Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Racjonalne oszczędności domowe w dobie kryzysu

Money Expert | 01.04.2009 | 14:19

  A A A
 
Racjonalne oszczędności domowe w dobie kryzysu


(fot. Jupiterimages)

Firma, przyjmując nową strategię działania na kolejne 3,5,10 lat, powinna ją opracować w oparciu o różne scenariusze sytuacji, w jakiej przyjdzie jej działać. Mówiąc wprost, nie może zakładać, że prosperity będzie trwało wiecznie i powinna przyjąć założenie, że może nadejść załamanie w gospodarce. Firmy, które podjęły takie decyzje, przeżyją obecną depresję gospodarczą dużo lepiej i mniej boleśnie niż te, które takich wydarzeń w ogóle nie planowały.

Planowanie jest słowem klucz w kontekście minimalizacji skutków kryzysu. Niestety wiele osób nie uwzględniło, decydując się np. na kredyt hipoteczny czy inną inwestycję, że "wiosna" na rynku pracy kiedyś się skończy a dwucyfrowe podwyżki płacy zamienią się w dwucyfrowe bezrobocie. Kredyt hipoteczny jest swoistym zobowiązaniem, które powinniśmy zaciągać zarówno na dobre jak i złe czasy i w takiej perspektywie powinniśmy obliczać nasze możliwości finansowe. Nikt z nas nie dysponuje wehikułem czasu i nie jest w stanie zmienić podjętych już wcześniej decyzji. Trzeba jednak zrobić wszystko, by w miarę bezboleśnie przetrwać obecną sytuację. Pocieszeniem może być świadomość, że każdy kryzys ma wspólną jedną cechę - kiedyś się kończy.

Jeśli mamy problemy z domknięciem domowego budżetu, powinniśmy w pierwszej kolejności ocenić nasze tzw. sztywne wydatki, czyli opłaty stałe, które niezwykle ciężko zlikwidować. Zacznijmy od wspomnianego kredytu hipotecznego. Istnieje kilka możliwości umożliwiających zmniejszenie miesięcznej płatności. Jeśli jest to kredyt na lat 20, możemy wydłużyć okres jego spłaty nawet do 35 lat, dzięki czemu nasze raty mogą zmaleć nawet o kilkaset złotych. Możemy także porozumieć się z bankiem i przez pewien czas płacić same odsetki. Możemy również zamienić raty malejące na niższe raty równe. Oczywiście takie rozwiązania mają swoją wadę, jaką jest całkowity wyższy koszt kredytu na koniec spłaty. Zaznaczyć jednak warto, że do dawnej formy spłacania raty możemy za kilka lat powrócić. Jeśli posiadamy kilka kredytów gotówkowych, karty kredytowe i debety na koncie, możemy całość skonsolidować dzięki, uzyskując jedną ratę kredytu, która z pewnością ułatwi nam zarządzanie domowy budżetem.

Aby prawidłowo zarządzać budżetem w dobie rozwijającego się kryzysu, można skorzystać z kilku zasad z dziedziny logistyki, a dokładnie z części dotyczącej planowania zakupów oraz zarządzania zapasami. By w sposób precyzyjny ocenić naszą strukturę wydatków na produkty FMCG (szybkozbywalne), czyli artykuły spożywcze, chemiczne oraz kosmetyczne, najlepiej przez okres np. dwóch tygodni dokładnie notować, czego najwięcej kupujemy, ile nas to kosztuje, gdzie to kupujemy itp. Dzięki temu zabiegowi będziemy mogli ocenić, czy: wszystkie te produkty są nam potrzebne, czy możemy je zamienić na tańsze substytuty i czy możemy je kupować w tańszym sklepie. Kolejna istotna rzecz to częstotliwość dokonywania zakupów. Jeżeli codzienne sprawunki ograniczymy do minimum, a właściwie tylko do pieczywa, resztę kupując tylko raz w tygodniu, to oszczędzimy czas, paliwo i ograniczymy pokusę nieplanowanych zakupów impulsowych. Dzięki takiemu rozwiązaniu będziemy marnowali zdecydowanie mniej produktów, opróżniając nasz domowy "magazyn" praktycznie do samego końca. Wiadomo, że nie samym chlebem człowiek żyje, wydatków jest zdecydowanie więcej. Zatem przed podjęciem decyzji o zakupie, zaplanujmy, ile możemy wydać i tego konsekwentnie się trzymajmy. Wszelkie nadwyżki finansowe lokujmy na tzw. funduszu awaryjnym, odkładając wszystkie zaoszczędzone pieniądze najlepiej w banku, gdzie dostęp do nich będzie dla nas trudniejszy.

Możemy poszukać oszczędności również w innych aspektach naszego codziennego życia: do pracy dojeżdżać z sąsiadem lub przeprosić się z komunikacją miejską. Nie kupujmy codziennie kawy w automacie i kanapki w bufecie, ale przygotowujmy cały posiłek w domu i zabierajmy go ze sobą, termosy zostały stworzone właśnie do tego celu. Rachunki płaćmy przez Internet, najlepiej z darmowego konta bankowego. Dobrze, jeśli zapłacimy je wszystkie jednocześnie, gdyż dzięki temu będziemy dokładnie wiedzieli, jaki dochód pozostał nam do dyspozycji. By obniżyć wydatki na rachunki, uszczelmy okna, wymieńmy tradycyjne żarówki na energooszczędne, wypinajmy wszystkie urządzenia z kontaktów na noc, nie pozostawiajmy telewizora na tzw. czuwaniu. Zamiast kupować prasę codzienną przekonajmy się do portali internetowych. Nie dość, że informacje są aktualniejsze, to nic za nie płacimy. Możemy także zrezygnować z pełnego pakietu w telewizji kablowej. Zamiast płacić za telefon stacjonarny z abonamentem, możemy skorzystać z bezabonamentowej telefonii internetowej (tzw. VOIP). Nie dość, że otrzymujemy własny numer, to jeszcze rozmowy są zdecydowanie tańsze niż w tradycyjnej telefonii. Możliwości jest bardzo wiele. Takie zmiany nie spowodują wprawdzie, że nagle znajdziemy w portfelu kilkaset złotych więcej, ale w perspektywie dłuższego czasu zaoszczędzimy kilka tysięcy.

Wszystko może się udać, jeżeli zdecydujemy się na skrupulatnie planowanie. Postępując w ten sposób, nie karajmy się, odmawiając sobie wszelkiej przyjemności, ale nagradzajmy się drobnymi nagrodami za naszą chęć i upór, dzięki którym skutki kryzysu będą jak najmniej odczuwalne. Największą nagrodą natomiast będzie to, że w okresie rozkwitu gospodarczego, który z czasem nadejdzie, planowanie będziemy mieli już we krwi, dzięki czemu żaden kolejny kryzys nie będzie nam straszny.

Maciej Borowiak, Doradca Finansowy Money Expert SA

TAGI: oszczędności, kryzys, budżet domowy

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Bank, Debet

oceń
0
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~antek122 [2009-07-08 14:53]

Program do prowadzenia finansów domowych
Ja monitoruje swoje wydatki programem Budżet Domowy. Jak ktoś chce to można go ściągnąć ze strony fineco.pl

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polski robotnik [2009-04-04 14:26]

spytajcie sie kk
oni Ci w czarnych sukienkach juz wiedza jak "przetrwac'i nie tylko do 'pierwszego"

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pracodawca [2009-04-05 09:28]

POMÓŻCIE!!
co mam kupic bo juz sam nie wiem, Q7 czy Cayenne????

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
[2009-04-05 14:33]

księża to pijawki
oni nie wynoszą to z domu ,tego ich uczą w seminarjum.Jak była msza za ojca mego po mszy poszedłem zapłacić. Dałem 100zł bo w niedzielę, a ksiądz zrobił awanturę - gdzie dzieci, gdzie wnuki.powiedział, że mu przykro.Teraz mu naprawdę przykro bo nie chodzę do kościoła.Zrozumiałem ze zamało dostał na tacę.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ania [2009-04-06 00:36]

jeśli brakuje
A co zrobić, jeśli już zastosowało się wszystkie możliwe "cięcia" i dalej nie wystarcza? Nie jeść?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Kamil [2009-04-06 02:43]

Polska to smieszny kraj bez drog!!!!!!!!!!!
Wlasnie przylecialem do Polski z UK na swieta.. Czulem sie tutaj jak osoba medialna, ludzie zaczeli mnie obserwowac! Wcale to nie bylo fajne, w Wielkiej Brytanii nikt na mnie w ten sposob nie patrzyl.. Mialem na sobie chyba ciuchy z river island, slyszalem ze ceny sa potrojone w polsce w tym sklepie.. Pleta mojego komentarza jest to, ze jestesmy bardzo zawistnymi ludzmi.. Nie mieszkam w Polsce dlatego, bo nie odpowiada mi mentalnosc ludzi, wredna hamska obsluga w sklepach i wszedzie. Ostatnio ze zlosci wywalilem ser za lade:/ bo ekspedientka potraktowala mnie gorzej od zlodzieja.. Wyjechalem do UK nie ze wzgledow zarobkowych, ale z ciekawosci.. I dovhodze do wniosku, ze w tym kraju nie da sie zyc. Nawet zauwazylem, z jak jakis produkt w Anglii kosztuje 1 funta, to w Polsce czasami 13 zl!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ania [2009-04-06 00:49]

Jem mało
Sama gotuję, wódki nie piję, na wczasy nie jeżdżę, bo mnie nie stać, a i tak po zrobieniu niezbędnych opłat nie starcza mi na jedzenie (skromne) do końca miesiąca.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~czarna godzina [2009-04-05 22:51]

oszczędzanie
Jak po wojnie "zegara się nie kupi, bo zegar jest na rynku..."akcja "O". Wraca komuna wielkimi krokami.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~niezależna [2009-04-05 22:36]

To ile następnych lat jeszcze mam oszczędzać!
Za komuny - oszczędzać, bo były zakręty dziejowe, za kapitalizmu też mam oszczędzać, bo banki i spekulanci wywołali kryzys. To my zwykli zjadacze chleba musimy za to płacić i to my mamy ciągle oszczędzać! No, a nasza władza, a prezesi spółek skarbu państwa, a właściciele firm, a finansjera?!Może czas obniżyć te wygórowane wynagrodzenia o połowę, przestać płacić premie za nieudolność i doprowadzanie do strat! Premie miały być za wyniki, a nie za zadłużenia i straty! Firmy polskie padają, a Panowie droczą się na górze o krzesełka i który z nich będzie ważniejszy! Wraz z upadaniem firm rośnie bezrobocie i coraz większa bieda, a wy mówicie o oszczędzaniu - na czym? Na żywności czy na opłatach, które rosną zastraszająco szybko i rząd nic nie robi w tym kierunku, bo przecież ważniejsze jest krzesełko na szczycie G20. Reszty nikt nie widzi, albo stara się nie widzieć, bo to niewygodne!I niewarte uwagi mediów ścigających tylko ogłupiającą sensację na parę chwil! Widz e, jak w mojej rodzinie po kolei tracimy pracę, bo nastąpił zastój w firmach - nikt im nie pomaga- tylko je dobija, a z tym zatrudnionych.Włączam telewizor i co ..., który jest ważniejszy - prezydent czy premier? A może zapytać społeczeństwo, ale bez przekrętów!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Syngi [2009-04-05 09:36]

oszczędności w wydatkach domowych
Faktycznie można skorzystać z telefoni komórkowej,ale jak rozwiazać problem internetu-w rosądnej cenie-to co się obecnie oferuje to jest po prostu lichwa. A tyle się mówi o nowoczesnych technologiach,O.K.ale nie dla najuboższych,bezrobotnych,rencistów,emerytów itp.czyli większości społeczeństwa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kul [2009-04-05 12:27]

Brawo rząd PSL-PO
Dzięki wysokim cenom Polacy nauczą się w końcu osczędzać!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~k [2009-04-05 10:04]

Państwo często oszczedzanie czyni bezsensownym
Gdy wszyscy zaczną oszczędzać energię, koncerny energetyczne zobaczą, że spadły im dochody, państwo - że spadły wpływy z VATu. Co zrobią? Podniosą ceny, np. za przesył. Zobaczcie: kotłownie opalające węglem i miałem płaciły do Urzędów Marszałkowskich tzw. opłatę ekologiczną od każdej tony opału za zanieczyszczanie środowiska. W ostatnim roku cena węgla poszła bardzo w górę. Wiele kotłowni zaczęło przechodzić na węgiel brunatny i trociny. Taniej, a poza tym opłata ekologiczna za ten opał była b. mała. Ale urzedy zobaczyły, że mniej ludzi pali węglem kamiennym i miałem, że na skutek tego spadły im wpływy i już podniesiono opłatę na węgiel brunatny i trociny. Sądzę więc, że gdy dojdzie do masowego korzystania z darmowej energii słonecznej, nasze władze i ją opodatkują. Bo nie obywatelom ma być dobrze, a władzy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
52.256406,21.017175 [2009-04-05 11:14]

tańsze lokum, gotuj sobie sam/a, używaj rower, nie pij alkoholu
jak sport to jogging, na wczasy do babci, gazety w czytelni.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~dady [2009-04-05 14:00]

nowa PRL
kto sie nie nauczyl w PRL- lu jak mozna "przezyc " do 20-go,dzisaj nie bedzie ma pojecia,jak "przezyc" do 15-go.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Quela [2009-04-05 05:11]

Co ten facet gada? Jakie dwucyfrowe podwyżki? Co nas tak poucza?
Rady w sprawie kredytów wcale nie sa aż tak dobre- po co więc ich udziela? Czy nie wie że Polacy myślą?Przeciez to mądry naród, tylko tym nagórze wydaje się że jest inaczej. Polacy od dawna oszczędzają na czym się da.Zaciskali pasa od czasów PRL-u i nadal to robia, aż brakło dziurek-już klamra. A oni jeszcze i jeszcze.( Niech u siebie znajda oszczędności i sami zaczną oszczędzać) Idąc tokiem ich rozumowania to : najlepiej nie zaciagac kredytów, nie jeść, nie kupowac środków czystości, nie uzywać energii i gazu, wodę jedynie z rzeki itd. Czyli życ przy polanie jak w epoce kamienia łupanego ,bo nie ma jak i na czym zaoszczędzić....Brawo autorowi i jego podobnym!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mastynia [2009-04-04 22:21]

do 1-ego
nie wyjechałam za granicę, pracuję i mam się dobrze, a na kredyt nigdy nie żyłam

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~polski robotnik [2009-04-04 14:32]

pytam sie matki Kaczynskich -dwóch
jak ona daje sobie rade do pierwszego?

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zdzisław [2009-04-05 08:23]

Może księża pomogli by wiernym?
Gdyby księża w dobie kryzysu zbierali na tacę np.raz w miesiącu.Jaka była by ulga dla biednych którzy zaoszczędzili by parę złotych na chleb.Księża przesiedli by się z luksusowych samochodów na rowery to wyszło by im na zdrowie

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~MB [2009-04-04 23:51]

Koniec biadolenia
Ok, rozumiem, że sytuacja jest trudna, ale samo biadolenie nad swoim losem nic nie da. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Macie pomysły na poprawę sytuacji? Tylko nie piszcie tekstów typu: "rozstrzelać wszystkich z Wiejskiej", itp. Konkrety Panie i Panowie, konkrety!!!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~teska 1954 [2009-04-05 16:35]

rozgoryczenie że trzeba życ w tym kraju
ja mam 580 zł z tego 300 sam czynsz /zostaje 280 zł / pytam sie na co . a te bzdury o pomocy w znalezieniu pracy po 50 to jedno wielkie oszustwo i poniżanie ludzi którzy przepracowali 35 lat /za stary aby pracowa c / więc go zwolnic ,emerytury wczwśniejszej nie dac niech zdycha . Prawda Pani Fedak , Panie Tusk i inni wielce napracowani . Macie setki tysięcy ludzi na sumieniu / Jak możecie z tym życ/Zakłamne istoty/ponoc katolicy ha, ha

odpowiedz