Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Analitycy: mieszkanie pod choinkę - tak, ale za rok

PAP | 11.12.2011 | 16:10

  A A A
 
Analitycy: mieszkanie pod choinkę - tak, ale za rok


(fot. Jupiterimages)

Osoby zainteresowane kupnem mieszkania powinny poczekać na dalsze obniżki cen - radzą analitycy. Przestrzegają przed podejmowaniem pochopnych decyzji zwłaszcza przed świętami i końcem roku, kiedy niektórzy deweloperzy kuszą promocjami.

Koniec roku to tradycyjnie okres promocji deweloperskich. Przedsiębiorcy chcą jeszcze w starym roku kalendarzowym zamknąć rozpoczęte inwestycje, czyli sprzedać wszystkie mieszkania.

- W tych akurat przypadkach można trafić na prawdziwe okazje. Oczywiście pod warunkiem, że jest to ostatni etap inwestycji, a nie zamknięcie np. pierwszego etapu, bo wówczas deweloper nie jest aż tak zdeterminowany - powiedział PAP prezes firmy doradczej REAS Kazimierz Kirejczyk.

Praktyka pokazuje, że najskuteczniejszym sposobem zachęcenia klientów do zakupu jest zaoferowanie upustu cenowego. Zazwyczaj jest to kilka procent wartości mieszkania lub domu. Czasami nabywca jest w stanie wynegocjować nawet kilkanaście procent.

Niektórzy deweloperzy starają się zachęcić nas do kupna nieruchomości, dokładając do mieszkania wycieczki zagraniczne czy samochody. Jako bonus mogą być też oferowane bezpłatne miejsca parkingowe, komórki lokatorskie lub umeblowanie i wyposażenie kuchni. Organizowane są też targi lub dni otwarte.

- Wielu przedsiębiorców z branży przygotowuje na takie wydarzenia specjalne promocyjne oferty, aby jeszcze na miejscu zachęcić potencjalnych klientów do zakupu. Uwagę nabywców - poza promocją cenową czy bonusem - mają zwrócić nawet wymyślne nazwy inwestycji lub fakt, że mieszkanie w tym samym budynku lub osiedlu kupił znany celebryta - powiedział PAP pełnomocnik zarządu w agencji nieruchomości Emmerson Jarosław Skoczeń.

Dodał, że na promocje trzeba zawsze uważać i porównywać takie oferty z innymi w pobliżu, bo "może się okazać, że promocja wcale nie jest promocją, a w najbliższym czasie raczej nie grozi nam wzrost cen nieruchomości".

Analityk serwisu Szybko.pl Marta Kosińska podkreśliła, że dalsze obniżki cen są nieuniknione, więc nie ma sensu śpieszyć się z zakupem mieszkania lub domu.

- Mieszkanie pod choinkę? Tak, ale raczej w przyszłym roku, bo wszystko wskazuje na to, że w 2012 r. mieszkania nadal będą tanieć. Chyba że ktoś trafi wyjątkową promocję cenową - np. upust powyżej 10 procent wartość nieruchomości lub gratisowe miejsce postojowe, które normalnie kosztuje 30 tys. zł - powiedziała PAP.

Prezes Metrohouse&Partnerzy SA Mariusz Kania zwrócił uwagę na to, że rentowność inwestycji na rynku mieszkaniowym nie jest w ostatnim czasie satysfakcjonująca i kształtuje się na poziomie 3,5-5 proc. w skali roku w segmencie mieszkań 40-60 m kw. z rynku wtórnego. - Biorąc pod uwagę wskaźnik inflacji, nie jest to ciekawym kąskiem dla inwestorów. Ceny mieszkań spadają - powiedział PAP.

Dodał, że o ile na razie inwestorzy jeszcze dość ostrożnie podchodzą do nabywania mieszkań jako inwestycji, to pogłębiająca się korekta cen z pewnością zachęci wielu do powrotu na rynek.


- Dziś jeszcze nie zauważamy pakietowych zakupów, ale takowe mogą pojawić się wraz z pogarszającą się koniunkturą na rynku. Wtedy negocjacje staną się znacznie łatwiejsze niż dotychczas. Dlatego to dopiero kolejne święta mogą sprzyjać inwestycyjnym zakupom na rynku mieszkaniowym - wyjaśnił.
Grzechy główne deweloperów

Galeria

Grzechy główne deweloperów

TAGI: nieruchomości, mieszkania, ceny

oceń
4
3
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +21 [25]
korpus [2011-12-11 23:11]

ludzie wstrzymajcie się jeszcze parę miesięcy,trzeba skończyć z tymi kosmicznymi cenami,muszą obniżyć ceny nawet o 40% bo są strasznie zawyżone,poczekajmy trochę i będą oddawali za połowę,uwierzcie mi tak będzie,pozdrowienia

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -19 [21]
~Adam [2011-12-12 00:07]

Niestety, ale to już koniec zatrzymania się cen. Zapotrzebowanie wciąż jest ogromne (atrakcyjne inwestycje sprzedają się w 90% na etapie fundamentów), a wielu deweloperów bierze się za inny biznes. W przyszłym roku ceny ostro w górę, a czekający jeszcze będą płakać bo nie starczy im kasy. Na dalszy wynajem też, bo ceny pójdą w górę przed euro i tak już zostaną.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [4]
~mm [2011-12-12 00:07]

Tak czytam te komentarze i nie wiem co o Was myśleć :) Nie bądźcie naiwni nikt wam nie obniży cen na rynku o 40% buahahaha kto będzie chciał kupić to kupi bo większość kupuje żeby nie mieszkać dalej z mamusią ,druga grupa bo wolą spłacać kredyt niż płacić za wynajem (komuś spłacać kredyt) a minimum klientów kupuje bo chce dobrze zarobić i oni będą czekać bo mają zapewne swój dom i kasę :) a jak ktoś mi tu wypisuje poczekajcie 6 miesięcy rok będą 40% tańsze to mi się śmiać chce słyszę to już od paru lat kiedy bum na mieszkania ruszył! A moje zdanie jest takie że albo nie chcą się odciąć od pępowiny (od mieszkania u mamusi) albo nie mają zdolności kredytowej i liczą że kredyt dostaną za darmo i mieszkanie za połowę ceny.:) OBUDŹCIE SIĘ !!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~nowy [2011-12-12 07:55]

To co powie każdy mądrala jak za granicom dosłownie 2km mieszkania kosztują około 60 - 70 tysiecy złotych ?? Nie ma kupujących nie ma ceny towar na ktorego nie ma chętnych nie jest towarem który ma cene. Opowiadanie że mieszkanie z mamusią jest jedynym powodem do wyprowadzki to brednia. Nie wiem jak niektórych wychowano ale na starość i tak będzie trzeba im pomagać i ablo wziac ich do siebie albo z nimi zamieszkać. Chyba że ktoś woli dopłacać do domu starców i tam trzymać rodziców. Ja wstrzymuje się z zakupem bo w moim mieście mieszkania i tak poszły juz o 20% w dół a co się przechodzi koło tablicy ogłoszeń to nonstop cena przekreślana i wpisywana mniejsza. Społeczeństwo się starzeje wyż już przeszedł gdzieś 3 - 4 lata temu reszta musi się obudzić bo z tego co mi wiadomo ludzie umierają i zostaje po nich mieszkanie, które ptem trafia na rynek, albo zostaje komuś. Durne straszenie ludzi którzy o rynku nie mają za wiele pojęcia a wystarczy się rozejrzeć jak jest w kilku niemieckich miastach gdzie nie ma kupujących. Kilka lat i mieszkania wrócą do realnego poziomu.

odpowiedz

Ocena: +21 [23]
~Tomx [2011-12-12 01:09]

Zobaczymy co będzie za 5-10 lat jak zacznie się to co w USA że nie będzie was stać na zapłacenie raty i mieszkanie albo dom pójdzie pod młotek. Wszystko zmierza w tym kierunku ceny mieszkań w porównaniu do średnich zarobków są zdecydowanie za duże do tego odsetki od kredytu galopujące ceny podstawowych produktów spożywczych i pętla na waszych szyjach się zaciska.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~terefere [2011-12-12 06:39]

Kochani ekonomiści od marketingu..jak ceny mieszkań moga spadać jak materiały budowlane drożeją ? ... to znaczy ,że jest ukryty popyt na obiekty budowlane m.in. mieszkań ..prawda jest taka ,że brak jest mieszkań bo ich się nie buduje w odpowiedniej ilości pod potrzeby młodych i mieszkają obecnie "na kupie" ze swoimi rodzicami /czytaj - mocherami / ... mieszkania niekoniecznie muszą kupować Polacy więc ktoś tu lody kręcić / media ? / zaczyna żeby stworzyć im korzystną koniunkturę ich ceny ...także rynki nieruchomości nakręcić chcą tu też pole do zysków ze sprzedaży i kupna mieszkań - kupić tanio > sprzedać drogo.

odpowiedz

Ocena: +5 [9]
~budowniczy [2011-12-12 01:43]

Za 180k idzie wybudować dom o powierzchni 260m2 (2 kondygnacje po 130m2) + piwnica 130 + strych 80m2, wszystko pod warunkiem że ma się działkę. W ww cenie zawarty jest dom z wylewkami i otynkowaniem, ociepleniem podpiętą i rozprowadzona wodą, bez pieca i kaloryferów, okna drzwi oraz dach z blacho dachówki trapezowej (elektryka we własnym zakresie czyli cena elementów + 1500 przyłącze). Nie ukrywam dużo kosztowały okna, oraz cegła bo budowany był w czasie gdy była po 8pln obecnie jest tańsza. Piec do takiego domu kosztuje w granicach 8 - 10 k. Nikt mi nie powie że realne są ceny klatek w mieście o powierzchni 54 za kwote 260tysiecy. Dom niestety nie mój pomagałem trochę przy budowie oraz przy instalacji elektrycznej. Cena za metr użytkowy domu zate nie przekracza 700 pln gdyby policzyć piwnicę, oraz strych na którym można zrobić 2 duże pokoje mamy łącznie 370m2. Gdzie tu logika dom który opisałem stoi w tym stanie od 2 miesięcy budowany był od zeszłego roku (maj).

odpowiedz

Ocena: -6 [8]
~ds [2011-12-12 00:34]

Będą droższe, ludzie nie mają gdzie mieszkać, młodzi mieszkają z rodzicami.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~Alfa [2011-12-12 00:39]

Ciężko jest dziś cokolwiek sprzedać,tym bardziej nieruchomość wartą kilkaset tysięcy złotych,rynek stoi,ludzie czekają,obserwują,każdy się zastanawia....z doświadczenia wiem że deweloperzy budują na potęgę,ale kupujących niewielu,mieszkania puste,nawet w Wawie...kilka miesięcy i wszystko się zmieni....oczywiście na korzyść kupującego...

odpowiedz

Ocena: 0 [10]
~analityk [2011-12-12 00:12]

Jak piszą że będzie taniej to znaczy że pójdzie do góry

odpowiedz

Ocena: +9 [13]
~viut [2011-12-11 23:34]

cena realna to 2500 zl za metr to daje 100% zysku dla dewelopera .kto rozsadny to nie kupi drozej i nich sie kisza.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -4 [6]
czarny1999 [2011-12-11 23:41]

mam w d***e te analizy. wracam do Pl na stale w przyszlym roku wiec przed sietami kupuje ... puki wszyscy krzycza o kryzysie - mam dobre argumenty zeby negocjowac. jak siegnie dna - bede jednym z wielu chetnych do zakupu....przelozy sie to na brak mozliwosci wyboru itd. wiem co robie - to beda 3 i 4ta nieruchuchomosc w moim portfolio :D

odpowiedz

Ocena: +6 [12]
korpus [2011-12-11 23:22]

realia zrobią swoje,każdy chcę jeść i żyć i deweloperzy to też ludzie,maja te same potrzeby,tylko się zagalopowali z tymi cenami,trzeba po prostu im pomóc,przetrzeć oczy i niech zrozumieją,że to nie jest eldorado,ludzie tracą masowo pracę,zarobki stoją w miejsc,a np tak jak w moim przypadku nawet obniżają,jestem realistą i wiem że ceny spadną drastycznie,Ci co maja kasę to się budują,następna grupa to Ci co mieli kupić,to już kupili i teraz my,tacy co chcemy ale nas nie stać,takich ludzi jest najwięcej,niech tylko zejdą z ceny to będą mieli klienta,ale spokojnie ludzie,trochę cierpliwości o ceny polecą na łeb na szyje,wytrzymajcie pół roku,dodam też że banki zmienią politykę kredytową,przecież z tego żyją,wiec deweloperzy mieszkanka obniżyć,a banki odsetki i jedziemy dalej,skoro tak nie zrobicie to już wkrótce czeka was klęska bo nie będziecie mieli z czego żyć,uważam ze lepiej biedniej ale funkcjonować,pozdrowienia

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~jarek [2011-12-11 23:21]

w 2006 zaczęła się galopada cen palma odbiła i ceny skoczyły prawie 2 razy bez żadnych realnych uzasadnień. Doili klientów do granic możliwości. Może czas poczekać aż bida przyciśnie i ceny spadną o połowę.

odpowiedz

Ocena: -2 [14]
~Q [2011-12-11 23:15]

Analitycy po prostu radzą aby nie wyjmowac pieniędzy z banku. Ostatnio mieszkania trochę drożeja bo jak ktoś ma kasę śpieszy sie z zakupem. I tak waidomo że za chwile wszystkie oszczędności w bankach szlag trafi. Po tym nastapia dopiero prawdziwe obnizki cen nieruchomości. Kto teraz sprzedał niech będzie szczęśliwy bo za pół roku wziąłby 1/4 tego co teraz.

odpowiedz

Ocena: +8 [16]
~pewu [2011-12-11 23:11]

Tylko jak lemmingom, czyli wyborcom PEŁO, ogarniętych propagandą sukcesu, coś wytłumaczyć? Tacy ludzie są odporni na sugestie mądrych Polaków? Oni wierzą, że mieszkania będą tylko droższe bo Polska to raj na tym świecie, rządzony przez Bogów.

odpowiedz