Tego lata w Bravo zadebiutował NYC Prep, telewizyjny program typu reality oparty na serialuPlotkara. Kiedy kamery śledziły poczynania grupy najbardziej uprzywilejowanych dziedziców majątku z Nowego Jorku, wyłonił się obraz "niegrzecznego chłopca": PC Petersona.
PC, początkujący aktor, który stale afiszuje się ze swoim hasłem przewodnim "pieniądze dają władzę", swoim gwiazdorskim zachowaniem wywołał burzę w Internecie. Jego zdjęcia pojawiły się ostatnio na stronach magazynu New York Magazine, który cytował jego słowa "ludzie wprost marzą, aby zachowywać się jak dupek". W ostatnim odcinku pokazano jak przestawiał krzesła, krzycząc: "Nie przywykłem do fizycznej pracy".
Na to wszystko z przerażeniem patrzy dziadek PC, Peter G. Peterson. Syn greckich imigrantów, senior rodu Petersonów, był za rządów prezydenta Nixona Sekretarzem Handlu. W 1973 roku został prezesem Lehman Brothers, a następnie w 1985 roku został wspólnie ze Stevenem Schwarzmanem współzałożycielem giganta inwestycyjnego Blackstone Group. W zeszłym roku na liście Forbes 400 Najbogatszych Amerykanów zajął 147 pozycję, z majątkiem 2,8 miliarda dolarów. Znaczną część swoich pieniędzy przeznaczył na cele dobroczynne.
W ostatnio wydanym pamiętniku, The Education of an American Dreamer, Peterson krytykuje niektórych z byłych współpracowników jako "zepsutych i niewdzięcznych palantów" w związku z ich obsesją na punkcie pieniędzy i sławy. Równie dobrze mógłby mówić w ten sposób o swojej własnej rodzinie.
Mimo różnych korzyści, odziedziczony
majątek może często stanowić swego rodzaju przekleństwo, umożliwiając drugiemu i trzeciemu pokoleniu, przyzwyczajonemu do wystawnego życia, korzystanie z różnego rodzaju rozrywek, zarówno tych o dobrej, jak i złej sławie.
Prawdopodobnie największą skandalistką wśród dziedziczek majątków jest Paris Hilton, wnuczka hotelarza Williama Barona Hiltona. Paris okryła się niesławą w 2003 roku, po tym kiedy w Internecie opublikowano bez jej zgody materiał wideo, przedstawiający jak uprawia seks z byłym chłopakiem. W 2007 roku odbyła krótki wyrok więzienia po złamaniu warunków nadzoru kuratorskiego, w związku z wcześniejszą karą za jazdę pod wpływem alkoholu.
Ale Paris na złej sławie zarabia całkiem duże pieniądze. W okresie od czerwca 2008 roku do czerwca 2009 roku zarobiła 8 milionów dolarów na podpisanych kontraktach, a także opłatach za wykorzystanie wizerunku i występach telewizyjnych.
Przyszłych dziedziców majątku gubią również incydenty z narkotykami. W kwietniu zeszłego roku Hans-Kristian Rausing, syn miliardera w branży opakowaniowej - Hansa Rausinga, został wraz z żoną Evą oskarżony o posiadanie heroiny i kokainy. Para, która obraca się w królewskich kręgach (książę Karol jest uważany za przyjaciela rodziny), wpadła w kłopoty po tym, kiedy Eva rzekomo próbowała wnieść w swojej torebce narkotyki do Ambasady Amerykańskiej w Londynie. W rezultacie została przeszukana ich warta 8 milionów dolarów posiadłość i również w niej znaleziono narkotyki.
Rodzina Hansa Kristiana Rausinga wydała oświadczenie, w którym stwierdzili, że "są głęboko zasmuceni" wydarzeniami, prowadzącymi do aresztowań i zadeklarowali pomoc parze w walce z nałogiem. Odstąpiono od wymierzenia kary, pod warunkiem, że para skieruje się do poradni odwykowej.
W międzyczasie trudna lekcja okazała się konieczna dla Fredricka B. "Cannona" Smitha, syna szefa FedEx Fredericka Smitha. W 2007 roku Cannon został wysłany na rok do szkoły wojskowej po tym, kiedy został przyłapany na posiadaniu ekstazy. Obecnie jest rozgrywającym na Universytecie Miami.
W 2005 roku Michael O'Brien Pickens, syn potentata w sektorze ropy, T. Boone'a Pickensa, został oskarżony o manipulację kursem akcji na niszowych rynkach "Pink Sheets" i OTC Bulletin Board. Na oszustwie zarobił rzekomo 300.000 dolarów. Po jego przyznaniu się do winy, nakazano mu zapłatę 1,2 miliona dolarów tytułem rekompensaty. Rachunek opłacił jego ojciec.
Niektórzy rodzice są jeszcze bardziej pobłażliwi. Potentat słynący z marki Virgin, Richard Branson, wraz z synem Samem zostali oskarżeni o wspólne palenie marihuany podczas wycieczki surfingowej w Australii. "Nie uważam, aby okazyjne wypalenie skręta było czymś złym. Wolę, aby mój syn robił to w mojej obecności, niż po kryjomu" - powiedział Branson.
Tatiana Serafin
Forbes