Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski
wp/PAP | 21.08.2009 | 13:24
(fot. Jupiterimages)
Już za kilka dni uczniowie powrócą do szkół. Jak co roku wydatki na szkolną wyprawkę uszczuplają, często dość znacznie, domowy budżet rodziców. Co gorsza z roku na rok te koszty są coraz wyższe.
TAGI: szkoła, szkolna wyprawka, wyprawka, podręczniki
Niech polska bierze przykład z zachodu.
Mieszkam w Belgii gdzie mój syn zaczął naukę.Byłem przygotowany na wydatki szkolne.A tu niespodzianka.Wszystko pokrywa państwo.Jedynie ja muszę kupić kompielowki synowi na basen i buty do gimnastyki.Czemu tak nie jest w Polsce?? Do was kieruję pytanie,politycy u żłoba.
Nic nie kosztuje, bo szkoły publiczne są darmowe.
wyprawka
Sad orzekł że 400 zl alimentów na 18 letniego niepełnosprawnego chłopaka po ciężkiej operacji wystarczy a wiec syn w tym roku nie będzie miał książek {3 klasa liceum}nie stać mnie na taki wydatek Mam 2 dzieci- oboje niepełnosprawni
400 EURO IRL :):)
Mieszkam z rodzina w Irlandii mamy dwoje dzieci syn pojdzie teraz do 2 klasy a corka chodzi do przedszkola wlasnie dostalismy czek 400 euro to jest wyprawka......
Ja się pytam...
co robią ich rodzice ? Latem można taniej przeżyć i odłożyć na ten cel pieniążki, a nie wszystko wydać na przyjemności . Po drugie, po co się decydowaliscie na ich płodzenie skoro wiadomo było, że wychowanie dzieci to ogromne koszty !
Państwo opiekuńcze się skończyło. Ja ich nie mam i nie chcę mieć, jestem wolnym czlowiekiem i nie życzę sobie, aby z moich podatków były utrzymywane. Rodzice do roboty !, nie liczcie na drapane... Jest jeszcze wyjście - kredyt w Banku.
PRZEZ WAKACJE JEST SOPORO CZASU ZEBY SE DZIECKO ZAROBILO
SAMO NA WSZYSTKO!
nie ma co oszczedzac dzieciaczkow, tylko zaprzegac do roboty i uczyc zycia!
tylko tak stana na nogi
I klasa gimnazjum w tym roku "idzie" nowym programem
Wydatek 500-600zł!!!!! Ratunku!!!!
kabarety
Co roku to samo. Ze książki drogie, plecaki, kredki. Wystarczy trochę logiki i pomysłowości aby zaoszczędzić. Po co kupować ksiazke skoro można ja pożyczyć od chociażby nauczyciela i skserować? Jest o wiele taniej. Przy jednej książce wielkiej różnicy nie ma, ale przy 7 lub 8 już jest. Można odkupywać od starszych roczników książki taniej. Fakt, że nie są w idealnym stanie, ale myśle, że nie ma to większej różnicy to dla ucznia, który i tak niewiele do niej zagląda(bo taka jest prawda, nie oszukujmy się). Ja w maju pisałem matury. W klasie maturalnej na książki wydałem 140zł. Proszę zauważyć, że kupiłem jedynie język angielski repetytorium- 70zł. Matematyka 30zł(w tym roku odsprzedam ja w tej samej cenie ponieważ jest nieużywana, nie miałem możliwości kupienia taniej, bądź odkserowania, ponieważ jestem pierwszym rocznikiem, który z niej korzystał), skserowane repetytorium z WOS-u 20zł(w sklepie 60!), testy z geografii 20zł. Pozostałych książek nie kupowałem, bo uważam, że nie były mi potrzebne. W książce od polskiego same wiersze, więc spokojnie można kserować je przed lekcją. Jedna kartka ksera koszt u mnie 15gr.! Fizyka, j.niemiecki, przedsiębiorczość, chemia, biologia- przedmioty, których nie zdawałem to kwestia własnej organizacji i pomysłowości oraz dogadania sie z nauczycielami, aby nie kupować książek na 3 miesiące. Na te klasówki(przedmioty nieoficjalnie mialem do grudnia) uczyłem sie z wlasnych notatek lub kserowek. Mozna zaoszczedzic niewielka strata czasu? Mozna, ale trzeba chciec. Niestety w Polsce nadal panuje 'zastaw sie a postaw sie'. 'Moje dziecko nie mialo uzywanych albo kserowanych rzeczy!' Pozdrawiam.
SZKOŁY POWINNY BYĆ DLA TYCH CO ICH STAĆ
DLA RESZTY OHP I PO SPRAWIE, PO CO BIEDOTE UCZYĆ CZYTAĆ I PISAĆ SKORO TYLKO ZANIŻAJĄ POZIOM? DZIECKO POWINNO CHODZIĆ PO SZKOLE NA TYLE ZAJĘĆ DODATKOWYCH ŻEBY CAŁY DZIEŃ MIAŁO ZAGOSPODAROWANY, NIE STAĆ NA TO BIEDOTY WIĘC PO CO MAJĄ SIĘ KSZTAŁĆIĆ SKORO I TAK NIE SKOŃCZĄ DOBREGO LICEUM, SZKOŁY POWINNY BYĆ PŁATNE I TO GRUBO, RESZTA DO ROBOTY!!!!
...
ej bo w szkole za nic płacić nie trzeba.. ubezpieczenia, i rady rodziców też tanie nie są, a i do tego jeszcze dochodzą wymysły szkoły za które mamy zapłacić po około 20zł a których i tak nigdy nie zobaczmy .
Nie znacie się
Narzekacie że nowe książki zmieniają co roku. Teraz idę do 2 klasy liceum i powiem wam że gó*** wiecie. Z książek które ja miałem nie dało się uczyć. Więcej zrozumiałem z tego jak nauczyciel tłumaczył niż z tego bełkotu książkowego. Największa patologia była z książkami w gimnazjum. Ćwiczenia z takiej geografii całkowicie się nie pokrywały z podręcznikiem, który był z tego samego wydawnictwa.
Jak ktoś potrafi kombinować to i za 100-150zł wszystko
zdobędzie.Książki od starszych o rok kumpli, plecak z przeceny za takie 25 zł(porządny) a wyposażenie piórnika to góra 10 zł.Oczywiście można wydać 300zł na najlepszą teczkę(widziałem taką), nowiutkie książki i narzekać na wszystko.
to juz wiem dlaczego te szkolne plecaki
z roku na rok są coraz większe bo biedne dzieciaki coraz więc ej rzeczy muszą tachać do szkoły ;p
Wcale nie tak drogo....
U nas w Tesco zeszyty 96 kartkowe w twardej oprawie kosztują 80gr. a piórniki z pełnym wyposażeniem ok 5zł. plecaki też nie są aż tak drogie... (od 5 do 50 zł)
Dlaczego co roku wydawane są nowe książki? Chodziłam do podstawówki
w latach `80 i pamiętam, że podręczniki służyły kilku rocznikom (pamiętacie giełdy podręczników używanych w szkołach?) A teraz to jakieś kuriozum--- kto na tym zarabia kasę? czyżby z roku na rok zmieniał się diametralnie program???
JA ZA KSIĄŻKI DO III GIM DAM NIE CAŁE 100ZŁ
Dlaczego? Kupuję używane po prostu przez internet. Swoje stare sprzedaje.
Kupuję ksiazki prawie najtańsze z listy a zarazem przychodza w stanie jak nowym. Serio, jak nowe nic nie pomazane. Opłaca mi się nawet płacić po 5 zł przesyłki za każdą książkę. Dałem za ksiązki już koło 40zł i jeszcze mi ze 3 brakuje podręczniki, no i kilka zeszytów i jazda.
1 Liceum
Idę do 1 klasy w liceum i gdy w szkole był kiermasz poszedłem z 200zł co się okazało sprzedawali tylko nowe książki- cena kolo 450zł tyle ze nie mieli 6 pozycji, poszliśmy na miasto i sprawdzaliśmy ceny książek używanych i kupowaliśmy najtańsze , oczywiście pieniędzy zabrakło, po całym dniu wyszło że nie kupiłem 6 używanych książek i 3 nowych bo używanych nie ma, wydałem na wszystko 540zł najdroższa książka kosztowała 86 zł- hiszpański, a dojdą do tego zeszyty najlepiej w twardej okładce- najbardziej wytrzymałe, pomoce naukowe czyli jakieś streszczenia i analizy lektur, piórnik, plecak, buty na w-f, strój sportowy, białą koszule na rozpoczęcie , przybory itp. , no i oczywiście składki rodzicielskie, na jakieś komitety, ubezpieczenia itd. już mi się liczyć nie chce... policzcie sami aaaa....
i dojazd do szkoły miesięczny bilet to chyba 100zł..
spryt
z wlasnego doswiadczenia wiem (licealnego i gimnazjalnego) ze na niektorych lekcjach nie sa zawsze potrzebne ksciazki a jak juz cos to zawsze mozna pozyczyc od kogos kto jest gorliwym uczniem bop np. w liceum ksiazke do biologi w pierwszej klasie koles chyba raz nam kazal otworzyc to do drugiej klasy to wogole juz nie kupowalem. a na spr to to co bylo w zeszycie w zupelnosci na ocene 5 wystarczalo. wliceum tez jest troche inaczej bo przykladamy sie do tych przedmiotow ktore mamy zamiar na maturze zdawac wiec w moim przypadku byla to geografia wiec i ksiazke i atlas no i zeszyt trzeba bylo miec a takie przedmioty jak matma czy biola to nie bylo sensu taskac ksiazki, najwazniejsze zeby stroj na wf zmiescic do plecaka i sniadanie :):):)
książki
druga klasa szkoły podstawowej- 350 zł to jest chore!!!!!!!
Wyprawki cwiczenia.
Cuda wymyslaja w tych szkolach specjalnie,daja podreczniki takie coraz nowsze.Ba moj syn kilka lat temu uczyl.mam sporo podrecznikow i nieprzydatne nikomu. Programy sie zmieniaja.
Jak chodzilam do szkola 30 lat temu mialam jedena ksiazke do polskiego Elementarz,jedna do matematyki.Uczylam sie liczyc tabliczki mnozenia w I klasie a nie rownan z jedna niewiadoma. dziasiaj co jestem po studiach. A dzieisiejsza mlodziez dobrze mowic nie umie,tabliczka mnozenia raczej nie bardzo ale cwieczen do kazdego przedmiotu. Widzimy to efektach,oblewanych egzaminach i maturach.
akceptuję regulamin