Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Rynek eurodolara na ważnym poziomie

Noble Securities | 19.01.2012 | 11:15

  A A A
 

Kurs pary eurodolar w nocy nie pokonał ważnego oporu. Jego przebicie pozwoliłoby na dłużej zachować dobry sentyment inwestorów. Złoty zyskuje do głównych walut. W środę ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego poinformowali, że rozważają zwiększenie dostępnych środków na ratowanie globalnej gospodarki o 500 mld USD.

Wcześniej serwis Bloomberg poinformował, że MFW zaproponuje zwiększenie zdolności pożyczkowej o 1 bln USD. Nie popsuło to dobrego sentymentu inwestorów, którzy w środę przyczyni się do wzrostu wartości indeksów oraz umocnienia euro do dolara. Kurs tej pary o godz. 8.30 czasu warszawskiego był kwotowany po 1,2855 USD. W nocy ze środy na czwartek euro-dolar osiągnął poziom oporu 1,2878 USD, którego nie udało się przebić także w ostatni piątek. Jeśli uda się przebić ten poziom to droga do 1,30 USD zostanie otwarta. Złoty w środę umocnił się do głównych walut.

Dzisiaj ten scenariusz jest również bardziej prawdopodobny ze względu na dobry sentyment na rynku eurodolara. Zagrożeniem jednak może być kilka czynników: możliwa korekta na eurodolarze (rynek osiągnął poziom oporu 1,2878 USD) oraz dane makroekonomiczne z Polski (dynamika produkcji przemysłowej oraz inflacja producencka). Ekonomiści szacują, że dzisiejszy odczyt dynamiki produkcji przemysłowej za grudzień będzie na poziomie 6,5 proc r/r. Natomiast inflacja producencka wyniesie 3 proc. r/r. w analogicznym okresie. O godz. 8.30 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 4,342 PLN oraz za dolara ok. 3,378 PLN. Najbliższym poziomem konsolidacji na rynku euro do złotego jest przedział 4,319 PLN - 4,322 PLN (poziom wsparcia oraz jeden z poziomów Fibonacciego).

Wyjście dołem z tego obszaru otworzy drogę do poziomu 4,273 PLN. W drugim scenariuszu, gdyby rozpoczęła się drobna korekta spadkowa na rynku euro-dolara lub dane makroekonomiczne z Polski okazałyby się niższe niż oczekiwali tego analitycy, to poziomem oporu będzie kurs 4,367 PLN. W przypadku rynku dolara do złotego, jeśli kurs tej pary przebije obszar 3,354 PLN - 3,356 PLN, to kolejnymi poziomami wsparcia będą kursy: 3,329 PLN oraz 3,294 PLN. W odwrotnym scenariuszu najbliższym oporem będzie poziom 3,413 PLN.

W czwartek przed godziną 11.00 czasu warszawskiego odbędzie się aukcja hiszpańskiego i francuskiego długu. O godz. 13.00 odbędzie się konferencja Mario Draghiego, prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Być może rozwinie on środową informację Financial Times Deutschland, która cytując swoje anonimowe źródła poinformowało, że EBC rozważa wprowadzenie programu luzowania polityki pieniężnej na wzór Fed'u. Jeżeli prezes EBC wspomni o tym że Bank faktycznie rozważa ten pomysł, dobry sentyment na rynkach powinien pozostać do końca sesji w Stanach. O godz. 14.30 czasu warszawskiego odbędzie się publikacja liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Ekonomiści szacują odczyt na poziomie 385 tys. Półtorej godziny później poznamy wartość indeksu Fed z Filadelfii. Przed sesją giełdową w Stanach Zjednoczonych kwartalne wyniki opublikuje Bank of America. Po sesji poznamy także zysk netto za czwarty kwartał m.in. American Express oraz Intela.

Radosław Wierzbicki
NOBLE Markets

TAGI: waluty, kurs walutowy, Radosław Wierzbicki

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Akcja, Bank, Bank Centralny, Sesja giełdowa

oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~wściekły_impoter [2012-01-19 13:06]

jak złotówka słabła,to każdy mądry analityk powoływał się na te same bzdety do lat,czyli nastroje,raitingi,Węgry itd.,a chodziło tylko o wypompowanie z rynku kasy poprzez spredy w bankach i obowiązek kupowania waluty w rozliczeniach transakcji handlowych.jak chińczycy od poniedziałku pozamykali fabryki i banki w związku z CHINESE NewYear,to złotówka cudownie się umacnia mimo złych danych,informacji napływających z rynku i analitycy gdzieś zniknęli ze swymi infantylnymi analizami.Po prostu importerzy teraz nie przeprowadzają zakupu waluty us$,a są to ogromne kwoty w zestawieniu z bardzo płytkim polskim rynkiem i pazernymi bankami i dealerami walutowymi.wystarczy dziennie sprzedać im na rynku około 200mln.usd,a takie kwoty dziennie kupywane są przez importerów w bankach.patrz bilans handlowy z Chinami,a Chiny to nie jedyny partner handlowy polskich importerów,pomnóżmy tą kwortę przez 50% spredu,czyli coś około 10gr. i mamy dzienny dochód banków na walutach.bank(obcy!) zawsze jest do przodu i nasz rząd,który też na tym kursie korzysta bo sam sprzedaje EU z dotacji

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bystry [2012-01-19 12:49]

Moja opinia na temat zlotowki wyglada tak: Jezeli zloty sie umacnia to Nasza gospodarka i przemysl jest najlepszy posrod calej strefy euro, ale jezeli zloty maleje, wszystko zrzucane jest na wplywy z zewnatrz. Pan prof Belka mowiac o tym ze zloty jest niedowartosciowany sieje propagande. Jak mozemy porownywac gospodarke naszego (wszyscy dobrze wiemy) kulejacego panstwa do krajow strefy euro? Wlochy? Hiszpania? ( na codzien slysze ze splajtowala, piekarnia, a to serwis samochodowy, a to ktos interes musi zamknac) Pytam sie gdzie jeste ten wszedobylski dobrobyt o ktorym mowa we wszystkich artykulach? Wystarczy wyjsc na ulce i posluchac o czym mowia Polacy, moze wowczas spekulanci i analitycy sie opamietaja.... Tylko czekam na moment w ktorym rzad Polski nie bedzie w stanie utrzymac tych klamstw.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jasnowidz [2012-01-19 11:32]

Jestem pewien , że dolar na przełomie lutego i marca będzie kosztował ponad 3,60 .Euro potanieje o 20 gr.

odpowiedz