Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Gazprom zaprzecza, by ograniczał dostawy gazu do Europy

PAP | 02.02.2012 | 17:45

  A A A
 
Gazprom zaprzecza, by ograniczał dostawy gazu do Europy


(fot. Jupiterimages)

Wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew w stanowisku przesłanym PAP zaprzeczył, by firma ograniczyła dostawy gazu do Europy. Według niego Gazprom zwiększył je do możliwego maksimum. O ograniczeniu dostaw gazu do Polski informowały z kolei PGNiG i Gaz-System.

Wiceprezes Gazpromu i dyrektor generalny Gazpromu-Export w przesłanym PAP stanowisku wyraził zaskoczenie informacjami o zmniejszeniu dostaw rosyjskiego do Europy.


- W czasie mroźnych zimowych dni w Rosji i Europie nasza firma zwiększyła do możliwego maksimum dostawy gazu nie tylko dla krajów Europy, ale także Wspólnoty Niepodległych Państw - w szczególności na Białoruś i Ukrainę. W tym samym czasie zwiększyliśmy pobór błękitnego paliwa z podziemnych magazynów. Pobór naszego gazu z magazynów w Europie wzrósł prawie 4 razy w ciągu bieżącego tygodnia - dodał Miedwiediew.

Według niego obecny poziom dostaw gazu przez Gazprom odpowiada dostawom na poziomie 180 mld metrów sześciennych rocznie, podczas gdy w 2011 r. do Europy dostarczono 150 mld metrów sześciennych. Dodał, że Ukraina pobiera z gazociągów tranzytowych ilość gazu, która odpowiada rocznemu poborowi na poziomie 60 mld m sześc., co znacznie przekracza zakontraktowane ilości.

Według komunikatu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Gaz-Systemu spółka Gazprom-Export zmniejszyła dostawy gazu do Polski gazociągiem jamalskim o ok. 7 proc.

- Podczas ostatniej doby dostawca rosyjski Gazprom-Export nie potwierdził złożonego przez PGNiG zamówienia i nastąpiło zmniejszenie dostaw z tego kierunku o ok. 7 proc. Zmniejszenie dostaw dotyczy gazociągu tranzytowego Jamał. PGNiG SA interweniował u swojego dostawcy i oczekuje na odpowiedź w tej sprawie - podały spółki.

Obecnie dobowe zapotrzebowanie na gaz ziemny wysokometanowy dla klientów PGNiG kształtuje się na poziomie około 68 mln m sześc. i jest pokrywane w następujący sposób: dostawy gazu ze źródeł krajowych wynoszą ok. 7,2 mln m sześc. na dobę, dostawy z importu ok. 40,8 mln m sześc. na dobę, pozostałe ilości pochodzą z podziemnych magazynów gazu.

GAZ-System i PGNiG podały też, że odbiorcy w Polsce, poza wprowadzonymi czasowo ograniczeniami w ramach umów handlowych dla trzech zakładów przemysłowych, otrzymują gaz zgodnie z zapotrzebowaniem. Spółki podały, że stale monitorują sytuację i na bieżąco będą informowały o dostawach i zapotrzebowaniu na gaz.

Ukraiński Naftohaz: nie podbieramy rosyjskiego gazu

Ukraińska państwowa spółka paliwowa Naftohaz oświadczyła w czwartek, że gwarantuje przesył rosyjskiego gazu do odbiorców w Europie Zachodniej i zapewniła, że nie podbiera przeznaczonego dla nich paliwa, co sugeruje rosyjski Gazprom.

"Zwiększenie spożycia gazu ziemnego na Ukrainie związane jest z mrozami i pokrywane jest wyłącznie przez pobór gazu, zgromadzonego w ukraińskich zbiornikach podziemnych" - czytamy w komunikacie Naftohazu.

Wcześniej w czwartek dyrektor Gazprom-Eksportu Aleksandr Miedwiediew oświadczył, że w ostatnim czasie Ukraina zwiększyła pobór rosyjskiego gazu, a jego spożycie wynosi 164 mln metrów sześciennych na dobę.

- Siedząc na rurociągach tranzytowych, Ukraina odbiera dziś gaz na poziomie 60 miliardów metrów sześciennych rocznie, co znacznie przekracza objętości przewidziane kontraktami - powiedział Miedwiediew, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Ukraina i Rosja spierają się obecnie o cenę gazu, która - zdaniem władz w Kijowie - jest stanowczo za wysoka. Moskwa gotowa jest obniżyć stawki płacone za błękitne paliwo przez Ukraińców, jednak pod warunkiem przejęcia kontroli nad ukraińskimi gazociągami. Na to z kolei nie ma zgody Ukrainy.

Ukraina płaci obecnie za 1000 metrów sześciennych rosyjskiego gazu 416 dolarów. Ukraińcy uważają, że sprawiedliwą ceną byłoby 300 dolarów.

W styczniu ukraińskie władze zapowiedziały, że ze względu na brak zgody Rosji na obniżkę cen gazu, zmuszone są ograniczyć jego odbiór o połowę. Zamiast przewidzianych w umowach 52 mld metrów sześciennych paliwa, w bieżącym roku Kijów kupi od Moskwy tylko 27 mld - podano.

Media zaczęły wówczas pisać, że między Rosją a Ukrainą może wybuchnąć kolejna wojna gazowa. Do poprzedniej doszło na przełomie 2008 i 2009 roku. W jej wyniku na dwa tygodnie wstrzymano wtedy dostawy błękitnego paliwa z Rosji przez Ukrainę do państw Europy Zachodniej, w tym do Polski.

Przed trzema laty konflikt rozwiązano po porozumieniu ówczesnej premier Ukrainy Julii Tymoszenko z premierem Rosji Władimirem Putinem. To właśnie wtedy podpisane zostały umowy, które obecne władze ukraińskie uważają za skrajnie niekorzystne dla swej gospodarki.

Za nadużycia, do których doszło przy zawieraniu kontraktów gazowych w 2009 roku, Tymoszenko została skazana na siedem lat więzienia. Choć była premier twierdzi, że sprawa ta ma wymiar polityczny, obecnie odsiaduje ona swój wyrok w żeńskiej kolonii karnej w Charkowie.

Łukasz Osiński, Maina Pukała, z Kijowa Jarosław Junko

TAGI: gaz, gazprom, gaz-system

oceń
10
69
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~hihot [2012-02-03 14:03]

Co ci to przypomina za czasów ZSRR Polski górnik miał prace ordery święta i super zarobki. wywożono nasz wegiel do bratniego kraju i tam nawet topiono w jeziorze pwenie dawno juz jezioro zasypali naszym węglem to teraz my kupujemy węgiel i tak ze wszystkim

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~hihot [2012-02-03 13:52]

Polska to śmieszny kraj kupujemy cukier za granica,dawniej 1 miejsce w eksporcie, kupujemy make,ziemiaki,marchew buraki świniaki itd.zlikwidowalismy stocznie kupujemy statki okrety(złomy ) to tak jak by w dniu dzisiejszym sprowadzac z rosji snieg super polityka ale jesteśmy europejczykami

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gelu [2012-02-03 13:32]

nic dziwnego przecież gaz jamalski pompują przez Nord Stream

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~w [2012-02-03 11:47]

Polska to wspaniały kraj ale Polacy to K.... Najwieksze są na wiejskiej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +15 [15]
drhannibal_lecter [2012-02-03 11:13]

Wyborcy PO ciągną z rury.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
pentagro-hexagram [2012-02-03 13:00]

zaprzeczają, bo jeszcze i odszkodowań nie zapłacą.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~szechter [2012-02-03 12:59]

może kradną kolesie z po pokroju mira, zbycha, rycha?

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Ironia [2012-02-03 12:40]

Jeżeli ktoś tu kradnie to na pewno nie Rosjanie.Wszystko można mówić o Rosjanach, ale posądzać ich kradzieże , pijaństwo, kłamstwo i ogólny bałagan panujący w ich kraju to grube nadużycie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kon [2012-02-03 12:43]

Ciekawe czy polacy umia ogien rozpalac

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~bez podpisu [2012-02-03 12:30]

A Waldus P. tez "wynegocjowal" kontrakt gazowy i super ceny. Dostanie za to tez 7lat,tylko nie w wiezieniu,a na stolku, w ministerstwie.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~ZenonM51 [2012-02-03 12:30]

Kraj ropą i gazem płynący, a żebrze u sowieta!

odpowiedz

Ocena: +14 [20]
~Jaś od Małgosi [2012-02-03 07:56]

Z artykułu wynika, że cena rabowanego przez sowietów gazu jest wyższa im krótsza jest droga jego transportu. Cena 416 $ za 1000 m3 jest chyba najwyższa w Europie. Nie dziwię się Ukraińcom, że nie chcą płacić paskarskich kwot za gaz. Znając bolszewie oni bardzo lubią judzić między narodami. Skłonny jestem przyjąć, że to sowieccy ludzie coś kombinują przy kurkach.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [6]
~diego [2012-02-03 12:17]

Nie wierzcie ruskim.On i kłamali, kłamią i będą kłamać. Podobnie było z awaria w Możejkach. Ruscy to specjaliści od kłamstwa i złodziejstwa.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~PO_pierdząibedzie [2012-02-03 12:14]

a kradną po drodze....tzn. ukraińcy? czy towarzysze PO....)

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~no [2012-02-03 12:13]

......to ,,robota,, tych kolesi Tuska z cmentarza.....

odpowiedz

Ocena: +21 [27]
~werr [2012-02-02 18:27]

kradnie! widziano dwóch gości, którzy majstrowali scyzorykami przy rurach, a potem oddalili się pośpiesznie z miejsca zdarzenia, unosząc ze sobą dwa tajemnicze wiaderka w kolorze bordo.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~wj [2012-02-03 11:23]

Były kiedyś, w każdym prawie powiatowym miasteczku gazownie ! Był gaz , był koks, były inne pochodne od destylacji , i komu to przeszkadzało ??? Tylko nie piszcie że ekologom , wystarczyło poprawić technologię i byłoby ok. !!! A tak mamy, to co mamy ! Grają nam na nerwach w każdej chwili ! Robią co zechcą , no i jak zechcą , to zakręcą ! Normalna jazda, bez trzymanki !

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Saszka [2012-02-03 11:19]

Ja dumaju, szto died Maroz.

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
~lisowski [2012-02-03 11:12]

Prawda i Rosja, to trudne do przełknięcia.

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~beowulf [2012-02-03 10:42]

Rosja ma problem z "wypchaniem" rury gazem, do czego nie bardzo chce się przyznać. Problem trwa od lat. Wydajne złoża Rosjanom dawno się pokończyły, sprężarki nie mają już co ssać żeby zrobić ciśnienie gazu w rurze i Rosja reeksportuje gaz azerski i turkmeński. Za chwilę ten interes im runie a Nordstream okaże się wielką klapą. Niemcy wypieprzyli pieniądze na wielką rurę którą gaz będzie płynął ale do Rosji. Rosyjska dyplomacja to mistrzowie gier politycznych i arcymistrzowie kłamstwa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź