Pieniędzy może Polakom zabraknąć na ubrania, biżuterię i sprzęt elektroniczny, ale na
leki zaskórniaki zawsze się znajdą. Dobrze o tym wiedzą koncerny farmaceutyczne, które wyciągają od nas coraz więcej oszczędności.
W ub.r. statystyczny Polak przeznaczył na zakup leków 540 zł – tyle samo, ile wydał na alkohol lub papierosy i prawie dwa razy więcej, niż kosztowały jego domowy budżet rachunki za prąd. Najbardziej wzrosła sprzedaż leków z segmentu OTC. Za tym tajemniczym skrótem kryją się popularne specyfiki, które każdy może sobie sam przepisać i kupić bez recepty – głównie pomagające złagodzić dolegliwości związane z grypą lub przeziębieniem oraz przeciwbólowe tabletki na ból głowy lub brzucha. Wszystkie te środki można bez ograniczeń reklamować w telewizji.
Joanna Swatowska-Rybak, analityk firmy badawczej PMR, mówi, że za wzrost wartości rynku farmaceutycznego odpowiada pojawienie się wielu leków nowych (czyli droższych z natury rzeczy), podwyżki cen niektórych specyfików oraz... rosnące wciąż rozmiary opakowań. Firmy stosują prosty chwyt marketingowy: więcej tabletek w jednym pudełku. Niestety, większa jest też cena.
Przed ostatnią zmianą na liście leków refundowanych, do której doszło 1 grudnia, był też duży ruch w aptekach, ludzie wykupywali leki, bojąc się, że zdrożeją – mówi Swatowska-Rybak.
Nie bez znaczenia jest marketing. Telewizyjne bloki reklamowe pełne są spotów zachwalających środki na przeziębienie czy ból głowy. Analitycy międzynarodowej firmy badawczej IMS wyliczyli, że w pierwszych 10 miesiącach 2007 r. hurtownie sprzedały do aptek paraleki o wartości 3,4 mld zł, czyli o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Na ten wynik wpłynęła znacząco sprzedaż preparatów na grypę i przeziębienie. Jak wynika ze statystyk, w ciągu 12 minionych miesięcy wartość ich sprzedaży wzrosła aż o 30 proc. Dodając do tego marżę aptek i pamiętając, że wiele produktów do domowego leczenia dostępnych jest w większości kiosków, można przyjąć, że w 2007 r. na leki bez recepty wydaliśmy ponad 6 mld zł. W tym 1,9 mld zł na: suplementy diety, odżywki, leki homeopatyczne i preparaty ziołowe. To o 0,3 mld zł więcej niż przed rokiem (dane: PMR).