Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Gazeta Bankowa Ile zarabia bankowiec

Gazeta Bankowa | 28.11.2011 | 13:02

W tym roku spodziewane jest wdrożenie w Polsce przepisów wykonawczych do unijnej dyrektywy CRD3

  A A A
 
Ile zarabia bankowiec


(fot. Jupiterimages)

Informacje o wynagrodzeniach, szczególnie jeśli mowa jest o zarobkach osób zarządzających największymi spółkami w kraju, rodzą szereg pytań: kto zarobił najwięcej? dlaczego aż tyle? Poziomy wynagrodzeń członków zarządu zawsze budzą wiele emocji. Dotyczy to zwłaszcza sektora bankowego. Zrozumiałe – najbardziej interesuje nas to, ile zarabiają osoby, które powinny dbać o nasze finanse.

Warto jednak przyjrzeć się temu, jakim zmianom podlegały wynagrodzenia zarządów w ostatnim czasie, co determinuje wysokość uposażeń i co kryje się za liczbami.

Co się zmieniło?

Kryzys finansowy ostatnich lat spowodował na całym świecie spadek zaufania opinii publicznej zarówno do kadry zarządzającej, jak i do procesu jej wynagradzania. Szczególnej krytyce poddany został sektor bankowy, w którym upatrywano przyczyn kryzysu. Pod lupą znalazły się poziomy wynagrodzeń prezesów i członków zarządów oraz sposób ich naliczania. Miało to odzwierciedlenie w szeregu decyzji płacowych i deklaracji składanych przez prezesów banków. Przykładowo, prezes Citigroup w USA zobowiązał się w 2009 roku, że będzie pobierał wynagrodzenie w wysokości jednego dolara rocznie dopóki nie wprowadzi banku w lepsze czasy. W Polsce byliśmy świadkami podobnych, choć może nie tak efektownych, deklaracji. W czasie kryzysu można było zaobserwować zmniejszenie łącznego wynagrodzenia krótkookresowego o około 10-20 proc. w stosunku do czasów prosperity.

W 2010 roku poprawiły się wyniki spółek, co przełożyło się na wzrost wypłat premii i na wyższą płacę całkowitą. Podczas gdy wynagrodzenia prezesów i członków zarządów polskich spółek giełdowych w 2010 roku nie powróciły do poziomu z 2007 czy 2008 roku, pensje ich odpowiedników zza wielkiej wody szybko odrabiały pokryzysowe starty. Na początku 2011 roku prezes Citigroup otrzymał podwyżkę ze wspomnianego 1 dolara rocznie do, bagatela, 1,75 mln dolarów (ponad 5 mln zł). To jeszcze jednak nic w porównaniu z pakietem motywacyjnym ufundowanym prezesowi banku Morgan Stanley, który może osiągnąć wartość 7,4 mln dolarów (ok. 22 mln zł). Tymczasem najwyższe wynagrodzenie wypłacone wśród polskich bankowców wyniosło ok. 7 mln zł, z czego 5 mln stanowiła rekordowa w 2010 roku odprawa.

Co wpływa na wynagrodzenia

Nie będzie pewnie dla nikogo zaskoczeniem, że wynagrodzenie zasadnicze członków zarządu spółki zależy od jej wielkości i stopnia skomplikowania prowadzonej działalności. Mówiąc wprost – spółki o niższych przychodach, aktywach czy kapitalizacji rynkowej płacą przeciętnie mniej niż spółki pod tym względem większe.

Generalnie zasada ta sprawdza się także w odniesieniu do banków. W 2010 roku pięć największych instytucji sektora bankowego wypłaciło swojej kadrze zarządzającej przeciętnie o ok. 30 proc. wyższe wynagrodzenie krótkoterminowe niż 5 banków o relatywnie najniższej kapitalizacji czy wartości aktywów. Jednakże rekordowe wynagrodzenia zasadnicze w wysokości ok. 1,5 mln zł wypłacono w jednym z banków z tej „dolnej” piątki.

Podobny wniosek wysnuwamy analizując poziom wynagrodzeń członków zarządów banków w zależności od przynależności instytucji do indeksu giełdowego. Banki wchodzące w skład jednego z trzech największych indeksów na warszawskim parkiecie oferowały swojej kadrze zarządzającej wynagrodzenie wyższe przeciętnie o 40 proc. w porównaniu z wypłatami, jakie w 2010 roku otrzymali członkowie zarządów banków niezaliczonych do WIG20, mWIG40 ani sWIG80.

Z badania PwC (raport PwC z 12 lipca 2011 „Wynagrodzenia zarządów największych spółek giełdowych w 2010 roku”; dostępny na stronie: www.pwc.com/pl/wynagrodzenia-zarzadow) wynika także, że w spółkach, w których znaczący pakiet udziałów posiada Skarb Państwa, wynagrodzenia członków zarządu mogą być nawet o 20 proc. niższe niż w spółkach z niewielkim bądź zerowym akcjonariatem państwowym. Okazuje się więc, że struktura właścicielska firmy nie pozostaje bez wpływu na poziom wynagrodzeń osób nią zarządzających.

Analiza przeprowadzona dla sektora bankowego zdaje się potwierdzać tę regułę. Wynagrodzenia oferowane przez dwa banki, w których akcjonariat państwowy jest stosunkowo znaczący, kształtują się na poziomie pierwszego kwartyla dla całej próby banków notowanych na warszawskiej giełdzie. Oznacza to, że 75 proc. analizowanych banków płaci swojej kadrze zarządzającej przeciętnie więcej. Co ciekawe, w przypadku największego gracza w polskim sektorze bankowym struktura właścicielska stała się główną determinantą poziomu wynagrodzenia osób zarządzających, silniejszą nawet niż wielkość zarządzanej instytucji.

TAGI: zarobki, banki, unia europejska, dyrektywa

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Bank, Indeks giełdowy, Kapitalizacja rynkowa, Parkiet, WIG

oceń
0
2
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~wikar46 [2011-12-01 07:50]

Gdzie obrońcy ?
Jednym z podstawowych obowiązków RZĄDU jest obrona własnego POLSKIEGO społeczeństwa przed nieuzasadnioną pazernością fiskusa i banków, ochrona zdrowia i życia, opieka nad niepełnosprawnymi i starszymi ludźmi. Jak można pozwalać na zerowe oprocentowanie kont rozliczeniowych. Przypomnijcie sobie dawne książeczki PKO i stabilne działanie systemu ORS. Wyrywać dla siebie odprawy tak jak 5 mln zł w 2010r. kosztem polskich pariasów, bo tak nas traktujecie, nie stanowi żadnego problemu, tak jak uniknięcie zapłaty podatku opd 1 mln dolarów poprzez siłowe przedawnienie. Większość z nas to rozumie i pamięta. Czas zapłaty nadejdzie!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ekonom ista. [2011-11-29 11:11]

Banki nie są własnością anonimowych akcjonariuszy lecz stanowią własność korporacyjną, na czele której stoi zarząd zgarniający zyski do własnej kieszeni poprzez swoje wynagrodzenia i wynagrodzenia swoich nepotów. A drobny akcjonariusz ma figę. W PRL te zyski trafiały do kasy (budżetu) Państwa. Ot i cała mecyja z grubsza mówiąc.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Biedołach [2011-11-29 09:26]

Za tę "kasę" kup sobie podręcznik j.polskiego!
Naucz się odmieniać, stać cię na słownik j.polskiego skoro masz taką fortunę! Mówi się "dosięgnij fortunY" na nie "fortunę", kozia głowo.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~HEHE [2011-11-29 09:20]

swojej starej
prześlij linka, niech robi fortunę

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zbyszek [2011-11-29 09:20]

Nie ma już PRYWATNYCH BANKÓW !!!!
Wszyskie to spólki akcyjne "należące" do akcjonariuszy, czyli do aninomowego tłumu i korporacji finansowych. Kryzys to nic innego tylko spekulacje korporacji finansowych. W tej chwili sektor bankowy uważa iż produkcja jest nie ważna a zarabia sie tylko na spekulacji akcjami i obligacjami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jaś [2011-11-28 19:03]

Po to sprywatyzowali banki żeby w Polsce społeczeństwo okradać bo inaczej tego nie można nazwać.

odpowiedz