Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Polska Dziennik Łódzki Co lepsze: oszczędzać czy kupować

Polska Dziennik Łódzki | 28.03.2009 | 09:23

  A A A
 
Co lepsze: oszczędzać czy kupować


(fot. Jupiterimages)

Kryzys dopadł nas niespodziewanie, kiedy jeszcze podziwialiśmy opaleniznę ostatniego lata. Najwięksi optymiści wśród ekonomistów sądzą, że wraz z końcem najbliższych wakacji zaczniemy z wolna wychodzić na prostą. Pesymiści mówią o przynajmniej 2 latach. Jeśli wierzyć w pierwszą prognozę, można powiedzieć, że jesteśmy już na półmetku. I wciąż żyjemy, przynajmniej większość z nas.

Marszałek województwa Włodzimierz Fisiak triumfalnie niedawno ogłosił, że nasz region z kryzysem radzi sobie lepiej niż inni w Polsce. Mniejsze bezrobocie, więcej optymizmu i tak dalej. Po udanym propagandowo wstępie musiał jednak przyznać, że jednym ze źródeł naszego sukcesu jest dotychczasowe zapóźnienie.

Bo kryzys po łódzku to paradoks za paradoksem.
  • Z jednej strony armia bezrobotnych w regionie wzrosła od października o 25 tysięcy ludzi (z 92 do 116 tys.), a w tym roku już kilkanaście firm zgłosiło duże zwolnienia grupowe. Rekordziści wyrzucają na bruk po 300 pracowników. Ciągle pojawiają się niepokojące doniesienia o inwestorach, którzy rezygnują z budowy fabryk oraz plotki, że z Łodzi ucieknie Dell.
    Z drugiej strony wiadomo - i są to informacje bardziej oficjalne - że ten sam Dell, zamiast z Polski uciekać, przenosi do Łodzi produkcję z irlandzkiego Limerick. Podobnie może zrobić Indesit, który wynosi się z Włoch. Zawdzięczamy to kryzysowi. A jeśli chodzi o bezrobocie - gdzie indziej jest dużo wyższe.
  • Co trzeci z nas oszczędza już na jedzeniu i ubraniach. Tymczasem w większości przypadków nie ma do tego żadnych przesłanek, no może poza owczym pędem. Niewiele się o tym mówi, ale płace w regionie łódzkim wzrosły w porównaniu z początkiem zeszłego roku o ponad 8 procent. A tylko na samej tańszej benzynie jesteśmy "do przodu" o około 100 zł miesięcznie.
  • Wprawdzie nieoficjalne badania pokazują, że sklepy mają nawet o 30 procent mniej klientów, jednocześnie jednak województwo łódzkie jest jedynym w kraju, gdzie po Nowym Roku produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w porównaniu ze styczniem 2008 roku.
  • Światowy kryzys wywołał sektor finansowy. Tymczasem w naszym regionie banki mają się nieźle, stosunkowo niewielkie zwolnienia zapowiedziały tylko PKO BP oraz NBP. Paradoksalnie to firmy produkcyjne redukują zatrudnienie całymi setkami.
  • W Aleksandrowie Łódzkim doszło w mijającym tygodniu do pierwszego w Polsce ksenofobicznego protestu przeciw pracującym u nas obcokrajowcom. Poszło o 98 Filipińczyków z firmy Okna Rąbień. Do demonstracji może też dojść w Elektrowni Bełchatów, jeśli tylko władze firmy zdecydują się sprowadzić 400 Pakistańczyków. Polacy boją się o pracę, tak jak boją się o nią Brytyjczycy, wyrzucający do domu naszych robotników. W kryzysie wzrost takich nastrojów to rzecz normalna.
O dziwo jednak, szefowie firmy Okna Rąbień dalej narzekają, że mają zapotrzebowanie, tylko chętnych do pracy wciąż w Aleksandrowie nie widać...

Nie jest tak źle

W 1990 i w 1997 roku Łódź należała do miejsc najmocniej dotkniętych skutkami recesji. Monokultura gospodarcza - krótko tłumaczyli ekonomiści. To fakt, poza fabrykami włókienniczymi, a później hurtowniami z ciuchami niewiele mieliśmy. Gdy dla naszej odzieżówki załamał się rynek wschodni, miasto nie miało do zaoferowania nic w zamian. W efekcie na przełomie wieków bezrobocie doszło do 20 procent.

Od tego czasu wiele się zmieniło. Nie tylko szyjemy ubrania, ale też montujemy komputery, składamy lodówki, produkujemy leki, a niedługo będziemy budować autostrady.
Efekt? Najnowsze dane GUS pokazują, że nowa fala bezrobocia dotknęła nasz region w mniejszym stopniu niż resztę kraju. Inni mają średnio 10,5 procent, my - 10. Innym słupki skoczyły od października o 1,7 punktu procentowego, nam o 1,4. A w samej Łodzi zaledwie o 1 procent. To godne uwagi, bo przez lata w tej materii lokowaliśmy się poniżej przeciętnej.

Sprzedaż przemysłu wzrosła w ciągu ostatniego roku o 2 procent. Jesteśmy w tej kategorii jedynym województwem na plusie. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w porównaniu z styczniem 2008 o 12,7 proc., a więc blisko dwa razy więcej niż wynosi średnia krajowa. Pod względem nakładów inwestycyjnych na głowę mieszkańca (2146 zł) jesteśmy na czwartym miejscu w kraju.

Tymi danymi chwalił się marszałek Fisiak. Należy jednak dodać, że ze średnią płacą na poziomie 2,7 tysiąca zł brutto lokujemy się na piątym miejscu od końca. Zarabiamy 100 zł więcej niż mieszkańcy Świętokrzyskiego i 500 zł mniej niż Ślązacy. Może więc jest tak, że naszym głównym atutem ciągle jest tania siła robocza. Może to nasza bieda ściąga zachodnie fabryki i blokuje zwolnienia w już istniejących zakładach?

Na szczęście nie jest chyba tak źle, jak pisze "Wprost". Tygodnik ten zamieścił niedawno złowieszczą mapę Polski, z której wynika, że płace w całej Polsce spadły między grudniem a styczniem nawet o 10 procent. W Łódzkiem upadek miał być szczególnie bolesny, bo z pułapu 3,1 tys. zł. Takie stawianie sprawy to jednak duże nadużycie. Jeśli bowiem spojrzeć na dane GUS, w styczniu średnie wynagrodzenie zawsze jest niższe od grudniowego. Wszak pod koniec roku przeciętną zawyżają sztucznie trzynastki, nagrody, gwiazdkowe premie.

Porównując rok do roku, okaże się, że w styczniu nasza płaca wzrosła o 220 zł, a więc o 8,8 procent. Całkiem nieźle.

A teraz pora na ciemną stronę kryzysu w naszym regionie.

TAGI: oszczędności, handel

ZOBACZ W SŁOWNIKU: Bank

oceń
0
0
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~Nico [2009-03-28 15:24]

Ja latam sobie do Londynu na zakupy,
na wysprzedaże.Ostatnio kupiłem sobie złoty łańcuch na szyję i bujam się w nim teraz po mieście

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mol [2009-03-30 10:12]

Do kogo to pytanie
do garstki społeczeństwa. 95% nie ma możliwości na żadne oszczędzanie. Ludzie sa niewolnikami obcego kapitału, który wyciska wszystkie możliwości z człowieka za minimalną płacę, która ledwo daje wyźyć w miesiącu. Więc do kogo ta mowa?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bolo [2009-03-30 09:00]

kryzys... to swiatna bajka
.... wytwór nieudolnych managerów, którzy przestali panować nad tym co robili)) właśnie po to stworzony, by zredukowac koszty i nabić sejfy))) ludzie - tak was przerazili (ci co są zwalniani mają najgorzej) że wszyscy czekają ( i mają czekac póki management nie skończy zgarniać kasy)... fajnie jest))) pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
pomponinka [2009-03-30 08:45]

ja nie mam
wyboru ja muszę oszczędzać i mniej kupować, oszczędzać na jedzeniu!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Optias [2009-03-30 08:41]

moja teza
najlepiej brać przykład z rządu i kraść

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zenek [2009-03-29 03:30]

Aresztować Rydza! To rozwiąże problem
niskich emerytur, na które skarżą się starsze kobiety w beretach.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Szwedka [2009-03-29 14:06]

na polmetku!?! pobozne zyczenia
jak w Europie kryzys sie bedzie konczyl to Polska bedzie w polowie drogi, a na razie kryzys sie rozwija w najlepsze i konca nie widac, zwonienia w Szwecji wcale sie nie skonczyly a wrecz przeciwnie w Ericssonie ludzie musza czekac do konca maja na decyzje o zwolnieniu, zlotowka sie oslabia, bezrobocie w kraju rosnie, Polacy za granica maja coraz mniej pracy, to jeszcze beda wracac do kraju, a gdzie ci analitycy byli przed krachem, jakos nikt swiata nie uratowal, tylo to skomplikowane analizy sa warte

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~www.tnij.com/kuler [2009-03-28 13:19]

jaki kryzys
w warzywniaku u mnie na osiedlu wciąż duży ruch

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Antek [2009-03-29 00:21]

Prezydent Kropiwnicki
najlepszym prezydentem w Polsce! Tak trzymać!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~neo [2009-03-29 06:07]

Jaki kryzys???
To dotyczy państw na zachód od Polski i korporacji spekulujących na giełdach. Nas sztucznie w to wciągają i to bardzo skutecznie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miastowy [2009-03-29 03:32]

Znów ta Łódź! Zaorać
to miasto zła!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kul [2009-03-28 18:54]

Brawo rząd PSL-PO. Kryzysu żadnego nie ma!
Kryzys był, gdy rządził PiS-LPR-SO!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Anglik [2009-03-28 23:55]

TYLKO NIE PAKÓW
Jeśli w Polsce ktokolwiek chce zatrudnić paków to ma pomylone garki.Wyjatkowo niebezpieczni,wszystkich ale nie ich.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~szaraczek [2009-03-28 23:45]

Żądam podania
prawdziwych faktów i danych o zarobkach Polaków...żadnych durnych i wyssanych z palca średnich na podstawie zarobku grupy tysiąca osób! Niech Urząd Skarbowy na podstawie zeznań PIT poda ile procent rodaków zarabia w przedziale od...do... tak powiedzmy co 100zł...nagle okazałoby się że 70% pracujących 800-900, 15% 2500-2600...i 1% 1000000 i więcej...tak później mamy średnią krajową 3000!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nick [2009-03-28 23:39]

Zwolnienia w PKO ?
Zwolnienia zapowiadane przez PKO BP brzmi jak kpina z logiki gospodarczej. Bank państwowy w okresie kryzysu powinien mieć mnóstwo pracy. Jako jedyny bank musi brać udział w ożywianiu gospodarki. Jako jedyny powinien inwestować w dobie kryzysu. Inwestować w udzielanie kredytów ! Pieniądz fiducjarny w kryzysie staje się trampoliną gospodarczą. Dlaczego ? Państwo może zaciągnąć kredyty walutowe i sprzedać je za złotówki na własnym rynku. A co się stanie, jeżeli nie weźmie kredytu, a sprzeda złotówki ? Czysty zysk dla umiejących to sobie wyobrazić. Pieniądz fiducjarny w okresie prosperity staje się kamieniem u szyi, jak to ma miejsce w Stanach. Ciekawostka ! Proces gospodarczy, z naprzemiennie występującymi fazami wzrostu i oczyszczenia, opisany jest w ... Biblii. Przeżytek ? Alfred.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kuna [2009-03-28 21:04]

co za bzdury bezrobocie u nas wzrosło i to dużo wczoraj nasi szefowie oraz
pracownicy pojechaliśmy do Warszawy walczyć o przetrwanie zakładu zostaliśmy kompletnie olani a zakład i tak upadnie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Icek [2009-03-28 19:52]

Tanio kupić drożej sprzedać.
Tak jak słońce rano wstaje i zachodzi po południu, tak pieniądz wstaje i upada, tak jak bogactwo i bieda.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marcin [2009-03-28 19:37]

To jest kłamstwo
Kryzys nikogo nie zaskakuje niespodziewanie, niespodziewanie zaskakują ci, co kryzys wywołują. Wywołują, bo chcą umocnienia określonej waluty. Tracą oczywiście biedne kraje które oddają z nawiązką to co dostały w ramach pomocy i ci którzy się nadmiernie wychylili. Mam tu na myśli Chiny i Japonię, która dużo ucierpiała.Jedno jest pewne, ktoś trzyma lejce w jednym ręku i kieruje dobrobytem i biedą. Ludzie przypuszczają, że To Naród Wybrany tym trzęsie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~emerytka [2009-03-28 19:01]

Kryzys
Kiedy niepewne jutro, nie kupuje sie ubran, ani mebli, ani sprzetu gospodarstwa domowego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~emma37 [2009-03-28 18:53]

dobrze powiedziane...
dobrze...napisane, jak najbardziej sie zgadzam...

odpowiedz