Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Wirtualna Polska Groźna granica 55 proc. zadłużenia

Wirtualna Polska | 03.12.2010 | 16:15

  A A A
 
Groźna granica 55 proc. zadłużenia


(fot. AFP)

Niższe emerytury i renty, droższe utrzymanie, bezrobocie, wstrzymanie inwestycji, mniejszy wzrost gospodarczy, wyższe raty kredytów walutowych - to wszystko może nastąpić, gdy dług publiczny przekroczy 55-procentowy próg ostrożnościowy. A jesteśmy tego coraz bliżsi.

Pierwszy próg ostrożnościowy - 50 proc. zadłużenia względem PKB - zapisany w ustawie o finansach publicznych, już przekroczyliśmy. Dla statystycznego Kowalskiego nie ma on większego znaczenia. W uproszczeniu: w przyszłym roku deficyt nie może być po prostu większy niż w tym roku. Prawdziwe problemy mogą się zacząć, gdy przekroczymy próg 55-procentowego zadłużenia względem PKB.

Pierwsi problemy finansów państwa odczują babcia i dziadek Kowalskiego - ich emerytury w najlepszym wypadku nie będą podwyższane.
- Wrócimy właściwie do poprzedniej formy waloryzacji rent i emerytur, gdzie zamiast połączenia ze wskaźnikiem wzrostu gospodarczego mamy tylko wskaźnik inflacji - mówi ekonomista dr Maciej Krzak z Uczelni Łazarskiego i Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. - Teoretycznie świadczenia będą na tym samym poziomie, ale wszystko zależy od tego, jaki jest koszyk emeryta. Inflację ustala się bowiem w oparciu o koszyk statystycznego Polaka. Emeryt kupuje natomiast co innego. Może to oznaczać, że faktycznie siła nabywcza świadczeń nieco spadnie, ale nie musi. Pewne jest natomiast, że emeryci nie skorzystają ze wzrostu gospodarczego - dodaje.

Kowalski więcej zapłaci za... wszystko

Przekroczenie progu oznacza też, że budżet na kolejny rok właściwie nie może mieć deficytu. Dla przypomnienia - tylko w tym roku w kasie państwa zabrakło blisko 50 mld zł. W kolejnych latach takich pieniędzy pożyczać nie będzie można.
- W takim wypadku rząd będzie miał dwa wyjścia: albo podniesienie podatków, albo cięcie wydatków elastycznych - mówi dr Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju.
O podwyżkach już pomyślano. Z przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o finansach publicznych wynika, że główna stawka podatku VAT wzrośnie aż do 25 proc., jeśli próg zostanie przekroczony. Kowalski zapłaci więcej za żywność, mieszkanie czy rachunek telefoniczny.
Nowe przepisy zakładają też drastyczne cięcia dopłat z PFRON. Budżet tego funduszu spadnie aż o 70 proc. Dla Kowalskiego, który jest niepełnosprawny, oznacza to problemy z pracą.

Kowalski nie pojedzie autostradą

Wyższe rachunki i zabranie pieniędzy niepełnosprawnym do łatania dziury budżetowej nie wystarczą.
- Najprawdopodobniej przy bilansowaniu budżetu największe cięcia dotyczyłyby inwestycji publicznych, w tym programów wieloletnich. To wywołuje najmniej kontrowersji społecznych, bo nie narusza interesów dużych grup - uważa dr Maciej Krzak.
Dlatego Kowalski wolniej pojedzie do rodziny na święta czy by załatwiać sprawy biznesowe. Mniej będzie budowanych dróg, linii kolejowych i innych inwestycji infrastrukturalnych. Tu zresztą cięcie wydatków widać już dziś.

Wyparowanie z gospodarki nawet kilkudziesięciu miliardów złotych dotknie najpierw Kowalskich mających firmę budowlaną. W dłuższej perspektywie pracę stracić mogą jego sąsiedzi, którzy pracują na przykład w sklepie czy w biurze.
- Zmniejszenie inwestycji poprowadzi z dużą dozą prawdopodobieństwa do zmniejszenia popytu i w krótkim okresie do spowolnienia tempa wzrostu PKB. Poza tym może się to przełożyć także na wzrost bezrobocia - tłumaczy Maciej Krzak.

Kowalski zapłaci wyższą ratę za kredyt

Problemy polskich finansów zauważą też inwestorzy.
- Jeżeli rząd przedstawi wiarygodny plan wychodzenia z tej sytuacji, to nie będzie większych problemów. Natomiast jeśli, kolokwialnie mówiąc, będzie on sklecony, to inwestorzy zaczną wycofywać z Polski pieniądze - mówi Wiktor Wojciechowski.
W takim wypadku stracą Kowalscy grający na giełdzie czy inwestujący w funduszach. Pośrednio odbije się to także na przyszłych emerytach. Przede wszystkim jednak mocno osłabi się nasza waluta. Kowalski co miesiąc będzie musiał o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych więcej wysupłać na raty kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich czy euro.


Urzędnik to też Kowalski

Czy są jakieś plusy? Kowalski będzie mógł się uśmiechnąć przez łzy, bo więcej pieniędzy nie dostaną urzędnicy. O podwyżkach będą mogli zapomnieć m.in. pracownicy sądów, Kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenta, a także zatrudnieni w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, u Rzecznika Praw Dziecka czy w GIODO.
- To są tzw. święte krowy, które same sobie wyznaczają budżety, a minister finansów jedynie włącza je do budżetu państwa. Bardzo dobrze, że w przypadku przymusowych cięć także ich wydatki zostaną chociaż zablokowane - uważa Maciej Krzak. - Trzeba przypomnieć, że budżety tych instytucji w ostatnich latach się rozrastały, co widać było choćby na przykładzie Kancelarii Prezydenta. Wydatki te nie są duże w skali całego budżetu, bo wynoszą około 3 mld złotych. Oszczędności byłyby kosmetyczne, ale ich zdyscyplinowanie w takiej sytuacji jest ważne - dodaje ekonomista.

Po co Kowalskiemu taki próg?

Pozostaje pytanie: czy przekroczymy 55 proc. próg? Zdaniem ministra finansów Jacka Rostowskiego na koniec roku dług publiczny w odniesieniu do PKB wyniesie ok. 53,4 proc. Problem się pojawi, jeśli spadnie wartość złotówki - jedna czwarta naszego zadłużenia jest w walutach obcych.
- Gdybyśmy przekroczyli w tym roku próg, to dowiemy się o tym dopiero w czerwcu 2011 roku, a cięcia dotyczyć będą dopiero przyszłego budżetu na 2012 rok - mówi dr Wojciechowski.
Wychodzenie z pułapki długu publicznego będzie nie tylko trudne, ale także długie. W ciągu jednego roku raczej tego balastu się nie pozbędziemy.
- Sanacja powinna trwać do trzech lat. Przy pięciu oznaczałoby to już bardzo czarny scenariusz - mówi o uzdrawianiu naszych finansów dr Maciej Krzak.

Przekroczenie granicy 55 proc. to nie złamanie żadnego wskaźnika ekonomicznego, tylko zapis ustawowy. Po co więc nam ten próg ostrożnościowy? Bo politycy lubią wydawać nieswoje pieniądze. Dla nich jest to czerwone światło, a dla rynków finansowych zapewnienie, że można u nas bezpiecznie inwestować.
- Gdyby rząd powiedział, że wykreśla progi ostrożnościowe z ustawy o finansach publicznych czy z konstytucji, reakcja rynków byłaby na pewno gwałtowna - uważa Wiktor Wojciechowski.
Autor:
Sebastian Ogórek
Redaktor Serwisów Ekonomicznych WP.PL
więcej materiałów tego autora »

TAGI: dług publiczny, zadłużenie, PKB, wiktor wojciechowski, maciej krzak, jacek rostowski

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Florek [2010-12-08 19:34]

inwestycje
Trzeba samemu myslec o przyszlosic, przede wszytkim nie wydawac bezmyslnie a oszczednosci odkladac na lokatach czy na dluzszy okres w funduszach. Mam jedno i drugie, fundusz zalozylem w noble bo tam jednak maja prawdziwych specjalistow

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~niko [2010-12-08 08:11]

dajcie se siana z polityką
hmm ja tam w politykę mieszać się nie będę, brzydzi mnie to - już wolę sobie dobrze kasę ulokować, zainwestować i się zabezpieczyć na wszelki wypadek gorszych czasów...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tomasz2 [2010-12-06 20:49]

Nie zapomnijcie !
Tylko nie zapomnijcie zagłosować na PO i Tuska ! To wasz obowiazek. Tusk musi rządzić i już.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~joanna [2010-12-07 05:26]

wyrzucić Rostowskiego...
na zbity pysk i rozliczyć jego i rodzinę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rolnik [2010-12-06 15:28]

Odczepcie się od wsi
Rolnik o małym gospodarstwie ok 15- 20 ha i 4 osobowej rodzinie ma 450 zł dochodu na osobę na miesiąc to granica minimum egzystencalnego więc zajmijcie się sobą i pamiętajcie że to właśnie ci rolnicy was żywią!

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~slup [2010-12-07 04:17]

Brawo Tusk i PO! Jeszcze troche i bez klopotu zdobedziemy
AUTONOMIE DLA PRUS I SLASKA! Niech Zyje Polska Zjednoczona Partja Obywatelska! Niech Zyje! Niech Zyje! Niech Zyje!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sfagier [2010-12-07 01:31]

a gdzie jest LUK
gdzie ten LUK taki PO wielki a dług juz wali w czerwone światło juz mamy minimum 3 lata nadrabiania, roboty bez zmian.....bieda w polsce....winni śa tylko ludzie....bo nazwa polska tego nie uczyniła, ziemia też tego nie uczyniła, tylko ludzie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Obywatel [2010-12-06 10:35]

KRUS i KOŚCIÓŁ
Zlikwidować KRUS i opodatkować KOŚCIÓŁ !!!

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~coco [2010-12-06 23:50]

A ty gdzie prawice widzisz?
PO,PiS czy SLD to ekonomiczna lewica.Roznice sa tylko w kwestiach moralno-obyczajowych.UPR co najwyzej mozna zaliczyc do prawicy(ekonomicznej)-a ta z kolei jeszcze w Polsce nie rzadzila.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xe [2010-12-06 23:49]

xe
to zmienicie system na swiecie jak widac swiat finansow jest dla puchatek:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kraszk [2010-12-06 23:29]

własna?
Proste zrobią skok na OFE i za 30 lat nic nie będzie tylko głodówka zamiast emerytury. Chyba jak samemu się nie odłoży to raczej nie ma co myśleć o państwowej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
jabu74 - ekspert [2010-12-06 19:49]

konfiskata majatkow dla tuska, rostowskiego i calej tej reszty zydo-bandy
potem do paki !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ed [2010-12-06 23:19]

To znaczy że wars ,będzie po stronie niemieckiej a sawa
PO stronie rosyjskiej ?Doobrze kumam?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tyj [2010-12-06 23:07]

Historyk rządzi?
Do rządzenia trzeba mieć wiedzę chociaż ekonoma. Tusk jest historykiem (może zna rozbiory Polski), ale na ekonomii to się nie zna i nie można oczekiwać od niego cudów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miro Ca. [2010-12-06 22:29]

E tam!
PO-parcie na lajno rosnie.Tak trzymac!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Piotr [2010-12-06 22:21]

Kolejna wygrana rzadu PO doprowadzi PL do kolejnej grecji czy irlandii
Chcial Tusk Irlandie bedzie miał, zadłuzony kraj i bankurctwo, brak pracy, wysokie podatki, gratuluje pustaką ktorzy glosowali i beda glosowac na niego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ [2010-12-06 20:54]

50% sejmu i senatu zwolnic !
i juz po kryzysie ! To jasne !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ZGROZA [2010-12-06 22:17]

NIECH DALEJ MŁODZI GŁOSUJĄ NA PLATFORMĘ OBYWATELSKĄ A JUŻ NIEDŁUGO BĘDZIEMY 100% NIEWOLNIKAMI
Dobry wizerunek w mediach Platformy Obywatelskiej wystarczy by uczynić z Polaków niewolników. Nie dziwię się, że PO jest przy władzy. Kiedy chodziłem do szkoły większość moich kolegów miała patriotyzm w nosie. Młode pokolenie wychowane na telewizji np. MTV. Mam 21 lat, włączyłem raz ten muzyczny kanał i przełączyłem go po jakiś 5 minutach, ponieważ bardziej bezwartościowego kanału nie widziałem w życiu. Po drugie UNIA EUROPEJSKA NIE DAJE DOTACJI ZA ŁADNE OCZY. Teraz wszyscy biorą kredyty na wkład własny, który jest wymagany przy dofinansowaniu z Unii. W mojej gminie inwestycje będą wykonywane przez góra rok a potem przez 15 lat nie będzie nic robione, bo trzeba będzie zadłużenie spłacać. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju myślę, że bylibyśmy prawie nie tykalnie gdybyśmy posiadali broń masowego rażenia a tak musimy na kolanach chodzić za USA lub Rosją. Mocarstwa, które żerują na innych...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Irland Niewidzący [2010-12-06 22:14]

Donald Wat Dwudziesty Piąty

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kk [2010-12-06 22:08]

Próg 10%
Moim zdaniem państwo nie powinno się zadłużać a jeśli już to próg bezpieczeństwa powinien być ustawiony na max 10%. Życie na kredyt jest po prostu droższe o odsetki i długotrwałe utrzymywanie zadłużenia na stałym poziomie nie ma sensu. Od tego pieniędzy na pewno nie przybywa.

odpowiedz