż sprawa ta ciągnęła się przez kilka lat, nie znaleziono odpowiedzi na pytanie, gdzie się podziały pieniądze. W lutym 1987 prokuratura w Mediolanie wydała nakazy aresztowania trzech duchownych watykańskich — w tym pewnego arcybiskupa amerykańskiego — pod zarzutem współudziału w sfingowaniu bankructwa banku, ale Watykan odrzucił prośbę o ekstradycję. W lipcu tegoż roku najwyższy Sąd Apelacyjny, opierając się na starym traktacie między Watykanem a państwem włoskim, uchylił nakazy aresztowania, co wywołało burzę protestów.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
0
wolna polska.pl 2013-04-07 (20:16) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 32 minuty temu

„NIE da się zaprzeczyć, że we współczesnym Kościele mamy problem z czystością moralną” — oświadczył katolicki dziennikarz Vittorio Messori w związku ze skandalami seksualnymi wywołanymi przez włoskich duchownych. „I sytuacji tej nie da się zaradzić przez zniesienie celibatu, bo 80% spraw to przypadki gejów — przypadki dewiacji u księży, którzy wykorzystują mężczyzn i chłopców” (La Stampa).

odpowiedz

5
3
~KORAL 2013-04-07 (20:13) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 35 minut temu

DZIS NIEDZIELA MILOSIERDZIA BOZEGO. JAK WIDAC SZATAN NIE SPI I SIEJE PROPAGANDE PIENIADZA. DLA PRAWDZIWEGO KATOLIKA PIENIADZE SA NIC NIE WARTE...

odpowiedz

0
1
~ryś 2013-04-07 (20:12) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 36 minut temu

jak bankierzy to wiadomo kto ,albo otrują go ,szkoda tak przyzwoitego człowieka

odpowiedz

2
2
wolna polska.pl 2013-04-07 (20:11) 1 rok 4 miesiące 25 dni 7 godzin i 37 minut temu

CZY ŚCIGAĆ SĄDOWNIE PRZEDSTAWICIELI STOLICY APOSTOLSKIEJ Umberto Siniscalchi opublikował w mediolańskiej gazecie Il Giornale artykuł, który następnie omówiono w czasopiśmie World Press Review, przy czym nadmieniono: „Najwyższy Sąd Apelacyjny we Włoszech spotkał się z ostrą krytyką za anulowanie w lipcu (1987 roku) nakazów aresztowania trzech urzędników banku watykańskiego, zamieszanych w aferę korupcyjną Banco Ambrosiano”. W decyzji tej, opartej na dawnym traktacie między Watykanem a rządem Włoch, zapewniono nietykalność osobistą prezesowi wspomnianego banku, którą to funkcję sprawuje pewien arcybiskup, a także dyrektorowi banku oraz głównemu księgowemu. W omówieniu tym dodano: „Niektórzy krytycy, jakkolwiek nie winią sędziów za to postanowienie, utrzymują jednak, że ów traktat — przyznając immunitet osobom naruszającym prawo na terytorium Włoch — pozostaje w sprzeczności z włoską konstytucją. Niektórzy członkowie organów prawodawczych domagają się zawarcia porozumienia, które umożliwiłoby włoskiemu wymiarowi sprawiedliwości sądowne ściganie przedstawicieli Stolicy Apostolskiej za przestępstwa popełnione we Włoszech”.

odpowiedz

Znajdź pracę z pracuj.pl

Skorzystaj

Bądź z nami na bieżąco

Kategorie:

Przydatne linki:

Partnerzy serwisu:

Tagi: