Rozwój światowej gospodarki, powszechna informatyzacja, stały wzrost zapotrzebowania na energię przy "skończoności" tradycyjnych, kopalnych surowców energetycznych, obserwowane globalne zmiany klimatyczne - wszystko to powoduje, że światowy biznes mając świadomość wpływu na funkcjonowanie całych wielkich grup społecznych coraz częściej wiąże rentowność inwestycji z wartościami etycznymi. Inwestorzy, także i w Polsce rozumieją, że w "globalnej wiosce" Herberta McLuhana wymogiem czasu staje się zmiana podejścia do prowadzenia biznesu.
Filozofia SRI w biznesie stanowi odejście od filozofii maksymalizacji zysków za wszelką cenę - tłumaczy Grzegorz Świetlik, dyrektor przedstawicielstwa Fortis Investments w Polsce.
To przyznanie, że inwestując zostawiamy po sobie "ślad na piasku". Jeszcze nie tak dawno, nie ważne były koszty społeczne czy szkody w środowisku wynikające z działalności spółek, w które inwestowano. Istotny był tylko zysk - podkreśla dyrektor Świetlik.
Na przykład przy wydobyciu ropy naftowej liczyło się tylko to, aby było ono jak najszybsze i jak najtańsze, bez uwzględniania szkód, jakie się przy okazji czyniło w środowisku. Jeżeli nawet firma musiała zapłacić karę finansową, w ogólnym rozrachunku okazywało się, że i tak było to dla niej opłacalne - zauważa Grzegorz Świetlik z Fortis Investments.
Początki inwestowania w SRI sięgają lat osiemdziesiątych i wynikały przeważnie z pobudek religijnych. Pojawiły się ograniczenia inwestycyjne zabraniające angażowania środków w spółki tytoniowe lub produkujące wysokoprocentowy alkohol. Także statut niektórych fundacji społecznych zabraniał inwestowania na przykład w producentów broni. Na początku (I faza) było to więc tzw. pilnowanie swojego sumienia, ponieważ wyniki tego typu funduszy mogły być dużo gorsze od wyników tradycyjnych funduszy np. gdy mocno w górę szły ceny papierów zyskownych spółek tytoniowych. Jednak po jakimś czasie okazało się, że ich zyskowność bardzo się zmniejszyła, i że tak naprawdę większe zyski wypracowuje się inwestując odpowiedzialnie. Nastąpiło to w momencie gdy ruszyła lawina pozwów sądowych o odszkodowania i spółki te zaczęły robić rezerwy. Wtedy to zaczęto tworzyć nowe strategie inwestycyjne np. przyjmując zakaz nieinwestowania w środowiskowych trucicieli. Obowiązywała już wówczas wśród inwestorów (II faza) polityka doboru spółek, które w porównaniu z innymi firmami z tegoż sektora są najbardziej "odpowiedzialne". Jeżeli musimy trzymać w portfelu "przemysł ciężki", to kupmy papiery zyskowne takich spółek, które "trują najmniej" - opowiada dyrektor Świetlik.
Naczelna rola edukacji
W jego opinii od początku XXI wieku mamy do czynienia już z tzw. III fazą. Inwestuje się w firmy najlepsze w swoim sektorze, ale tylko takie, które coś robią efektywnie dla ochrony naszej planety. Na przykład angażuje się środki w te spółki, które usuwają azbest albo w przedsiębiorstwa, które produkują materiały o właściwościach zbliżonych do azbestu, jednak nie tak trujących. Natomiast w przypadku spółek produkujących energię elektryczną, inwestuje się w te firmy, które wytwarzają ją w czysty sposób albo usprawniają proces wytwarzania i przepływu tejże energii.
Zdaniem Ariadny Aurigi-Borówko, prezes zarządu Stowarzyszenia na rzecz Bezpieczeństwa Finansowego Obywateli RP, SRI wpisują się w widoczny światowy trend. Są ważnym elementem szerszej koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR), która stawia pod znakiem zapytania twierdzenie guru konserwatywnej ekonomii Miltona Friedmana, że "the business of business is business".
Celem biznesu XXI wieku staje się długofalowy zrównoważony rozwój organizacji gospodarczej i budowanie przewagi konkurencyjnej wpisane w proces dialogu społecznego. Bowiem każde przedsiębiorstwo prowadząc swą biznesową działalność współistnieje w danym środowisku z innymi uczestnikami życia społecznego i musi starać się o to, by zostało pozytywnie ocenione przez - strategiczne z punktu widzenia jego interesów - grupy, takie jak klienci, inwestorzy, społeczność lokalna i inne. Tak rozumiana społeczna odpowiedzialność biznesu to nie filantropia, ale świadome oddziaływanie przedsiębiorstwa na otoczenie, gdzie lepsze rozpoznanie oraz dostosowanie się do wymogów i potrzeb społeczeństwa prowadzi do wzrostu konkurencyjności.
Szczególną rolę w budowaniu nowego społeczeństwa XXI wieku odgrywa szeroko rozumiana edukacja. Ta sfera, zwłaszcza dla sektora finansowego, winna należeć do najważniejszych obszarów prospołecznych działań z uwagi na charakter świadczonych usług, wymagających szczególnego zaufania społecznego. Edukacja może przynieść konkretne korzyści biznesowe, bowiem coraz bardziej świadomi konsumenci mają coraz wyższe oczekiwania.
Takie wartości jak transparentność działań, stosowanie etycznych zasad w prowadzeniu biznesu, zaangażowanie w rozwiązywanie ważkich społecznych problemów budują trwałe relacje między uczestnikami rynku finansowego, oparte na poszanowaniu wartości i wzajemnych interesów. Społeczna odpowiedzialność biznesu finansowego, w tym wymiarze będzie mieć wkrótce kluczowe znaczenie dla długofalowego wzrostu, przyczyniając się zarówno do poszerzenia możliwości biznesowych jak i redukcji występujących zagrożeń - twierdzi Ariadna Auriga-Borówko.