Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Parkiet Urzędnik już nie odbierze ziemi?

Parkiet | 22.02.2010 | 10:23

  A A A
 
Urzędnik już nie odbierze ziemi?


(fot. Jupiterimages)

W czwartek Trybunał Konstytucyjny zdecyduje, czy Agencja Nieruchomości Rolnych może karać podejrzanych o spekulację.

Przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Agencja Nieruchomości Rolnych nasiliła odbieranie gruntów - alarmuje Ruch na rzecz Walki z Prawem Odkupu. W najbliższy czwartek ma zapaść decyzja w sprawie przepisów, które pozwalają ANR odebrać sprzedany grunt w ciągu pięciu lat od transakcji. Sprawę ponad dwa lata temu nagłośniło "Życie Warszawy", a wkrótce potem wniosek do TK skierował rzecznik praw obywatelskich.

Powodem odbierania ziemi może być podejrzenie spekulacji lub po prostu wzrost wartości nieruchomości wynikający ze zmiany warunków zagospodarowania. Agencja oddaje cenę zapłaconą w momencie sprzedaży, czyli już dawno nieaktualną.

- Wiele spraw w tej kwestii toczy się przed sądami apelacyjnymi. Były zawieszane właśnie do wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny - mówi radca prawny Krzysztof Dobrowolski, założyciel Ruchu, który sam stał się ofiarą ANR.


Kto sprzedaje i zabiera

W ostatnich dniach listy o odkupie dostali m.in. rolnicy z podwrocławskich gmin Borów i Domaniów. Powód: wzrost wartości gruntu. Agencja tłumaczy, że to wynik zmiany w planie zagospodarowania terenu na mieszkaniowo-usługowy. - Plan ten jest taki sam od 2000 r., a ziemię kupowałem w 2005 r. - mówi "Parkietowi" Edward Golińczak ze wsi Kojęcin. Agencja chce mu zabrać 10 ha ziemi, które ponad cztery lata temu kupił za ponad 150 tys. zł. - Mam uprawy m.in. rzepaku i ziemniaków frytkowych, podpisane umowy z firmą McCain. Wziąłem kredyty, zainwestowałem w sprzęt. Nie wyobrażam sobie utraty tej ziemi - mówi.

Za pieniądze od Agencji mógłby teraz kupić 3 ha. A na dodatek grozi mu utrata unijnych funduszy na modernizację oraz zwrot dofinansowania z preferencyjnych kredytów ze środków Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Teraz ma nie tylko stracić ziemię, ale i będzie musiał zwrócić dopłaty, które otrzymał. Takie same pisma z ANR dostało kilku jego sąsiadów.

Agencja przetrwa

ANR utworzono 19 lat temu. Miała wyprzedać grunty po PGR. Planowano, że zajmie jej to kilka lat i potem zostanie zamknięta. Prawo do odkupu gruntów dostała w 2003 r. O tym, że jest to rozwiązanie złe i prawdopodobnie sprzeczne z konstytucją, mówił wtedy m.in. poseł Aleksander Grad, aktualnie minister skarbu (nadzoruje ją teraz). Zapisy miały chronić przed spekulacją gruntami, choć rolnicy twierdzą, że teraz to ARN jest spekulantem. Przy korzystaniu z prawa odkupu, choć na razie robiła to na niewielką skalę, może działać przez długie lata, bo gruntów jej nie zabraknie.

Jak twierdzi Agencja, z prawa odkupu w latach 2003-2009 skorzystała w 108 przypadkach. Dotyczyło ono 1568 ha gruntów. - W tym czasie zawarto około 80 tys. umów sprzedaży dotyczących obszaru prawie 652 tys. ha - mówi Grażyna Kapelko, rzeczniczka ANR.

Bat na spekulanta

Do odbioru gruntu dochodzi nawet na kilka dni przed upływem pięciu lat. W praktyce oznacza to, że nic w tym czasie nie powinno się z ziemią robić. - Prawo odkupu jest daleko idącym ograniczeniem lub wręcz unicestwieniem prawa własności - twierdzi Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich. I zwraca uwagę na fakt, że decyzje ANR są arbitralne.

Zdecydowana większość osób jednak o tym nie wie. Pokrzywdzeni twierdzą, że w ANR wmawiano im, że to martwe prawo lub służące tylko inwestycjom celu społecznego. - Usłyszałem, że ziemię odbiera się wtedy, gdy musi powstać droga, szkoła lub obiekt wojskowy. Nawet mi się ten pomysł spodobał, bo wywłaszczenia często wstrzymują inwestycje - mówi Golińczak.

Patrząc na "ofiary", prawo odkupu stosowane było dość losowo. Odbiera się tereny o typowo rolniczym charakterze, ale też działki np. położone w pobliżu jeziora. Do odkupu dochodziło też, gdy ktoś ziemię próbował sprzedać. Tak stało się m.in. w przypadku Zygmunta Mogiła-Lisowskiego i jego siostry. Rodzinny majątek stracili dwa razy. Kupując ziemię od ANR, mieli pierwszeństwo jako zabużanie. Wykorzystali rekompensatę za wcześniej zabrane tereny. Potem jednak ANR zażądała zwrotu ziemi.

PARKIET

TAGI: grunty, odbieranie gruntów, nieruchomości, prawo, rolnik, tk, rolnicy, rolnictwo, ziemia, anr

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Parkiet

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~rolo [2010-02-22 16:50]

a jakby cena spadła
to mógłbym ja odsprzedać ANR po cenie kupna ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jerry [2010-02-22 16:36]

Nie powinno być takiego pojęcia jak
działka rolna,działka budowlana..Przykład powyżej.Facet sadzi ziemniaki,a podobno teren jest budowlany,inwestycyjny.Agencja istnieje tylko po to,aby kolesie mieli ciepłe posadki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jerry [2010-02-22 16:26]

Nigdy więcej rządów kolesi
PO

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jerry [2010-02-22 16:25]

A ja myslałem,że pojęcie spekulant
odeszło wraz z PRL-em.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zaklinacz koni [2010-02-22 16:17]

urzędnicze nieroby
Najlepiej zabrać komuś kto uczciwie kupił, nazwać go spekulantem, a potem za łapówkę odsprzedać pod hipermarket. To obraz polskich urzędników. Oczywiście jest garstka tych uczciwych, podobno, ale ja takich nie znam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Brytan. [2010-02-22 16:08]

Mafia gruntowa
chce uwłaszczać cudzą własnością swoich nepotów i znajomych królika ? ? ? Czyż nie tak ? ? ? Jak długo te złodziejskie szuje będą "kręcić lody" kosztem uczciwej części społeczeństwa ? ? ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Chłop [2010-02-22 15:58]

1000-letnia ANR
Działalność ANR przewidywano na 3 lata. Pracownicy i decydenci z tej Agencji zrobią wszystko, by ich synekurki trwały w nieskończoność.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~janus [2010-02-22 15:56]

SKORO oddaje sie ziemie Kosciołowi, Domy Zydom to
najwyzszy czas oddac tez ziemie dawnym wlascicielom. Uniewaznic reforme rolna z 1946 rok. !!! Chlopi wracac do czworaków.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JA [2010-02-22 15:38]

ziemia
ODEBRAC ZIEMIĘ , KTÓRĄ UKRADLI BANDYCI Z WATYKANU

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kostek [2010-02-22 15:49]

I gdzie jest furer Tusk ze swoim przyjaznym państwem?
Ciekawe jaką karę poniosą urzędnicy za to, że tak tanio sprzedali. Według tej zasady, to urzednicy powinni wpłacić różnicę ceny za złe decyzje, skoro od początku wiedzieli, że ziemia straci charakter rolniczy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Toja [2010-02-22 15:45]

Przekręty na ziemiach oddanych Kościołowi
mają niebotyczną wartość! Przykładem są Katowice, Kraków. Zgodnie z jaką ustawą uznaje się a priori, że te sprawy nie wymagają śledztwa? Będę wdzięczna za info.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~realista [2010-02-22 15:44]

w latach 90-tych najatrakcyjniejsze działki kupowali
pracownicy ANR. Płacili cenę jak za grunty orne, potem okazywało się, że to są działki budowlane. Łatwo sprawdzić po ile płacili, to dotyczy pracowników, czyli nie tak dużej grupy osób.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~BYŁY ROBOL [2010-02-22 15:35]

BO TO PRZEKRĘTY
CO UWŁASZCZYLI SIĘ NA NIE SWOIM.I TO CAŁA AGENCJA.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kredyt [2010-02-22 15:35]

UWAGA NA NORDEA BANK!!!
wysokie spready walutowe przy kredytach

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maniek [2010-02-22 15:18]

A bulterier?
Ciekawe, jak posiadłości bulteriera? Czy ktoś się tym zajmie i z jakim skutkiem?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~SS [2010-02-22 15:17]

TRYBUNAŁ TERAZ SIĘ OBUDZIŁ !!!!!!!!!
NAJWIĘKSZE PRZEWAŁY NA ZIEMI BYŁY W LATACH 90-tych TERAZ TO KOGO MAJĄ SĄDZIĆ ??????????????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~53 [2010-02-22 15:12]

Mam.....
Mam nadzieje że dotyczy to również K.katolickiego,tam to były przekręty.Poczytajcie Fakty i Mity.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~s.r. 56 l. [2010-02-22 15:04]

Wprowadzić obowiązkowe oplaty adiacenckie,
spekulanci znikną równie szybko jak sie pojawili.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~luki [2010-02-22 15:00]

To możliwe jest, tylko w Polsce.

odpowiedz