Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

PAP Radni Kołobrzegu przeciwni elektrowni jądrowej w Gąskach

PAP | 29.12.2011 | 18:10

  A A A
 
Radni Kołobrzegu przeciwni elektrowni jądrowej w Gąskach


(fot. Jupiterimages)

Radni Kołobrzegu (Zachodniopomorskie) podjęli w czwartek uchwałę sprzeciwiająca się budowie elektrowni jądrowej w Gąskach k. Mielna. Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 18 radnych, nikt nie był przeciwny, trzy osoby wstrzymały się od głosu.

W stanowisku rady, które jest załącznikiem do podjętej uchwały, napisano m.in., że lokalizacja elektrowni w Gąskach położonych niedaleko od Kołobrzegu, który jest uzdrowiskiem "budzi poważne obawy, że kuracjusze przestaną przyjeżdżać do Kołobrzegu na kuracje, co spowodowałoby upadek wielu ośrodków sanatoryjno-wypoczynkowych i hoteli i w efekcie doprowadziłoby do zapaści ekonomicznej miasta."

Kołobrzeg jest kolejnym, po Ustroniu Morskim, Mielnie i Koszalinie samorządem, który w grudniu br. podjął uchwałę odnosząca się do planów Polskiej Grupy Energetycznej SA (PGE) dotyczących ewentualnego ulokowania elektrowni jądrowej w Gąskach.

Uchwały rad Ustronia Morskiego i Mielna (na terenie tej gminy leżą Gąski) mówią wprost o sprzeciwie wobec takiej inwestycji. Natomiast uchwała radnych Koszalina dotyczy jedynie braku komunikacji PGE z lokalną społecznością w sprawie elektrowni w Gąskach.

Radni Koszalina napisali w uchwale, że "wyrażają stanowczy sprzeciw wobec podejmowanych przez PGE działań, które pomijają mieszkańców Koszalina oraz władze miasta w podejmowaniu decyzji o lokalizacji elektrowni jądrowej w pobliżu miasta."

Gąski, które są małą letniskową miejscowością, jako jedną trzech potencjalnych lokalizacji elektrowni jądrowej zarząd PGE przedstawił 25 listopada br. na konferencji w Warszawie. Kolejne dwa wybrane miejsca to Choczewo i Żarnowiec w woj. pomorskim.

Wybór Gąsek był całkowitym zaskoczeniem dla mieszkańców i władz gminy Mielno, gdyż miejscowość ta nie figurowała liście 27 potencjalnych lokalizacji takiego obiektu, ogłoszonej w marcu 2010 r. przez Ministerstwo Gospodarki. W tym rankingu trzy pierwsze miejsca zajmowały: Żarnowiec (Pomorskie), Klempicz (Wielkopolskie) i Kopań (Zachodniopomorskie).

Przywrócenia tej ostatniej lokalizacji na krótką listę PGE, wobec gremialnego sprzeciwu w gminie Mielno, chce starosta sławieński oraz włodarze wszystkich 6 gmin powiatu sławieńskiego, na terenie którego leży Kopań.

20 grudnia samorządowcy ogłosili na specjalnej konferencji prasowej, że zapraszają PGE do rozmów na ten temat. Starosta sławieński Wojciech Wiśniowski, pytany przez PAP, czy zarząd PGE ustosunkował się już do tej propozycji, powiedział, że doszło do telefonicznej rozmowy z Witoldem Dróżdżem, wiceprezesem spółki PGE Energia Jądrowa, która odpowiada za projekt budowy elektrowni. Jak dodał ustalono, że w styczniu dojdzie do spotkania w tej sprawie.

Biuro prasowe PGE Energia Jądrowa pytane przez PAP o możliwość przywrócenia Kopania na krótką listę poinformowało, że "na obecnym etapie projektu inwestor nie rozważa zmiany listy 3 potencjalnych lokalizacji, natomiast z satysfakcją odnotowuje pozytywne stanowisko władz lokalnych i mieszkańców Sławna."

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej powinna ruszyć w 2016 r. Uruchomienie obiektu zaplanowano na rok 2020. Na ostateczny wybór lokalizacji inwestycji PGE ma czas do końca 2013 r. Przez ten okres w wybranych przez spółkę miejscach powinny zostać przeprowadzone kompleksowe badania, obejmujące m.in. nośność gruntów i siłę wiatru. Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma mieć moc 3 000 MW i być wyposażona w reaktor najnowszej generacji III lub III +. Koszt budowy szacowany jest na 35-55 mld zł.

TAGI: elektrownia jądrowa, lokalizacja elektrowni, PGE, energia jądrowa, gąski, kołobrzeg, radni

oceń
1
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~jw [2012-01-02 13:05]

Opinia z Forum Ekonomicznego - posłuchajcie mądrych ludzi!!! Przyszłość energii atomowej w Europie Awaria elektrowni w Fukushimie wywołała falę dyskusji o możliwości odejścia od energii nuklearnej. Japońskie doświadczenia mogą wyhamować globalne tempo ekspansji rozwoju energetyki nuklearnej. Włochy i Szwajcaria nałożyły moratorium na energię jądrową, natomiast Niemcy podjęły decyzję o wyłączeniu siedmiu najstarszych reaktorów jądrowych, oraz o nieuruchamianiu ponownie reaktora Kruemmel. Niemcy planują stopniowe wycofanie z użycia swoich pozostałych dziewięciu reaktorów w latach 2015-22. Jak jednak wynika z wypowiedzi przedstawicieli największych firm, dostawców technologii jądrowych, atom może sprzyjać rozwiązaniu wielu problemów sektora pod warunkiem zachowania rygorystycznych norm bezpieczeństwa. - Katastrofa w Fukushimie stworzyła niekorzystną sytuację, jeśli chodzi o perspektywę rozwoju energetyki jądrowej. Pojawiła się medialna histeria. Uczestnicy dyskusji byli zgodni, że największe zagrożenia rozwoju elektrowni atomowych wiążą się z możliwością ataku terrorystycznego na elektrownie, niewielkimi zapasami uranu na świecie i problemem składowania odpadów radioaktywnych. Yves Brachet, prezes Westinghouse Electric Company na Europę, Bliski Wschód i Afrykę zwrócił uwagę, że sprawa niebezpiecznych odpadów radioaktywnych wytwarzanych przez elektrownie jądrowe powinna być rozwiązana przez poszczególne państwa lub nawet grupę krajów. Podczas dyskusji o dywersyfikacji dostaw gazu, prezes Gaz-Systemu Jan Chadam ocenił, że Unia Europejska będzie dążyła do dywersyfikacji dostaw gazu, bazując na wykorzystaniu istniejącej infrastruktury i wzmocnieniu połączeń międzysystemowych państw skandynawskich, bałtyckich i Europy Centralnej. Polityka dywersyfikacyjna opierać się ma na gazociągu Nabucco oraz planowanych terminalach LNG w Polsce i Chorwacji. Prezes Gaz Systemu poinformował podczas Forum, że Komisja Europejska poparła plan budowy gazociągu polsko-litewskiego. - Po rozmowach w Brukseli dofinansowanie ze środków pomocowych UE staje się bardziej realne - mówił prezes Chadam. Mykhailo Gonczar, Dyrektor ds. Systemów Programowych ukraińskiego Centrum Nomos zauważył, że w wyścigu tworzenia tras dostaw nośników energii do Europy ostatecznym wygranym będzie LNG. Czynnik LNG staje się co raz bardziej znaczący na rynkach europejskich. W jego ocenie Rozwój infrastruktury i całego systemu LNG oraz pojawienie się gazu łupkowego, otwierają nowe możliwości dla krajów UE. O inwestycjach w sieci energetyczne mówił z kolei Henryk Majchrzak, Prezes Zarządu PSE-Operator S.A.. W jego ocenie inwestycje będą na tyle kosztowne, że PSE Operator będzie musiał sięgnąć po finansowanie zewnętrzne. - Ale w tej chwili jesteśmy jednym z nielicznych operatorów w Europie, który nie jest zadłużony - zaznaczył . Nawiązując do połączeń transgranicznych, Majchrzak zwrócił uwagę na połączenie Polska-Litwa, które zamyka tzw. projekt bałtycki i którego moc do 2015 roku osiągnie 500 megawatów - sprecyzował. Yves Brachet

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Gość [2011-12-29 19:49]

ATOM STOP! Zapraszamy na nasz profil na Facebook: GĄSKOBYL - Atomowi w Gąskach mówimy NIE

odpowiedz